Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

rosi jak poszaleje w lesie ze swoim kolega luckiem z kilka godzin to pozniej spi jak zabita b. slugo. nawet do 11-12 nastepnego dnia. oczywiscie zx przerwami na jedzenie siku pochodzenie po domu. to pod warunkiem ze spacer zakonczyl sie tak ok 16-17

Posted

Witam bokseromaniaków zarowno "starych" jak i nowych włascicieli tej cudownej rasy :)

Dwa tygodnie temu bylismy na wszczepieniu chipu identyfikacyjnego.

Niestety Ares znow ma zapalenie ucha :( bylismy wczoraj w lecznicy wet. lekarz wyczyscil mu to uszko,dal zastrzyk,krople.Jest juz lepiej.W czwartek mamy isc na kontrole.

Ares w domu prawie caly czas spi.Na spacerach szaleje,bawi sie.Staram sie zabierac go ze soba wszedzie,czasem nawet idzie ze mna do pracy.

Chcialabym zabrac go gdzies do lasu(uwielbiam las),niestety nie znam jeszcze dobrze okolicy i nie wiem gdzie moge znales tutaj jakis kawalek lasu.Najczesciej chodzimy nad jezioro lub do tzw.psiego parku.Tam Ares czuje sie bardzo szczesliwy poniewaz moze wyszalec sie do woli z innymi czworonogami.Park jest ogrodzony a wiec i bezpieczny.

Pozdrawiam wszystkich

Posted

Demon w poniedziałek będzie musiał pierwszy raz zostać sam ze 2-3 godziny. Trochę się obawiam co zostanie z mieszkania.

Zostawał troszkę sam, ale w aucie i nawet dość spokojnie. Może go zostawić w samochodzie na parkingu pod robotą. Czasem do niego zerknę. Ma tam swoje posłanko i zabiorę zabawki. W sumie to wrazie czego mniej mi szkoda pogryzionego samochodu niż mieszkania.

Pozdrówka.

Posted

Agga wiec nie pozastanie mi nic innego niz zyczyc Ci powodzenia !!! Bedzie dobrze,trzymam mocno kciuki :lol:

Kwleszek nie chce nic sugerowac,ale gdy Demon dorosnie to tez bedziesz go bral ze soba do pracy???Mysle,ze 2-3 godzinki to nie jest duzo i pies to jakos zniesie..Mozesz pozostawic mu do dyspozycji jedno pomieszczenie.Przygotowac jakies zabawki,wlaczyc radio.Jezeli do tej pory nic nie zniszczyl w domu,moze i teraz nic nie zniszczy.Przeciez kiedys i tak bedzie musial zostac sam.Do poniedzialku jeszcze dwa dni,wiec mozesz go troszke przyzwyczaic do tego ze zostanie sam.Wyjdz z domu pierwsze na 10 min,pozniej na 15,na 20 a w koncu na 30 min przedluzaj to o kolejne minuty.Rob to stopniowo.Zobaczysz jak Twoj boksiu bedzie sie zachowywal.Fakt jest malo czasu,ale moze sie uda.Ucz go wlasnie tak w koncu zrozumie.Ja wlasnie w ten sposob nauczylam Aresa tego ze zostaje sam w domu.Zycze powodzenia.

Pozdrawiam

Posted

Życze powidzenia, mój zostaje sam zawsze siedem godzin i w swojej karierze pogryzł tylko dwa razy pilota od telewiazora, najwidoczniej tego nie lubi. :wink: Ja swojego niestety nie mogłam stopniowo przyzwyczajać, od razu został sam 5 godzin, ale zniósł to dzielnie. Teraz to kwestia przyzwyczajenia.

Posted

Wiem - mało czasu. Jakoś dotąd nie było potrzeby go zostawić samego. Muszę podumać którą część domu mu zostawić. Nie jest to proste bo kot jest przyzwyczajony jak zostaje mieć cały dom. Do poniedziałku potrenujemy trochę to zostawanie w domu. Będzie Demonowi strasznie przykro, ale takie już pieskie życie - widać.

Posted

Przyzwyczaji sie.Moj Ares w swojej karierze zjadl drzwi od lazienki.Pozniej,gdy zaczelam go uczyc nie bylo juz strat w domu.Ogolnie byl nawet grzecznym szczeniakiem.

Bedzie dobrze.

Pozdrowienia

Posted

Aha Sylvia,czy na tym foto jest Twoj Tekilla??? Bardzo ladny pregusek :lol:

I jeszcze jedno Kwleszek jak juz bedzie po poniedzialku,po tym pierwszym "samotnym" dniu w zyciu Twojego malca to daj znac jak sobie poradzil :)

Pozdrowienia

Posted

W poniedziałek, czyli dziś Demonowi się upiekło - nie został w końcu sam. Jednak w niedzielę był sam godzinę i wygląda, że ją przespał. Obyło się bez zniszczeń etc.

Zresztą ma wyjątkowo spokojne usposobienie. Powoli bądę dalej go uczył pozostawania w samotności. Wydaje mi się, że im starszy tym łatwiej, ale bez przesady, bo potem, może być całkiem pod górkę.

Pozdrawiam. Leszek.

