Asia & Ginger Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Hogat napisał(a):Asia będziesz sprawdzać rodowód? :evil_lol: Chciałam sprawdzić, czy czasem z jakiej pseudohodowli nie jest. :evil_lol: Nikita. napisał(a):To chów własny, hodowla - "Z lasu na zadupiu" :diabloti: Powyższy egzemplarz to konkretnie Cezary Z LASU NA ZADUPIU. Czyli rozumiem, że oboje rodziców rodowodowi i z uprawnieniami hodowlanymi. :cool3: Ulżyło mi. :p Quote
clockwork Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 [quote name='Asia & Ginger']Chciałam sprawdzić, czy czasem z jakiej pseudohodowli nie jest. :evil_lol: Czyli rozumiem, że oboje rodziców rodowodowi i z uprawnieniami hodowlanymi. :cool3: Ulżyło mi. :p mając rodowód trza mieć tatuaż.... :razz: rodzice mają???? :razz::razz: żądam dowodów :diabloti: Quote
Asia & Ginger Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 [quote name='clockwork']mając rodowód trza mieć tatuaż.... :razz: rodzice mają???? :razz::razz: żądam dowodów :diabloti: Otóż to! :mad: Pokazywać tatuaże w pachwinach! :multi: :diabloti: Quote
Nikita. Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 [quote name='clockwork']mając rodowód trza mieć tatuaż.... :razz: rodzice mają???? :razz::razz:żądam dowodów :diabloti: [quote name='Asia & Ginger']Otóż to! :mad: Pokazywać tatuaże w pachwinach! :multi: :diabloti: Nie no, to już o jakiś niezły fetysz zakrawa :cooldevi: Zapewniam że tatuś tego stworzenia tatuaż posiada, a że zrobiony w młodzieńczych latach, w przypływie głupoty, to teraz odmawia pokazania tego "cuda". Mama natomiast...eee... ma niewydepilowane okolice bikini :siara: Kaczka upolowana można odpocząć Quote
Alicja Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 :evil_lol::evil_lol:padłam przy texcie z depilacją :evil_lol: Quote
Asia & Ginger Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 [quote name='Nikita.']Nie no, to już o jakiś niezły fetysz zakrawa :cooldevi: Zapewniam że tatuś tego stworzenia tatuaż posiada, a że zrobiony w młodzieńczych latach, w przypływie głupoty, to teraz odmawia pokazania tego "cuda". Mama natomiast...eee... ma niewydepilowane okolice bikini :siara: Jaki tam fetysz. :oops: :siara: :diabloti: :roflt: :ekmm: :shock: :roflt: :roflt: :roflt: Czyżby mamusia już niewystawowa, że taka niewytrymowana? :cool3: :hmmmm: :diabloti: http://img210.imageshack.us/img210/316/img3481600x450.jpg Psiaki widać zmęczone polowaniem. :cool3: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Hogat Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Nikita już się nie wykręcaj :mad: jakiś konkurs piękności na pewno zaliczyłaś :razz: Quote
Nikita. Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Asia & Ginger napisał(a):Czyżby mamusia już niewystawowa, że taka niewytrymowana? :cool3: :hmmmm: :diabloti: Może jeszcze się gdzieś pokaże, powiedzmy że teraz jest w wersji "przed sezonem" :biggrina: Hogat napisał(a):Nikita już się nie wykręcaj :mad: jakiś konkurs piękności na pewno zaliczyłaś :razz: Tia, pamiętam nawet taki jeden w przedszkolu...tzn w "szczeniakach" :diabloti: poszło chyba dość dobrze, więc powiedzmy że wo :eviltong: Quote
Alicja Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 [quote name='Nikita.']Może jeszcze się gdzieś pokaże, powiedzmy że teraz jest w wersji "przed sezonem" :biggrina: Tia, pamiętam nawet taki jeden w przedszkolu...tzn w "szczeniakach" :diabloti: poszło chyba dość dobrze, więc powiedzmy że wo :eviltong: i jak było :razz::razz:...WO ;)to i rozetka powinna być :evil_lol: Quote
