Agata69 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 [quote name='szanta']A wczoraj w wielką burzenie wiadomo z kąd przybłąkała się do mnie maleńka kotka (tak ze 2-3 tygodnie). Bosmanbędzie miał towarzystwo. Mąż jeszcze nie wie ale za pół roku jak Bosiu będzie chciał damy mu koleżankę owczarkę - sunię. Pozdrawiam Szanta, świetny, rewelacyjny pomysł!!! Chyba przekazałysmy go sobie na odległość, bo ja o tym myślałam wczoraj! Wczoraj przeprowadziłam z Bosmanem dziecio- i dogoterapię. Na wieczorne odwiedziny zabrałam moja Marysię, 2 córki mojej siostry i młoda suczke daszę, wyadoptowaną im miesiąc temu. I taka ekipa plus bokser Elwis poszliśy na spacer. Bosman był zachwycony! Ogon do góry, podskoki, popiskiwania. chciał sie z Daszą bawić, a że jest 4 razy większy od Daszy to ta wariatka uciekała z piskiem a on za nią! Zaczęłam bać się o te jego chore stawy i w połowie spaceru wróciłam z nim do kojca. Co dwa kroki ogladał sia za towarzystwem niepocieszony. On sie interesuje każdym psem, bardzo sie ożywia. Koleżanka dla niego to pomysł super!!! Wczoraj chyba przesadziłam z jedzeniem. Ugotowałam mu kurczaka 1,7 kg, obrałam , pomieszałam z ryżem i makarone i zaniosłam wieczorem. Wyszła mała miednica jedzenia. Troche dostał Elwis, resztę Bosiu. On jest taki chudy. Kręgosłup mu stoi, widać żebra. W ramach spędzania i czasu posprzątałam mu kojec, wymioitłam śmieci, wytrzepałam kołderki i koce z bud. On leżał i patrzył na mnie. Co jakiś czas wołałam Bosman! a on podnosił głowę i strzygł uszami. No i głaskamy się, po piersiach i po szyi, bo po głowie nie lubi albo sie boi. No i jeszcze zbliżam sie do niego w kucki, bo inaczej wstaje i odchodzi. zaraz do niego jadę. Dostanie lekarstwa i witaminy, no i oczywiście jedzonko. Króciutki spacer zrobimy, zeby nie forsować chorych stawów. szanta, szykuj komitet powitalny na wtorek ok. 13. I podaj mi dokładny Adres na priv (czyli wyślij do mnie prywatna wiadomość) albo mailem. Nie mam żadnych watpliwosci że będziesz doskonałym opiekunem dla Bosia, bo masz serce tam gdzie trzeba. Quote
xxxx52 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Agata69-przy tak doborowej opiece Bosman szybko sie zaokragli i stanie marzeniem pieskiem. mam tylko zapytanie kto wykastruja ta slicznosc? Quote
Agata69 Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 xxxx52 napisał(a):Agata69-przy tak doborowej opiece Bosman szybko sie zaokragli i stanie marzeniem pieskiem. mam tylko zapytanie kto wykastruja ta slicznosc? Na to przyjdzie czas Quote
ElzaMilicz Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Żaden pies nie lubi, gdy obcy głaszczą go po głowie. Co do psiej diety to Xxxx52 ma absolutną rację. Służę pomocą, ale przez telefon. ;) Bosman będzie cudnym psem, to widać dziś. :) Quote
basia0607 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Nie czytalam calego wątku. Bosman ma już dom ? Agata mialaś mnie odwiedzić !!! Quote
szanta Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Dla wszystkich ciekawskich. Nie zamierzam mieć chodowli.O suczce myślę na razie ze względu na poprzednią moją sunię. Nie wiem na pewno czy będę ją miała. A jeśli znowu znajdzie sie taki biedny piesek? Nie wyrzucam zwierząt na ulicę. Co do kastracji - pomysłodawcę proszę by sie sam wykastował. Są inne metody zapobiegania ciąży u suczek. Cały pomysł z koleżaną dla Bosmana rzuciłam ot, tak niezobowiązująco. Barzo dobrze, że Bosmana do mnie przywiezie Agata. Ona go znalazła,ona się nim opiekuje i ma prawo osobiście nas poznać. Dostaniemy do podpisu papiery adopcyjne. Z Agatą będę miała kontakt cały czas. Ten znawca od zwierząd pisze, że jego pies żył więcej lat. Nie