Posted

kwleszek,

oby Ci się udało nauczyć Demonka zostawania samemu w domu. Moje młodsze psisko jak było małe to grzecznie zostawało samo, bawiło się zabawkami, gryzaczkami itp. Potem, około 7-8 miesiąca zaczęło mu "odbijać" i ma na swym koncie bok łóżka, 2 torebki, siano dla gryzoni, trociny rozwalone po mieszkaniu, swoje legowisko oraz moją kołdre i poduszkę :evil:

Teraz znowu mu przeszło i mam nadzieję, że tym razem na dobre :D

Pozdrawiam serdecznie :)

Posted

Sylvia :

Tekila jest piękny !!!! znalam swego czasu suczke ,ktora tez wabila sie Tekila,tyle ze to byl piesek pare razy mniejszy niz nasze potwory,Tekila byla yorkiem :)

Buźka dla Ciebie oraz drapki dla Tekilki :lol:

Posted

Witam.

Demon zaczyna śmiesznie zmieniać proporcje. Szybko rośnie w górę, a nie nadąża za tym tułów. Wiem, że tak jest u boksiów jak dorastają, spore łapy i nieproporcjonalna reszta. Tylko łeb i kark jakby jeszcze nadążał za wzrostem.

W związku z z tym, dziś awansował już do trzeciej zmiany ubranka. Łańcuszek z klopotami się już zdejmował. Kupiłem nową obrożę, tym razem ze skórki, po waszych postach zrezygnowałem z łańcuszka (a kolczatka bbbrrrrrrr i ffffeeeeee). Obroża nic nadzwyczajnego, bo pewnie jeszcze nie docelowa ot rozmiar 53, a zostały tylko 3 dziórki do zapinania.

"Szarpnąłem" sie jednak na smycz. Grażynka w sklepie (szefowa, właścicielka i miła psiara - trzy w jednym :D ) nazwała to pejczem. Obszyty w piękną skórkę sznur z karabińczykiem (pozdrawiam żeglarzy wiedzą o co chodzi). Zachowuje się dość sztywno podczas prowadzenia pieska i mam wrażenie, że Demon czuje każdy mój krok. Nie wisi jak tradycyjne łańcuchy, plecionki, czy skórzane pasy, ale tworzy coś w rodzaju łuku między nami i czuję psa i pies mnie (ależ ludziska są zmyślne - coś jakby sprężyna, w dodatku elegancka).Trochę nagród za wyczucie i pies faktycznie wie co od niego chcę, kiedy idziemy przywiązani.

Może to pierwsze wrażenie po spacerku w nowym ubranku, ale napiszę jeszcze po jakimś czasie, co myślę o tym "pejczu".

Buźki wszystkim bokseromaniakom i ich pupilkom :lol: .

Posted

Ja też kiedys używałam pejcza, ale jakos mojemu to nie pasowało, teraz używamy smyczy skórzanej o regulowanej długości, chyba ja lepiej nawet toleruje i nawet nie szarpie tylko ładnie idzie koło nogi. Co do wzrostu to młode bokserki to takie małe sarenki Później wszystko się wyrównuje :) Mój dojrzewał aż do 3 roku, wtedy nabył masy typowej dla bokserków.

Posted

Olk@ osz ja głuptas :oops: ja dopiero zobaczyłam ze mieszkasz w Chicago czyli zagramanica :) - jestem ciekawa czy tam są popularne boksie i wgóle jak ludzie odnoszą się do tej rasy. Byłabym wdzieczna za odpowiedź :)

Posted

Olk@ do nie dawna mieszkała w tym samym mieście co ja, niestety wyjechała i niezdązyłysmy się spotkać.... Olk@ myśle, że jak przyjedziesz to się w końcu spotkamy....

Posted

Właśnie wróciłem z ostatniego spaceru.

Może to śmieszne, a nawet napewno jest śmieszne, ale jestem wręcz "przerażony" zachowaniem Demona. On jak na 4 miesiące jest za posłuszny i za spokojny. Chodzimy w zasadzie bez zsmyczy, obroża na karku, a smycz w pogotowiu.

O tej porze wychodzi sporo piesków na ostatni spacer. Leci się bawić jak to bokser, ale wystarczy, że go zawołam odpuści każdą zabawę i posłucha. Ktoś szedł z jamnikiem, Demon poleciał się bawić (po zezwoleniu jamniko-Pancia i moim). Jamnik wpadł w panikę i zakoncentrował. Demon momentalnie odpuścił.

Uczyłem przed wejściem na ulicę siadu. Wieczorem nie ma ruchu i sróbowałem bez smyczy. Na komendę piękny siad i poczekał na "idziemy" pomimo, że merdał mu ogon do jakiegoś pieska po drugiej stronie ulicy.

To mój trzeci pies, ale tak "karnego" to jeszcze nie miałem. Nie jest karcony, wszystko załatwiamy za nagrodę, najczęściej wystarczy pochwała, ale czasem daję smakołyk.

Czemu to piszę, bo zastanawiam się kiedy skończy się ten piękny sen i Demon pokaże rogi. Fakt mialem pieski, ale to było sporo lat temu. Jamnik jeśli chodzi o wychowanie to totalna porażka, choć razem upolowaliśmy parę lisów, potem bokser, ale nie było tak łatwo, chodziliśmy do szkoły i dopiero po tym było raczej dobrze.

Nad szkołą się zastanawiam tylko po co mamy chodzić. Już bez problemu smycz i lewa noga, prawie bez ciągnięcia, siad, zostań, przywołanie, fee (zostawi śmieci). Nie jest rasowy, więc wystawy odpadają.

Sporo tych wynużeń i nudno, ale troszeczkę sobie :drinking: i zachciało mi się pisać.

Pozdrówka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...