Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 768
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tak siostra w niej sie zakochala, córeczki zachwycone (bo mała i nie szaleje jak moj Gun który nie uważa na nic tylko leci jak taran:evil_lol:). A tam ma do dyspozycji dom ogródek i siostra parcuje w domu więc ma kluche na oku:loveu:

Posted

żuraw napisał(a):
tak siostra w niej sie zakochala, córeczki zachwycone (bo mała i nie szaleje jak moj Gun który nie uważa na nic tylko leci jak taran:evil_lol:). A tam ma do dyspozycji dom ogródek i siostra parcuje w domu więc ma kluche na oku:loveu:

Ooo... To wizyta poadopcyjna wskazana. I trzeba podpisać nową umowę...
Porządek musi być. :mad:;)

Posted

hop! napisał(a):
Ooo... To wizyta poadopcyjna wskazana. I trzeba podpisać nową umowę...
Porządek musi być. :mad:;)

Przydało by się , bo ja byłam wtedy na wakacjach w domu na wsi i nie miałam przy sobie umów .
Ale miałyśmy z Żuraw dżentelmeńską umowe adopcji . Jeśli Lola jest teraz u Twojej śiostry , to prosze o dane do umowy adopcyjnej . Jako że jestem daleko , to poprosze zeby w moim imieniu umowę podpisała któras z Bulwkowych Ciotek .

Posted

Bianka, a wiesz, że na dogo jest i Lawinia ? Ale to nie ja ...

ja z chęcią podjadę na wizytę poadopcyjną i podpisanie umowy - Żuraw przeslij mi prosze swój nr tel na pw - zadzwonię i umówimy się.

Posted

Żuraw, zauważyłam, że byłaś dziś na forum dwa razy, jednak nie miałaś czasu odezwać się do mnie w sprawie wizyty...

chciałam Cię tylko poinformować, że ja nie odpuszczę - obiecałam dziewczynom, że sprawdzę, co dzieje się z Lolą i zrobię to, z Twoją pomocą lub bez niej.......

proszę Cię ponownie o skontaktowanie się ze mną jak najszybciej

Posted

mam wiadomość od żuraw-smutną:-(:-(
w zeszłym tygodniu wracając z delegacji, pracownicy mieli wypadek samochodowy- wszyscy leżą w szpitalu we Frankfurcie n menem.
Są poobijani, połamani dopiero w przyszłym tyg będzie mogła wrócic do W-wy.

Posted

Marudka, a nie możesz dobyc telefonu do siostry żuraw? Bo jak rozumiem, to sama żuraw leży w szpitalu... a dziewczynom wystarczy siostra do wizyty po-adopcyjnej... skoro psica jest u niej.

Posted

marudka/żuraw....

A ja myślę, że Loli juz nie ma....i obym się myliła, ale coś mi podpowiada, ze w tym przypadku mam rację....

Sprawdziłam szpitale we Frankfurcie, trochę czasu to zajęło, ale na szczęście mam tam rodzinę :-) - od początku Grudnia w żadnym z nich nie było nikogo z Polski z wypadku drogowego, ani jednej osoby.

Widzisz, ja jestem wredna i uparta. A w sprawie buldożków jestem jeszcze bardziej wredna i zawzięta niż zwykle. Więc proszę Cię o kontakt ze mną na pw, albo na maila ; layla@onet.pl, i jakieś wyjaśnienia, najlepiej prawdziwe.

Posted

Ale dlaczego nie ma :-( Mówiłam Żuraw , że gdyby jej coś nie pasowało , to ja Lole odbiore :roll: Nie było powodu pozbywac sie jej w nieznane . 'Żuraw , co ty na to ? Co zrobiłaś z Lolą .

