Ewa_ Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Moja koleżanka mieszkająca w Warszawie kupiła szczenię. Kupiła je na targu/stadionie w Warszawie. Od takiej pani, która przyjechała z całym samochodem różnych szczeniaków. Koleżanka kupiła to szczenię o kolorach podobnych do bernardyna ale pani sprzedająca powiedziała, że to będzie takie, jak koleżanka chce - niewielkie, najwyżej do kolan. Szczenie miało wtedy 4-5 tygodni.Jeden raz odrobaczone. Co najbardziej ciekawe pani powiedziała, że jest ze schroniska dla szczeniąt, że sama prowadzi takie schronisko. Za szczenię wzięła bardzo mało pieniędzy - tylko 30 zł więc nie chodziło o zarobek chyba. Czy to rzeczywiście jakieś schronisko mogło być? Czy jakiekolwiek schronisko dla szczeniąt może tak działać? W każdym razie samochód był pełen szczeniąt, najróżniejszych rozmiarów, kolorów i ras. A co najzabawniejsze weterynarz jednoznacznie stwierdził, że jest to bernardyn :) Obecnie ma 7-8 tygodni i waży ponad 7 kg a je w tempi odkurzacza. Czy można sprawdzić działalność takich osób i czy to rzeczywiście może być jakieś "schronisko dla szczeniąt"? Ewa Quote
anetta Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Wiesz co, moja kolezanka rowniez kupila szczenie od tej pani. Kupiła je na targu/stadionie w Warszawie To nie do konca tak, jak ja bylam tam z ta kolezanka to ta pani tylko sie tam umawia. Samochodem przyjezdza z mezem (?) i staja po drugiej stronie ulicy w cieniu. Niepokoi mnie ze sprzedala jej 4-5 tyg. szczenie jak piszesz :o :-? Mam rowniez powiedziala ze prowadzi schronisko dla czeniakow. "Ludzie" ktorzy podrzucaja jej maluchy odchowuje i sprzedaje ( w cene wchodza szczepienia, karma itp.) Dziwne ze tylko 30 zl. wziela. Moja kolezanka musiala zaplacic 100 zl. Piesek otrzymal ksiazeczke zdrowia ze szczepieniami. Widzialam ze sie przejmuje losem maluchow bo daje namiary na siebie, bierze namiary od przyszlych wlascicieli (od kolezanki akurat nie wziela...) Ma staly kontakt z nimi. Z niektorymi sie nawet spotyka. Babka dala jej wszelkie wskazowki jak karmic mala szczenie itp. Wydala mi sie wiarygodna osoba, idac tam mialam dziwne mysli ze chce tylko "wcisna" psa byle jakiej osobie. Niepokoilo mnie ze tylko rasowe ma psy....Czyzby tylko rasowe "ludzie" jej oddawali...? :niewiem: Te schronisko to jest gdzies kolo Gory kalwarii jesli dobrze pamietam. Rozmawialam z nia i powiedziala ze stara sie o stronke w internecie. Ps. Jesli kogos interesuje los suni ktora kolezanka wziela to malenka czuje sie wspaniale. Na Podrozach nawet pisalam posta gdzie mozna jechac z psem nad morze. Wlasnie tam w tym posie dalam linka do osrodka wyp. Niedawno dostalam list od tej znajomej i pisala mi sie sunka podbila wszystkim wczasowiczom serca :P Co jakis czas widze sie z ta znajoma i moge przysiasc ze Kala (bo tak ma na imie) wtrafila w dobre rece :) Quote
MałGośka Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Wiesz co, moja kolezanka rowniez kupila szczenie od tej pani. Wiesz co? Może to jednak dwie różne osoby - "Twoja" kobietka wyglada mi na taka, która ma produkcję rasowców, stąd tez cena wyższa, a ta pierwsza kobietka - chyba kundelków. Może nawet nie tyle one same - co ich znajomi? :roll: Może się mylę (nawet mam taka nadzieję...) - ale jakoś mi sie nie chce wierzyć, że jeżeli ktoś ciągle przyjeżdża na stadion w celu sprzedania szczeniaka - to ma go "przypadkiem"...Przypadkiem skąd? Ciągle ludzie znoszą? :evil: Quote
