Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

wiq napisał(a):
ciekawam tych badań, może więcej się wyjaśni, bo takiego schorowanego szkieletora nikt nie będzie chciał..


No nie wiq cóż za powalający optymizm!!:mad::mad:

Posted

Pomyśl ile bujał się oskalpowany Mozart. Miał aż 2 wątki. Sochaczewski Apacz też długo szukał domciu. Póki życie się w psie kołacze, póty jest szansa. M.in. właśnie takie psy jak Sati, schorowane szkieletory, jak to nazywasz, znajdowały cichą przystań w moim rodzinnym domu.

Posted

ale coraz trudniej o te domy.
ludzie zapsieni biedami zdychającymi po uszy, a jacyś debile wymyślają sobie biura matrymonialne dla kundli..

żebyśmy się nie nudzili :laugh2_2:

wybaczcie, ale optymistką to ja nigdy nie zostanę :P

Posted

Mosii, prośba przeogromna. :oops: Przy okazji bycia i widzenia z Sati, zrób proszę jej fotki takie, jak opiszę - np. zbliżenie do pyszczka, ładne ujęcie oczu, Sati z człowiekiem...itp. Dobrze wyglądają też takie, gdy psiak jest smyrany pod brodą i dłoń podtrzymuje mu główkę, a fotka robiona jest na wprost lub lekko z ukosa.

Posted

Czy wiecie kto robi cegiełkowe allegro przydałby się Sati...wiadomo koszt hoteliku nie jest maly + teraz dojda jeszcze dodatkowe badania ...jak tylko dostane wyciągi od Nesci to wrzuce wszystkie dotychczasowe rozliczenia w pierwszy post

Posted

sati napisał(a):
Czy wiecie kto robi cegiełkowe allegro przydałby się Sati...(...)

Wiecie, wiecie...Isadora7, robi to super. Koszt aukcji 200 cegiełek po 5zł, czyli koszt do zwrotu Isadorze, to 70zł.

Posted

Niestety, wiem...:diabloti: Zrobię...ale w watku zginę. Proszę, zrób mi w jednym poście skrót z Sati - a piać od nowa - wiek, zdrówko (wypunktowanie chorób), resztę wiem. Poza tym, na kogo kontakt w jej sprawie?

Posted

Dzieki wielkie Majga:loveu:

Weci oceniaja ją na ponad 10 lat. Ma coś z sercem ale wet stwierdzil, że sama sobie to reguluje w sensie takim, że chodzi sobie pomalutku i jak sie zmeczy to sie połozy i odpoczywa. Generalnie to ona bardzo dużo chodzi niewiem czy to wynik nadpobudliwosci wynikajacej z nadczynnosci tarczycy lub bardziej wynik zamkniecia ponad 5 lat w malej klatce i teraz cieszy sie troche swoboda. No i druga sprawa to jej nadczynnosc tarczycy ale nic wiecej na ten temat narazie nie napisze bo jak wiesz ma miec dodatkowe badania robione, które może coś więcej powiedzą.

Kontakt do osoby zajmujacej sie Sati: 0 608 052 383,
mail: gotych@o2.pl

Posted

Sati, uzupełnij jeszcze mail. Niestety ludzie są wygodni i jeśli nie dość są pewni, wolą pisać niż wydać złotówkę na telefon. Dla mnie to ich akurat nie skreśla, bo znam liczykrupów, którzy oszczędzają na wszystkim, choć nie muszą, z sobą włącznie, za to...o swoje zwierzaki dbają jak szaleni.
Tu koszt nie gra dla nich roli, ale póki psiak nie jest ich...sama wiesz. :roll:

Posted

Przepiękne oczy Sati błagają o odruch litości.


Choć ma na imię Sati, ostatnią rzeczą, jaką można z nią kojarzyć, jest sielska sceneria z rodziną w tle i roztaczającym się zapachem kawy. Historia suni nie ma w sobie nic z romantyzmu. Nie przeszkadza to jednak temu, że ludzie, na drodze których stanęła ta przekochana istota, czują fale wzruszenia. Sati ma w sobie to COŚ, porusza czułe struny serc, nie pozwala o sobie zapomnieć.
Nie wiadomo, za jaką to przyczyną trafiła do lublinieckiego przytuliska, gdzie maleńki boks i rozpadająca się budka stały się całym jej światem, a człowiek pojawiał niezwykle rzadko, jak...na lekarstwo.
Tego rodzaju lekarstwa pragnęła całą sobą, o nie prosiła przyklejając nosek do krat lecz miała je wydzielane według okrutnego przepisu lekarza - losu. Gasła w oczach i na dobrą sprawę już się poddała. Coraz rzadziej
wyglądała cudu, najprawdopodobniej chciała już odejść...na zawsze. Ów cud, a przynajmniej jego preludium, zdarzył się. Prawdziwym przypadkiem czyjeś oczy wypatrzyły psią, sponiewieraną duszyczkę.
Anioł w ludzkiej skórze zabrał Sati do weterynarza, gdzie przeszła
szereg badań, gdzie podjęto leczenie i przywracanie jej do świata żywych, by wreszcie mogła trafić do hoteliku dla zwierząt...
Ów anioł natchnął ją wiarą, że jest sens czekać, że są ludzie, którym na niej zależy. Sati drobnymi kroczkami dochodzi do siebie. Drobnymi, bo jej ciężko doświadczony 10 letni organizm wolno reaguje na wszelką wobec niego dobroczynność. Musiał pojąć, że jest o co grać. Sunieczka pokazała oblicze łagodnego, oddanego psa. Wpatrzona w człowieka, dzień po dniu, cieszy się każdym dotykiem trawy, zaciąga w płuca powiew wolności.
Brak jej już tylko osiągnięcia mety w wyścigu o lepsze jutro.
Na tej mecie, gdziekolwiek ona jest, musi przecież stać człowiek, skłonny dać i sobie i Sati wiele chwil szczęścia. Mamy nadzieję, że te dwa serca, ludzkie i psie, się odnajdą, choć czasu jest coraz mniej. Prosimy o pomoc w połączeniu tych dwojga! Może tym człowiekiem jest Pan/ Pani?


Osoby zainteresowane losem sunieczki, te, które wyrażą wolę jej adopcji, proszone są o kontakt pod numerem 0- 608 052 383 lub drogą mailową, pisząc na adres gotych@o2.pl.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...