Ulka18 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Murciu, jak koopa u Imbirka? Czy jest juz troche lepiej? Quote
Murka Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Niestety poprawy nie ma, nie nadążamy sprzątać... Dzisiaj nocuje w domu, bo musimy go wykąpać... Musimy się zwrócić do Beatki o jakieś leki zapierające, może jakiś węgiel pomoże? :roll: Quote
Ulka18 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Murko, koniecznie zapytaj Beatki co dalej z tym powaznym problemem zrobic. Moze to jakas powazna dolegliwosc? Quote
Murka Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Właśnie rozmawiałam z Beatką, zaleciła podawać mu stoperan. Jeśli mu pomoże, to w poniedziałek zaszczepimy go na wirusówki. Quote
Ulka18 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 I jak? Przeszla troche ta biegunka? Mam nadzieje, ze jest lepiej :kciuki: Quote
Reno2001 Posted November 2, 2008 Posted November 2, 2008 Trzymam kciuki, aby to jednak nie było nic poważnego :roll:. Quote
Murka Posted November 2, 2008 Author Posted November 2, 2008 Biegunka nie ustąpiła całkowicie, ale wydaje mi się, że jest lepiej. Nie chcę zapeszać :razz: Imbir dostaje jakiś specyfik w płynie zamiast stoperanu. Jest wykwalifkowany w pluciu wszelkimi lekami, więc podawanie mu leku w strzykawce do pyska ma największy stopień prawdopodobieństwa połknięcia :lol: Quote
agata51 Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Bądź grzeczny, Imbirku i połykaj wszystko, co ci wstrzykują do mordki. Quote
Ulka18 Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Trzymam kciuki za leczenie Imbirka, zeby mu ta biegunka calkiem ustapila :kciuki: Imbirek widze, ze taki madry jak moj kot Rysiek, zeby go odrobaczyc trzeba zakladac rekawice do spawania, za nic nie polknie 1/2 tabletki, w kielbasie, pasztecie, miesie wyczuje tabletke na kilometr. Quote
terra Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Zdrowiej Imbirku, nie warto chorować, tyle jeszcze czeka cię zmian. Quote
Panca Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 jak to sie stalo ze Imbir jedzie do Niemiec?potrzebuje jakiegos kontaktu w Niemczech ..sparalizowany piekny Bursztyn czeka na dom juz tak dlugo a w Polsce marne szanse widze:placz::placz:help!!!! Quote
Ulka18 Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 Normalnie sie stalo :cool3: zalatwilismy Imbirkowi dom. Po prostu o okolo roku wspolpracujemy z Fundacja Dobermana. W jakim stanie jest Bursztyn i czy wytrzyma tak trudna podroz??? Quote
Panca Posted November 8, 2008 Posted November 8, 2008 wejdz na watek Bursztyna ktory mam w podpisie bardzo mi zalezy zeby w koncu znalazl swoj dom bo ma duza szanse ze bedzie chodzil a w schronisku szans na to zadnych:placz:tu czas odgrywa ogromna role Quote
Murka Posted November 13, 2008 Author Posted November 13, 2008 Imbir dostaje od paru dni tablety zapierające, bo antybiotyk nie za bardzo mu pomógł i Imbir nawet nam trochę schudł mimo, że apetyt ma dobry. Obawiam się, że dolegać mu może coś poważnego :-( Jutro prawdopodobnie pojedzie Imbirek do lecznicy. Tymczasem mija dzis kolejne 30 dni jego pobytu u nas więc robię rozliczenie: Stan finansowy na 14 październik wynosił +265,27 zł Koszty: 450 zł hotelowanie 15 zł badanie kału 12,50 zł hepatil 10 zł metronidazol 19 zł lek zapierający Razem: 506,50 zł 265,27 zł (wpłaty) - 506,50 zł (koszty) = -241,23 zł Stan finansowy na 13 listopad wynosi -241,23 zł. Mam teraz pytanie odnośnie pieniędzy z cegiełek, które są w schronisku. Tam jest ponad 600 zł, część pójdzie na wyrównanie długu w hoteliku, ale zostanie ok. 200 zł. Kierownik na pewno będzie się pytał co z tymi pieniędzmi zrobić. Więc czy macie jakieś propozycje? W schroniskujest jeszcze jeden wyżeł oraz wyżliczka, może dla nich coś?... Quote
Ulka18 Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Czy Imbir da rade przejechac tyle godzin? Murko, zapytaj prosze Beatke czy to dla niego bezpieczne. Jesli chodzi o reszte z wplat na konto schroniska, to moze dac by ją na tego starszego wyzla, on byl chory na nosówke. Quote
Murka Posted November 14, 2008 Author Posted November 14, 2008 Uf, wygląda na to, że biegunkę udało się zastopować, dziś po nocy było zupełnie czysto :multi: Imbir jest już więc gotowy do wyjazdu (wirusówki zrobione). Beatka też dała nam skrobię, żeby mu podawać ;) Ulka, dzisiaj/jutro napiszę Ci teksty n.t. psiaków, leki jakie biorą itp. Quote
Ulka18 Posted November 15, 2008 Posted November 15, 2008 To bardzo dobra nowina :klacz: Super, ze nie ma juz biegunki, to jednak bardzo męcząca dolegliwosc dla psa. Czyli Beatka dala zielone swiatlo na wyjazd? Tekst Mureczko dostalam, bede sie zabierac za tlumaczenie. Quote
Ulka18 Posted November 19, 2008 Posted November 19, 2008 Murko, czy biegunka juz calkiem zahamowana u Imbirka? Jak on sie czuje? Quote
Murka Posted November 19, 2008 Author Posted November 19, 2008 Imbir już robi normalne koopy, także nie powinno być problemu w czasie podróży :razz: Poza tym wszystko ok, tylko po tej biegunece trochę schudł. Lada dzień czeka go kąpiel :cool3: Quote
Murka Posted November 22, 2008 Author Posted November 22, 2008 Imbir pojechał dzisiaj do domku do Niemiec!!! :multi: Na granicy czekał już na niego wypasiony transporter - namiot :loveu: Imbir ostatni dzień w hoteliku spędził w domu, grzecznie zniósł kąpiel. On strasznie tęsknił za domem, widać że czuje się w nim pewnie i szczęśliwie. Nie wiem czy pisałam, że Imbir potrafi podawać łapkę. Wtulał się we mnie szczęśliwy, że w końcu wzięliśmy go do domu... Tak się cieszę, że będzie mógł mieszkać już do końca swoich dni w domu i będzie miał swoich ludzi. Żeby tylko tych dni będzie jeszcze duuuużo i w jak najlepszej formie :cool3::cool3::cool3: Czekamy na wieści z domku! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.