rybon36 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Nasz lecznicowy kojec bawet jak jest wolny, to jest to raczej wybieg niż kojec i w dodatku siatka na jednym dłuższym boku jest dość nieszczelna, tz sama siatka jest bardzo zmurszała ale psy, które tam są są za leniwe na forsowanie jej i nigdzie się nie planują wybierać. Co do wszelkich posług weterynaryjnych to owszem ale jak powiadam , nie mam go gdzie teraz umieścić a szpitalik jest dla psów małych i tam się odbywają codzienne kroplówki, więc żaden duży pies tam być nie może
MaJa 75 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 No to jesteśmy w punkcie wyjścia. Jedyne co mamy to Frontline dla akity.
Kacedy Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Frontline to już dużo. Mamy też DT w Poznaniu. Czasami trzeba się cofnąć do punktu wyjścia, aby ruszyć do przodu :) Halo, pomocy....kto nam może pomóc w transporcie akity z Warszawy do Poznania?
MaJa 75 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Faktycznie zapomniałam o najważniejszym -jest DT w Poznaniu.:lol: No i działania DIF!
MaJa 75 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 I Cekinki oczywiście:lol: To jest dopiero zuch dziewczyna:lol:
Iwona&Wiki Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Przeczytałam tylko poczatek i koniec, więc moge cos palnąć. Sorry:oops: Wieczorem przeczytam wszystko. Wydaje mi sie, że na ten moment najwiekszym problemem bedzie z odebranie psa. Kurcze, szkoda że nie mieszkam w Wawie, zawiozłabym. Edytko wysyłam PW. PS. A i jeszcze jedno. Na wszelki wypadek róbcie dokumentację fotograficzną zaniedbania psa. Bez tego, będzie tylko słowo przeciw słowu. Więc zanim zaczniecie mu pomagać - obcykajcie go dokładnie.
Kacedy Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Iwonko :) dzięki za wskazówki i pomoc. Słuchajcie, właśnie przed chwilą Iwona uświadomiła mi, że faceta z dokumentów psich (książeczka zdrowia oraz ew. metryczka) ma prawo wylegitymować jedynie Straż Miejska lub Policja. To znaczy, że przed samą fundacją albo TOZ-em (bez przedstawiciela władzy u boku) podobno facet nie ma obowiązku okazywania tych dokumentów.
Cekinka13* Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Kacedy, ale skąd on to może wiedzieć? :diabloti:
Kacedy Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Jeśli nie wie to miło. Ważne, abyśmy my wiedziały. (ja przyznaję- nie miałam pojęcia).
Cekinka13* Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 DIF rozmawiała z babką i sprawa wygląda następująco: - pies ma wszystkie szczepienia i papiery, - ma regularnie zmienianą obrożę przeciwpchelną i przeciw kleszczową, - śpi ze swoim panem w łóżku, - wyłazi sam przez siatkę na ulicę, - mąż bardzo go kocha i nigdy by go nie wyrzucił na ulicę, napewno go nie odda. Ja założylam ten wątek, aby znaleźć psu lepszy dom, ponieważ: - widziałam, jak fecet przegonił go z podwórka na ulicę (przynajmniej tak to wyglądało) i stwierdziłam, ze go nie toleruje, - pies latał sapomas po ulicy i był narażony na zabicie przez samochód oraz mógł zagryźć mojego psa, - ewidentnie pies miał dużo kleszczy na głowie.
Doda_ Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 cekinka, a czy widziałaś te papierki? i ksiązeczkę zdrowia?
Doda_ Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Cekinka13* napisał(a):Nie widziałam. właśnie, wiec nie wiadomo czy ta babka mówila prawde.
Kacedy Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Cekinko, rozumiem że Ciebie przy tej rozmowie nie było tak? Prosiłabym zatem również o wypowiedź DIF- jak konkretnie rozmowa przebiegała i czy DIF widziała książeczkę zdrowia Vito. Jeszcze jedno pytanie- czy zapodałyście psu Frontline?
