Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kropka77 napisał(a):


A maluszki napewno urodzą się 13.IX.
I kropka.


Te narodziny powinny przejść do historii :lol: :lol: :lol: :lol:

Nie ma to jak dzielić salon na 4 "boksy" z wypoczynków i kicać między i nad nimi od suki do suki odbierając maluchy kolejne :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:.
Przy bodajże 10 maluchu i chyba z setnym "kicnięciu" moje nogi odmówiły posłuszeństwa i tak już zostałam :evil_lol:, bo nie miałam siły się podnieść :cool3:.
A potem te "wyżerające mięśnie" zakwasy, które na długo pozostaną w mojej pamięci....
O taaak..... To był fantastyczny 13. dzień miesiąca :lol::lol::lol::lol::lol:.

Posted

[quote name='kropka77']A Bruno.... marzenie, nie pies.
[quote name='kropka77']


Szkoda tylko,że nie pręgus..





Tak, Bruno jest więcej niż bajeczny. I co najważniejsze przekazywał swoje doskonałe cechy potomstwu.
Niestety, w większości rodowodów na świecie jest już nie do "odzyskania" w sensowny sposób, gdyż Bruno od lat nie żyje a nasienia w Banku nikt po nim nie zostawił.
Poza tym albo jest on gdzieś tam daleko w którymś pokoleniu (najczęściej od 5 w dal), albo jest nieco bliżej ale jego linia jest tak spaprana innymi liniami, że szkoda sobie głowy zawracać.
Pokolenie Pumy i Pako jest jednym z nielicznych obecnie na świecie (z tych, które udało mi się znaleźć w ostatnich latach), gdzie Bruno występuje tak blisko w rodowodzie, bo już w 3 pokoleniu.



Jeszcze jedno zdjęcie Bruno z jego angielską przyjaciółką Jobulls MODERN MILLIE




A tak wyglądał Bruno (z lewej, na zdjęciu ze swoją córką) w wieku bodajże 11 lat :




Posted

Wczoraj przeszliśmy pierwszą w życiu kąpiel w wannie.

Żyjemy.
Gorzej ze ścianami- całe w sierści i glutach..
W maju malowane...

Meble do prania.
W styczniu kupione.

Małpa jedna, wycierał się o co sie tylko da! A jak nie dawał rady za pierwszym razem, dotąd kombinował, aż mu wyszło.
Myśliciel sie znalazł..

Posted

kropka77 napisał(a):
Wczoraj przeszliśmy pierwszą w życiu kąpiel w wannie.

Żyjemy.
Gorzej ze ścianami- całe w sierści i glutach..
W maju malowane...

Meble do prania.
W styczniu kupione.

Małpa jedna, wycierał się o co sie tylko da! A jak nie dawał rady za pierwszym razem, dotąd kombinował, aż mu wyszło.
Myśliciel sie znalazł..



dzielny i mądry chłopak !!! :evil_lol:

Posted

wczoraj nasza bestia sama zerwała sobie kolbę kukurydzy i za nic nie dała sobie jej odebrać dopóki jej nie zjadła - oczywiście zdjęcia też nie dała sobie zrobić :shake:
czy wasze psy też są wszystkożerne???



Kira w swoim żywiole (uwielbia buszować w zbożu) :

Posted

Dziewczyny, ratujecie moje zdrowie psychiczne!
Myślałam,że tylko ja borykam się z takim problemem
Już kota dostaję z tym śmieciorzercą.
Patyczki, listki, gumki, papiery, wszystkie plastikowe rzeczy, owoce z drzew, resztki lodów z buź dzieci, trawa...

wymieniac mogę do jutra.
uff, dobrze,że nie tylko ja...

Posted

Nooo, nieee... Aż tak to nie. Moje śmieci nie zbierają, ale zjedzą chyba wszystko co i ja jem. Patyczkami, ziemią, trawą, itp także nie pogardzą choć ja tego nie jadam ;). Nie jedzą wszelkich robaczków ale za to lubią się z/nimi bawić :roll:. Wieszaków, folii, etc także nie tkną :lol:
Jednym słowem nie są wybredne ale wymagające :evil_lol:

Posted

kropka77 napisał(a):
Dziewczyny, ratujecie moje zdrowie psychiczne!
Myślałam,że tylko ja borykam się z takim problemem
Już kota dostaję z tym śmieciorzercą.
Patyczki, listki, gumki, papiery, wszystkie plastikowe rzeczy, owoce z drzew, resztki lodów z buź dzieci, trawa...

wymieniac mogę do jutra.
uff, dobrze,że nie tylko ja...




pociesze cie ze nie tylko ty masz ten "problem" :eviltong:

ostatnio byliśmy na zakupach i jak zwykle mąż został z Kira przed sklepem . byście widziały moje zdziwienie jak wychodząc ze sklepu zobaczyłam Kirunie wcinająca olbrzymi liść kapusty :crazyeye: (wykorzysta kazda chwile nieuwagi ). np u tesciowej na ogródku kapustę wcina prosto z grządki :diabloti:

Posted

Kochani dziś jest wielki dzień...


Moja Dżinka w zdrowiu oraz w doskonałej kondycji fizycznej i psychicznej kończy 9 lat.
Jest obecnie najstarszym żyjącym bullmastiffem w Polsce.


Życzę sobie i każdemu mojemu psu aby w zdrowiu oraz kondycji ciała i umysłu przeżył godnie minimum tych 9 lat.


GODNIE, gdyż nie jest sztuką stale utrzymywać i wspomagać medycznie psa utrzymując go na siłę przy życiu do 11 czy 13 roku życia chełpiąc się jego długowiecznością ale sztuką jest cieszyć się obecnością sprawnego, szczęśliwego i zdrowego psa, dla którego każdy kolejny dzień jest szczęśliwym i zdrowym dniem choćby jedynie przez 7 czy 9 lat…


Mam nadzieję, że za rok będziemy mogli świętować 10 urodziny Dżinetki – czego sobie i jej oraz każdemu mojemu psiakowi z całego serca życzę.


A oto dzisiejsza Jubilatka – wciąż z błyskiem w oku, choć już ze „szronem” na pysiu





Posted

Sto lat ! Sto lat!
Niech żyje, żyje nam!!!


Całusy w ten piękny pysio- Iwan oczywiście dołącza się.

Mam nadzieję, że wszystkie nasze pociechy będą tak samo zdrowiutkie i pełne energii w tym wieku!

Posted

kropka77 napisał(a):


Mam nadzieję, że wszystkie nasze pociechy będą tak samo zdrowiutkie i pełne energii w tym wieku!


Chyba nigdy nie pozbędę się tej maniery "uwłaszczania" ....
Pisząc "MOJE PSY" mam także i Was na myśli, bo Wasze na zawsze pozostaną moimi :niewiem:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...