Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witamy i Dziękujemy za trzymanie kciuków. To już jutro, aaa! :roll:

A dzis byłyśmy dzisiaj na treningu, a potem na 5h spacerku na polach mokotowskich z Dominiką i Kleksem. :loveu:
Mamy nawet pare zdjeć

Łapiemy (i lansujemy się ze starą poprutą zabawką) :diabloti:


Jaka jestem mądra, mmm ...


I wcale nie dre japy. :diabloti:


CS'ik podzas przytuulaaaaania westika. :lol:


aut. Pieseczkowo

Posted

Wspólne mistrz :lol:

Co Wy robiłyście przez 5 godzin na PM? :evil_lol::crazyeye:

Jak wrócę do biegania to robimy spacerek w 3 łestiki , koniecznie! :loveu:
Ale nie zgadzam się na Pola :eviltong:

Już jutro, o rany, no to się trzymaj, bo że Wena da radę to wiadomo ale gorzej z pańcią :lol:

Posted

Zuza i Noddy napisał(a):
Super fotki, Wencia przepiękna jak zawsze, a razem ślicznie wyglądacie ;)

Jasne, straaasznie ślicznie. :cool1:
ja jestem baaardzo niefotogeniczna.

Bzikowa napisał(a):
Wspólne mistrz :lol:

Co Wy robiłyście przez 5 godzin na PM? :evil_lol::crazyeye:

Jak wrócę do biegania to robimy spacerek w 3 łestiki , koniecznie! :loveu:
Ale nie zgadzam się na Pola :eviltong:

Już jutro, o rany, no to się trzymaj, bo że Wena da radę to wiadomo ale gorzej z pańcią :lol:


Co robiłyśmy przez pięć godzin na Polach? Spacerowałyśmy, biegałyśmy, rozłożyłyśmy się na środku PM (coś a'la piknik :cool1:), robiliśmy zdjecia, ćwiczyłyśmy samolociki, sztuczki, aportowanie itp, itd ...

jasne!
jak wrócisz do biegania? tj. dopiero w maju/czerwcu? :lol:

Oj zgadzam się, nie wiem jak to przeżyje, to będą bardzo traumatyczne chwile. Ale i tak boję się znacznie mniej niż kiedyś. :lol:

Posted

Kinga&Wenka napisał(a):

Co robiłyśmy przez pięć godzin na Polach? Spacerowałyśmy, biegałyśmy, rozłożyłyśmy się na środku PM (coś a'la piknik :cool1:), robiliśmy zdjecia, ćwiczyłyśmy samolociki, sztuczki, aportowanie itp, itd ...

jasne!
jak wrócisz do biegania? tj. dopiero w maju/czerwcu? :lol:

Oj zgadzam się, nie wiem jak to przeżyje, to będą bardzo traumatyczne chwile. Ale i tak boję się znacznie mniej niż kiedyś. :lol:


To fajnie :lol:
Chociaż ja preferuję spacer z przemieszczaniem się :lol:
No w maju. 15 ostatnia matura i jestem wolnym człowiekiem przez ponad 4 miesiące :loveu::loveu::loveu:
Ale nie PM tylko jakiś lasek kabacki, czy kampinos, odludzie jakieś w każdym razie. ;)

Trzymam kciuki za jutro!!!

Posted

Bzikowa napisał(a):
Wow. Szybko. Jak się Wenulec czuje i jak zniosła zabieg?
Trzymamy kciuki za powrót do sprawności ;)


Asiaczek napisał(a):
I jak sunia się czuje?

Pzdr.


Wszystko zniosła bardzo dobrze, narazie sobie leży i odpoczywa. :lol:

Posted

Asiaczek napisał(a):
Mam nadzieję, że z dnia na dzień będzie lepiej!:lol:
Pzdr.


Kaja10014 napisał(a):
oby poczuła się niedługo lepiej
pozdrowionka:multi:


Dzięki!
Wełenka trochę zjadła, regularnie pije, załatwiła się, trochę chodzi (ale jednak woli leżeć) - a jutro idziemy na antybiotyk do weta. :lol:

Posted

No to super, że już po wszystkim:loveu: Niech odpoczywa.

Ale co do tego ubranka to nie jestem przekonana. Ja też chciałam coś Bzikowi na tyłek zakładać po kastracji ale wet powiedział, że lepiej nie, niech po prostu leży na czystym miejscu, bo od gatek mogłoby się coś stać z szwem...

Pozdrawiamy!

Posted

Asiaczek napisał(a):
Ale dzięki kubraczkowi uniknie się rozlizania szwów...

Pzdr.


No to zawsze można założyć kołnierz.

Ja nie mówię co jest na pewno najlepszym rozwiązaniem, ja mówię co nam doradzano i co u nas się sprawdziło a co nie.

Posted

Klaudia i Bravo napisał(a):
Super, że już po wszystkim, niech szybko wraca do siebie.

Wełenka już całkowicie doszła do siebie (znaczy niesamowicie wariuje), w czwartek idziemy na zdjęcie szwów.

Bzikowa napisał(a):
No to zawsze można założyć kołnierz.

Ja nie mówię co jest na pewno najlepszym rozwiązaniem, ja mówię co nam doradzano i co u nas się sprawdziło a co nie.

U nas kołnierz zupełnie nie zdaje egzaminu, próbowałam.

Zuza i Noddy napisał(a):
Mój diabełek tak się potrafił wywinąć, że nawet w kołnierzu dawał rade sobie lizać, wiec zostało mi pilnowanie, a i tak 1 szwa nie uchroniłam :evil_lol:

Ja z Wen. od poniedziałku siedzę w domu, jestem z nią 24h/dobę ponieważ kołnierz się nie sprawdził, a z ubranka wyjdzie. :mad:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...