anetta Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Nie nie nie, ona tez ma kundelka, w/g babki to jest chuachua (tak to sie pisze? :lol: ) z czyms tam. Moze nie ciagle, zreszta nie wiem. Ona umawia sie z osobami na konkretna godzine w tym samym dniu. Po nas, znaczy po tej znajomej inni ludzie byli umowieni na adopcje innego psiaka. Przypadkiem skąd? Ciągle ludzie znoszą? Kurcze, nie wiem, Gora Kalwaria to wiocha, tam wszystkiego mozna sie spodziewac :( Ewa, jak ona (babka :wink: ) wygladala? Wiecie co, mozna ta sprawe zbadac :wink: Moglabym wziasc nr. tel. od tej znajomej do tej babki i niby ze ktos jest zainteresowany psem umowic sie z nia. Kurcze, ale kombinatorka ze mnie :lol: Ps. ja to tam pojechalam bardziej jako szpieg :wink: jak uslyszalam ze znajoma chce kupic psa pod Stadionem to az mnie zatrzeslo :x ale jak mi wszystko wyjasnila to nie moglam tego odpuscic i musialam tam pojechac zobaczyc to na wlasne oczy :wink: i sie wypytac, skad ona je ma i wogole :wink: Quote
Ewa_ Posted July 14, 2004 Author Posted July 14, 2004 Hej Od koleżanki wiem tyle, że to na stadionie było kupione. Stała tam i miała parę psów ale jak się koleżanka zainteresowała to powiedziała, że w samochodzie jest więcej szczeniaków. I podobno było ich bardzo wiele, bardzo zróżnicowane. Myślę,że w pewien sposób wprowadziła koleżankę w błąd. Koleżanka od razu pytała czy to nie jest bernbardyn (bo umaszczenie takie charakterystyczne) na to sprzedająca powiedziała, że będzie taki jak koleżanka chce - średnio duży. Natomiast weterynarz powiedział, że to bernardyn no i rzeczywiście rośnie w tempie niesłychanym, łapy ma coraz grubsze więc zapowiada się na sporą psicę :) Z tego co słyszałam wygląda mi to na sprzedaż stałą, po co w innym razie przyjeżdżałaby z autem pełnym szczeniaków? I ciekawi mnie skąd te szczeniaki wzięte i czy to jest rzeczywiście schronisko? Ewa Quote
agamblu Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Wbrew pozorom mysle ze okolo 50% ludzi w Polsce kupuje psy na stadionach czy targowiskach. Niedaleko mojego domu co sobote jest taki targ - zwierzaki i rosliny - i co sobote jest tam pelno ludzi. Quote
anetta Posted February 2, 2005 Posted February 2, 2005 Podnosze temat, bo chcialam wam pokazac co wyroslo z Chihuahua :lol: ktora kolezanka, o ktorej pisalam wyzej kupila od babki :lol: :lol: :lol: http://img148.exs.cx/img148/1329/dsc000256oa.jpg http://img18.exs.cx/img18/2723/dsc000320ud.jpg http://img16.exs.cx/img16/7601/dsc000718cq.jpg http://img12.exs.cx/img12/6499/dsc000738te.jpg Quote
malawaszka Posted February 2, 2005 Posted February 2, 2005 :lol: :lol: :lol: no piękna cziłałka nie ma co :roflt: :wink: Quote
eurydyka Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 ja ostatnio pytalam (sms) o jamniczke roczna ruda z przytuliska kolo Gory Kalwarii, podobno juz ma nowy dom Ta pani podpisala sie w ogloszeniu (nie pamietam na ktorym serwisie, ale byly tam tez inne rasy) jako Ewa Biedrzycka tel 508 542 073, moze sprawdzcie po nr czy to ta sama osoba? ----- wlasnie dostalam info ze jamniczki juz nie ma, ale sa inne psiaki do oddania i ze info pod tym telefonem co wczesniej napisalam wyslalam maila z pytaniem o wiecej informacji o psach i skad sie wziely, zobaczymy czy odpisze Quote
anetta Posted February 3, 2005 Posted February 3, 2005 No, to jest coraz bardziej interesujace... Quote
eurydyka Posted February 9, 2005 Posted February 9, 2005 dostalam wlasnie ciekawa odpowiedz: moj mail: "A jakie psiaki szukaja domow? Prosze o wiecej informacji oraz skad sie u Panstwa wziely" Odpowiedz tej pani: " Odpowiedz jes w ogłoszeniu i mailu. Jest napisane. Prywatne przytulisko. A telefon do konkretnych informacji podałam. Ja tą sprawą zajmuje się grzecznościowo...." Quote
