Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam wszystkich miłośników bullmastiffów, a w szczególności swoich znajomych z molosów.:lol:
Jestem szczęśliwą właścicielką 4letniego bullmastiffa-Lorda i rocznego buldoga angielskiego-Churchilla
Oto moi chłopcy:






Posted

Ania Churchil jest przepiękny i swojego czasu też myslałam o buldogu ale odstraszyli mnie ludzie którzy mówili ze one mają straszne problemy zdrowotne.
Czy zamierzasz go pokazywać na wystawach a jesli tak to z jakiej jest hodowli

Posted

Chilluś jest z hodowli Kancelaria Lorda i wg rodowodu nazywa się Subaru. Nie będziemy go wystawiać. Ja też nie chciałam buldoga ze względów zdrowotnych. Ale w bulgotkach zakochał się po uszy mój Jarek. Tak się składało, że przed bullmastiffami na wystawach często oceniane były buldogi i jakoś nie mogłam wybić mu ich z głowy.
Tak jak Lordek został ostatni z miotu i też miał już 3 miesiące. Pokochałam go od razu.:iloveyou: Jestem wdzięczna hodowcy, że otrzymałam pięknego i zdrowego pieska tak fizycznie jak i psychicznie. Potwierdził to wet, który stwierdził, że mam wielkie szczęście. Nie ominęła nas tylko alergia pokarmowa, która w porę wykryta, została pokonana.
Mały wniósł do naszego domu wiele radości. Bardzo się z Lordem kochają. Dziś Chilluś skończył pierwzy rok swojego życia. Przez 9 miesięcy które jest z nami nie było między nimi spięć. Cieszę się, że ich mam i że oni mają siebie nawzajem.:lol:

Posted

Rany koguta, NIZKA ty żyjesz!!!! Gorące welcome :multi: :multi: :multi: :lol:
Pliss zaglądaj częściej, pliss pliss;) ;) ;)

@L&C
mojemu TZ też marzy sie bulgotek, z baseciorem na dodatek, on uwielbia takie psiaki :loveu: i czuje przez skórę że jak tylko w końcu się wybudujemy to stado zostanie powiększone!!!:razz: :lol:

Posted

My jeszcze mieszkamy w bloku, ale dom jest już w trakcie budowy. Dziś rano byliśmy na działce. Zalewane były ławy fundamentowe pod tarasy. Chwila nieuwagi i Lord "wszedł" do rowu z betonem.:crazyeye: Natychmiast z niego wyskoczył, ale trzeba go było szybko płukać wodą, zanim zmieniłby sie w posąg z betonu B-20. Nie wiedziałam czy się śmiać,:evil_lol: czy płakać.:placz:

Posted

bez względu na niewygody sprawdzal, czy beton dobrze wymieszany... zloto, nie pies ;)

dorotka - żyję, bardziej intensywnie, bo mam dwa razy więcej spacerów do zrobienia.. no i... pracuję z psami więcej

Posted

Cześć Nizka, masz rację. Chłopak się poświęcił dla całej rodziny, a ja go nie doceniłam.;)

A jak tam między dziewczynami? Cały czas o was myślałam i mam nadzieję, że wypracowałaś jakieś pozytywne zmiany.

Posted

L&C
ja mieszkam w co prawda przestronnej kamienicy ale już chciałabym mieć swój domek, na razie jestem na etapie kombinowania kasiory i kupna działki a potem to juz jakoś poleci
Lordzio fachura jak się patrzy- budowlaniec:cool3:

Nizka
a czemu wszystkiego dwa razy więcej???:-o ty opowiadaj szybko i jak tam dziołchy? ja pracuję nad martinem i wiem że za jedzenie to on zrobi wszystko:lol: :evil_lol: :lol: :loveu:

Posted

A jak tam między dziewczynami? Cały czas o was myślałam i mam nadzieję, że wypracowałaś jakieś pozytywne zmiany


Powoli, pomału, do przodu :)
Nigdy nie myślałam, że się będę cieszyć z tego, że się kobiety ignorują.
Dużo jeszcze pracy przed nami :mad:. Pozytywnej, rzecz jasna :p. niedlugo na szczęście zaczynamy urlop - będziemy mogli zintensyfikować wysiłki.
Opieramy się w dużym stopniu na intuicji, lekturze, lepieniu różnych faktów, rozmowach i dywagacjach - oraz na obserwacji zachowań psin - bo nie udało nam się nikogo namówić do pokierowania naszą "sprawą" - czy to na odległość, czy bezpośrednio. NIe ma tego złego, co by na dobre nie wyszło - w ciągu ostatniego miesiąca dowiedziałam się o swoich psach więcej, niz w ciągu ostatniego roku.


a czemu wszystkiego dwa razy więcej???:-o


dwa razy więcej, bo do tej pory wszystko robliśmy z nimi na raz - szkoliliśmy, wychodziliśmy na spacery. Teraz ponowne oswajanie kobitek i eliminowanie niechcianych zachowań wymaga dużej, że tak powiem, "indywidualizacji", która dość męcząca jest

Posted

W takim razie trzymam kciuki za małe sukcesy. Mam nadzieję, że twoja praca sprawi, że niedługo wszystko wróci do normy.
Jak widać niewielu szkoleniowców chce pomagać. Pewnie wola brać kasę za "szkolenie" szczeniaków, albo piesków do towarzystwa.:diabloti:

Posted

Wiesz Aniu,
tak na to nie patrzę - zdążyłam się zorientować, że wiedza na temat stosunków psio-psich jest znacznie mniejsza niż ta na temat kontaktów człowiek-pies. Poza tym nikt na odległość nie chce się podejmować tak trudnych spraw. A na miejscu - nie bardzo ma kto :(

Posted

szkoda że dziewczyny nadal maja spięcia, podwójne obowiązki wymagają dużo dysypliny i samozaparcia, podziwiam, dobrze chociaż że są jednak pozytywne efekty Twoich wysiłków.

Posted

:lol: wczasuj sie kobito wczasuj należy się :lol: :lol: :thumbs:
ja dopiero 31 lipca spadam na urlopik do międzyzdroi uderzam, potaplać się w morzu i przysamażyć na piasku i oczywiska... rybcia z frytuniami obowiązkowo:cool2:

przyjemności Nizka:Cool!:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...