licytuj się człowieku. Nie piszesz jaka rasa była twego psa. Ja mam psy z hodowli policyjnej, bo mój mąż jest oficerem w policji. Miały opiekę lekarzy z tytułem profesora weterynarii. Guzik wiesz o mnie i o tym co czuję. Dobrze, że się martwisz o los Bosmana, widocznie masz dobre serce. Ja w ogóle zaczęłam pisać wątek, by ludzie zainteresowani losem psa nie martwili się o niego. Zobowiązaam się to opisywania dalszych jego dziejów. To Agata decyduje z kim zostanie Bosman. Jakoś tłum innych osób do jego adopcji się nie zgłosił. Wczoraj rozmawiałam z sąsiadem. Przyjdzie do nas ot tak niby na pogawętkę, ale zapoznać sie z pieskiem i zadecydować jak dalej będzie go leczyć. Jest le. wet. spejalistą od psów i kotów, z własna dużą kliniką. Pozdrowienia dla wszyskich życzliwych mi ludzi. Trzymajcie kciuki za pełna socjalizację Bosia Quote
Asiaczek Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Agata69- podaj, prosze, nr konta na PW. Pzdr. Quote
Agata69 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Bosman robi postępy z dnia na dzień. Dzisiaj na przykład pomachał ogonem na mój widok, wczoraj pierwszy raz zaszczekał. Czuje sie juz znacznie lepiej, prawdopodobnie działajeą zastrzyki które dostaje. Wczoraj w kojcu był mój wet i określił go na 9 - 11 miesięcy. na spacerach Bosman zachowuje sie jak szczeniak, podskakuje, podgryza Elwisa, łapie mnie zębami za rękę. Nawet kupę dzisiaj zrobił, bo chyba zaobserwował, ze Elwis sie załatwia. Ja moge go pogłaskać nawet po głowie, drapać za uchem,,, głaskać po brzuchu. Czasami przytula sie do nogi albo wkłada pysk w moja dłoń. A wczoraj wylizał mi dekolt! ale to wszystko na spacerze. W kojcu to jeszcze dziczek. Nie przychodzi na wołanie, ale zauważyłam że reaguje jak biore smycz do ręki. Ucieka tez jak zblizam sie do niego na stojąco, tylko w kucki pozwała do siebie sie zbliżyć. Ale postęp jest duży! Dlatego myśle że Szanta powinnaś z nim bardzo często wychodzić na spacer, najlepiej w towarzystwie innej osoby z innym przyjazbnym psem. Spacery najbardziej zbliżają psa do swojego człowieka, bo oznaczają , że "oto idziemy razem na polowanie, a więc jestesmy partnerami". Szanta, i nic na siłę. To mądry pies, myslę , że wystarczy mu 2, 3 tygodnie żeby sie całkowicie uspokoić i zaufać. Dzisiaj idąc za radą, zawiozłam Bosmanowi sucha karmę (Purina na jagnięcinie) zmieszana z mięsem z kurczaka. Na początku się zdziwił, a potem zjadł całą michę z wielkim smakiem. Jest coraz kochańszy. Szanta, zabieraj go jak najszybciej, bo on mnie zaczyna kochać a ja jego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Agata69 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Wszystkim zainteresowanym konto podam wieczorem. Prosiłabym żebyscie powstrzymali sie od komentarzy na temat sterylizacji. Tą kwestię omówię osobiście z Szantą i jej rodziną. Quote
xxxx52 Posted July 27, 2008 Posted July 27, 2008 Agata69-cudownie te wiadomosci o piesku czytac:lol: ps masz racje tylko czeste dlugie spacery,kontakt z innymi milymi psiakami i,cala kieszen nagrod i ciagle pochwaly zrobia pieska najwierniejsza czworonozna istotke. Quote
Agata69 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Bosiu robi postępy ze spaceru na spacer. Wczorajszy wieczorny spacer zakończyliśmy całusami przez siatke kojca.. Bosiu cieszy sie na mój widok i piszczy jak odchodzę. Dobrze że jutro jedzie do Szanty, bo szkoda na kojec tego Słodziaka. Quote
xxxx52 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 mysle ,ze u Santy bedzie mila swoje miejsce do spania w domu? Quote
