Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

a ja przez te ostatnie 10 dni wyłysieję, osiwieje i nie wiem co jeszcze :D
Lucha zaczęła tyć i wyprowadza mnie na spacer co 1.5-2 godziny, żre ja pułk wojska, ok 500 g karmy dla suk karmiących, do tego rosołek z marchewką i kurczakiem /3 marchewki i 2 udka dziennie/ i ok 20 dkg wołowiny. A ja tylko ganiam i sprawdzam czy wszystko ok, czy nie ma za ciepło, czy ma wodę itp koszmar!!!
Czy to tylko ja taka ześwirowana, czy wszyscy czekający na maluchy tak mają?

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

boksiedwa napisał(a):
a ja przez te ostatnie 10 dni wyłysieję, osiwieje i nie wiem co jeszcze :D
Lucha zaczęła tyć i wyprowadza mnie na spacer co 1.5-2 godziny, żre ja pułk wojska, ok 500 g karmy dla suk karmiących, do tego rosołek z marchewką i kurczakiem /3 marchewki i 2 udka dziennie/ i ok 20 dkg wołowiny. A ja tylko ganiam i sprawdzam czy wszystko ok, czy nie ma za ciepło, czy ma wodę itp koszmar!!!
Czy to tylko ja taka ześwirowana, czy wszyscy czekający na maluchy tak mają?

Nigdy żadnych malców nie oczekiwałam, ale jestem wręcz przekonana, że byłoby tak samo:evil_lol::evil_lol:

Posted

boksiedwa napisał(a):
a ja przez te ostatnie 10 dni wyłysieję, osiwieje i nie wiem co jeszcze :D
Lucha zaczęła tyć i wyprowadza mnie na spacer co 1.5-2 godziny, żre ja pułk wojska, ok 500 g karmy dla suk karmiących, do tego rosołek z marchewką i kurczakiem /3 marchewki i 2 udka dziennie/ i ok 20 dkg wołowiny. A ja tylko ganiam i sprawdzam czy wszystko ok, czy nie ma za ciepło, czy ma wodę itp koszmar!!!
Czy to tylko ja taka ześwirowana, czy wszyscy czekający na maluchy tak mają?


:evil_lol: Skąd ja to znam:p .
Masz szczęście że tak je, moja Merol to przez całą ciążę nic do pyska nie chciałą wkładać:shake: , wszystko na siłę i podstępem jej dawałam:shake: , pod koniec ciąży to naprawdę już miałam dość:p tego karmienia i proszenia zeby jadła, a jak urodziła ( 10) to była takim chudzielcem- szok:-o
po porodzie zaczęła tak jeść że się nadążyć z przygotowywaniem nie dało:evil_lol:
więcej jej już nie kryłam- dwa razy przerabiałam jej karmienia i mam dość:p dobrze że choć Bonek jest normalny choć z jedzeniem :p .

Posted

Panienka właśnie zaczęła wybrzydzać. Rosołek z kurczaka jest be, karma gryzie w zęby :D Wczoraj zjadła na cały dzień tylko 25 dkg wołowiny i 20 dkg wiejskiego białego sera, a dziś jeszcze nic.

Posted

boksiewdwa właśnie podziwiam waszą stronkę.:multi:
Dziś mija rok i 4 miesiące jak nie ma Sary. Mam czasami tak jak dziś smutny dzień. Dlaczego w domu mnie nie rozumieją, że mnie tak strasznie jej brakuje. Że tak bardzo pragnę mieć znowu żyć dla kogoś. Czy to aż tak cieżko zrozumieć.CO ja mam zrobić ? Najłatwiej przyprowadzić do domu psa. Tylko ja nawet nie wiem jak sie zabrać do tego. Chciałabym od kogoś zaufanego. Żeby mi ktoś pomógł z sprowadzeniem fafluna do domu. Oni- rodzice wciąż mi mówią, że w przyszłym roku siostra opuszcza dom i ja I pies zostanie z nimi. A ja im mowie, że owszem obie opuszczamy dom, ale ja zabieram fafluna do siebie. Chce, żeby pojawił się w domu teraz. Po pierwsze, że będę miała więcej czasu dla niego, na nauke, na wychowanie. Chcę go wychować teraz, żeby później móc się z nim wyprowadzić i zamieszkać z chłopakiem i żeby było nam łatwiej obojgu. Nie musi to myć szczeniaczek. Sara jak do mnie trafiła miała 3 miesiące. Teraz tez mógłby być to taki pies a nawet starszy do roku.
Tylko dlaczego rodzicom taki to ciężko zrozumieć.

