Pyros-Aga Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 W piątek chciałam zgłosić nieobecność bo jedziemy pokazać Figulcowi Bialystok- Pyros już raz zwiedził. I caly weekend nas nie będzie. Ale w poniedziałek sie pojawimy calym stadkiem bo juz nie pracuje:multi: :multi: :multi: Ale jak jutro moge wpaść to wpadne. jeszcze w czwartki nie chodzilam. Gdzie i kto będzie?:cool3: Quote
ayshe Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 w czwartek na 20 bedzie na pewno timon i taki dlugowlosy maluch[nigdy nie pamietam jak ma na imie bo od marty] . Quote
Pyros-Aga Posted June 7, 2006 Posted June 7, 2006 Oki no to sie postaram pojawić ze szczęśliwą gromadką:evil_lol: Quote
Pyros-Aga Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 no i kretynka juz zrobiła swoją pierwszą awanturke:mad: . Cholera ja nie wiem po co i o co:shake: Musze sie kilka dni przyzwyczaić do głąba. Kluseczek tak nie robi:lol: Wariatka psuje nam opinie porzadnego, spokojnego ( w sensie łagodnego) psa na osiedlu :evil_lol: No cóż- będą nas omijać duuuzum łukiem. I tak już niektórzy sąsiedzi dziwnie sie spojrzeli- dwa psy i to jeszcze takie duuuzie???!!!:crazyeye: :-o Ale co tam- jestem podwójnym chamem:p !!! i jestem z tego dumna:eviltong: Quote
ayshe Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 bycie chamem z dwoma duzymi psami nie jest takie zle.daje pewne profity np.duzo miejsca dookola danego chama:razz: :lol: Quote
asher Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 ayshe napisał(a):bycie chamem z dwoma duzymi psami nie jest takie zle.daje pewne profity np.duzo miejsca dookola danego chama:razz: :lol:Zgadzam się w pełnej rozciągłości :p A jak jeszcze chwilowo dołączy coś trzeciego, na przykład taki malutki dwuletni dożek niemiecki, to już pełny luz!!! :diabloti: pa. ayshe, bombowy awatar :cool3: Quote
mch Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 święte słowa :multi: ,chamka i dwa duze psy to jest to !! :evil_lol: Quote
ayshe Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 avatarki umiem zmieniac to sie pobawie bo zdjatek mam od diabla i ciut ciut:diabloti: Quote
Szira/Gosia Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 ayshe napisał(a):avatarki umiem zmieniac to sie pobawie bo zdjatek mam od diabla i ciut ciut:diabloti: Chyba Ci sie bardzo nudzi :shock: psychol:eviltong: Quote
ayshe Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 mam w domu TZeta niemca,tescia niemca,i jeszcze 6 niemcow+austryjaka-mam prawo do zachowan niewytlumaczalnych logicznie:eviltong: Quote
Szira/Gosia Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 ayshe napisał(a):mam w domu TZeta niemca,tescia niemca,i jeszcze 6 niemcow+austryjaka-mam prawo do zachowan niewytlumaczalnych logicznie:eviltong: Dobra to Cię usprawiedliwia:eviltong: ale jak wytłumaczysz Twoje zachowanie w samochodzie w zeszłym tygodniu:cool3: Quote
ayshe Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 moje zachowanie w samochodzie moze zostac wytlumaczone jedyniew jeden jedyny sposob-jako odreagowanie po prowadzeniu 3 grup.w tym co niebagatelne grupy onkarskiej:diabloti: :eviltong: .nikt nie domysla sie nawet jaki slad na psychice tresera zostawia bowiem prowadzenie zajec wymienionej powyzej grupie.:roll: :cool3: :lol: :lol: :lol: :lol: Quote
Szira/Gosia Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 ayshe napisał(a):moje zachowanie w samochodzie moze zostac wytlumaczone jedyniew jeden jedyny sposob-jako odreagowanie po prowadzeniu 3 grup.w tym co niebagatelne grupy onkarskiej:diabloti: :eviltong: .nikt nie domysla sie nawet jaki slad na psychice tresera zostawia bowiem prowadzenie zajec wymienionej powyzej grupie.:roll: :cool3: :lol: :lol: :lol: :lol: Uwaga grupa:cool1: tresserowi należy się duży kopniak:mad: za takie stwierdzenie:mad: Quote
ayshe Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 Szira/Gosia napisał(a):Uwaga grupa:cool1: tresserowi należy się duży kopniak:mad: za takie stwierdzenie:mad:no strrrrasznie siem bojem:lol: :lol: :lol: :cunao: Quote
asher Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 avatarki umiem zmieniac to sie pobawie bo zdjatek mam od diabla i ciut ciut:diabloti:J anie chcę być upierdliwa, ale niesmiało przypominam, że kiedyś założyłąś swoim psom galerię... Może wartoby ją reaktywować? :cool3: Quote