ARKA Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Odnawiam temat poniewaz dzisiaj tą pania spotkalam pod schroniskiem na paluchu. Czy macie konkretne informacje o tej pani, jakies nowe wiadomosci? Dwie wolontariuszki stanely w jej obronie. Jeden,czy dwa nawet skowronki, wiosny nie czynią i wygodnie jest wspolpracowac z wolontariuszami brac od nich jakies pieski i zaslaniac sie nimi, czy o to chodzi w pomocy zwierzetom? Wezwalam SM i policje. Quote
oktawia6 Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 taaaa-widziałam te bakę jakiś czas temu-stara cwaniara-suka 2 godziny po porodzie do transportu-handel kwitnie a kaska leci-wolontariuszki się zanią ujęły-ludzie-to handlara-co z Wami!!! stoicie po stronie handlary-która obraca szczeniakami pod stadionem i pod Paluchem???:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Nie.............. to chyba Matrix.............. Quote
morisowa Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Tych "skowronków" jest trochę więcej niż dwa, szanowna Arko!!! Oktawio, czy Ty na prawdę wiesz coś o tej kobiecie? lepiej się zastanów zanim napiszesz kolejne bzdury... Co macie konkretnie do zarzucenia pani Ewie? i jakie dowody na te zarzuty? jaka handlara??? Pani Ewa już nie raz pomogła mi, aldondzie oraz innym osobom niekoniecznie z dogo. Oczywiście nam pośrednio, a konkretnie psom przez nas znalezionym lub wyciągniętym z różnych umieralni. Dzięki niej wielokrotnie nie musiałyśmy oddawać psów do schroniska. Nie raz u niej byłam (a Ty Oktawio..?), wiem co robi dla bezdomnych zwierząt. Pomagam jej w adopcjach, ostatnio też w sterylizacji (a raczej pomagamy sobie wzajemnie, bo u jej weta mogę zrobić to taniej ze swoimi znajdami, a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na sterylkę jakiejś suki u niej). Ponoć według Arki pani Ewa działa bezprawnie. Analogicznie, wg słów Arki, mnóstwo osób z dogomanii łamie prawo... bo wg Arki bezprawne jest zajmowanie się bezdomnym psem przez osobę prywatną. A więc bójcie się dogomaniacy, którzy trzmacie psy na tymczasach, niech się Arka o tym nie dowie! No i umowy adopcyjne podpisywane przez osoby prywatne... rzecz straszna, właśnie się dziś dowiedziałam, że łamię tym prawo :roll: handlara... ile jest osób na dogo, które nigdy nie przyjęły nawet złotówki przy adopcji psa z tymczasu? czy skoro przy adopcji znajdy, którą utrzymywałam, dostałam częściowy zwrot kosztów od nowego właściciela, też jestem handlarą? To zapraszam na wątki moich znajd, piszę tam otwarcie o finansach, też o tym, że czasem ktoś daje mi pieniądze przy adopcji psa z tymczasu. To będziecie mogli ostrzegać przed kolejną handlarą - jestem osobą prywatną, która czasem ma znajdy na tymczasie, przy adopcji podpisuję umowy a czasem nawet ludzie mi przy tym dają pieniądze! Skandal! i jeszcze jestem na dogo! :roll: Quote
ARKA Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 morisowa napisał(a):Tych "skowronków" jest trochę więcej niż dwa, szanowna Arko!!! Oktawio, czy Ty na prawdę wiesz coś o tej kobiecie? lepiej się zastanów zanim napiszesz kolejne bzdury... Co macie konkretnie do zarzucenia pani Ewie? i jakie dowody na te zarzuty? jaka handlara??? :roll: "wyspecjalizowana pomoc zwierzętom-glownie szczenieta"-trzy razy w tygodniu handel szczenietami na stadionie-to jej dzialalnosc byla! Czy jeszcze tez sprzedaje na stadionie, nie wiem, nie mam zgloszen, przeniosla sie pod paluch przy oklaskach wolontariuszek, super! Umiesz czytac ze zrozumieniem-oba watki przeczytalas o dzialalnosci tej pani, czy czytasz tylko wybiorczo,to co Ci odpowiada? Quote
