esperanza Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Właściciele przyprowadzili suczkę do uśpienia do jednej z lecznic w W-wie. Oprócz tego, że miała wcześniej niedoleczonego świerzbowca, nic specjalnego jej nie dolega, poza wiekiem. Jednak na starość nie ma lekarstwa... Klinika wstrzymała uśpienie na 2-3 dni. Jeśli do tego czasu nie znajdzie się dla niej jakieś miejsce, zostanie poddana eutanazji :-( Kto zajmuje sie collie na dogo? Kto może pomóc? Ja zajmuję się obecnie sprawami kilkunastu psów i nie dam rady upchnąć jeszcze tej suczki. Quote
maggie1971 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Trzeba napisać do Ulka18 , żeby zawiadomiła Fundację Dr Lucy, która zajmuję się ratowanie collie. Quote
HalinaM Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 .... juz umiescilam watek suni na forum collie. Lucynka z Fundacji Dr. Lucy juz powiadomiona. Quote
maggie1971 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 To straszne, ciekawe czy siebie też oddadzą do uśpienia jak będa starzy , brak słów:shake: Quote
agusiazet Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Przecież weterynarz nie ma prawa uśpić zdrowego psa, to chyba podlega karze! Quote
nika28 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Piękna :placz: :placz: :placz: Dogomaniacy nie dajcie jej uśpić :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
nika28 Posted July 16, 2008 Posted July 16, 2008 Na 1........... Nie pozwólmy jej uśpić :placz: :placz: :placz: Quote
Ulka18 Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Halinko, czy napisalas maila do Lucynki? Esperanza, czy ta sunia jest w Warszawie? Nigdzie nie ma podanego miasta. Quote
zurdo Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Rozumiem, że chodzi o lecznicę na Gagarina? Zaraz tam zadzwonię i spróbuję się czegoś dowiedzieć. Quote
Agnieszka Co. Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Na wątku ogólnym colie Esperanza pisze, że w Warszawie http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=19216&page=119 Quote
zurdo Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Dzwoniłam tam. W tym momencie nie ma nikogo, kto mógłby na temat suni porozmawiać. Umówiłam sie na telefon po 11. Quote
HalinaM Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Ulka18 napisał(a):Halinko, czy napisalas maila do Lucynki? Esperanza, czy ta sunia jest w Warszawie? Nigdzie nie ma podanego miasta. Wczoraj rozmawialam telefonicznie z Lucynka. Miala zadzwonic do Marty dzis rano bo wczoraj bylo juz bardzo pozno. Quote
jayo Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 zurdo napisał(a):Dzwoniłam tam. W tym momencie nie ma nikogo, kto mógłby na temat suni porozmawiać. Umówiłam sie na telefon po 11. Nie dzwoncie tam, prosze... Jesli potrzebne jakies informacje - prosze o tel do mnie (601420789). Nie wszyscy zapewne znaja jej historie i nie chcemy wywolywac zamieszania wokol tematu.. Quote
esperanza Posted July 17, 2008 Author Posted July 17, 2008 Kontaktujcie się proszę bezpośrednio z jayo. Nie chcemy, by osoby zaangażowane ze strony kliniki w pomoc psiakowi miały kłopoty. Quote
Kolia Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Taka piękna niunia, czy Ci ludzie pogłupieli ?! I człowiek nazywa się stworzeniem myślącym?! Nie wiem jak mogę pomóc... Zaraz przeleję na konto Pani Lucynki pieniądze od Pana Jacka Sawickiego (100zł) Pani Lucyna niech sama zdecyduje, na którego psa je przeznaczyć... Rozmawiałam przed chwilą z tatą w sprawie suńki. Jeśli nie udałoby się jej znaleźć lokum do czasu, kiedy miałaby zostać uśpiona, jestem jej w stanie zapewnić awaryjny tymczas. Suczka miałaby do dyspozycji przestronną ocieplaną budę, umieszczoną w cieniu i działkę z ogrodem - bez ograniczenia dostępną. Jestem cały czas w domu mogłabym się nią zająć. W okolicy mam również weterynarza z wyzytami nie byłoby większego problemu. Pozostają tylko dwie kwestie -jestem spłukana, osobiście nie dysponuję kwotą na utrzymanie i leczenie drugiego psa. Uzbierałam na aukcjach dogomani 144zł na rzecz collie w potrzebie. Czy mogłabym w razie czego część tych pieniążków wykorzystać na utrzymanie suńki? Oczywiście wszystkie dostępne rachunki przedstawiałabym w tym wątku oraz na forum collie. Jeśli ktoś chce może odbywać ze mną takie wizyty oraz dokonywać zakupów potrzebnych artykułów, aby później nie było nieporozumień. A druga sprawa - to jest tylko tymczas awaryjny. Mogę ją przechować na ok. tydzień, ale w tym czasie musi znaleźć dom stały albo kolejny tymczas. Jeśli podejmiecie jakąś decyzję to proszę o informację. Quote
Agnieszka Co. Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Kolia napisał(a):Uzbierałam na aukcjach dogomani 144zł na rzecz collie w potrzebie. Czy mogłabym w razie czego część tych pieniążków wykorzystać na utrzymanie suńki? . To przecież też colie w potrzebie ;) Quote
