Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

ayshe napisał(a):
uo Zmija:loveu: .czeeeeesc.a jutro cie nie bedzie na polach jak bede znecac sie nad Ewa-Jo:cool3: ?wykolegowana zostalas?bialy onek zdaje sie musi isc na farbowanie doklejanie siersciuchy.........i no luzik bedzie:razz:


Czasami i Ewa-Jo chce poćwiczyć bez rozpraszacza Josha:cool1:. Wystarczy skupiania się na tym co mówi tresser:shake: i wykonywaniu:crazyeye: bez pilnowania coby Joshua dał noge:mad::angryy:

Posted

ayshe napisał(a):
nie przeszkadza.a co to bylaby za frajda z posiadania psa jakby sie wydurniac z nim nie mozna bylo?:razz: .moje psy spia w lozku[no jak ja wchodze to z niego zlaza-male lozko a ja szeroka:oops: .kojcowe biedne wyzyskiwane onki jak wpadaja do domu to zostaje miejsce na................podlodze..........nawet fotele sa zajete:cool3: .turlanie sie z psami po podlodze i zabawa po psiemu[dobra,nawet sie w nie wgryzam czase-ja to wogole jakas rabnieta pewnie jestem:oops: ]to norma.


wgryzac ? ty też ?? suuuper :lol: .a tak poza tym to zazdroszcze wam swietnej ayshe. kurcze w lublinie jakos chyba brak zakreconych ONkami , tzn szkoleniem , zabawą ale taką fajną . owszem jak mają se psiury polatac i poszczypac sie w doopska to moze i by sie kto znalazl ale cos wiecej to ee tam , a ja lubie prace w grupie .szkólek niewiele , idee poszły w las , ida chyba na ilosc . jeden pies mi juz nie chce wcale sie bawic z innymi psami tylko wlepia gały i czeka , z drugim mam nadzieje miec to samo , moze juz niedługo ,hehe optymistka ze mnie . a razie zrezygnowalismy z ipo niuski bo bez sensu nikt na nas nie krzyczal i malo wymagali , to za co mam placic :evil_lol: , chodzimy od miesiąca na obedience , ale ostatnio tez nie krzycza , smieją sie ze chyba cwicze przed lustrem bo oczywiscie jak cos nie tak to ja , nie pies , i tak powinno byc . i nawet dwa czeskie wilczaki obce na placu nie wzruszają niuni mojej . a z źabowskim tez poszlismy do szkoły , a co , kuśtyk,kustyk , niech i on cos z zycia ma . dostalismy polecenie nie dolowania reszty ,ale co ja bede tlumaczyc ze chce zobaczyc jak młodziak to wszystko zrobi w gronie 9-u obcych psów . ciekawska morda kreci sie jeszcze czasem dookola ,ale podołamy .
pozdrawiam silna grupe z pól mokotowksich

Posted

ayshe napisał(a):
a sie podpytam jak sobie radzi kobieta z Basem bo ........hmmm.........:razz:
To ja odpowiem: hmmmmmm :razz:
Niestety Bas to niezły zadymiarz ;) Ale ogólnie chyba nie jest źle ;) Ostatnio jakoś się mijamy na spacerach z Basem, szkoda, bo Sabina naprawdę gagatka lubi :)

Żmija, zajrzyj sobie do tego tematu :cool3:

Posted

asher napisał(a):
Aaaa, zapomniałam, Alix, o nauce aportowania nie bazującej na wrodzonych popędach poczytasz w tym topiku

No i na stronie klikerowej:
http://www.dogs.gd.pl/kliker/

I to na tyle, już spadam :oops: :lol:


Asher wielkie dzieki!!!! :multi:Watek na dogo udalo mi sie wczesniej znalezc ale tej stronki nie dorwalam! Czy to to jest ta przeniesiona strona z www.kliker.pieski.eu.org ?:hmmmm:
Jesli chce nauczyc Barosza POPRAWNEGO aportu czy powinnam zaprzestac jakichkolwiek zabaw z wyrzucaniem pileczek patykow itd (by nie utrwalal sobie dalej zlych nawykow)? czy np uczyc go ladnego aportu na konkretne przedmioty (np ten patyk ze szkolenia a pozniej koziolek) a reszte moze mi przynosic "byle jak"?