morisowa Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 ARKA napisał(a):Umiesz czytac ze zrozumieniem? zdawałam starą maturę, więc nie mam dokumentu na "czytanie ze zrozumieniem" Opieram się na tym, co sama widzę i sprawdzę, nie na opiniach ludzi, którym nie mam obowiązku wierzyć na słowo. Większość szczeniąt, które ostanio były/są u niej, wiem skąd się wzięły. O części wiem, kto którą sukę znalazł - z młodymi "pod krzakiem" lub w zaawansowanej ciąży, o części szczeniąt wiem, gdzie i przez kogo zostały znalezione. Wiem - w sensie, że nie od Ewy, bo to przecież byłoby "niewiarygodne". Quote
Izabella Hossa Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Podpisuje się pod wszystkim co napisała morisowa bo sama umieszczam znalezione ,porzucone, ranne i słabe psy u Pani Ewy bo to jedyna szansa by nie zdechły na ulicy wraz ze swymi szczeniętami. Psy o których mowa są karmione na koszt Pani Ewy, sterylki na nasz i innych prywatny koszt ,a poważne operacje na koszt dogomaniaków za co serdecznie dziękujemy. Arko proponuję skierować swą złość np. na schronisko w Krzyczkach, bo tam nadal uśmiercane są zwierzęta, chorują i zdychają w cierpieniu , uratuj choć jedno stworzenie z umieralni w Chrcynnie czy Wołominie, czy podobnej umieralni. Więcej tu http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11917&page=3 Quote
ARKA Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 [quote name='aldonda']Podpisuje się pod wszystkim co napisała morisowa bo sama umieszczam znalezione ,porzucone, ranne i słabe psy u Pani Ewy bo to jedyna szansa by nie zdechły na ulicy wraz ze swymi szczeniętami. Psy o których mowa są karmione na koszt Pani Ewy, sterylki na nasz i innych prywatny koszt ,a poważne operacje na koszt dogomaniaków za co serdecznie dziękujemy. Arko proponuję skierować swą złość np. na schronisko w Krzyczkach, bo tam nadal uśmiercane są zwierzęta, chorują i zdychają w cierpieniu , uratuj choć jedno stworzenie z umieralni w Chrcynnie czy Wołominie,tam pod okiem Lek.weterynarii zwierzęta cierpią z bólu -otwarte gnijące rany po pogryzieniach są czymś normalnym- zrobisz coś dobrego. Więcej tu http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=11917&page=3 Nie skorzystam z Twoich dobrych rad, wiem co mam robic i to robie. I tak naprawde, ratuje wiecej niz Wy w "kupe wziete". W czasie akacji jest kastrowanych tysiace zwierząt po to aby nie rodzily sie te, kotre potem mialy by byc poniewierane ale........widze wasz rozum tego nie ogarnia zatrudne do zrozumienia. Wydawac byle jak, byle gdzie aby poszly-takie jest dzialanie p. Ewy przy waszym poparciu, jak widze. Stadion to miejsce na sprzedaz psow, szukanie domow????????:angryy: W samochodzie, pod paluchem. Suka uwiazana w samochodzie jak 'krowa na rzez' stala godzinami:angryy: "Milosnicki zwierzat":angryy: to moze niech anna-zoo tez zacznie sprzedawac znow w sklepie, bo co to za roznica? I nie badz bezczelna, nie znasz mnie, nie rozmawialas nigdy ze mna i nie wkladaj w moje usta slow, ktorych nigdy ode mnie nie slyszalas ad.Emir.:angryy: Pytam, co to znaczy zbiera szczenieta po wsiach-leza na ulicy?? Quote
ARKA Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 aldonda napisał(a):Podpisuje się pod wszystkim co napisała morisowa bo sama umieszczam znalezione ,porzucone, ranne i słabe psy u Pani Ewy bo to jedyna szansa by nie zdechły na ulicy wraz ze swymi szczeniętami. Ile tych zwierzat u niej usmiescilas? SKAD ma tyle szczeniat, ciagle,od lat? Zaczne wierzyc w to, ze z nieba spadaja, przed nia. Quote
