majqa Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 wiq napisał(a):mogłabym wziąć ją na DT - ale tylko kojec wchodzi w grę, bo inaczej mnie z domu wyrzucą ;] badania konieczne, krew i usg Koniecznie dograj, tak czy owak, sprawę akceptacji domowników, bo choćby i kojec ale jeśli sunia by była niepożądanym gościem to ani jej nie będzie lepiej, a Tobie Wiq bardzo ciężko. Z innej beczki - ogromne dzięki za odzew i chęć pomocy!!!:loveu: Quote
majqa Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 wiq napisał(a):Majqa, z Nesccą jestem w stałym kontakcie ;) Uff...To już jestem spokojna na max.:loveu: Quote
sati Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 DZIĘKUJE WAM Z CAŁEGO SERCA ZA ZAINTERESOWANIE I POMOC Teraz już wiem że nie jestem w Lublińcu sama Quote
wiq Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 ojciec i siostra są absolutnie na tak, matka się trochę boczy, ale ona tak zawsze :evil_lol: myślę, że teraz ważniejsze jest, żeby sunia dożyła do poniedziałku i żeby udało jej się przeżyć... mamusię moją zobaczymy za 2 tyg., więc będzie miała czas dojrzeć do zgody :P Quote
majqa Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Pewno, że nie jesteś! ;) Z Tobą Nescca też pewno się skontaktuje tylko pada zmęczeniowo, bo którąś noc z rzędu czuwa nad ratowanym boksim dzieckiem (inny wątek i wielki dramat). Im Was będzie więcej tym lepiej. Quote
wiq Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 sati napisał(a):DZIĘKUJE WAM Z CAŁEGO SERCA ZA ZAINTERESOWANIE I POMOC Teraz już wiem że nie jestem w Lublińcu sama a ja się też cieszę, że są już 3 osoby tu;) Quote
majqa Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 wiq napisał(a):(...) mamusię moją zobaczymy za 2 tyg., więc będzie miała czas dojrzeć do zgody :P No i udało Ci się mnie rozbawić!:evil_lol: Quote
sati Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Wiem byłam na tym wątku. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Musi dożyć teraz już będzie jej tylko lepiej. Strasznie się cieszę. Quote
wiq Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 majqa napisał(a):No i udało Ci się mnie rozbawić!:evil_lol: tak smutno na PwP, czasem trzeba :eviltong: sati napisał(a):Wiem byłam na tym wątku. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. Musi dożyć teraz już będzie jej tylko lepiej. Strasznie się cieszę. trzymam kciuki za małego... oby wszystko poszło dobrze, strasznie się denerwuję.. Quote
majqa Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Myślę, że u malca przeważa się powoli na lepszą stronę. Trzymajmy więc kciuki za oba psiaki - boksia i tę bidulkę sunię. Niech dotrwa do pn. i niech ruszą badania. Quote
wiq Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 no byle do poniedziałku... aha, zapomniałam dodać, że mój DT jest raczej awaryjny i nie oferuję wielomiesięcznego tymczasu.. od połowy sierpnia mój czas mocno się ograniczy i będę musiała znów przerzucić moje psy na rodzinę, więc jakiś hotelik mile widziany.. oczywiście pomogę finansowo. biłam się z myślami, czy to słusznie robić suni wodę z mózgu i ją tak przerzucać, ale uznałam, że w jej obecnej sytuacji i tak gorzej być chyba nie może... Quote
majqa Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 wiq napisał(a):(...) biłam się z myślami, czy to słusznie robić suni wodę z mózgu i ją tak przerzucać, ale uznałam, że w jej obecnej sytuacji i tak gorzej być chyba nie może... Raczej gorzej istotnie nie będzie. Ty z kolei będziesz miała szansę, o ile jej pupa odżyje (cóż, czekamy na wyniki badań i zależny od tego tok leczenia), poobserwować ją - zachowanie, charakter etc., jakiego domu jej szukać. Tylko pozbierając dane na jej temat da się bidę ogłaszać. Quote
Isadora7 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Przepraszam za malutkiego offka::loveu: majqa kiedy sypiasz? Quote
