Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeden z moich angoli od jakiegoś czasu codziennie,rano zwymiotoywał.Odrobaczany był więc robaki wykluczyłam.Zaczęłam codziennie parzyć mu łyżkę siemienia lnianego,zabielałam odrobiną mleka i problemy żołądkowe zniknęly.Ponadto,zauważyłam,że sierść jest lepsza.Od tej pory sieminie lniane na trwałe weszło w skład diety moich psiuli.Może i Twojemu Jankeskowi też pomoże?

  • Replies 311
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Uwaga, uwaga, Texas jest u nas już miesiąc! Dokładnie 13.07 jechaliśmy do Jastrzębia. Oj to był intensywny czas i tak szybko nam zleciał. Był cudowny, patrzyliśmy jak Texas powoli się oswaja i nerwowy, gdy baliśmy się o jego zdrowie. Oby teraz już było tylko lepiej. Texas jest wciąż słabiutki, wymęczyły go te choroby, ale powoli dochodzi do siebie.
Choć Texas wywrócił nasze życie do góry nogami, to bardzo cieszymy się, że jest u nas i stał się członkiem naszej rodzinki!

Z tej okazji jeszcze troszkę fotek łóżkowych. Jak ja lubię obserwować jak one śpią :D





a tu jeszcze do tego tłoku Czaruśkowy Golden się wcisnął :570:

Posted

:roll:oj pamiętam te szaleńczą jazdę aby zdążyć na czas na spotkanko z Wami :multi::loveu:i pożegnać się z Texiem :loveu:no i dostąpiłam zaszczytu buziaka Neski ...chyba przez przypadek mi go dała ;)

  • 1 month later...
Posted

Łii tam przez przypadek, ona na co dzień jest baaaardzo całuśna ;)

Teksas jest u nas już ponad 2 miesiące! Ale ten czas leci... :)
Dolegliwości na razie nie powróciły zajada pierś z kuraka i Royal Intestinal i na razie jest dobrze, a nawet lepiej niż dobrze, bo w końcu udało mu się nieco przytyć :D

Texas jest całuśnym przytulakiem i niezłym panikarzem, może jeszcze mu przejdzie ;) Zaczęło robić się chłodno, rozpaliliśmy z mężem w kuchni kaflowej, a Texas mało na zawał nie zszedł. Tak przerażało go to szumienie i uwielbiane przeze mnie, strzelanie iskierek, że tak się roztrząsł, że nic do niego nie docierało. Za nic nie mógł się uspokoić i choćby usiąść, a serce mu mało nie wyskoczyło. Musieliśmy złamać zasady i zabrać go pod kołdrę do łóżka, dopiero wtedy nieco się uspokoił. Choć tak mocno przykleił się do mnie i tak leżał, dopóki nie przestało w kuchni szumieć :roll:


Wakacje były dla niego chrztem bojowym, myślałam, ze dobrze mu zrobi wspólny wyjazd, będziemy mieć czas tylko dla naszej psio-ludzkiej rodzinki. Już jak się pakowaliśmy to psiur zaczął nieźle panikować. Pomimo dużych dawek awiomarinu praktycznie przerzygał całą drogę :diabloti: a na miejscu tak się zdenerwował, ze dostał niezłej biegunki, na szczęście na drugi dzień mu przeszło i mogliśmy delektować się urlopem. Później już było w porządku i Texas był z wyjazdu zadowolony.
Myślę, że do przyszłego roku mu przejdzie. W zimę wybierzemy się z nim jeszcze w góry to zobaczymy jaki z niego odważniak ;)

Texas na plaży w Jastarni


... a tu opala sobie brzuszek :D

Posted

Aśka, no wiesz! Ty tylko o jednym :diabloti:

Alicja, my też się bardzo cieszymy, że jest z nami, to naprawdę fajny pies!
Hi hi, nie pomyślałam tak o tym białym brzuchu :p


Pańciu, zobacz co on tam ma :P


"Ciekaaaawy" film ;)


Spadnij kanapko, spadnij!


a tu już fotki z wakacji -

postrach plaży ;)


błogie lenistwo


Na kwaterze, zmęczeni (Nesca i Pańcio skakaniem przez fale, a Texas baniem się o pańcię, której zachciało się popływać!) ;)


Kawałek cienia


Ukochane pyszczolce


Musiałam zabrać ze sobą trochę pracy i Texas tak "pilnował" moich notatek, pewnie bał się biedaczek, że mi je wiatr zwieje :diabloti::diabloti:



Notatki po pilnowaniu przez Texia, nieco im się porozpadało, pogniotło i zapiaszczyło, ale kto to widział zabierać na pracę na plażę :roll:


:)

Posted

[quote name='clockwork']widze :multi::multi:

tera moge sie cieszyć bo Texasik trafił szóstke w totka :multi::multi::loveu:


:crazyeye::crazyeye::crazyeye:o dżisys Klocusiowa jak ty wcześnie wstałaś :razz::razz:

Posted

[quote name='Alicja']
:crazyeye::crazyeye::crazyeye:o dżisys Klocusiowa jak ty wcześnie wstałaś :razz::razz:

To z pewnością żeby Texasa zobaczyć, pewnie całą noc nie spała i czekała aż imageshack ruszy :evil_lol: Prawda?

Posted

[quote name='Alicja']Neska już się opaliła a On pewnie w komplexy popadł że jeszcze biały :evil_lol:
Po przemyśleniu tej kwestii wydaje mi się, że to wina złego rozprowadzenia kremu z filtrem, bo pysk mu jednak przypiekło :p

Posted

[quote name='Nikita.']Po przemyśleniu tej kwestii wydaje mi się, że to wina złego rozprowadzenia kremu z filtrem, bo pysk mu jednak przypiekło :p

:evil_lol::evil_lol::evil_lol:przypomniało mi się jak mój TZ kiedyś odwalił partactwo smarując kremem z filtrem moje plecy ....... miałam potem plecy w łatki ...tam gdzie został krem nie opaliło mnie ...TEX ma tak samo :roflt:

Posted

[quote name='Alicja']:evil_lol::evil_lol::evil_lol:przypomniało mi się jak mój TZ kiedyś odwalił partactwo smarując kremem z filtrem moje plecy ....... miałam potem plecy w łatki ...tam gdzie został krem nie opaliło mnie ...TEX ma tak samo :roflt:
Już to sobie wyobrażam :p:eviltong::p


Już tak nie chwalcie tego domku, bo się człowiekowi głupio robi :oops:
Zresztą tak naprawdę psy nie mają tutaj tak różowo. Podlegają rozmaitym zakazom i rygorom :mad:
Pańcia stanowczo zabrania dokarmiania zwierząt co powoduje ich straszliwe cierpienie (świadczą o tym wydawane żałosne odgłosy). Psy więc same organizują sobie dokarmianie, ostatnio w postaci ukradzionego pudła ciasteczek korzennych :shake:
Pańcia prawie równo stanowczo zabrania spania w Pańciowym łóżku! Od tej reguły jest kilka wyjątków: psy mogą spać w nim: w dzień, wieczorem i gdy wskoczą jak już pańcia usnęła. Po zastanowieniu stwierdzam, że właściwie to tylko jak usypiam to muszą się wynieść :shake:
Psy również mają obowiązek poddawania się częstym zabiegom pielęgnacyjnym i wysłuchiwania obelg po deszczowym spacerku, np w postaci: "ty brudny dziadzie jeden" itp

W postaci podsumowania stwierdzam, że muszę zakończyć ten post i czym prędzej zacząć pisanie samodonosu do TOZ-u!

Posted

Nikita. napisał(a):
Już to sobie wyobrażam :p:eviltong::p


Już tak nie chwalcie tego domku, bo się człowiekowi głupio robi :oops:
Zresztą tak naprawdę psy nie mają tutaj tak różowo. Podlegają rozmaitym zakazom i rygorom :mad:
Pańcia stanowczo zabrania dokarmiania zwierząt co powoduje ich straszliwe cierpienie (świadczą o tym wydawane żałosne odgłosy). Psy więc same organizują sobie dokarmianie, ostatnio w postaci ukradzionego pudła ciasteczek korzennych :shake:
Pańcia prawie równo stanowczo zabrania spania w Pańciowym łóżku! Od tej reguły jest kilka wyjątków: psy mogą spać w nim: w dzień, wieczorem i gdy wskoczą jak już pańcia usnęła. Po zastanowieniu stwierdzam, że właściwie to tylko jak usypiam to muszą się wynieść :shake:
Psy również mają obowiązek poddawania się częstym zabiegom pielęgnacyjnym i wysłuchiwania obelg po deszczowym spacerku, np w postaci: "ty brudny dziadzie jeden" itp

W postaci podsumowania stwierdzam, że muszę zakończyć ten post i czym prędzej zacząć pisanie samodonosu do TOZ-u!

Nikita umarłam! :mdleje: :roflt: :roflt: :roflt:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...