Posted

eeeeeehh, skąd ja to znam. Moja mama nie lubi bardzo bokserów, nie podoba sie jej ta rasa, ale musi zaakceptować faflunna. Spaqjk jest u nas od dwóch taygodni i jak narazie jesyt ok, mama narzeka, mówi swoje, ale ja mam swoje zdanie no i tyle. eeehh

Posted

Agga nie wiem co Ci doradzić :roll: Może faktycznie jakimś wyjściem było by sprowadzenie psiaka do domu, ale z drugiej strony jak rodzice tak się zapierają to co zrobisz jak każą Ci sie z psiakiem wynosić, albo się go pozbyć?
Może spróbuj jeszcze raz z rodzicami porozmawiać, wyłuszczyć im swoje racje, weź kartkę i spiszcie za i przeciw psu. Niech każda ze stron poda swoje argumenty. Może to coś rozwiąże i dojdziecie do kompromisu?
Z tego co piszesz wynika, że jesteś już osobą pełnoletnią, wiem, że to trochę głupie i dziecinne, ale jak już nic nie pomaga to ja jak bym była na Twoim miejscu spróbowała bym małego szantażu :evil_lol: że mam zamiar kupić psiaka i się wyprowadzić teraz a nie czekać rok. Ja wiem, że u mnie w domu to by podziałało, ale Twoich rodziców nie znam i nie mam pojęcia jak mogą na coś takiego zareagować :shake:

Posted

Agga... powoli zaczynam nie rozumiec twojego problemu :roll:
skoro sie masz zamiar wyprowadzic to po co cisniesz na rodzicow? poczekaj ten rok masz okazje sie rozejrzec za odpowiednim szczeniakiem ( jesli chcesz rasowego) :roll: , jesli nie chcesz koniecznie rasowego i moze byc podrosniety to takie psy juz sa nauczone czystosci.
ja nikomu nie polecam sprowadzania psa do domu za plecami rodzicow bo roznych rodzicow mamy.
a wywieranie presji i szantaz wcale nie jest dobry

Posted

Agga wszystko zależy jakich masz rodziców. U mnie w domu, z wyjątkiem Spota, prawie wszystkie zwierzęta tak się pojawiały...chomiki, królik, świnki, Tops. A, że rodzice zwierzętolubni są, to jakoś się z tym godzili:evil_lol:
Ja jakbym była na twoim miejscu sprowadziłabym boksia do domu bez gadania, ale pamiętaj najpierw się zastanów nad tym dobrze;)

Posted

[quote name='Kiłi']Agga wszystko zależy jakich masz rodziców. U mnie w domu, z wyjątkiem Spota, prawie wszystkie zwierzęta tak się pojawiały...chomiki, królik, świnki, Tops. A, że rodzice zwierzętolubni są, to jakoś się z tym godzili:evil_lol:
Ja jakbym była na twoim miejscu sprowadziłabym boksia do domu bez gadania, ale pamiętaj najpierw się zastanów nad tym dobrze;)[/quote]
a ja na jej miejscu nie sprowadzila bym boxa do domu :roll:
sama po utracie suczki tez musialam czekac az mama wyrazi zgode na kolejnego psa

Posted

evaxon może i masz racje, żeby poczekać. Tyle już wytrzymałam to te kilka miesięcy chyba dam rade:-( Nie chce nikogo w domu szantażować bo to nie uczciwe. Dzięki za małą terapię:p Czasami mam małe dołki ale takie rozmowy pomagają.:p Przeczekam jeszcze te miesiące. A W lutym po obronie zamieszkam w Pozku to wtedy mam nadzieje, że moge liczyć na waszą pomoc co do wybory ukochanego boksa.CHyba, że mnie czymś w domu zaskoczą wcześniej.:evil_lol:

Posted

[quote name='Agga']evaxon może i masz racje, żeby poczekać. Tyle już wytrzymałam to te kilka miesięcy chyba dam rade:-( Nie chce nikogo w domu szantażować bo to nie uczciwe. Dzięki za małą terapię:p Czasami mam małe dołki ale takie rozmowy pomagają.:p Przeczekam jeszcze te miesiące. A W lutym po obronie zamieszkam w Pozku to wtedy mam nadzieje, że moge liczyć na waszą pomoc co do wybory ukochanego boksa.CHyba, że mnie czymś w domu zaskoczą wcześniej.:evil_lol:

;)
wiem ze jest ciezko szczegolnie wtedy kiedy ma sie wolne dni i nic sie nie robi :razz:
ale pomysl tez o rodzicach... przez ten roczek przywiazali by sie ogromnie do pieska... moj tatko sie tak przywiazal do Tigry ze juz mi zapowiedzieli ze jak sie wyprowadze to Tigra zostaje z nimi:evil_lol:

Posted

Agga w sumie to i lepiej może, że poczekasz. Evaxon mądrze piszesz :razz:
Ja powiem tak:Tops miał być psem mojej siostry i miał z pójść z nią do nowego domu...no i...został:evil_lol: Ja bardzo bym chciała Topsa ze sobą wziąć, ale wątpie by mi mama pozwoliła...:shake:
Także widzisz Agga masz już wytłumaczenie nie możesz na razie boksa mieć, bo ci go rodzice skradziejują:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...