Estera Posted April 7, 2009 Posted April 7, 2009 Ja ostatnio na dogo nie często, więc dopiero przeczytałam Nikita. napisał(a):To chów własny, hodowla - "Z lasu na zadupiu" :diabloti: Powyższy egzemplarz to konkretnie Cezary Z LASU NA ZADUPIU. :roflt::roflt::roflt:Boska hodowla, kiedy nastepny miot? :diabloti: Nikita. napisał(a):Nie no, to już o jakiś niezły fetysz zakrawa :cooldevi: Zapewniam że tatuś tego stworzenia tatuaż posiada, a że zrobiony w młodzieńczych latach, w przypływie głupoty, to teraz odmawia pokazania tego "cuda". Mama natomiast...eee... ma niewydepilowane okolice bikini :siara: :roflt: :roflt: :roflt: A rodzice jakie przydomki i imiona mają? :diabloti: Nikita. napisał(a):Może jeszcze się gdzieś pokaże, powiedzmy że teraz jest w wersji "przed sezonem" :biggrina: Tia, pamiętam nawet taki jeden w przedszkolu...tzn w "szczeniakach" :diabloti: poszło chyba dość dobrze, więc powiedzmy że wo :eviltong: Ale żeby mieć hodowlankę, to szczeniaki się nie liczą :shake: Coś mi tu śmierdzi :shake: Quote
Nikita. Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 Estera napisał(a):Boska hodowla, kiedy nastepny miot? Na razie nie planujemy :eviltong: Estera napisał(a):A rodzice jakie przydomki i imiona mają? Oj, Esti, Esti pytasz jakbyś nie wiedziała, matka - Urszula, ojciec Dariusz :lol: Sama przecież mówiłaś, że Darek to fantastyczny facet i takiego to tylko pozazdrościć :razz: Estera napisał(a):Ale żeby mieć hodowlankę, to szczeniaki się nie liczą :shake: Coś mi tu śmierdzi :shake: To był tylko jeden z wielu moich występów, ale o tych następnych to ciii, bo tu dzieci zaglądają :razz: Właśnie przywiozłam Texasa od weterynarza. Tex został pozbawiony jajek, pazurków, kamienia z ząbków i zrobiliśmy porządek z zatokami. Mamy więc już wielkanocne wydmuszki :diabloti: Tex to taki panikarz, że już po podjechaniu pod gabinet dostał biegunki :shake: jednak w poczekalni nieco się rozkręcił i próbował pokryć pewną shih tzu, a jak to się nie udało to próbował wskoczyć na pewnego ratlerka - samca :roll: No cóż - ostatnie podrygi Casanovy? Jak po niego przyszłam, to spał jeszcze, ale gdy tylko się przytuliłam do Texasowej mordki to zaczął merdać ogonkiem. Teraz śpi sobie smacznie, od czasu do czasu przebudza się i "broni mieszkania", próbując poszczekiwać. Troszkę zagląda sobie do rany, ale zaraz znów usypia. Leżymy sobie razem, Tex w legowisku, a ja obok na podłodze. Mam nadzieję że jego rekonwalescencja przebiegnie bezproblemowo i Tex nie dostarczy nam tylu "atrakcji" co Nesca :shake: Quote
Alicja Posted April 8, 2009 Posted April 8, 2009 :evil_lol: to u Was już święta w pełni Za pomyślną rekonwalescencję :kciuki: Quote
clockwork Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 [quote name='Nikita.'] Właśnie przywiozłam Texasa od weterynarza. Tex został pozbawiony jajek, pazurków, kamienia z ząbków i zrobiliśmy porządek z zatokami. Mamy więc już wielkanocne wydmuszki :diabloti: Tex to taki panikarz, że już po podjechaniu pod gabinet dostał biegunki :shake: jednak w poczekalni nieco się rozkręcił i próbował pokryć pewną shih tzu, a jak to się nie udało to próbował wskoczyć na pewnego ratlerka - samca :roll: No cóż - ostatnie podrygi Casanovy? hahahah.... ostatni raz to brał co stało... niech bedzie i shit :diabloti: tzu :diabloti: niech bedzie i samiec :evil_lol::evil_lol: Jak po niego przyszłam, to spał jeszcze, ale gdy tylko się przytuliłam do Texasowej mordki to zaczął merdać ogonkiem. Teraz śpi sobie smacznie, od czasu do czasu przebudza się i "broni mieszkania", próbując poszczekiwać. Troszkę zagląda sobie do rany, ale zaraz znów usypia. Leżymy sobie razem, Tex w legowisku, a ja obok na podłodze. Mam nadzieję że jego rekonwalescencja przebiegnie bezproblemowo i Tex nie dostarczy nam tylu "atrakcji" co Nesca :shake: zaciskam kciukasy...za bezproblemowość :kciuki: choć na święta to jeszcze te jajka mogliście mu darować... :mad: jak on tera sie czuje... Wielkanoc a on jojków nie ma :roll:... wsadźcie mu chociaż do koszyczka .... niech ma coś z tych świąt ;) Buziaki dla Texia i dla Was ! :loveu: Quote