emir Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Tak ta osoba jest mi znana; ( imię i nazwisko właściwe) handlowała psami i to w ilościach hurtowych pod stadionem ( czy teraz tam stoi - nie wiem); stoi pod paluchem i od przychodzących z psami ludzi zabiera tylko te , które jej zdaniem " mają wartość handlową'; ona traktuje handel psami jako żródło zarobku ( w rozmowach z zaprzyjaźnionymi osobami tego nie kryje); mam tez podejrzenie , że rozmnaża psy; bo szczeniaki " dobrze idą". Być może pomogła uratować jakieś psy, ale głównym kryterium jej działania jest zarobek; Bardzo dwuznaczna osoba i jeszcze bardziej dwuznaczna jej" działalność" EMIR Quote
ARKA Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 [quote name='emir']Tak ta osoba jest mi znana; ( imię i nazwisko właściwe) handlowała psami i to w ilościach hurtowych pod stadionem ( czy teraz tam stoi - nie wiem); stoi pod paluchem i od przychodzących z psami ludzi zabiera tylko te , które jej zdaniem " mają wartość handlową'; ona traktuje handel psami jako żródło zarobku ( w rozmowach z zaprzyjaźnionymi osobami tego nie kryje); mam tez podejrzenie , że rozmnaża psy; bo szczeniaki " dobrze idą". Być może pomogła uratować jakieś psy, ale głównym kryterium jej działania jest zarobek; Bardzo dwuznaczna osoba i jeszcze bardziej dwuznaczna jej" działalność" EMIR I to jest sedno sprawy!! Swietne alibi sobie znalazla Do policjanotow przybiegly dwie wolontariuszki- i bronily ja, ze ta pani pomaga zwierzetom-ratuje je-same jej dostarczyly bezdomne psy, szczeniaki!! Dobrze, ze policjant byl naprawde super! Dobrze, ze policjant wykazal sie trzezwym spojrzeniem na sprawe. Quote
xxxx52 Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 dziwi mnie ,ze ludzie sa tak "tepi "i kupuja pieski np.ze stadionow itd Zeby nikt nie kupowal(bojkotowal te miejsca nie produkowano by takej ilosci szczeniat.To przerazajace ze w wieku 5 tygodni sprzedaje sie szczeniaki:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Schroniska przepelnione,a kupuje sie od handlarzy BRRRR:shake: :angryy: Quote
ARKA Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 [quote name='xxxx52']dziwi mnie ,ze ludzie sa tak "tepi "i kupuja pieski np.ze stadionow itd Zeby nikt nie kupowal(bojkotowal te miejsca nie produkowano by takej ilosci szczeniat.To przerazajace ze w wieku 5 tygodni sprzedaje sie szczeniaki:angryy: :angryy: :angryy: :angryy: :angryy: Schroniska przepelnione,a kupuje sie od handlarzy BRRRR:shake: :angryy: Tylko jesli ktos, podobno, jest milosnikiem zwierzat jezdzi na stadion sprzedawac psy, wogole?? trzeba byc bez rozumu i serca do zwierzat zeby cos takiego wogole robic-nie mowiac ze to jest BEZPRAWNE-to nie jest miejsce wyznaczone do sprzedazy zwierzat jakichkolwiek, tak wogole. Przeciez dobrze wiadomo, kto na stadionie robi zakupy, wogole....Moze Ty xxxxx52 nie wiesz, to bardzo 'specyficzne' miejsce...Raz tam bylam aby zobaczyc to miejsce i moja noga tam wiecej nie stanela. Quote
xxxx52 Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 ARKA to blagam stancie nie tylko na glowie ,zeby zabronic sprzedazy psow kotow .Moze protesty,bojkoty,plakaty itp.Jezeli bedzie sie unikalo takich obrzydliwych miejsc ,kto ma walczyc ,kto jak nie Ty i inne wspaniale dziewczyny.gdziec trzeba zaczac.Wiem ,ze w Opolu wywalczyli w urzedzie miasta ,ze nie wolno sprzedawac psow i kotow na jarmarkach stadionach itd.Moze za Opolem pojdzeie stolica.Rozmawialam 2 lata temu z p.Zurakowska z Opola,z jej inicjatywy urzad miasta dal rozprzadzenie o tym zakazie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.