Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie ma się co patyczkować.
Te dwa teksty mówią wszystko...

„Mam wrażenie że Lola jest przygłucha, nie reaguje na wołanie dopiero jak zobaczy człowieka, gesty to zasuwa jak mały czołg"

„Moze to miec zwiazek z tym że Lola ma baaardzo słaby wzrok, nie wiem jak ona coś widzi - nie ma źrenic!!! całe oko jak ogromna źrenica nie reaguje na światło latarki - byłyśmy na badaniu u naszej pani weternarz”.

To głucha, czy ślepa w końcu? I na co reaguje "zasuwając jak czołg" z tym jej słabym sercem?..
Niech Stowarzyszenie "Podaj łapę" zgłosi przestępstwo z art. 6 ust.1 Ustawy o Ochronie Zwierząt i funkcjonariusze już ustalą "prawdę materialną" ...

  • Replies 768
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

M@d napisał(a):
Nie ma się co patyczkować.
Te dwa teksty mówią wszystko...

„Mam wrażenie że Lola jest przygłucha, nie reaguje na wołanie dopiero jak zobaczy człowieka, gesty to zasuwa jak mały czołg"

„Moze to miec zwiazek z tym że Lola ma baaardzo słaby wzrok, nie wiem jak ona coś widzi - nie ma źrenic!!! całe oko jak ogromna źrenica nie reaguje na światło latarki - byłyśmy na badaniu u naszej pani weternarz”.

To głucha, czy ślepa w końcu? I na co reaguje "zasuwając jak czołg" z tym jej słabym sercem?..
Niech Stowarzyszenie "Podaj łapę" zgłosi przestępstwo z art. 6 ust.1 Ustawy o Ochronie Zwierząt i funkcjonariusze już ustalą "prawdę materialną" ...

Widziałam Lolę nie raz, jak jeździłam do Bianki na wieś i zapewniam Was że ślepa nie była. Nie widziałam też, żeby jej coś dolegało:shake:. Lola się uśmiechała i miała się całkiem całkiem.
Bianko, tak mi przykro:( Mam nadzieję że jednak się znajdzie!
Jak by był problem z ustaleniem czyja była Lola, to ja mogę zaświadczyć nawet w Sądzie, że Bianki!

Posted

przeczytałam cały wątek:angryy::placz:

żuraw Ty już masz w całej Polsce przechlapane:mad::mad:

strasznie mi szkoda suni.

myślę że te 3 piszące osoby - to była żuraw cały czas. śmierć małej-też może niekoniecznie....obstawałabym że ją wydała/ sprzedała..albo jej uciekła:shake: taką mam tylko nadzieję...ta śmierć byłaby zbyt dziwna- najpierw adopcja na wczoraj, potem zdjęcia z samochodu / pewnie z drogi do domu/...być może na sunię był od razu kupiec i ona nawet do domu żuraw nie trafiła- nie ma ani jednej foty z domu...
jest za to: siostra, koleżanka, popsuty aparat, wyjazd, wypadek, i cisza...cisza żuraw..


i do żuraw; tu są ludzie, którzy pomagają i którzy nie potrafią przejść ot tak do porządku dziennego jak nie wiadomo co się z ich psem dzieje- więc łaskawie napisz prawdę chociaż raz - obojętnie jaka ona by nie była...dziewczyny Ci zaufały i zasługują na szczerość nawet jeśli psa sprzedałaś czy uśpiłaś po prostu to napisz.a nie zmuszasz nas do życia w domysłach i ,,tracenia czasu,,/w przenośni/ na dociekanie...w tym czasie można ocalić kolejne psy..a nie przepychać się z Tobą..więc jeśli chociaż trochę jesteś człowiekiem napisz prawdę:-(

i pamiętaj internet i nick nie chronią przed odpowiedzialnością karną. po nr kompa można każdego znaleźć każdego...odpowiedzialności nie unikniesz - chyba że sprawę wyjaśnisz sama, osobiście...nie wiesz do czego doprowadza determinacja...i tak dziewczyny Cię znajda chociażby na końcu świata!!:oops:

Posted

marta23t tylko nie wiadomo czy xxxxx na fotkach należy do żuraw, ale Twoje pytanie jest bardzo dobre, więc je ponawiam.
Czy osoby które ją osobiście znają nie są w stanie jakoś do niej dotrzeć???
I nie chcemy oczywiście żeby dogo miał problemy, tyle że ludzie którzy nie mają się czego wstydzić wstawiają swoje zdjęcia razem z psami. Na przykład ja. Niemam nic do ukrycia i moje zdjęcia są ogólnie dostępne. Dla wszystkich. Więc może poprosić żuraw o fotkę, albo może ktoś jest w posiadaniu jej zdjęcia z sunią?
Pewnie nie spodziewała się że z tego wyniknie taka afera.

Posted

Aha. I z tą fotą nie chodzi mi o to żeby ktoś tam pojechał i xxxxxxx, choć przyznam że się należy, ale może ktoś czyta dogo, pozna jej xxxxx i będzie wiedział co zrobiła z sunią. Przecież ona musi mieć jakichś sąsiadów czy znajomych!

Posted

Armarek racja:lol:
z drugiej strony / tak sobie myślę/ jeśli ktoś sobie robi foty z psami i to z psami z dogo czemu miałby mieć pretensje o umieszczenie a dogo problemy?
tym bardziej jeśli na fotach są psy z dogo:cool3: wydaje mi się, ze jest zakaz umieszczania w necie zdjęć zrobionych przez daną osobę bez jej wiedzy / prawo autorskie/ i o treści naruszającej prywatność / np. jakieś porno/ ale takie zwykłe hmmmm...

czy wiecie kto na dogo zna tę kobietę i mógłby z nią pogadać???
a oze ona sama napisze co się z bulwinką stało? w końu tyle osób zaangażowanych....ja bym nie miała sumienia tak kłamać...najgorsza prawda jest gorsza od kłamstwa...:mad:

Posted

Przecież dziewczyny rozmawialy z nią niedawno, miała przedstawić na dogo skan leczenia psa, ew. uspienia. Kazdy lekarz musi prowadzić taka ewidencję, jak juz pisałam, i jest to kwestia minuty, dotarcie do infornacji.
Kto wie, w ktorej lecznicy żuraw mogła być z psem? to wiadomo? Jeśli wiadomo, proszę info na pw, postaram sie dotrzeć do informacji.

Posted

Dajcie spokój. żuraw się nie przyzna do uśpienia, bo musiałaby podać jakiś konkretny powód, a przecież sunia nie była ani głucha, ani ślepa. Wiem od swojego weta że nie wolno usypiać zdrowych psów, ale wiem też że ten proceder jest nagminnie uprawiany :angryy:
Jeśli okazałoby się że tak się stało, to nie tylko żuraw miałaby kłopoty, ale też wet który to zrobił.
A co do zdjęć, to zanim nauczyłam się je wstawiać, to wysyłałam fotki do osób które potrafiły to zrobić, więc co? Powinnam jeszcze wysłać zgodę na opublikowanie ich? A jeśli nie, to powinnam mieć teraz do nich pretensje? To niedorzeczne :shake:

Posted

dotarcie do weta może być ciężkie - w Warszawie wielu..no chyba, że ktoś wie do kogo żuraw chodzi..:diabloti:
a z tym usypianiem to moim zdaniem ślepota i głuchota to nie żaden powód- mam sunię ponad 14 lat; ślepa, głucha, biedaczka odcięta od świata, ale do głowy nam nie przyszło żeby zakończyć jej życie!!!:shake: póki nie cierpi, je -pies ma prawo do życia!a jak ktoś myśli inaczej to...:mad::mad:

Posted

Agmarek napisał(a):
(...)
I nie chcemy oczywiście żeby dogo miał problemy, tyle że ludzie którzy nie mają się czego wstydzić wstawiają swoje zdjęcia razem z psami. Na przykład ja. Niemam nic do ukrycia i moje zdjęcia są ogólnie dostępne. (...)

