Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ale ludzie czasem wpłacą kwotę 600zeta, czasem 100;) wtedy wiosna musiałaby kontrolowac wplacone kwoty i powiadamiac nas o kazdej wplaconej kwocie...czy to by nie bylo dla niej obciazenie?

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jezeli chodzi o mnie nie jest to klopot - zreszta wiekszosc psow, jakie mam w DT tak wlasnie jest oplacane.
Gdy docieraja do mne pieniadze, pisze o tym na watku psa podajac kwote, imie i pierwsza litere nazwiska (chyba, ze w tytule pojawia sie nick).
Wazne dla mnie jest tylko to, aby bylo napisane, na jakiego psiaka sa to pieniadze.

Posted

Rybka_39 napisał(a):
Wiosna spadłaś mi z nieba!!
Ja mam deklaracje z różnych forum, dawać tutaj konto, 200zł to od razu sie uzbiera!!!:multi::multi:


hmn... Wiosna nie tak całkiem z nieba spadła, bo ja Jej wczoraj cały dzień wierciłam dziure w brzuchu...albo raczej w hoteliku....

ale Rudzik jest chory... dramatycznie kaszle....nie wiem co robić czy mam go wieźć do Wiosny... przypuszczam, że w jej stronach wet jest tańszy niż u mnie... u mnie są tylko dwa gabinety na cale miasteczko pełne yoreczków i beagli, wet krzyczy sobie sześć dych za przepisanie kropli do oczu... u mnie jest marnie... czy Wiosno masz niedrogo i szybko opieke weta u siebie?

Posted

Może złapał to co Nemo?
Nemo okropnie kaszlał, wręcz się dusił
Dostał abtybiotyki i syropek. MOże masz w domu chociaż syrop z babki lancetowatej albo coś innego łagodzącego?

Posted

Neris napisał(a):
Może złapał to co Nemo?
Nemo okropnie kaszlał, wręcz się dusił
Dostał abtybiotyki i syropek. MOże masz w domu chociaż syrop z babki lancetowatej albo coś innego łagodzącego?


jestem astmatyczką, większość syropów jest niewskazana...więc nic nie mam w domu,
zaaplikowałam mu salbutamol wziewnie w malej dawce ale.....
nie na wiele sie zdało....
kiedy bedzie rano? co za biedactwo....

poza tym nawet troche nie jest agresywny... do moich psów i kota totalnie obojętny, nawet raz nie szczeknął...

Posted

w moich okolicach weci sa tylko 'gospodarczy' - malo kto mysli tu o leczeniu psa :roll:
Ja jezdze z psami do 'mojego' weta do Gliwic, gdzie do niedawna mieszkalam - i choc daleko, jest to wet bardzo, bardzo zaufany i po prostu warto tam jechac.

Mam podstawowe leki u siebie, skontaktuje sie wiec z wetem i zobaczymy, czy trzeba bedzie jechac, czy zaczac od tego, co mam.

Posted

w takim razie bede zmuszona isć do mojego miejscowego weta, mimo że drożyzna, a ja goła..... ktoś go musi zobaczyć, bo on sie koszmarnie męczy...chociaz może jednak troche mu pomogło...

Posted

mysle, ze mozesz przywiezc go tutaj - ja od razu skontaktuje sie z wetem, jesli bedzie trzeba, pojade tam od razu, a jesli sie uda i potrzebne beda tylko te leki, jakie mam, to koszty leczenia nie beda wysokie.

Posted

Rybka_39 napisał(a):
Czyli mam podawać konto do wiosny?;)

tak podawaj konto do Wiosny.... ja przewioze Rudzika do Niej prawdopodobnie w środe,

on tak źle się czuł że jednak poleciałam rano odrazu do weta....jutro i pojutrze mam jeszcze z nim podejść- podobno ma zapalenie tchawicy i krtani wywołane m.in. lekką niewydolnością krążeniową.... ale jakiegoś wielkiego zagrożenia podobno nie ma......

Posted

leży biedulek... chyba po lekach troszke mniej pokasłuje.....

jest przeuroczy, tak patrzy w oczy, czeka na przyzwolenie, grzeczniutki, w miare jakoś chodzi na smyczy...wdzięczny za każdą pieszczotę... absolutnie nie wykazuje nadal ani cienia agresji ani do psow ani do kota...

na szczęście ma apetyt, więc chyba wyzdrowieje, tak kochany pyszczek i patrzy tak przejmująco w oczy, że ja ryczałam jak durna u weta(chociaż pies nie jest jakoś śmiertelnie chory przeciez...)ale on tak pytająco spogląda co chwilkę....i z taką ufnością...
Koniecznie potrzebuje ludzkiego przewodnika, przy budce prawdopodobnie zdechnie, długo to nie może trwać, psy go w ogóle nie interesują...tylko chce być w poblizu człowieka... nawet jak wstaję na chwile po coś to zrywa sie ze snu i biegnie za mną chrychając...żebym tylko nie znikneła...

a jak wychodzę na dwór z pozostałymi psami to tym ochrypłym głosem szczekał przez balkon na całą dzielnicę za nami...

skromniutki kładzie sie przy nogach, nie pcha sie na kanapy czy fotele...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...