wiq Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 jeszcze szczegółowiej - Sati ma zdezelowane zęby totalnie, ale apetyt nieziemski - tylko musi dostawać miękkie pokarmy. myślę, że transport da się załatwić. wg mnie jest teraz tak wychudzona, że nie przeżyje ani sterylki, ani operacji tarczycy ( o ile u psów takie coś wogóle wchodzi w grę). może zastrzyk hormonalny? mniejsze zło.. albo kastracja psa, o ile nie jest hodowlany Quote
Kamila_s Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 a wiecie jaki ja szok przezylam??!!!!!!!!!! dostalam tego maila jakies 15 min.temu..Jutynka,bo tak nazywa sie ta Pani..myslala najpierw o adopcji Tesli z podcietym gardelm,ale rodzice jej obawiali sie agresji w przyszlosci..dlatego szukala jakiegos rownie biednego pieska..i wybrala Sati!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:multi::multi::multi::multi::multi: Sati ja jej juz odpisalam i czekam na maila i natyczmiast potem wyesle Ci na priv to wszytsko razem ustalicie!!!!!!!:multi::multi: Boze czy my snimy????!!!!:multi: Quote
wiq Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 jeszcze się nie cieszmy, nawalimy się jak Sati będzie już u siebie :evil_lol: pzdr wiq pesymistka :evil_lol: Quote
Kamila_s Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 ok wig z wiara w cuda:eviltong::eviltong: dostalam maila teraz.sle na priv do Sati!!;) Quote
basiapron Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 bazarek i tak się na cos przyda-podnoscie go czasem (link stronę wcześniej) Quote
Kamila_s Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 basiapron napisał(a):bazarek i tak się na cos przyda-podnoscie go czasem (link stronę wcześniej) Basiu dziekujemy!!:loveu: trzymamy teraz kciuki!! Quote
majqa Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 3mam kciuki, oby się udało. Zastrzyk "anty" raczej byłby bardziej wskazany niż sterylka, na ten moment przynajmniej. Bida i chorobą i wiekiem i skutkiem przeżyć, jest jeszcze zbyt słaba na cięcie. Quote
sati Posted August 14, 2008 Author Posted August 14, 2008 Na wieści musimy poczekać do niedzieli.. wtedy się rozstrzygnie czy Sati będzie miała dom Quote
wiq Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 czekamy jak na szpilkach! trzymam kciuki jak najmocniej się da! Quote
majqa Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 No i teraz do nd. będzie nam się dłużyłooooo...:evil_lol: Quote
majqa Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Drocz się ze mną drocz...Ja zemrę z niewiedzy, bo na etapie nd będę pewno bez netu.:placz: Nic to, dorwę Nesccę na kom.:evil_lol: Quote
wiq Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Nescca sama jest teraz bez netu i mnie molestuje z pytaniami, co się dzieje na wątkach :evil_lol: więc będzie znała Twój ból :P Quote
majqa Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 No jeszcze parę zdań i Cię zaskarżę za nękanie człowieka.:evil_lol: Mnie, ma się rozumieć...:razz: Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 [quote name='majqa']3mam kciuki, oby się udało. Zastrzyk "anty" raczej byłby bardziej wskazany niż sterylka, na ten moment przynajmniej. Bida i chorobą i wiekiem i skutkiem przeżyć, jest jeszcze zbyt słaba na cięcie. Wprost przeciwni, zadnego zastrzyku anty, przy tarczycy i zagrozeniu po nim ropomaciczem gdzie sunia operacji by nie przezyla? Tylko kastracja psa. Zreszta to lek.wet. sam powie. No i tylko pod nadzorem w czasie cieczki bo sasiedzi nie spia-psy;) Mysle,ze jesli ktos ma tak Wielkie Serce i Sunie chce adoptowac to da rade dopilowac w czasie cieczek przy wykastrowanym swoim psie. Quote