Nikita. Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Podzielimy się z Texiem jajkami ze święconki :evil_lol: Dziękujemy za kciuki i życzenia zdrówka :) Noc minęła w miarę spokojnie, byłoby dużo lepiej gdyby jakiś @!$%# nie dał nam za krótkiego kołnierza. Do czwartej nad ranem siedziałam nad Texem żeby nie dobrał się do szwów. Założyłam mu krótkie spodenki Cezarkowe i te spodenki wraz z przykrótkim kołnierzem i zmęczeniem Texia pozwoliły nam w końcu zdrzemnąć się trzy godzinki. Bidol troszkę popiskiwał i zsiusiał się w legowisko, a w końcu zwymiotował, chyba ze stresu. Rano już było lepiej zjadł lekkie śniadanko, a na spacerze wszystko dokładnie obsikał, podnosząc łapkę tak wysoko jak zwykle (Tex zazwyczaj robi przy tym szpagat vel sznurek, czasem mam wrażenie że się przewróci przy taaaakim rozkroku) :lol: Kołnierz już wymieniliśmy na większy, ale siedzę przy Texie cały czas więc w dzień będzie bez kołnierza. Quote
Nikita. Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 Teraz Texiu czuje się całkiem dobrze, choć szwy go trochę ciągną i czasem popiskuje lub nagle przysiada i chce się dobrać do rany. Na spacerki chodzi na rączkach - mój Księciunio, bo schody u nas bardzo strome. Leżymy sobie na podłodze, tulamy się i całujemy w pychol. Tex z kosteczką przeciwbólową żeby Neseczka nie była zazdrosna Quote
clockwork Posted April 9, 2009 Author Posted April 9, 2009 :evil_lol::evil_lol: myślałam że on tak zarósł :eek: a to posłanko takie w kolorku texia :evil_lol::evil_lol: Quote
Alicja Posted April 9, 2009 Posted April 9, 2009 :loveu::loveu::loveu:szczęśliwe te wasze dzieciaki ;) Quote
Estera Posted April 11, 2009 Posted April 11, 2009 Nikita. napisał(a):Na razie nie planujemy :eviltong: Oj, Esti, Esti pytasz jakbyś nie wiedziała, matka - Urszula, ojciec Dariusz :lol: Sama przecież mówiłaś, że Darek to fantastyczny facet i takiego to tylko pozazdrościć :razz: To był tylko jeden z wielu moich występów, ale o tych następnych to ciii, bo tu dzieci zaglądają :razz: Oj wiem co mówiłam, dobrze pamiętam, ale nie znałam imienia ojca :eviltong: No dobra już o nic nie pytam. Mam tylko nadzieję, źe to był legalny miot :evil_lol: Kciuki za szybko rekonwalescencję Texa, oby nie przysporzył żadnych kłopotów! :loveu: Fajna kosteczka, moje już ni lubią takich i żrą tylko to co wędzone :angryy: Quote
Asia & Ginger Posted April 12, 2009 Posted April 12, 2009 Kosteczki przeciwbólowe widzę zadziałały idealne, bo psiaki takie rozanielone. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Asia & Ginger Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Uwielbiam te Texiowe loczki na ucholkach. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Nikita. Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='clockwork']:evil_lol::evil_lol: myślałam że on tak zarósł :eek: a to posłanko takie w kolorku texia :evil_lol::evil_lol: Posłanko w kolorze Texa żebym się mogła pocieszać że wszędobylskich kłaków nie widać :cool3: a swoją drogą to się Texasowi zarosło, nawet aż za bardzo, więc troszkę się podcinamy. Tu np porównanie Texowych ucholi, które i tak podcinamy, bo a to oblepione żywicą, albo trzeba wycinać bo powplątywały się gałązki i porobiły supełki :mad: TERAZ_____________________________________________ LIPIEC 2008 Texas czuje się już świetnie, jutro zdejmujemy szwy. Z tej okazji został dziś Tex wypuszczony do lasu - zeszlajał się jak głupi, umazał w gównie, pokołtunił przepotwornie, a po powrocie zdjęłam z niego z 10 kleszczy :shake: i przez pół godziny wyplątywałam kawałki lasu. Nesca była w podobnym stanie, tylko kleszczy więcej, co nie zmienia faktu że psy są najszczęśliwsze na świecie :evil_lol: Niestety zdjęcia z lasu nie nadają się do pokazania bo albo rozmazane albo brak na nich psów :shake: Zrobiłam dziś kilka w ogródku, może z tych coś będzie. Quote
Alicja Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: podmienili wam psa Quote
Nikita. Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 ;) Fotki, fotki :) Muszę wstawiać w częściach, a dogo przestawia posty i cała historyjka obrazkowa się sypie :mad: Quote
Nikita. Posted May 6, 2009 Posted May 6, 2009 Opcja aparatu pod nazwą "dzieci i zwierzęta", teoretycznie zapobiegająca rozmazywaniu w ruchu, powinna zawierać opis: nie dotyczy spanieli w lesie! W drodze do domu, po 3 godzinach udało się je na chwilę zmęczyć! Z serii: Pańciu kocham Cię Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.