Agata69 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 szanta sprawdź maila. Jutro wyruszamy o 6 rano, będziemy jeszcze przed południem. Zabiorę Bosmana głodnego uszykujcie mu coś dobrego;). Ale niedużo bo on w dzień je bardzo mało, chyba z powodu upału. Quote
szanta Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Bardzo Wam wszystkim dziękuję za serce jakie okazujecie Bosmankowi. Pytacie czy będzie spał w domu. Ja przez całe życie mając psiaki, budy się nie dorobiłam. Do tej pory mieszkałam w bloku. Teraz wyprowadzam sie na wieś, ale budy nie przewiduje ( psuła by mi kraiobraz - he, he, he) Co do spacerów. Ja też muszę spacerować. To zalecenie mojego ortopedy, bo też mam chore stawy. Będziemy więc sobie chodzić i zdrowieć razem z Bosiem. Wszystko już przygotowane na jego przyjęcie.Papusiaństwo wszelkiej maści, suche,gotowane,kabanoski, ucho świńskie do zabawy - gotowe. Piłeczki, misie - czekają. Weterynarz - też! Pogoda piękna, las blisko, nic tylko się zaprzyjaźniać. Dla Agaty: dane wysałam na Tojego meila. CZEKAMY!!!! Nie martw się Agatko, my go już kochamy. Bedzie miał naprawdę dobre życie. Quote
xxxx52 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 szanta-jezeli tak jest jak piszesz to pieski maja u Ciebie jak w raju. Pss Masz racje ,ze najlepszym lekarstwem na zdrowie mn.i na stawy sa dlugie spacery oczywiscie z psiakami.:lol: Quote
Agata69 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Umówiłam sie z Szantą , że napiszę; Ludzie okropni, warunki straszne, w ogóle jakaś melina. Będą Bosmana bić i głodzić... A tymczasem rzeczywistość wyglada jak w jakimś snie dogomaniaka. To co może mniej istotne: piękny dom, przepiękny zadbany ogród ze śliczna altanką, cudna okolica. To co najbardziej istotne; cudowna "gwiazdorska" rodzina; urocza, energiczna pani domu, przesympatyczna ciepła babcia, przeprzystojni panowie trzej, dziadek, pan domu i syn Michał. A wszyscy zwariowani na punkcie zwierząt, ciepli, uśmiechnieci. Aha, zapomniałam o kotach, kotach dziwnych bo lubiacych psy. Przyszły się przywitać, na co Bosman zareagował paniczna ucieczką i siedział krzakach dobre 15 minut. Najcudniejsza jest Mila, kociczka mieszcząca sie na dłoni. Siedziała 20 centymetrów od bosmana, wpatrzona w niego zachwycona. Po naszym wyjeżdzie podobno ta pchełka, mniejsza od pyska Bosia, szalała z nim po ogrodzie. Ale więcej napiszę wam Szanta. Po 12 godzinach podróży w 40 stopniowym upale, pomysłałam w domu, ze to wszystko co widziałam u Szanty do jakiś sen, marzenie każdego kto zajmuje sie adopcjami zwierząt. Jeszcze dzisiaj jestem zmęczona, ale było warto. Sama bym sie do nich wyadoptowała jakby mnie ktoś zechciał. Quote
szanta Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Witajcie kochani ! Tak jak obiecałam zdaję relację z pijackiej meliny gdzie oddała go Agatka!!!!! Po jej wyjeździe był smutny. Daliśmy mu spokój. Zajęliśmy się codzienną pracą. Najpierw pilnie bserwował każdy nasz ruch z altanki, do której uciekł, potem smacznie spał 3 godziny. Babcia co chwile zaglądała, czy żyje, bo taki spokojny. Tajfun nadszedł około 18.00 Małej Milce znudziło się, że kolega śpi. Poszła do altanki obrabiać mu ogon. Widoczie leszy od myszki - zabawki. Bosman najpierw powoli, a potem już z prędkością słonika gonił za nią. Do zabawy dołączył się kot rodziców- Wiki. Koty wciągnęły go do domu. I przez 2 godziny latały pomiędzy salonem, garażem, drzwiami wejściowymi i na około domu. Potem padły. Bosman wykopał dziurę w piasku. Z oblepionym nosem wyglądał jak ALF! Wieczorem przyjechał syn z dziewczyną i graliw taką piłkę na sznurku (nie wiem jak to sie nazywa) Bosman biegał za mimi, podgryzał michałowi buty. Zaczepiał. Wieczorem najpierw położył się na tarasie, potem w salonie. Noc zakończył u mnie