Hotel KADIF Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Cekinka13* napisał(a):DIF rozmawiała z babką i sprawa wygląda następująco: - pies ma wszystkie szczepienia i papiery, - ma regularnie zmienianą obrożę przeciwpchelną i przeciw kleszczową, - śpi ze swoim panem w łóżku, - wyłazi sam przez siatkę na ulicę, - mąż bardzo go kocha i nigdy by go nie wyrzucił na ulicę, napewno go nie odda. Tak jak napisała Cekinka!!! Dodam jeszcze tylko, że Vito nie ma kojca ani budy, bo śpi w domu. Może nie w łóżku, ale w domu ;)! Pies jest nie do "okiełznania", ponieważ wyłazi górą przez siatkę. Akurat jak rozmawiałam z babką (na początku bardzo źle nastawioną) przyszedł Vito. Miał na szyi obroże przeciwpchelną. Wg słów babki obroża jest regularnie wymieniana co 3 miesiące. Nie mogłam sprawdzić kleszczy, bo Vito od razu czmychnął na podwórko. Pani zapewniała, że pies jest regularnie szczepiony i odrobaczany u weta w Halinowie. Dzwoniłam do niego, ale ma wyłączoną komórkę. Jeśli babka mówi prawdę wet na pewno go skojarzy i albo potwierdzi albo zaprzeczy. Tak czy inaczej będę próbować dzwonić do weta! Ci ludzie mają go od szczeniaka. Vito ma 4 lata. Pies jest zdecydowanie nie do oddania, ponieważ, wg słów tej kobiety jest to ukochny pies jej męża i nie ma mowy o oddaniu go!! Mają się zastanowić nad kojcem (żeby nie latał luzem po Hipolitowie) oraz kastarcją psa (żeby przeszła mu chęć na ucieczki). Jestem przekonana, że ten pies ma dobry dom!
Kacedy Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Cieszę się w takim razie, że Vito ma dobry dom. Niepokoją mnie tylko jego wyjścia przez siatkę (choć wiem, że akity to potrafią) oraz kleszcze. Wyjścia o tyle, że pies jest agresywny do innych psów i może stanowić dla nich zagrożenie, jak również sam może paść ofiarą myśliwego lub samochodu. Myślę zatem, że należy się po prostu skupić na pomocy tym ludziom w "okiełznaniu" Vito, a z polskiego na nasze w socjalizacji i wychowaniu. Zarówno jego jak i właścicieli, bo zdaje się, że zupełnie nie jest w modzie wychodzenie w Halinowie z psami na spacer. A bez tego Vito po prostu będzie sobie zapewniał spacery we własnym zakresie jak to czyni dzisiaj.
Hotel KADIF Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Kacedy napisał(a):Cieszę się w takim razie, że Vito ma dobry dom. Niepokoją mnie tylko jego wyjścia przez siatkę (choć wiem, że akity to potrafią) oraz kleszcze. Wyjścia o tyle, że pies jest agresywny do innych psów i może stanowić dla nich zagrożenie, jak również sam może paść ofiarą myśliwego lub samochodu. Myślę zatem, że należy się po prostu skupić na pomocy tym ludziom w "okiełznaniu" Vito, a z polskiego na nasze w socjalizacji i wychowaniu. Zarówno jego jak i właścicieli, bo zdaje się, że zupełnie nie jest w modzie wychodzenie w Halinowie z psami na spacer. A bez tego Vito po prostu będzie sobie zapewniał spacery we własnym zakresie jak to czyni dzisiaj. Na spacery możemy nie liczyć! :angryy: Ale uświadomiłam panią, że pies stanowi zagrożenie zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Przyznała mi rację i mają z rodziną zastanowić się nad kojcem! Vito to przepiękny pies! Aż mi dech zaparło jak go zobaczyłam! :loveu::crazyeye:
Koperek Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Do hoteliku nie dodzwonię się dzisiaj, niestety:shake:. Jutro od rana spróbuję. Pytanie: Czy taka cena, jaką podałam wyżej będzie satysfakcjonująca?? I kto ewentualnie będzie za psiaka płacił, bo to przyznam- nie mało.
