Ss Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 myślę, że skoro sunia pojechała tak daleko by szukać szczęścia to już tutaj nie wróci a znajdzie kochający dom na obczyźnie :multi::multi: Quote
zurdo Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Na pewno nie wróci :lol: Wątek można przenieść. Lucy jest teraz w domu właścicielki fundacji collie in nood. Będzie tam miała zrobione badania i ustalone leczenie (jak ją zabierałyśmy do Tomaszowa, to już w ogóle nie chodziła, ciągnęła tył za sobą :-(). Nie wiem, czy będzie mogła zostać w domu Tei, bo jest psem specjalnej troski, a tam już kilka takich jest, opieka nad jednym nie może się odbywać kosztem innych. Ale nawet jeśli nie będzie mogła zostać u Tei, czeka na nią sprawdony dom doświadczony w opiece nad starszymi, chorymi psami :lol: Quote
zurdo Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Parę zdjęć z nowego życia Lucy: ćwiczenia: wycieczki rowerowe we własnej przyczepce: domowe zabawy: własny wózeczek: --------------- Lucy to najbardziej niesamowity pies, ze wszystkich, z którymi dane mi się było zetknąć w ostatnich latach. Było w niej co, co zapadało w umysł i nie dawało o sobie zapomnieć... Ta niesamowita pogoda i ufność przy całym cierpieniu, jakie jest starość i ludzkość zafundowały... Wierzę, że ta pogodna sunia dostała szansę na godną i radosną starość. Otrzymała miłość, opiekę, pomoc, liczne towarzystwo, w którym nigdy nie czuła się samotna, długie wycieczki rowerowe w przyczepce i szansę na uczestniczenie w domowym i przydomowym życiu na własnym wózeczku... Lekarze i rodzina robili, co mogli i jak długo mogli... Nie potrafię nie płakać, choć wiem, że dostała więcej niż wszystko, na co można było liczyć zeszłej jesieni... Wczoraj Lucy odeszła, została pochowana na psim cmentarzu... Dziękuję wszystkim, którzy od początku wierzyli, że da się Jej pomóc i że warto i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli... Śpij spokojnie kochana Lucynko (*) Będę o Tobie pamiętać... Quote
Ulka18 Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Dobrze, ze w ostatnich miesiącach miala kochający, cieply dom, wspaniala opieke i ze odeszla jako pies kochany. Spij spokojnie Lucy Quote
nika28 Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 Najwarzniejsze że odeszła kochana... [*] [*] Quote
jayo Posted September 2, 2009 Posted September 2, 2009 [*] a mogla zyc dluzej gdyby wlasciciele wczesniej dali jej szanse ... Dzieki dziewczyny za wszystko, co dostala na koniec zycia. Quote
zurdo Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Lucy, Lucynko, pamiętam myszko... (*) Tej pogody i ufności, które w Tobie były, mimo wszystkich przeciwności i ludzkich małości, nie sposób zapomnieć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.