na materacu. Obudził mnie o 6.00, bo ściągnął ze mnie kołdrę. Wszystkie buty powynosił na taras. (Chamy - nie wiedzą, że obuwie trzyma się przed domem) Zjadł pięknie śniadanie, opchnął miseczkę Mili ( bo do końca nie zjadła), dochodzi sam do mojej ręki zjda i z ręki kabanoski. O 7.00 miał za-płotową wizytę weterynarza. Podałam mu dane do Agatki (co dostawał, co mu dolega) Wieczorem, jak wróci z kliniki przjdzie na kawę do Mili i Bosia.Ja przyjechałam na chwilę do bloku w którym mieszkam i zaraz wracam z objadem dla domowników i zwierzyny. Agatko - pewnie, że Cie adoptujemy. Może we wrześniu? jak dokończymy budowę i całkem się wyprowadzimy na wiochę. Quote
qeram Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Agata69 napisał(a):Geram, dziękuje za wsparcie, doszło 50 zł. A ja dziękuje za to co zrobiłaś dla Bosmana, Oby wszystkie akcje miały tak szybkie i szczęśliwe zakończenie :lol: Quote
Agata69 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 qeram napisał(a):A ja dziękuje za to co zrobiłaś dla Bosmana, Oby wszystkie akcje miały tak szybkie i szczęśliwe zakończenie :lol: Oby....., własnie mam w kojcu sukę z 6 trzydniowymi, jeszcze ślepymi maluchami. Nie bede sie bawiła w Boga i wybierała które z nich maja zostać zabite a które zostana z matką. Modlitwy o dobre domy i dużo szczęścia potrzebne w każdej ilosci. Quote
Marta_Ares Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 no wspaniale wiesci:multi: :multi: Pieknie jak ten pies sie zmienia, pamietam go jako wystraszonego, panicznie bojacego sie ludzi psa. Pani ktora mi o nim opowiadala i ktora rowniez sie nim zainteresowala, miala lzy w oczach jak pies biegł na oslep za jakims samochodem z lodzka rejestracja, nie patrzyl na nic jeden cel to dogonic ten samochod:-( tak bardzo chciał do ludzi ktorzy go skrzywdzili.... Duzo szczescia na nowej drodze dla BOSIA i czekamy na duzoooo fotek i relacji z zachowania psa. Z wlasnego doswiadczenia wiem ze wystarczy kilka dni, duzo milosci, zainteresowania, zeby pies sie zmienił. Rozmawialam ostatnio z wetka ktora sie nim zajmowala byla nim zachwycona:loveu: :loveu: :loveu: Quote
qeram Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Agata69 napisał(a):Oby....., własnie mam w kojcu sukę z 6 trzydniowymi, jeszcze ślepymi maluchami. Nie bede sie bawiła w Boga i wybierała które z nich maja zostać zabite a które zostana z matką. Modlitwy o dobre domy i dużo szczęścia potrzebne w każdej ilosci. Jak szczeniory podrosną to daj znać że założyłaś wątek. Będziemy szukać im odpowiedzialnych domów. Quote
Marta_Ares Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 u kolezanki tez sa maluszki tylko ze bez matki http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=116760 Quote
Agata69 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Bosman ze swoja panią na tarasie. Jeszcze nieśmiały. Quote
Agata69 Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 [quote name='Marta_Ares']no wspaniale wiesci:multi: :multi: Pani ktora mi o nim opowiadala i ktora rowniez sie nim zainteresowala, miala lzy w oczach jak pies biegł na oslep za jakims samochodem z lodzka rejestracja, nie patrzyl na nic jeden cel to dogonic ten samochod:-( tak bardzo chciał do ludzi ktorzy go skrzywdzili.... wierzę że zło wyrządzone wraca do człowieka , który je wyrządził. Do pana z łódzka rejestracją: Ty też "człowieku" możesz kiedyś stać sie niepotrzebny lub kłopotliwy. Ja cie wtedynie wezme do kojca! Rozmawialam ostatnio z wetka ktora sie nim zajmowala byla nim zachwycona:loveu: :loveu: :loveu: Taaak, moi weci są jedyni w swoim rodaju. Normalnie ich kocham! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.