Doda_ Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Koperek, hotelik chyba juz nie jest potrzebny dla tej akity..
Cekinka13* Posted July 19, 2008 Author Posted July 19, 2008 Super, widać, że akita ma dobry dom! Tylko dziwi mnie trochę to przegonienie przez faceta... Ale w sumie był jednorazowy przypadek, może źle to odebrałam... W każdym razie akita jest raczej w dobrych rękach! ;)
Kacedy Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Koperku, dzięki za odpowiedź na PW, ale hotelik już nieaktualny. Vito zostaje w domu, choć ja do domu, który pozwala psu na samotne eskapady mam spore wątpliliwości. Widać po prostu, że ludzie absolutnie nie mają pojęcia o "instrukcji obsługi akity" (psa o mocnym, niezależnym charakterze, posiadającego w genach nietolerancję do innych psów jak również silny instynkt łowiecki). Kupili sobie ładnego psa i tyle. I moim zdaniem ani kennel, ani kastracja tutaj problemu nie rozwiążą. Tutaj potrzebna jest codzienna praca z psem, socjalizacja i wychowanie. No ale czego wymagać, skoro nawet na spacery ten pies nie może liczyć. To o czym my tutaj mówimy. Jaki dobry dom? Dobry, bo nie biją i dają jeść?.Ech.........
MaJa 75 Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Rozmawiałam z DIF. Z jej relacji wynika, że to normalny dom. Wprawdzie ludzie nie mają pojęcia o rasie, ale pies śpi w domu i jest pod stałą opieką weterynaryjną. Ucieka sam. Myślę że powinnyśmy odpuścić tę sprawę. Cekinka odbierając Zuzię, zapomniałam przekazać Frontline. Wprawdzie kupiłam go specjalnie dla akity, ale wobec takiego obrotu sprawy przeznaczmy go dla innej bidy.
Hotel KADIF Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Kacedy napisał(a): Vito zostaje w domu, choć ja do domu, który pozwala psu na samotne eskapady mam spore wątpliliwości. Widać po prostu, że ludzie absolutnie nie mają pojęcia o "instrukcji obsługi akity" (psa o mocnym, niezależnym charakterze, posiadającego w genach nietolerancję do innych psów jak również silny instynkt łowiecki). Kupili sobie ładnego psa i tyle. I moim zdaniem ani kennel, ani kastracja tutaj problemu nie rozwiążą. Tutaj potrzebna jest codzienna praca z psem, socjalizacja i wychowanie. No ale czego wymagać, skoro nawet na spacery ten pies nie może liczyć. To o czym my tutaj mówimy. Jaki dobry dom? Dobry, bo nie biją i dają jeść?.Ech......... Jestem dokładnie tego samego zdania!!!! "Dobry, bo nie biją i dają jeść..." Cieszmy się z tego, że w Halinowie pies ma taki dom!! Inne psy nie mają takiego szczęścia! Taka jest pieprzona rzeczywistość!! :placz: A wg mnie naprawdę nie ma podstaw do odebrania akity! Aczkolwiek jestem zdania, że ten dom powinien być obserwowany....:cool3:! Prawda, Cekinka? ;) Będziesz trzymała rękę na tzw. pulsie?
epe Posted July 19, 2008 Posted July 19, 2008 Dlaczego ludzie,którzy decydują się na psa,nie biorą pod uwagę spacerów z nim?!!:angryy: A takich jest niestety wielu! Trzeba chyba w ustawie dodać obowiązkowe spacery,aby każdy wiedział,że pies=spacer z nim!!!
Recommended Posts