nescca Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Hej....szukam....dziewczyny....szukam. Ale na razie wstrzymamy sie do momentu kiedy WIG skonsultuje wyniki Sati z ludzkim endokrynologiem. Boję sie tylko przerzutów. Dopóki Sati nie cierpi.... jest dobrze. Bardzo boję się jej cierpień...aczkolwiek mam nadzieję ,że uda jej się...że uda się nam, wetom i wszystkim którzy tak bardzo próbują jej pomóc.Słyszałam ,że w Warszawie jest radiologia dla psiaków....wiem ,że jest również możliwe leczenie chemią.....ale jednocześnie mam ogromną nadzieję ,że do tego nie będzie musiało dojść. Zastanawialiśmy sie dziś wszyscy.....(Ja ,Sati i WIG...wraz z wetem) czy jej w ogóle udało by sie przeżyć narkozę...jeśli zabieg będzie konieczny. Jestem mocno przybita.... Aha..... szukajcie wśród jamniczych mam domku dla uroczego szorstkowłosego jamniora. Samiec...nie stary (ok 3 lata) trymowany...CUD URODY. Zdjęcia zrobimy w piątek. Dziś nie miałyśmy takiej możliwości. Quote
wiq Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 może nie tyle wyniki, co możliwości leczenia. są trzy: operacja, farmakologia, naświetlanie. operacji, jak pisała nescca, się boimy. jak i przerzutów. planowana jest biopsja i RTG (90% nowotworów tarczycy to zmiany złośliwe, dające przerzuty do śródpiersia:() Quote
wiq Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 gadałam wczoraj z lekarzem - zalecenie jeszcze jednych badań, leków, biopsji i RTG - jeżeli są przerzuty, to jest to już przypadek nieoperacyjny ... Quote
majqa Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Jest już przewidziany termin powtórki badań, czy to narazie luźne ustalenie planu działania? Quote
wiq Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 dziś pewnie nescca przekaże te wiadomości lekarzowi suni, więc czekam na wieści Quote
nescca Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Lekarz juz o wszystkim wie... dostosuje się do propozycji leczenia suni przez endokrynologa.... i razem już ....w jednym zespole będą sunie leczyć. W ogóle to WIEEELKIE DZIĘKI dla taty WIG! ...bo to właśnie ON postanowił nam pomóc. A nasz wet....to złoty facet :)... widzimy jego zaangażowanie w walke o życie suńki....i bardzo Mu za to dziękujemy:loveu: Quote
majqa Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Przyłączam się wobec tego do podziękowań dla obu Panów!:loveu: Quote
sati Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 Ja również dziękuje w imieniu swoim i psiaka:Rose:. Tyle osób jej pomaga że musi być dobrze Quote
majqa Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Dziewczyny, sorry za offa ale zróbcie rozeznanie w sprawie, może i temu psiakowi - jamnikowi od Was, udałoby się pomóc? Wątek - dotyczący innego jamnika, na którym Basia0607 zrobiła offa: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117448 Na str. 10 Basia zrobiła taki wpis odnośnie psa i Nescci: "Dziewczyny , dowiedzialam sie od mojej siostry, że w Lublińcu w namiastce schroniska mają jamnika szorstkowłosego cud urody. Wyglada jakby sie zgubil prosto z wystawy. Tam nie ma żadnych adopcji, świat jest zamknięty przed ludzmi z zewnątrz.Ja mam swoje 3 jamniki , więcej nie przyjmę. Może macie jakiś pomysł ? Warunki tam są kiepskie. Lubliniec leży kolo Częstochowy." Basia jest zagoniona, może mój wpis przeoczyć więc kopiuję go tutaj: "Basia, w te pędy zgraj Isadorę z Nesccą. Dobrze jakby Nescca zrobiła jakieś foty przy okazji wizyty u Sati (bo to miejsce masz pewno na myśli) i podesłała Isadorze. Może ktoś z obecnych allegrowiczów, dopytujący o Lilith miałby ochotę się skusić lub pomóc i puścić sprawę w obieg dalej!!!" Quote
malagos Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Rzeczywiscie, nowotwory tarczycy u psów nie występują czesto... Szkoda, ze trafiło na Sati. Jakie będą badania robione, żeby stwierdzić, czy to guz operacyjny? Trzymam kciuki za sunieczkę i chylę czoła przed Wami, dziewczyny! Quote