To nie jest reguła...
Ja np. nie lubię się fotografować, nie ma mnie na zdjęciach z wakacji, nie ma mnie na zdjęciach na dogo...
;)
A nie ukrywam się z żadnego powodu ... :eviltong:

Posted

zaproponowałam żuraw spotkanie w dniu wczorajszym...nie odpowiedziała na sms ani maila, nie przyjechała w umówione miejsce......

podjęłam pewne kroki....napiszę o wszyskim, gdy już sprawa będzie ujawniona

Posted

Więc czekamy na informacje...

Ja proszę osoby wypowiadające się tu o delikatniejszy język, bo co niektórych tu ponosi... i czytanie dokładnie wątku, bo pytacie o kwestie, które wyjaśniane były kilka postów wyżej...

Posted

Martwię się tez o Fionę, którą żuraw wyadoptowała ode mnie...:shake: Jeżeli Loli cos się stało, to nie ma pewności, że Fioni nic się nie stanie... A jak sie jej znudzi! :placz:
Żuraw prosze cię, napisz prawdę....:oops:

Posted

Czytam i czytam, pół paczki papierosów zdążyłam wypalić.
Bardziej mam na sercu los dobermanich bied skrzywdzonych przez los, ale nie jestem też obojętna na COŚ TAKIEGO.
Włos mi się na głowie jeży!
Nie do pomyślenia jest dla mnie po prostu taki "burdel na kółkach" jaki odstawiła tutaj żuraw.
Plątanie się w chorobach (ślepa czy głucha- już nie wiem...). Babszejoza czy kie inne licho.

Życzę wam z całego serca dziewuszki, żeby Lola wróciła cała i zdrowa, niechby po szczeniorach, ale żywa.

Smutne to, po prostu. Smutne.
Powodzenia!
Oby cała sprawa się zakończyła pomyślnie.

Posted

już nawet nie napiszę co myślę o tej pseudodogomaniaczce po przecztaniu tego wątku :shake:

sprawa identyczna jak zaginiecie naszego Boba z DT - mix rottka, fundacja załozyła doniesienie do prokuratury o przestępstwie...

laska twierdzi, ze uciekl, wczesniej pisala ze go uspila, potem sie z tego wycofala i stwierdzila ze uciekl....

jak sie żurawicę troche pociąga po policji i prokuraturze na zeznania, moze tez jakis paszkwil do pracy - to moze sie jej odechce w koncu takich numerow :mad:

polecam tez kontakt z mediami - po artykule w fakcie o naszej oskalpowanej Kleosi - nawet nie chcecie wiedziec co niektorzy ludzie mi proponowali.....co zrobic by chcieli :diabloti:

Posted

Witam serdecznie ,jestem tu nowa i nie chcę nikogo obrażać ale jak czytam o wizytach przedadopcyjnych to nie mogę się powstrzymać,sama przed dwoma miesiącami miałam taką wizytę i co z tego ?PANI przyjechała posiedziała 5 minut i nie bardzo wiedziała co odpowiadać na pytania a co dopiero je zadawać.Jeżeli tak wyglądają wszystkie wizyty to współczuję psom.Pozdrawiam i życzę Zdrowych i Spokojnych Świąt

Posted

dorota23 , przepraszam a jaki związek ze sprawą Loli ma wizyta przedadopcyjna u Ciebie...?:oops: pomijając fakt, że wizyta przedadopcyjna to tylko formalność (nie jesteś "menelem" nie trzymasz psa na łańcuchu, itp) to żuraw BYŁA osobą działającą na dogo, wzbudzającą zaufanie... Sama oddałam jej psa do adopcji :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...