andzia69 Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 o matko...co to się działo - tyle cierpienia, łez...a ja dopiero dzisiaj się dowiedziałam, ze beidny Axiu był chory:-( a co do domku...to przecież Basia na jego 1 wątku pisała...ze on jest jej córci:razz: czy ja coś żle zrozumiałam?:cool3: ogromne buziaczki dla stworzonek - chorych, upartych i obrażalskich i ślepych:loveu::loveu::loveu::loveu: i dla was dziewczyny za walkę o ich zdrowie!:loveu: Quote
Charly Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Na innym wątku toczyla sie rozmowa, ze mały nie jest Justynki i idzie do adopcji, ale ostatecznie juz jest:):multi::evil_lol: Quote
madziorna Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 [quote name='andzia69']o matko...co to się działo - tyle cierpienia, łez...a ja dopiero dzisiaj się dowiedziałam, ze beidny Axiu był chory:-( Ja też dopiero teraz się dowiedziałam... :-( Quote
majqa Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 andzia69 napisał(a):(...)ogromne buziaczki dla stworzonek - chorych, upartych i obrażalskich i ślepych:loveu::loveu::loveu::loveu: i dla was dziewczyny za walkę o ich zdrowie!:loveu: Podciągnij mnie pod wszystkie poza obrażalskimi! ;) Quote
nescca Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 Hej....cioteczki. Dzis w nocy nasz kawaler poodgryzał dwa wejscia w venflonie....te przez które podaje się leki. W związku z tym doatał zastrzyki podskórnie;) larmo było straszne....piski i zawodzenie. Ale sam na to zapracował. A po za tym.... sił mi brak. Remont w domu...mnóstwo zwierzyny..... a do tego 1000 innych spraw. Powoli wysiadam. Pozdrawiam:loveu: Quote
majqa Posted July 25, 2008 Posted July 25, 2008 I tak się dziwię, że masz siłę na walkę ze zmęczeniem. Aksel wyraźnie odżył, dobra nasza.:lol: Quote
KaL Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 U mnie kiedyś zimowała wiewiórka przez przypadek. Wróciła do parku na wiosnę. Zostały po niej poprzegryzane poduszki, wąż gumowy do podlewania ogrodu zamieniony na podłużny zraszacz i dziurawe kieszenie w marynarkach mojego ojca, bo w nich sypiała. Bardzo się cieszę, że Akselek wraca do zdrowia! Quote
majqa Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Mam nadzieję Nescco, że mimo wszystko nastąpił przełom i przynajmniej w sprawie Akselka złapiecie chwilę oddechu. Quote
nescca Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Jest lepiej..... Ax chodzi juz na spacerki (dłuższe)... ma wilczy apetyt...i przejawia chęci do zabawy. Myśle ,że już mozemy cieszyć sie pełną gębą. I cieszymy się......i DZIĘKUJEMY..... że byłyście z nami,że wspierałyście nas na każdym kroku..... Bo to pomogło nam przetrwać te smtne...pełne napięcia dni. Quote
Charly Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Trochę mnie nie było i Akselek na spacerki chodzi:-o:loveu: cudnie:multi: Może teraz trochę odetchniesz:lol: Quote
majqa Posted July 26, 2008 Posted July 26, 2008 Jak Aksel ruszy w pogoń za Fruzią to będę happy!;) Quote
majqa Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Minęły 2 dni ! Gdzie raportus ??? ;) Co u biedaka? Stanął już trochę na łapeńki ??? Quote
madziorna Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 [quote name='majqa']Minęły 2 dni ! Gdzie raportus ??? ;) Co u biedaka? Stanął już trochę na łapeńki ??? Wszyscy się martwimy... :roll: Quote
basia0607 Posted July 28, 2008 Author Posted July 28, 2008 Aksio wrócil do Zabrza. Po chorobie pozostało mu wychudzone ciało i miejmy nadzieję , że tylko tyle. On przeżyl tylko dlatego, że Niesska wziela go do siebie. Zachowala zimną krew, podawala leki i razem z Justyną czuwaly. Justyna swoimi krzykami, że pies nie oddycha doprowadzala nas do palpitacji serca. Aksio przyjmuje leki na regeneracje wątroby, ma specjalistyczna karmę i to tyle z zaleceń lekarzy. Dziwczyny z Zabrza mogą ich odwiedzić ! Dziękujemy wszystkim ludziom dobrego serca , że byli razem z nami, wspierali nas , pocieszali ![SIZE=1] byli też przeciwnicy , ale na nich szkoda mojej klawiatury. Są be... Quote
Katarama Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Extra wieści :) :multi: To ja poproszę jakieś fotki Małego :) No i za kilka dni kolejna porcję zdjęć jak juz mu waga zacznie wracać :) Quote
halbina Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 No to świetne wieści! i happy end strasznej historii... Quote
izabela.szczepaniak Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Bardzo się cieszę że mały już na własnych łapkach :multi::multi::multi: Quote
majqa Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Mogę już na spokojnie napisać, że zeszło ze mnie powietrze. Basiu, Nescco, Justysiu gratulacje!!! :loveu: Quote
iwonamaj Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Świetnie!!! Bardzo, bardzo się cieszę!:loveu: Quote
nescca Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 DZIĘKUJEMY......[SIZE=4] Dzięki Wam Wszystkim (- 1) udało się.... nasza wdzięczność jest ogromna. Axel już u siebie. U mnie została tylko [SIZE=4](do wyrzucenia) [SIZE=4]kupka kocyków...prześcieradełek ... i opakowań po kroplówkach Ale juz oddycham :) Już żyję jak człowiek :) Quote
AgaiTheta Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 To powodzenia Axelku i nie rób więcej takich numerów!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.