wiq Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 majqa, idziemy tam dziś bądź jutro wyprowadzić psy i je obfocić. ale mnie się nie chce wierzyć, że ten jamnik nie jest czyjś - najpierw poszukałabym starego właściciela :shake: kto wywala odpasionego, lśniągego, wytrymowanego, miłego jamnika?.. malagos, tak jak pisałam, biopsja i RTG - ale statystyka nie jest po naszej stronie. 90% nowotworów tarczycy to zmainy złośliwe, dające przerzuty do śródpiersia. podejrzewam, że dziś już zostanie wdrożone leczenie ustalone z lekarzem, albo może już wczoraj zostało ;) Quote
majqa Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Wiq, mam nadzieję, że Basia z Nesccą dogadają sprawę jamniczka. Pewno masz rację, bo aż dziw bierze... 3mam kciuki za jak najlepsze rokowania dla Sati. Quote
basia0607 Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 [quote name='majqa']Dziewczyny, sorry za offa ale zróbcie rozeznanie w sprawie, może i temu psiakowi - jamnikowi od Was, udałoby się pomóc? Wątek - dotyczący innego jamnika, na którym Basia0607 zrobiła offa: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117448 Na str. 10 Basia zrobiła taki wpis odnośnie psa i Nescci: "Dziewczyny , dowiedzialam sie od mojej siostry, że w Lublińcu w namiastce schroniska mają jamnika szorstkowłosego cud urody. Wyglada jakby sie zgubil prosto z wystawy. Tam nie ma żadnych adopcji, świat jest zamknięty przed ludzmi z zewnątrz.Ja mam swoje 3 jamniki , więcej nie przyjmę. Może macie jakiś pomysł ? Warunki tam są kiepskie. Lubliniec leży kolo Częstochowy." Basia jest zagoniona, może mój wpis przeoczyć więc kopiuję go tutaj: "Basia, w te pędy zgraj Isadorę z Nesccą. Dobrze jakby Nescca zrobiła jakieś foty przy okazji wizyty u Sati (bo to miejsce masz pewno na myśli) i podesłała Isadorze. Może ktoś z obecnych allegrowiczów, dopytujący o Lilith miałby ochotę się skusić lub pomóc i puścić sprawę w obieg dalej!!!" Celowo tam zrobilam offa, ponieważ na tym wątku zleciały się jamnicze ciotki, chcialam to wykorzystać . Quote
nescca Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Byłam dziś u Sati.... tyle że nie mialam czasu wejsc tu wczesniej....koszula sie d.....py nie trzyma. Sunia jest nadpobudliwa deko. Łazi w kółko. Jutro tak jak napisał WIG jedziemy obfocic psiaki.... Żal że Sati nie może. No ale ma malutkie dziecko..... zagonimy ją do pracy ....jeszcze jej sie znudzi :) A z jamniorkiem...też sugerowałam aby szukać mu właściciela ,ale.... okazało sie ,że do przytułku przyszło zgłoszenie od Pani z miejscowości leżącej dość na uboczu....niewielkiej ,iż od tygodnia błąka sie tam jamnik którego ona dokarmia i nikt sie o nim nie intersuje. Podejrzewała ,że ktoś po prostu wyrzucił go z auta. Wiecie ,że taki scenariusz jest b.prawdopodobny. Więc....jutro wrzucamy go na dogo.... a Wy sie ciotki o niego bijcie....bo urodą naprawdę ZACHWYCA :) Acha....ponoc dziś trafił tam drugi jamnik. Jutro zobaczymy. Quote
majqa Posted July 31, 2008 Posted July 31, 2008 Nescco, podrzuć wtedy link do jamnisia Isadorze7. Quote
wiq Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Ty jej nie goń za bardzo, bo zostaniemy we 2 :evil_lol: może i prawdopodobny, ale w przypadku takiego psa?.. ja tam ludziom nie wierzę :evil_lol: Quote
wiq Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 ja po prostu spać nie mogę :evil_lol: dziś od 5.00 mnie nosi, nie licząc przerwy w śnie o 3.00-4.00 :evil_lol: i problemu z zaśnięciem :P Quote
majqa Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Jak jeszcze napiszesz, że by nie tracić czasu, lunatykujesz...:evil_lol: Quote
wiq Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 ... to wyjdzie idealny obraz Twojego podejścia do snu?.. :evil_lol: nie, z tym mam (jeszcze) spokój :P Quote
majqa Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 ...a czemu by nie pospacerować??? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
wiq Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 w sumie, na zdrowie :evil_lol: byłyśmy w schronisku, mamy zdjęcia, zaraz zakładam wątek :P Quote
wiq Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10606360#post10606360 uff... ale jeszcze sporo informacji do uzupełnienia... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.