Posted

żuraw kręci...albo potrafi się teleportować i być jednocześnie we Frankfurcie i w Warszawie......

ja już powoli zaczynam się wkurzać tą całą sytuacją i jeśli żuraw się do mnie nie odezwie w najblizszych dniach, to chyba to po prostu zgłoszę w odpowiednim miejscu

Posted

Lavinia nie odpuszczaj , musimy wiedzieć co dzieje się z Lolą
Bardzo dziwna sprawa , zazwyczaj ludzie którzy mają takie pieski bardzo chcą pokazać jak im dobrze w nowym domku a tu cisza i jakieś niejasności więc coś jest nie tak

Posted

z tego co wiem żuraw będzie w W-wie jeszcze w tym tygodniu postaram się z nią skontaktować
tylko nie rozumiem czemu się denerwujecie-ma dziewczyna z tego co wiem niezły kocioł.
Na pewno jak wróci wszystko wyjaśni.
Ale czytając od jakiegoś czasu DG mam wrażenie że jak jest dobrze-to dobrze a jak ktoś ma problem-od razu podejrzenia, oskarżenia totalny najazd.
Znam żuraw od szkoły podstawowej i to ona mnie ściągnęła na dogomanię mówiąc że tu są sami fajni ludzie.
Ona opiekuje się psami i też leży jej na sercu ich dobro-dlatego Lolka pojechała do jej siostry pod W-wą- żeby nie musiała chodzić po schodach, żeby była pod opieką cały czas (wiem że leczyły ją obie intensywnie, wydały mnóstwo kasy na lekarzy nikogo z Was nie prosząc o pomoc).
Psom poświęca mnóstwo swojego czasu (pracując zawodowo po 10godz dziennie). Suczki swoje sterylizowała za swoje pieniądze mimo że wcześniej z tego co wiem miała jej pomóc osoba z dogo i się "wypięła". Poamgała finansowo innycm psiakom z dogomanii.
Ale teraz jest najazd na nią, mimo że nikt z Was nie wie co się jej przytrafiło. To jest natura Polaków- zanim coś sprawdzą-oskarżają. Nikogo nie będę już namawiać żeby tutaj zaglądał bo już na kilku wątkach widziałam jak napastliwe potrafi być towarzystwo na Dogomanii.

Posted

marudka73 napisał(a):
z tego co wiem żuraw będzie w W-wie jeszcze w tym tygodniu postaram się z nią skontaktować
tylko nie rozumiem czemu się denerwujecie-ma dziewczyna z tego co wiem niezły kocioł.
Na pewno jak wróci wszystko wyjaśni.
Ale czytając od jakiegoś czasu DG mam wrażenie że jak jest dobrze-to dobrze a jak ktoś ma problem-od razu podejrzenia, oskarżenia totalny najazd.
Znam żuraw od szkoły podstawowej i to ona mnie ściągnęła na dogomanię mówiąc że tu są sami fajni ludzie.
Ona opiekuje się psami i też leży jej na sercu ich dobro-dlatego Lolka pojechała do jej siostry pod W-wą- żeby nie musiała chodzić po schodach, żeby była pod opieką cały czas (wiem że leczyły ją obie intensywnie, wydały mnóstwo kasy na lekarzy nikogo z Was nie prosząc o pomoc).
Psom poświęca mnóstwo swojego czasu (pracując zawodowo po 10godz dziennie). Suczki swoje sterylizowała za swoje pieniądze mimo że wcześniej z tego co wiem miała jej pomóc osoba z dogo i się "wypięła". Poamgała finansowo innycm psiakom z dogomanii.
Ale teraz jest najazd na nią, mimo że nikt z Was nie wie co się jej przytrafiło. To jest natura Polaków- zanim coś sprawdzą-oskarżają. Nikogo nie będę już namawiać żeby tutaj zaglądał bo już na kilku wątkach widziałam jak napastliwe potrafi być towarzystwo na Dogomanii.

Marudko , jeszcze za mało znasz dogo , aby nas oceniać . Nie masz pojęcia , ile psów rozpłyneło sie w nicosc bedących pod opieką " zasłużonych " dogomaniaków .
Dlatego prosimy o dokumentowanie istnienia psa . Prosimy od dawna i nasze prosby sa ignorowane . Sama robiłam raz zdjęcie swojej podopiecznej z aktualna gazeta , bo ktoś znalazł identycznego psa w schronisku i musiałam sie tłumaczyć .
My chcemy tylko zobaczyc Lolę . Nic więcej . Chcemy miec pewnosc że zyje i jest szczęśliwa . Jeśli Lola jest u siostry Żuraw , to wystarczy że poda nam adres i telefon i któraś z dziewczyn ja odwiedzi . Obecnosć Zuraw nie jest niezbedna . Wystarczy ze poda telefon siostry .
Czy to az taki problem ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...