Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

REWELACJA !! My mamy jedną koleżankę beardedkę (zdjęcia w galerii) w której się zakochałam:loveu: cudowne,wesołe psisko (aczkolwiek po przejściach i z trochę zwichrowaną psychiką):lol: Ehhh kiedyś w moim domu obok sznaucera zamieszka też beardie:loveu:
Powiedz dlaczego akurat tą rasę wybrałaś ? jak się zachowuje ? nieopanowany wulkan energii czy da się znieść :evil_lol::evil_lol: ??

Posted

eria głównie na charakterek psa patrzyłam szukając rasy dla siebie :) Przy fretkach nie mogłam sobie pozwolić na psa myśliwskiego i choć ciągnęło mnie do teriera (z tymi psami się wychowałam) to zaczęłam szukać psa pokornego, który nie przejawia większych chęci dominacji i tak od strony do strony trafiłam na uroczego kudłacza, którego oczka mnie zhipnotyzowały :loveu:

nieopanowany wulkan energii?? hmm... na dworze faktycznie w miejscu nie usiedzi, każdy pies, duży czy mały to kompan do zabawy, ganiać mogłaby godzinami :) W domu to różnie bywa, raz wariuje jak szalona, zaczepia, przybiega z zabawkami, gania się z fretkami, a innym razem tak spokojniutka, że nawet nie widać iż pies w domu gości. Ogólnie rzecz biorąc, dzięki niej więcej czasu spędzam na świeżym powietrzu :)

"Mała" bestyjka rośnie jak na drożdżach, a kudełki jeszcze szybciej :) Nawet po samodzielnym szczotkowaniu włosy nachodzą na oczy. Jeszcze trochę i sprawimy pannicy kokardkę :)






I jeszcze wspólna zabawa z fretkami:

Posted

a zostaje już sama w domu ? jak się zachowuje? :lol:
Myślę że dla mnie sunia beardie byłaby idealna (w przyszłości;)) , lubię psy energiczne, zabawowe,chętne do współpracy z człowiekiem:loveu: ale z drugiej strony potrafiące się opanować i wyciszyć:lol:

Posted

Zostaje sama :) została rzucona na głęboką wodę, bowiem brałam ją przed majówką i wtedy zaczęłam uczyć zostawania samej. Co prawda na początku nie bardzo jej się podobało i chyba raczej z nudów robiła "porządki" w domu, ale żadnych wyć i pisków nie było, ba nawet zniszczeń wielu nie mamy – lekko podgryzione krzesło, a właściwie skórzane obicie i wieszak w przedpokoju. Klatka się u nas nie sprawdziła, mała bardzo się stresowała i załatwiała na legowisko. A może to ja byłam za mało stanowcza, lub za szybko chciałam by był to jej azyl, nie wnikam, w każdym bądź razie skoro mieszkanie fretoodporne to stwierdziłam że i pies sobie w nim krzywdy nie zrobi. Teraz grzecznie czeka na nasz powrót do domu i już nawet niespodzianek nie zostawia tylko czeka z załatwieniem na popołudniowy spacerek :)

sota36 dziękujemy :lol:

Vega uwielbia każdą wodę, ku mojemu niepocieszeniu. Na jednym ze spacerów zaliczyła urocze bajorko :angryy: jak mokre to oczywiście trzeba skorzystać :razz:




A tak wygląda pies, którego zdecydowanie trzeba wykąpać :) Na szczęście dzielnie znosi pobyt w wannie.


Posted

oooooooooooooooooooooooo dzizysssssssssssssssss ...........:mdleje::mdleje::mdleje::mdleje:.............ooooooooooooooo matyldooooooooooooooooo.........


ERIA !!!!!!!!! zamorduje przy okazji!!!!!!!!!!!!!! :diabloti::diabloti::diabloti:




VEGA TO CUDOOOO........:loveu::loveu::loveu:MOJE NIESPELNIONE JESZCZE MARZENIE .................

Jak ochlone to wleze raz jeszcze ...tak trzezwym okiem spojrzec na slicznotke......

pozdrowionka :loveu:

Posted

Racja, w takich przypadkach by się przydała, ale cóż, trzeba sobie inaczej radzić :)

Kolejny spacerek:




I sesja na zielonej trawce :) Kurcze, tutaj widać jak ona wyrosła�* :o





Posted

jesoooo przekoffane pysio;-)....zreszta co małe to wszystko sliczniutkie a potem dorasta i diabeł wcielony w niego wstepuje hihihi.....na szczescie moja duza kudłata choc pyskata;-) to jednak w miare ugrzeczniona hihihihihi

zycze duzooooooooooooo radosci we wspolnym zyciu z Vegusia !!!!!








Normalnie nie moge oczu oderwac ....ech....

Posted

Szczekanie staramy się w niej tępić i przyznam, że po części mamy efekty - już się nie wydziera na klatce jak idziemy i wracamy ze spaceru :) Na dworze podczas wspólnych gonitw jeszcze się zdarza, ale i nad tym staram się pracować.

zuzolandia skoro napatrzeć się nie możesz to kilka nowych, najbardziej aktualnych fotek:
Po powrocie z deszczowego spaceru:

wcześniejszy skok na łóżko:

latający pies:

i spokojnie spacerujący:

Posted

http://img242.imageshack.us/img242/4250/1009397jc7.jpg

hihihi nie ma to jak mokry psiak w poscieli hihihhihihihihi

No my rowniez pracowalismy nad pyskowaniem dlatego nie jest juz takie czeste ...mieszkamy w bloku wiec bylo to uciazliwe dla sasiadów bo mnie osobiscie jakos to nie przeszkadza... ale ja to inna jestem hihihi...niemniej w domu zachowuje sie nalezycie ...wscieku dooopki dostaje na działce ....
Za to ta druga Fruzia ....jest niemalze milczaca...2 razy wydala z siebie glos ...na znak ze istnieje ;-)

BOSKA !!!!!!.....Nie jestem zazdrosnicą ale w tym momencie zazdroszcze Ci Vegi ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...