Kolia Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Jeśli mam jej pomóc to potrzebuję jakiś informacji. Czy moja oferta się przyda, czy ktoś będzie w stanie przetransportować suczkę z Wawy do mnie (okolice Koluszek)? Czy strasze psy muszą jeść jakąś specjalną karmę? Czy suczka wymaga leczenia - jesli tak to w jakim kierunku? Agnieszka Co. wiem, że to również collie w potrzebie, ale strasznie mi głupio, wykorzystywać te pieniążki na sunię z ewentualnego tymczasu u mnie :( Quote
Angie :) Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Kolia napisał(a):Jeśli mam jej pomóc to potrzebuję jakiś informacji. Czy moja oferta się przyda, czy ktoś będzie w stanie przetransportować suczkę z Wawy do mnie (okolice Koluszek)? Czy strasze psy muszą jeść jakąś specjalną karmę? Czy suczka wymaga leczenia - jesli tak to w jakim kierunku? Agnieszka Co. wiem, że to również collie w potrzebie, ale strasznie mi głupio, wykorzystywać te pieniążki na sunię z ewentualnego tymczasu u mnie :( gdzie sa koluszki? Quote
Kolia Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 30 km od Łodzi w stronę Warszawy. Ja mieszkam kawałek od Koluszek. Mam swojego collie, czy ten niedoleczony świerzb może być groźny? Quote
Angie :) Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Kolia napisał(a):30 km od Łodzi w stronę Warszawy. Mam swojego collie, czy ten niedoleczony świerzb może być groźny? ja ja zawioze w sobote albo niedziele - tylko musze miec pewnosc ze sunia zostanie odebrana - mam duzego psa i male mieszkanie. Quote
Angie :) Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Kolia napisał(a):30 km od Łodzi w stronę Warszawy. Ja mieszkam kawałek od Koluszek. Mam swojego collie, czy ten niedoleczony świerzb może być groźny? Kolia - jayo sie z Toba skontaktuje w sprawie DT. Napisz na priv kiedy moglabym ja przywiezc - w weekend mam czas. Quote
zurdo Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Marzenko, my Ci pomożemy finansowo, przecież gdyby nie Twoja propozycja - i tak byśmy zabrali sunię do płatnego hotelu. Informacje o stanie zdrowia przekaże Ci na pewno jayo, ale zdaje się, że sunia nie będzie już groźna dla Silana. Quote
Kolia Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Moja propozycja tymczasu jest nadal aktualna. Ale Karolcia na forum collie napisała: Mam dla niej tymczas, który ,może przerodzić się w DS. Jestem z Wawy to ją zawioze. Jak zdecydujecie to dajcie znać. Ja w necie jestem prawie cały czas :) Quote
jayo Posted July 17, 2008 Posted July 17, 2008 Przekazuje informcje na temat jej stanu zdrowia od wetki, pod ktorej byla pod opieka od bardzo dawna. Swierzbowiec zostal zaleczony w maju, teraz tylko zostaly gdzieniegdzie nie w pelni zarosniete miejsca - generalnie siersc jest juz w bardzo dobrym stanie jak widac na zdjeciach. Sunia nie zaraza i w tym kierunku aktualnie nie wymaga leczenia. trzeba miec baczenie, gdyby ew. choroba nawrocila, ale to niekoniecznie musi sie w ogole zdarzyc. Jako piesek nienajmlodszy - juz ma zwyrodnienia - na sliskiej powierzchni ucieka jej jedna lapka, na trawie sobie swietnie radzi... Ale trzeba pamietac, ze spedzala duzo czasu ostatnio w klatce w zamknieciu :(( Pewnie bedzie musiala dostawac raz na jakis czas zastrzyki z lekiem przeciwzapalnym - wszystkie szczegolowe informacje Pani dr wypisze zanim ja wyda. I pewnie troche lekow na zapas wyda. Koszty jej leczenia i przetrzymywania jak dotychczas zostaly pokryte - i jeszcze bedziemy szukac srodkow, zeby wplacic na fundacje na jej przyszle leczenie (jesli ja wezmiecie pod opieke, a taka mam nadzieje :oops:). Dostaje tabletki profilaktycznie - bo zdarzalo jej sie nie trzymac moczu, ale w tej chwili jesli je dostaje - nie ma z tym zadnego problemu. Z informacji o zachowaniu : bardzo przyjacielska, lagodna, uwielbia dzieci, toleruje absolutnie wszystkie zywe stworzenia w okolicy, i przede wszystkim, pragnie zyc... I widac to po niej z cala pewnoscia - dlatego decyzja wetki o tym, zeby nie usypiac byla taka oczywista.. Jesli udaloby sie ja odebrac w sobote do 15stej - Pani dr osobiscie przekaze wszytskie informacje. Reszty o okolicznosciach nie pisze, bo musialabym przeklinac, a jeszcze moglabym narazic kogos i siebie na proces o znieslawienie czy jakiestaminne naruszenie dobr osobistych :mad: Najwazniejsze jest tez, zeby nie zmieniac jej miejsca nazbyt czesto, bo ona i tak bardzo przezyje zmiane rodziny, ktorą bardzo kochała... Wiec DT z ew. opcja DS wydaje sie byc lepszym pomyslem, ale nie bede samodzielnie ferowac wyrokow. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.