Posted

Ayshe, tylko weź pod uwagę, że jak się z Basową pancią spotykam, to się zagadujemy zazwyczaj, dlatego kobitka ma wydłużony czas reakcji ;) Po prostu za późno reaguje na wyskoki Basa, więc niewiele już może zdziałać. Niesmiało wspomniałam jej o kastracji, bo pies młody, a testosteron buzuje mu, aż huczy :mad: Ale nie chce :shake: Oczywiście nie uważam, że kastracja zastapi szkolenie, ale w tym przypadku mogłaby je chyba znacznie ułatwić...

Alix napisał(a):
Czy to to jest ta przeniesiona strona z www.kliker.pieski.eu.org ?:hmmmm:

Si ;)

Alix napisał(a):
Jesli chce nauczyc Barosza POPRAWNEGO aportu czy powinnam zaprzestac jakichkolwiek zabaw z wyrzucaniem pileczek patykow itd (by nie utrwalal sobie dalej zlych nawykow)? czy np uczyc go ladnego aportu na konkretne przedmioty (np ten patyk ze szkolenia a pozniej koziolek) a reszte moze mi przynosic "byle jak"?
Ja nigdy nie sądziłam, że będę piesy uczyć aportu, dlatego u Sabiny stosowałam tę metodę przy piłeczce. I widzę, że ona nie przekłada sobie tego na patyki - piłeczkę aportuje, ale patyków już nie - trzeba było uczyć od zera :p

Niestety z aportem u nas będzie ciężka sprawa, bo "ciut" to zepsułam :oops: Cała nadzieja własnie w tym braku przełożenia na co innego, niż piłka, mam nadzieję, że jak użyję przy koziołku innej komendy, to po prostu nauka będzie od podstaw... I że nie skojarzy koziołka z patykiem, tak, jak nie kojarzy piłki z tymże, bo to własnie przy patykach pokpiłam sprawę. Pisałam chyba o tym w wątku Shado: udziabała mnie nakręcona sucz w rękę, wrzasnęłam, Sabina się przestraszyła, niby potem znów ćwiczyła ładnie, ale później niestety wyszedł uraz :shake: A jesli dołożyć do tego moją wrodzoną nerwowość... :shake: :wallbash:

Ayshe, jaki koziołek kupic? Bo mogłabym zamówić już dzisiaj, z karmą, chyba niedrogo, tylko nie wiem, czy taki ważący 1000 g, czy 650 g?

Posted

asher napisał(a):

Żmija, zajrzyj sobie do tego tematu :cool3:

O dzięki asher, zajrzałam i nawet dwa zdjęcia Jamais znalazlam.

Ewa-Jo, szkoda, że kochany Josh wieje do mnie , ale mnie się wydaje, że to wcale nie jest takie sobie zwiewanie, tylko on mnie i Jamais traktuje jak stado, no i sprawdza chłopaczyna, czemu się oddalamy:lol: Zna nas od małego i chodzimy sporo razem.

Ayshe, slyszalam, że zajęcia sa w święta? Jeśli tak, to świetnie - nienawidzę świątecznych śniadanek:evil_lol:

Posted

Żmija napisał(a):
Ayshe, slyszalam, że zajęcia sa w święta? Jeśli tak, to świetnie - nienawidzę świątecznych śniadanek:evil_lol:

Ja też :multi:

Posted

mch napisał(a):
wgryzac ? ty też ?? suuuper :lol: .a tak poza tym to zazdroszcze wam swietnej ayshe. kurcze w lublinie jakos chyba brak zakreconych ONkami ,
pozdrawiam silna grupe z pól mokotowksich


Zapraszamy do Warszawy -przeca niedaleko:eviltong::eviltong: Silna grupa dziękuje i tez przesyła pozdrowienia. Uściski dla Żabowskiego:loveu:

