Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ktoś nie wiedział o Gameboy'u? ludzie ludzie idzdcie się leczyć:-) Fur...wstyd:-)
co do takiego terenu to jak koleś się zgodzi wpuścić tam kota to napewno oplac zabaw się spodoba memu łyżwowi:-)
jak wrzuci tysiąc piłek to będzie raj dla Abi a jak połozy wielka miękka kanaoe to i może się Fila skusi...wiem wiem mam nienormalne psy;-)

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

justysiek napisał(a):
normalnie czuje sie zignorowana:roll::mad::diabloti:
mow mow co to za psisko bedzie?:evil_lol:


toz napisalam ze pregowany i zolty ;)

malawaszka napisał(a):
:roflt: hahahha ja to jeszcze, że nie wiedziałam, ale Furciakowa :turn-l:


chyba zartowala, przeciez ja juz wklejalam nie raz jego foty ;)

sacred PIRANHA napisał(a):
ktoś nie wiedział o Gameboy'u? ludzie ludzie idzdcie się leczyć:-) Fur...wstyd:-)
co do takiego terenu to jak koleś się zgodzi wpuścić tam kota to napewno oplac zabaw się spodoba memu łyżwowi:-)
jak wrzuci tysiąc piłek to będzie raj dla Abi a jak połozy wielka miękka kanaoe to i może się Fila skusi...wiem wiem mam nienormalne psy;-)

ciotka Ty to masz wymagania ;)

Posted

furciaczek napisał(a):
O Kocie GB to ja tez wiem i wiem jak ona go bardzo bardzo mocno kocha, jak jej wcale nie wkurza, jakis jest grzeczny itd:diabloti::lol:


dajcie mi spokoj z tym kotem, mam go 3,5 roku i nie ma dnia, zebym nie klela na dzien w ktorym uleglam i u nas zostal ;/

Posted

hahahah co ty koty są fajne :lol: ja wczoraj przywiozłam 10 kg josery dla kotów - ucieszyłam się, że super worek zamykany zamkiem i karma nie będzie wietrzała to poł godziny po tym jak go postawiłam w przedpokoju Fifka wyżarła na dole dziursko i się poczęstowała :mad: a kanapki robimy sobie w lodówce bo ze stołu wszystko znika :evil_lol:

Posted

[quote name='furciaczek']O Kocie GB to ja tez wiem i wiem jak ona go bardzo bardzo mocno kocha, jak jej wcale nie wkurza, jakis jest grzeczny itd:diabloti::lol:

:roflt: bo kotecki zawsze som grzeszne ;)

Posted

ja też nie lubie kotów...głównie dlatego że się mnie nie słuchają a ja nie lubie jak ktoś się mnie nie słucha...taki mam charakter:-)
one sa jakieś takie samodzielne...ja lubie jak pies na mnie patrzy i czeka aż powiem mu w którą stronę ma skręcić...taka jestem ja:-) ha!

Posted

to teraz moja litania
nie lubie kota bo :
- lize sie calodobwo co mnie obrzydza i spac nie moge
- biega w nocy i skacze po scianach
- drzebie w szafkach
- w nocy stawiajac klocka grzebie w zwirku 30 min
- szarpie pazurami wszystko
- wlazi do wanny
- na stopkach roznosi zwirek z kuwety po calym domu
- chodzi po stolach, meblach etc
- prowokuje Mumine do ganiania za soba
- ciagle chce zrec, jak sie mu nie da drze sie jak opetany albo wywala z szafek
- grzebie w smieciach
- wlazi do szaf
- sciaga pranie z suszarki
- niszczy rajstopy i ponczochy
- jest zlosliwa menda
- wklada nogi do zupy i lize patelnie
- nie chce uciec z domu
- strasznie bije szczeniaki
- nie jest psem
- jest kotem

o!!!!

Posted

[quote name='GameBoy']
- jest zlosliwa menda
- wklada nogi do zupy i lize patelnie



Nie no, tu umarłam ze śmiechu :lol:

Ja koty lubię, TŻ uwielbia, ale ciekawa jestem czy mu to uwielbienie nie przejdzie jak już się w końcu wyprowadzimy i se ściągnie miliard kocich tymczasów z MIAUa i wszystkie będą szurać żwirkiem o 4 nad ranem, wkładać ryje wszędzie gdzie się da (i gdzie się nie da też), porywać gacie i staniki, etc., etc. :evil_lol:

Posted

całkowicie zgadzam się z Gameboy jeśli chodzi o koty ! ;) Nigdy nie miałam i mieć nie będę , mimo że niektóre są takie piękne - na zdjęciach!

Posted

a ja Wam powiem , że mi trochę brakuje tego mojego kota :(
oczywiście doprowadzał mnie nieraz do białej gorączki , to był mistrz wyprowadzania człowieka z równowagi , często gęsto miałam względem niego myśli mordercze - jak się darł niewiadomo czego , albo ocierał o nogi i można było zęby zgubić lecąc na glebe ...
no ale zostały wspomnienia ... i takie po których łezka się w oku kręci , ale i takie że nadal mam mu ochotę łeb urwać ..

Posted

malawaszka napisał(a):
ja się też kiedyś zarzekałam, że kotów nie cierpię, ale teraz częściej wywołuja smiech w naszym domu niż te rozszczekane mendy :lol:

no śmiechu też nam dostarczał , dlatego napisałam , pozostały wspomnienia ... a to był wariot i komediant

Posted

co poradzic TZ go kocha, bo jemu wlazl w silnik i jego wybral ;) i teraz ta menda mokotowska sie szarogesi
cale szczescie Mumin coraz mniej go gania, jak wracam do domu kot nie jest caly w slinie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...