Ewa-Jo Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 ayshe napisał(a):moje zachowanie w samochodzie moze zostac wytlumaczone jedyniew jeden jedyny sposob-jako odreagowanie po prowadzeniu 3 grup.w tym co niebagatelne grupy onkarskiej:diabloti: :eviltong: .nikt nie domysla sie nawet jaki slad na psychice tresera zostawia bowiem prowadzenie zajec wymienionej powyzej grupie.:roll: :cool3: :lol: :lol: :lol: :lol: Rozumiem że cały czas mówimy o dodatnim śladzie na psychice szczęśliwego tressera -bo przeca tresser kochaaaaaaaaaaaaaa onki. Czyli tresser stawia pifko przewodnikom onk-ów za to że pozwalają jej mieć zajęcia z uwielbianą rasą.:eviltong: :evil_lol: :diabloti: Quote
ayshe Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 asher napisał(a):J anie chcę być upierdliwa, ale niesmiało przypominam, że kiedyś założyłąś swoim psom galerię... Może wartoby ją reaktywować? :cool3:ktora umarla smiercia naturalna bo dosc skutecznie brzydze sie na forum reklamowaniem swojej hodowli.za to na cc jak najbardziej sa CZASEM zdjatka moich kundli:cool1: Quote
ayshe Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 Ewa-Jo napisał(a):Rozumiem że cały czas mówimy o dodatnim śladzie na psychice szczęśliwego tressera -bo przeca tresser kochaaaaaaaaaaaaaa onki. Czyli tresser stawia pifko przewodnikom onk-ów za to że pozwalają jej mieć zajęcia z uwielbianą rasą.:eviltong: :evil_lol: :diabloti:czy ja mam przez to rozumiec ze taszcze jutro browar grupie?:diabloti: . slad onkow-dodatni.przewodnikow.....no wiecie czasem to normalnie tak wziasc bejsbola przemysliwuje sobie uot tak......:eviltong: Quote
Pyros-Aga Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 UUUch jak mnie ludzie denerwują.:mad: :mad: Ide sobie z psiutkami, z naprzeciwka pani z wozeczkem :razz: . Zatrzymuję się, psy stoją koło mnie - piłki w zębach :cool3: , wąchają trawke. Pani nas omija wieeeelkim łukiem tak ze wjeżdża wózeczkiem na trawke i urządza dziecku jazdy terenowe . A chodnik szeroki na 3 metry. Ja mrucze pod nosem: no bez przesady :roll: . A pani w tym momencie: dzieci by w wozku powozila a nie psy. Ja na to: ale ja nie lubie dzieci. :angryy: I w tym momencie tekst tygodnia: To znaczy że sie trzeba leczyć. To jest choroba :crazyeye: :-o :crazyeye: O boshe, no to chyba jestem chora bo jednak na razie wolę psy :p :eviltong: . Przynajnmiej można kolczate zalożyć :diabloti: :diabloti: :diabloti: Quote
ayshe Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Aga ty sadystko kolcztkowa:lol: :lol: .. mnie najbardiej rozwala jak ktos czeka az ja przejde a chodnik jak aleja....:roll: .no to ladnie przepuszczam:diabloti: ....moje psy generalnie maja w d....opie ludzi ,dzieci to i owszem no nie ukrywam ze uwielbiaja dzieci ale nie wachaja i nie podchodza do zadnego dziecka bez mojej zgody.bo nie wiem jak dzieciak zareaguje na duzego psa.poza tym ja np.nie zycze sobie zeby jakis boorekpodbiegal na ulicy do mojej corki ani ja niuchal czy wskakiwal na nia...wiec zrozumiale ze moim psom na takie rzeczy nie pozwalam.ale ludzie maja zajoba i lubia robic przedstawienie pt:uo matko psy mordercy ida i napewno mnie ugryza i zjedza bo niesa drutem kolczastym szczelnie owiniete:diabloti: Quote
Pyros-Aga Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 To jeszcze jeden ciekawt tekst. Wysiadam z samochodu po szkoleniu. Psy na smyczy czekamy na Tomka. Podchodzi gosc z boksia i mówi: moja nie ugryzie, ale pod warunkiem ze te sie na nia nie rzucą. :-o A co mnie to obchodzi. to miał być wstęp do wspólnej zabawy psow??? po takim tekscie na pewno nie dam sie im bawić z tym jego pieseczkiem, co sie nie rzuca ale pod warunkiem.... :shake: Mój sie nie rzuca bez warunku. Po co gość podchodzi to ja nie wiem....:roll: :roll: :roll: Quote
ayshe Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Pyros-Aga napisał(a):To jeszcze jeden ciekawt tekst. Wysiadam z samochodu po szkoleniu. Psy na smyczy czekamy na Tomka. Podchodzi gosc z boksia i mówi: moja nie ugryzie, ale pod warunkiem ze te sie na nia nie rzucą. :-o A co mnie to obchodzi. to miał być wstęp do wspólnej zabawy psow??? po takim tekscie na pewno nie dam sie im bawić z tym jego pieseczkiem, co sie nie rzuca ale pod warunkiem.... :shake: Mój sie nie rzuca bez warunku. Po co gość podchodzi to ja nie wiem....:roll: :roll: :roll::splat: :megagrin: ludzie sa zajebutni czasem...tego tekstu nie znalam .....:lol!: Quote
agis Posted June 13, 2006 Posted June 13, 2006 Tez sie raz zdziwilam. Bawie sie z Maxem pileczka, praktycznie w srodku lasu. Idzie pan w gajerku z jakims duzym psem i ze 100 m ode mnie, drze sie panicznie: Prosze zabrac tego psa! Bo ja chce przejsc. No normalnie szczeka mi opadla :crazyeye: Zwlaszcza, ze Max mial w glebokim powazaniu tamtego psa, bo pileczka byla. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.