Posted

No jesteśmy po lekcji z panią treserką. Na szczęście nie całkowita klapa tylko częściowa . Pańcia okazała się mało kumata Joshua jako onek w założeniu musi być rewelacyjny no ale jako facet może być mało kumaty. Przez 2 godziny przed korepetycjami robiłam za obsługę aportową w nadziei że bachor potem skupi się na mnie i ćwiczeniach -nic bardziej mylnego. Po pierwszej komędzie siad Joshua przeciągnął się usiadł popatrzył na mnie i wywalił się kołami do góry.Ayshe stwierdziła "on cię olewa" nie zaprzeczyłam -to akurat zrozumiałam. Treserka na szczęście nie krzyczała i chyba Szadowski doszedł do wniosku że za mało ostro było dla naszego tandemu zaparł się i udało mu się skubnąć Josha w boczek. Tresserka zniechęcona moimi miernymi efektami wzięła w swoje małe rączki moje dziecko ,które jak się okazuje wszystko rozumiało ,ale uszka położyło po sobie i tylko patrzyło na pańcie błagalnie zabierz mnie z rąk tej kobiety -ja chce do ciebie już będę grzeczny. Oczywiście po powrocie do mnie zapomniał o obietnicach. Na zakończenie Joshua z Chitą poszalały sobie wykąpały się w jeziorku /Joshua usiadł w najgłebszym miejscu -tylko głowe było widać/ i wszyscy szczęśliwi ,a niektórzy zmęczeni wrócili do domu.Beata dzięki za wskazówki postaram się do piątkowych zajęć doprowadzić coby Joshua sam z siebie siadał przy zatrzymaniu -POSTARAM SIĘ nie znaczy że to osiągnę ale licze że nam się uda.Pozdrowienia

Posted

alix-czy ja juz pisalam ze onki sa GENIALNE?nie ?to pisze:razz: .mozesz stosowac tylko komende aport jesli pies ma cos zaaportowac-obojetne co i zrobic to regulaminowo tj z klapen dupen przed toba.mozesz tez wybiegac psa rzucajac mu cos i niech to ci tez PRZYNOSI ale w zaleznosci co sobie zyczysz z tym robi.ja mam regulaminowe bring i zwyczajne przynies.mam tez dawaj i wtedy ganiam za psem jak glooopek-tez chce sie tak z psami bawic i one i ja mamy z tego frajde:cool1: :cool3: .ale podstawa jest zeby cokolwiek to jest pies do ciebie doniosl.nie moze "zagryzac"sobie lupu samodzielnie tj.pobiegl i trzyma sie w okolicach ale nie donosi ci.tak nie wolno.asher-aport 650,podstawowy pitu pitu:lol: .mch-ja zaluje ze nikt lepszy ode mne sie za to nie wzial.musza wytrzymac ze mna.jak dlugo beda chcieli-nie wiem:oops: .ale to troszke wstyd ze maniacy ras sie konsoliduja a onkarze tacy jacys.........klanowi.wiem ze to u nas naturalne.ale........onki to wspaniale psy,o ogromnym potencjale -nie przyciagajac wlascicieli onkow na szkolenie[nie pisze o kolkowym ,gdzies tam "bo trzeba"]beda sobie jechac na onkach jak na przyslowiowej starej szkapie.zrobie absolutnie wszystko zeby ludziska zauwazyli jaki plastyczny material maja w rekach.jak juz poznaja swoje onki,dogadaja sie z nimi to doprawdy nie ma granic programowych pracy z onkiem.zalezy to tylko od checi i zainteresowan.onki w swojej historii byly tez dzikarzami:lol:

Posted

Ewa-Jo-ja cie tez prosze zrob te cwiczenia wolne,oraz dokladnosc przy nodze.zwroty LEWA noga:mad: :lol: .blokujesz LEWYM kolanem:mad: .jak bedzie ladnie to .............dostaniesz marchewke:razz:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
postaram się do piątkowych zajęć doprowadzić coby Joshua sam z siebie siadał przy zatrzymaniu -POSTARAM SIĘ nie znaczy że to osiągnę ale licze że nam się uda.Pozdrowienia


A ja trzymam kciuki:kciuki: i wierzę,że się uda.