majqa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Isadora7 napisał(a):Przepraszam za malutkiego offka::loveu: majqa kiedy sypiasz? Raczej zapytaj ile red bulli i kaw mnie uskrzydla. :evil_lol: Ucho i kości dają mi jeszcze ognia więc ze snem krucho. Dziś wymotałam na kimę całe 4h w nocy więc mi nie mów, że to nie sukces.:evil_lol: Poza tym "dośmiguję" ostatnie zobowiązania dogowe, by niczego nie zawalić. Buźka Mój Aniele! :loveu: Quote
ElzaMilicz Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 majqa napisał(a):Raczej zapytaj ile red bulli i kaw mnie uskrzydla. :evil_lol: No to pięknie. :shake: Quote
basia0607 Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Jetem pewna, że pan Tomek zajmie sie sunią i wiadomo będzie co jej jest. Beata zawsze dobrze się o nim wypowiadala, więc poczekajmy do poniedziałku. Lubliniec weżcie sie do roboty, zakladajcie Stowarzyszenie .W mojej maleńkiem mieścinie sie udało, wyadoptowalismy do tej pory za rok czasu 70 psow, mamy przytulisko. Lubliniec w porownaniu z Pasłekiem to metropolia. Bardzo lubię Wasze miasto. Quote
nescca Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Nie wiem czy znalazły byśmy lepszy tymczas niż u WIG ! Znamy się nie od wczoraj...... WIG! To właśnie ta jedyna chętna osoba jaką udało mi się kiedyś znaleźć do współpracy.Znam też troszkę jej mamę i wierzę ,że jak spojrzy w oczy sunieczki to napewno nie odmówi jej kąta w swoim domku. DO SATI... odezwij sie do mnie. Jeśli chcesz coś zrobić dla zwierząt to niestety sama nic nie zdziałasz. W KUPIE SIŁA. Jestem ja i WIG....plus Ty.... było by nas już TRZY. No i wierzcie bądź nie.......Ale jest z nami p. TOMEK. Nasz wet. Zawsze pomagał schorowanym inie chcianym zwierzakom. Sam przygarniał bezdomne biedy. TYLKO MUSIMY SIĘ ZEBRAĆ I ZRZESZYĆ. Po raz drugi podaje swoje namiary: GG 5481579 tel 343520177 kom 660737137 Quote
majqa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Sati, Nescca podała do siebie wszelkie namiary. Skontatuj się z nią proszę. 3ka to już nie jedna osoba, w zespole raźniej, a i podjęte działania idą sprawniej. Quote
majqa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 3mam kciuki Sati za Waszą współpracę, a jeśli chodzi o sunię za pn. i zrobienie jej badań. Oby wyniki nie okazały się katastrofą ale z rzeczywistością trzeba się zmierzyć. Leczenie w ciemno to bezsens. Quote
sati Posted July 20, 2008 Author Posted July 20, 2008 No tylko szkoda że tak długo tam siedziała i się męczyła mam nadzieję że uda się jej pomóc zasługuje w końcu na lepsze warunki Quote
majqa Posted July 20, 2008 Posted July 20, 2008 Tego czasu się już nie cofnie Sati. Najważniejsze, że założyłaś jej wątek, nastąpił odzew i coś drgnęło. Quote
nescca Posted July 21, 2008 Posted July 21, 2008 Witam..... tytuł mojej wypowiedzi to Sati...ponieważ tak postanowiłam nazwać sunię...na cześć wiadomo kogo :) Chyba nie przeszkadza Ci to droga Sati :) A więc..... sunia jest po USG. Ma zmiany miąższu wątroby. Miejmy nadzieję ,że nie złośliwe.Ma też lekko powiększony woreczek żółciowy i w nim jakieś złogi. Panu doktorowi udało się złapać trochę jej moczu i jakiś specjalnie złych rzeczy tam nie widział. Jeszcze krew....i będziemy mieli jaśniejszy obraz stanu suni. Niestety....mała nie trafi dziś do WIG!.... zostanie na kilkudniowej obserwacji w szpitaliku. Ma tam dobrą opiekę i czułe dłonie fajniej młodej Pani doktor... która obiecała się nią zająć czule na czas jej pobytu w szpitalu... Ma Ja z WIG! mamy możliwość odwiedzenia jej tam. Dajcie nam kilka dni... Sati zostanie zdiagnozowana.... zaczniemy leczenie a po kilku dniach (mam nadzieję) trafi do WIG! Będę na bieżąco informowała wynikach i postępach w leczeniu sunieczki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.