Agnes Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 witam! nie za bardzo wiem jak mam traktowac takie gryzienie. Jeszcze niedawno Mycha gryzla faktycznie podczas zabawy, ale lekko - w miare:). Teraz jednak gryzie coraz mocniej i wydaje mi sie, ze zlosliwie. Czasem lapie za nogi i nie wiem jak mam reagowac:( Ona jest u nas dopiero 3 dzien. Co robic gdy tak gryzie? Quote
Agnes Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 wlasnie sprobowalam innego sposobu - ugryzlam Myche w ucho, na tyle ze pisnela, w momencie kiedy mnie gryzla. Potem ugryzlam jeszcze raz i jak narazie Mycha nie gryzie - czy to jest sposob?? Czy tak robic za kazdym razem? Czy co jakis czas?? Quote
DeDe Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Hmmm... metoda raczej specyficzna, ja raczej odradzam. Poza wzgledami innej natury, w życiu nie zbliżyłabym twarzy tak blisko psa, który złośliwie skubie - kiedy "odda", zaczniemy przypominać uczestnika bitwy pod Little Big Horn... . Radziłabym raczej ostro skarcić psa ("fe", "źle" - zależnie jakiej komendy uzywasz) i natychmiast przerwać zabawę - po czym odesłać psa na miejsce na jakiś czas. Quote
Agnes Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 hm...to czemu teraz podzialalo? moja twarz tak czy siak byla blisko jej pyska, bo wlasnie jadla moja reke...wiec do ucha mialam blisko:) upominanie nie dziala, a raczej na chwile. Juz wie, ze jak mowie NIE to cos jest nie tak, ale jakos przy gryzieniu nie pomaga:(moze odsylanie na poslanie pomoze, tylko nie wiem czy ona juz wie co jest jej poslaniem:) mam ja dopiero 3 dzien szkoda, bo myslalam ze to gryzienie w ucho pomoze:( Quote
DeDe Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Wiesz, jak to się mówi... do trzech razy sztuka. Kiedy zaczniesz odpowiadać w "psi" sposób - i to psi tak, jakby odpowiedział kolega/koleżanka (skubnięcie w ucho), zwierzak też może potraktować cię w taki sposób, w jaki w którymś momencie potraktowałby kumpla. Problem polega na tym, że skóra psia jest do takich szczypnięć przystosowana - w przeciwieństwie do ludzkiej. Poza tym, ludzie i psy aby współżyć w harmonii, muszą nauczyć się jakiegoś kompromisu w porozumiewaniu. One nie mówią, my nie kładziemy uszu i nie merdamy ogonami. A jeżeli nie zna komendy na miejsce - po skarceniu za szczypanie po prostu ignoruj ją, a po każdej zaczepce zimnym, ostrym głosem mów "nie". Najpierw będzie kombinowała, potem albo zajmie się czym innym, albo położy gdzieś. Sztuka polega na tym, abyś to Ty pierwsza ją zawołała - podejdzie, pochwal, pogłaszcz, szczypnie - znowu ta sama reakcja. To działa :wink: Quote
Pysia Posted July 15, 2004 Posted July 15, 2004 Cały problem polega na tym ,że musisz pokazać jej miejsce w stadzie .Znając życie pewnie z nią śpisz .Trzeba trzymać się pewnych zasad .Zakaz spania z Tobą ,karmienia podczas Twojego posiłku ( Ty jeseś Alfa wiec jesz pierwsza ),wchodzisz lub wychodzisz zawsze przed nią ,bawisz się jak Ty chcesz itp .Używaj słowa nie !Przydatny jest łańcuszek dławikowy i kedy robi coś nie tak lekko ale stanowczo szarpnij dodając stanowcze nie .A jeżeli jesteś naprawdę odpowiedzialna ,to znajdź tresera i poradź się go .Może psie przedszkole ? Quote
Agnes Posted July 15, 2004 Author Posted July 15, 2004 DeDe, dzieki - bede probowala tak...chociaz odkad tak gryzie mowie ostro nie i ona reaguje - wie ze nie to oznacza ze cos robi nie tak. Mam nadzieje, ze w koncu jej przejdzie. Fafkt faktem, jeszcze jej rosna zabki i pewnie ja to denerwuje, tylko sie boje, ze takie gryzienie jej po prostu zostanie:( Jak wczoraj ja ugryzlam i dzisiaj probuje lapac za reke i powiem nie to przestaje - wczesniej czasem jeszcze walczyla. Pysia - nie pozwalam jej spac w lozku, na nie wchodzic, skakac na ludzi, wchodzic i wychodzic pierwsza do domu itp. Dwa razy czytalam "Okiem psa" p. Fisher'a i sie orientuje co nie co jak jest z hierarchia w stadzie:) Staram sie tak postepowac jak jest w ksiazce. Chcialam isc na szkolenie (na psie przedszkole chyba za pozno?)ale niestety nie wiedzialam, ze kosztuje w granicach 400 zl, a tyle nie dostane od rodzicow na szkolenie psa. Dalatego staram sie ja sama szkolic, mam nadzieje ze mi sie to uda...to moj pierwszy szczeniak i staram sie nie popelniac bledow... Quote
DeDe Posted July 15, 2004 Posted July 15, 2004 Pies zawsze będzie kombinował, jak ominąć zakaz i sprawdzał, czy dalej obowiązuje... trzeba być bardziej konsekwentnym, niż on. Moja młoda belgijka na etapie "szczypania" robiła różne podchody, włącznie z niby pieszczotliwym podsuwaniem łebka do pogłaskania (po czym... "szczyp") lub wydzieraniem mordy, kiedy ją ignorowałam (na głowie stawała, abym tylko zwróciła na nią uwagę). Ale mój upór pomógł, teraz już nie skubie - mnie przynajmniej, bo ze znajomymi ludźmi i psami różnie bywa... :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.