PS. Kochany treserze przypominam o komendach po niemiecku :mad: :hand:

Posted

Ewa-Jo napisał(a):
Dzięki Gosiu za wsparcie:loveu:


Nie ma za co:lol: sama wiem jakie to trudne wychować ONka, nawet dla osoby które już kiedyś miała takiego psa:razz: ale trzeba przyznać, że jak już się uda dotrzeć do niego to :loveu: :loveu: :loveu: na pocieszenie powiem że po wczorajszej tresurce widzę, że przede mną jeszcze dużo pracy:painting: , złości:angryy: i radości:lol:

Posted

Bardzo proszę ;)

A ja własnie zgubiłam smycz na spacerze :angryy: A Bugajski, zamiast zapylać z nosem przy ziemi i szukac - wolał dołki kopać :mad: Piłeczki, albo patyczka, to potrafi pół godziny szukać, nie odpuści, dopóki nie znajdzie, szkoda, że a smyczy aż tak mu nie zależy :roll: ;)

Posted

wiesz asher w sumie to ja sie ekhem ekhem bugajskiemu nie dziwie-na grzyba ma szukac takie cus:lol: .gosia-zapomnialam na smierc bo bylismy w chodoffli [kupilismy 2 szczeniory z parwo ktore lezaly we wlasnym g i wymiocinach:angryy: -Josh-dzieki:Rose: ]i dotarlam przed chwila no i nie wiedzialam do konca czy da rade je kupic albo wymanic-za dwie flachy poszly:angryy: :sadCyber: .taki niezbyt mily dzionek.........nawet nie wiem czy uda sie jeszcze je uratowac ale przynajmniej beda kochane i leczone teraz.:wallbash: .chyba z tego zrezygnuje:grab:

Posted

ayshe napisał(a):
gosia-zapomnialam na smierc bo bylismy w chodoffli [kupilismy 2 szczeniory z parwo ktore lezaly we wlasnym g i wymiocinach:angryy: -Josh-dzieki:Rose: ]i dotarlam przed chwila no i nie wiedzialam do konca czy da rade je kupic albo wymanic-za dwie flachy poszly:angryy: :sadCyber: .taki niezbyt mily dzionek.........nawet nie wiem czy uda sie jeszcze je uratowac ale przynajmniej beda kochane i leczone teraz.:wallbash: .chyba z tego zrezygnuje:grab:
Trzymam kciuki za maluchy :kciuki: I nie zniechęcaj się, na pewno nie pomożesz wszystkim psom, a ta praca na pewno nie będzie mieć końca, ale JEST WAŻNA. Bo gdyby nie Ty, to te wszystkie psy, które uratowałas marnie by skończyły... :Rose:

ayshe napisał(a):
wiesz asher w sumie to ja sie ekhem ekhem bugajskiemu nie dziwie-na grzyba ma szukac takie cus:lol:

W sumie to i ja się nie dziwię, co nie znaczy, że nie mogę sobie ponarzekać :lol:
Ale Boogie wie co to smycz, przedmiot kojarzy mu się miło - ze spacerkiem, w domu bez problemu ją znajduje i przynosi cały happy. Tyle, że szukania smyczy na zewnątrz nigdy nie uskutecznialiśmy, więc pierdoła nie wiedział, o co mi kurde chodzi ;)

Posted

asher -ten tekst o smyczy mial byc tenteges zabawny:oops: .no przeciez wiem ze sie smyczy nie boi na ten przyklad albo cus:oops: .chodzilo mi o to ze fajniej bez smyczy na spacerze niz na smyczy.aaaa dobra.....niewygledna dzisiaj jestem:shake: .wiesz ja wiem ze praca sie nie konczy.......ale........strasznie dolujace to jest.:scream7:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...