wiq Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 ja też kastrację psa zaproponowałam, zobaczymy, co napisała Sati i na co się Państwo zdecydują Quote
majqa Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 ARKA napisał(a):Wprost przeciwni, zadnego zastrzyku anty, przy tarczycy i zagrozeniu po nim ropomaciczem gdzie sunia operacji by nie przezyla? Tylko kastracja psa. Zreszta to lek.wet. sam powie. No i tylko pod nadzorem w czasie cieczki bo sasiedzi nie spia-psy;) Mysle,ze jesli ktos ma tak Wielkie Serce i Sunie chce adoptowac to da rade dopilowac w czasie cieczek przy wykastrowanym swoim psie. Po jednym zastrzyku sunia nie dostanie ropomacicza, to grozi wtedy gdy właściciele decydują się wyłącznie na tę formę antykoncepcji. Miałam na myśli jednorazowy zastrzyk do czasu wyklarowania się sprawy z tarczycą (tu jej leczenie jest wciąż pod znakiem zapytania) i wzmocnienia suni. Sterylka oczywiście, bije na łeb wszelkie zastrzyki, to nie podlega dyskusji. Jestem pewna z kolei, że upilnowanie tej suni w czasie cieczki to nie żadne wielkie wyzwanie. Quote
wiq Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 o ile ona przy obecnym stanie dostanie tą cieczkę ;) Quote
ARKA Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 majqa napisał(a):Po jednym zastrzyku sunia nie dostanie ropomacicza, :shake: mylisz sie, niestety moze dostac...a zwazywszy jeszcze stan zdrowia suni. Quote
ARKA Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 wiq napisał(a):o ile ona przy obecnym stanie dostanie tą cieczkę ;) No moze i tak byc ale........ w przyrodzie, niestety wszystko jest mozliwe:shake: Quote
ARKA Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 majqa napisał(a):Jestem pewna z kolei, że upilnowanie tej suni w czasie cieczki to nie żadne wielkie wyzwanie. Tez tak mysle ale mając psa "pod ręką" lepiej aby byl wykastrowany;) W przyrodzie, ze zwierzetami, w okresie najsilniejszego ich instynktu prokreacji rozne 'cuda' sie dzieją. Mialam sunie niekastrowaną( nie mogla byc ani zastrz. hormonalnych), miala 14 lat. Spokojna stateczna sunia..a jak cieczka 'diabel w nią wstępowal" jak nastolatka, do kazdego psa;) Normalnie psow nie znosila, gonila jak "wsciekla". Quote
majqa Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Zgadzam się w 100%. Naturę ciężko jest oszukać, a tam gdzie tylko można eliminować zbędne ryzyko to należy to robić. Quote
Kamila_s Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Dziewczyny kolejna wiadomosc od innej Pani!!!:-) Ja mogę zapewnić temu pieskowi dom tymczasowy ponieważ niedawno miałam dwa szczeniaczki ale znalazł sie dla nich domek ja mam już psa ale to nie przeszkadza jednak jest problem z transportem ponieważ ja nie mam samochodu czekam ewentualnie na kontakt Pozdrawiam Pani jest z Czestochowy:-))))))) wlasnie jej odpisalam i czekam na odpowiedz...poprosilam o numer telefonu i adres mailowy..tak zeby Sati mogla ustalic szczegoly...:multi: i co Wy nato????;) Quote
Kamila_s Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Dziewczyny dostalam juz odpoiedz od tej Pani: Witam i dziękuję za tak szybką odpowiedz oczywiście że u mnie dom tymczasowy jest bezpłatny mogę zaoferować tym wszystkim zwierzakom przebywającym u mnie jedzenie codzienne spacery i dużo miłości chociaż w taki sposób chcę przyłączyc sie do wszystkich tych którzy ratują te skrzywdzone przez los i człowieka zwierzęta to mój numer tel .. proszę dzwonić o każdej porze dnia i nocy Serdecznie pozdrawiam i całym sercem jestem z wami dla mnie brzmi super!!;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.