Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oto Maksiu. Znajduje sie w schronisku w Łęczycy. Trafił do nas we wrześniu 2007r. jako szczeniak. Myśleliśmy, że szybko znajdzie dom, a tu co ? siedzi u nas nadal :placz: tylko, że nie umiem zrozumieć dlaczego... jest łagodny, spokojny (ale jak kazdy psiak lubi tez poszaleć :)), młody, średniej wielkości (poniżej kolana)... poprostu idealny.. a nadal siedzi w schronisku :placz: psiak jest zaszczepiony, odrobaczony. Ostatnio stał się bardzo smutny :placz: to już nie ten sam szalony MAks... widać, że już ma dosyć schroniska :placz: przebywa w dość małym kojcu... we dwa psiaki.. ostatnio już widzę, zę schroniska bardzo ale to bardzo mu nie służy :( zacząć biegać nerwowo wkółko... od budy do siatki... i tak ciągle :( bardzo się stresuje... kiedy wejde do jego kojca to natychmiast przybiega i się przytula... zaczepia też do zabawy... brakuje mu bardzo kontaktu z człowiekiem ;( tak bardzo chciałabym mu pomóc... Jest taki kochany!!! dajmy mu szanse na lepsze życie... prosze o pomoc w ogłoszeniach :(

Rozwiesiłam po mieście nawet ogłoszenia o jego adopcji... ale cóż... powisiały tylko 3 dni... dziś widziałam, że 3/4 tych ogłoszeń jest zerwana :( ludzie są okropni!!
kontakt ze mną :
GG: 5801521

kom.

Tekst do ogłoszeń :
Maksiu, to 1,5roczny psiak o wyjątkowo wspaniałym charakterku.
Maks przebywa w Schronisku Dla Bezdomnych Zwierząt w Łęczycy. Trafił do nas we wrześniu 2007r. Był wtedy taki malutki... myśleliśmy, że szybko znajdzie domek, a on nadal jest w schronisku. Wyrósł z niego piękny pies o wspaniałym charakterze. Maksiu jest łagodny i bardzo spokojny. Gdy tylko wejde do niego do kojca odrazu się przytula i patrzy tymi swoimi pięknymi oczami. Drzemie w nim wielka inteligencja i psia wierność. Bardzo szybko się uczy. Nie wchodzi w konflikty z innymi psami, gdy tylko któryś na niego warknie, to odrazu się wycofuje. Jak tylko wyjdzie na spacer poza schronisko staje się innym psem. Jest wesoły i chciałby się bawić. A w schronisku ? Siedzi biedny w budzie... już chyba stracił nadzieję... patrzy tymi swoimi smutnymi oczami jakby pytał "kiedy ktoś mnie stąd zabierze? co ja takiego zrobiłem, że muszę tutaj być? "... Naprawdę w schronisku cała jego radość wygasa... czasami nawet nie chce podejść już do siatki aby się przywitać... Widać, że bardzo cierpi. Proszę nie pozwólmy aby tak było! Uwolnijmy go stąd! on nadal czeka na swojego nowego właściciela, któremu mógłby okazać swoją WIELKĄ psią miłość i wierność.
KONTAKT W SPRAWIĘ ADOPCJI PSIAKA:
kom. 6 9 5 7 2 6 7 8 0

Zdjęcia do ogłoszeń:









  • Replies 89
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Polu, daj mi 2-3 dni i pomogę, jeszcze dam radę. To jest mój ost.gwizdek. Pomniejsz foty + wrzutka na dogo. Potrzebne są - wiek psiaka, opis zachowania, czyli jaki dom tak, jaki nie.
Pzdr.

Posted

to bylo do mnie ??
MAks bedzie mial allegro moze jutro :) zuch-dziewczyna mi pomoze.

psiak ma rok, kocha ludzi, uwielbia glaskanie itd., napewno toleruje suczki a co do innych psow to zalezy od drugiego psa. jesli na niego nie warknie to maks jest grzeczny. hm... musze przyjrzec sie bardziej... a reszta info jest w 1 poscie.

z gory dziekuje za jakakolwiek pomoc.

Posted

majqa napisał(a):
Dajcie mi słownie jeszcze 1 dzień, dziś nawet do pracy nie dotarłam. Rozłożyła mnie choroba.

Odpoczywaj Majeczko.!:loveu:
Teraz obydwie chore jesteśmy.:razz:

Posted

Spragniony człowieka młodziutki Maks. Czy jest dla niego szansa?
W Łęczycy z dawien dawna grasuje diabeł Boruta.
Trudno zgadnąć, czy za jego to sprawką psia drobinka - Maksiu, znalazła się w schronisku.
Legendy pokrewne są baśniom ale rzeczywistość Maksa daleka jest od baśniowej, codzienności, choćby na nią spojrzeć przez różowe
okulary, nijak nie chce spowić ten optymistyczny kolor.
Piesio ma w tej chwili rok.
Ten, oznacza dla niego niemal 365 dni za kratami, bo w warunkach schroniskowych, będąc tam od szczenięcia, dojrzewał, dorastał, bez świadomości, że prawdziwe życie toczy się za murami psiego więzienia.
Początkowo szalejący, ogarnięty radością adekwatną do wieku,
Maks zaczął gasnąć.
Jego oczy straciły blask nadziei, jakby dopiero teraz dotarło do niego, gdzie się znajduje i jak okrutna jest taka wegetacja.
Dzień po dniu, z noskiem przyciśniętym do krat,
wypatruje odmiany losu.
Ogląda przychodzących ludzi, lgnie do nich, ci jednak zdają się nie zauważać biedaka.
Znikają z pola widzenia Maksa, wyprowadzając czasami inne psy i już nie wracają. Serce podpowiada Maksowi, że te psy odchodzą w lepszą przyszłość.
Tym większa rozpacz ogarnia psiaka. Nie rozumie, nie pojmuje,
czy i co jest z nim nie tak, że on zostaje.
Na własnej skórze odczuł czym jest tęsknota, samotność, walka
z samym sobą, by się nie poddać.
Doświadczył również, jak dotkliwie bolesne jest spotkanie z zębami współtowarzyszy niedoli.
Czy znajdzie się ktoś, kto zechce odmienić los tego biedaka?
Gdzie jest jego psi anioł stróż, który do tak łagodnego stworzenia, spragnionego ludzkiego towarzystwa, zgodnego z innymi zwierzakami, nie zagarnie niebiańskim skrzydłem tego jednego, jedynego człowieka???
Maks pragnie kochać i być kochanym!!!
Nie pozwólmy, by jego życie, które praktycznie zaczęło się od pobytu w schronisku, w nim też się zakończyło.


Osoby zainteresowane pomocą, ofiarowaniem domu tej słodkiej, wciąż dziecięcej, psiej istocie, proszone są o kontakt drogą mailową
lub telefoniczną, pisząc na adres black-she-wolf@o2.pl lub
dzwoniąc na numer 0-695-726-780.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...