pampero Posted August 10, 2003 Posted August 10, 2003 I ja też chciałbym fotki Killera... :wink: Quote
pampero Posted August 10, 2003 Posted August 10, 2003 Czy ktoś zna wyniki z ringu bokserów z Sopotu (miała sędziować Żarska)? Quote
-=/\lf=- Posted August 10, 2003 Posted August 10, 2003 AM fotki poszły :) Pampero poprosilbym maila bo tu nie umiem wkleic :( Niestety nie znam wynikow z Sopotu bo za pozno przyjechalem...juz bylo po wszystkim :( Quote
-=/\lf=- Posted August 10, 2003 Posted August 10, 2003 Ale ze mnie głuptas...przeciez tu jest Twoj mail, pampero :lol: Juz tez wysłane :D Quote
pampero Posted August 10, 2003 Posted August 10, 2003 Dzięki za fotki. Killer jest bardzo ładny - mocna kość, ładna głowa z dobrym wyrazem, także dbaj o niego i pewnie w przyszłym roku spotkamy się gdzieś na wystawie. :D Quote
-=/\lf=- Posted August 11, 2003 Posted August 11, 2003 Dzieki :D Tylko teraz mamy mały problem bo hodowcy z którymi rozmawialismy w Sopocie goraco nas namawiaja na kopiowanie uszu...Mowia ze Killer ma do tego stworzona głowe...Tak powiedziala m.in pani Ania i własciciel Odweta Excalibura...(taty Killera)...mamy mozliwosc jechac na obciecie juz we wtorek...Wtedy tez pani Ania bedzie obcinac swojej suczce...siostrze Killer :wink: Quote
sylwia i boksery Posted August 12, 2003 Posted August 12, 2003 Witam po tradycyjnie długiej przerwie i wpadam na chwilkę. Nie tnij uszu-to takie gadanie-głowa stworzona do ciętych uszu-ja słyszę to samo przy moim psie-Picasiku i za każdym razem wkurzam się tak samo. A jak bokserek się nie obudzi z narkozy-znam już takie sytuacje... Nemi-Twoja suczka na pewno biega razem z moją Lusieńką po niebiańskich łąkach... Quote
-=/\lf=- Posted August 12, 2003 Posted August 12, 2003 Ten wet w Sopocie podobno nie stosuje narkozy...cos podobnego ale nie az tak glebokie...zyczy sobie za taki zabieg 250 zl...Siostra Killera juz jest po...My czekamy na wolny teremin...wiec decyzja podjeta... Quote
sylwia i boksery Posted August 12, 2003 Posted August 12, 2003 Weź też pod uwagę,że "zabieg" może nie wyjść-to oznacza dla psiaka uszy na metalowych klamerkach do końca życia i ocena dbd przy mniej wymagającym sędzim i db przy zagranicznym. A ładna głowa sama się obroni-nie trzeba jej szpiców w postaci ciachniętych uszu. Przepraszam,że tak ostro-rozmawiałam ze znaczącymi hodowcami(ich psy nie muszą mieć szpiców,żeby ładniej wyglądać) i martwi mnie,że ich zaangażowanie,propagowanie naturalnych bokserków to krzyczenie pod wiatr. Zresztą nastał czas zmian-i chociaż cięte uszy i ogon nak najbardziej poprawiają wizualnie psa-i chcemy czy nie-trzeba to zaakceptować. Ja też myślałam,że przytnę mojemu uszy-jak był już dorosły-bo ciągłe uwagi w stylu "poprawiani głowy"doprowadzały mnie do szału i czułam gniew z tego powodu,że głowa ładna,o rozumnym spojrzeniu jest oceniana przez pryzmat stojącego lub leżącego ucha-i źle oceniane są jej proporcje. Ale przyszła chwila zadumy-hej koleżanko,na łep upadłaś,czy co(to do mnie)-i uszy zostały. Została też świadomość,że mam dosyć psów okaleczonych,a niektórych,dla urody z jakimiś usztywniaczami w uszach czy innym "dobrodziejstwem". I dlatego zawsze muszę dodać swoje trzy grosze-dla mnie osobiście nie ma w tej chwili bardziej przykrego widoku,niż mały boksik z zabandażowanymi uszkami... Quote
-=/\lf=- Posted August 12, 2003 Posted August 12, 2003 Dzieki za wszystkie uwagi...Ale ta decyzja nie nalezala do mnie...ja osobiscie nie mam nic przeciwko dlugim uszkom... Quote
AM Posted August 12, 2003 Posted August 12, 2003 RAAAATTUUUNKUUUU!!!!!!!! Dziś zdaje egzamin na PT z moim piesem. Trzymajcie kciuki i pazurki :wink: Pozdrawiam Quote
Agga Posted August 12, 2003 Posted August 12, 2003 RAAAATTUUUNKUUUU!!!!!!!! Dziś zdaje egzamin na PT z moim piesem. Trzymajcie kciuki i pazurki :wink: Pozdrawiam JA trzymam moja SARA też :D Quote
Aireedhelien Posted August 13, 2003 Posted August 13, 2003 Ja tez poprosze zdjecia killera - aireedhelien@wp.pl Co do obcinania uszu to stanowczo jestem za tym aby nie ciac. poza tym psy z cietymi o wiele mniej mi sie podobaja niz te z naturalnymi, dlatego moja rosi bedzie klapciata :) Quote
Agga Posted August 13, 2003 Posted August 13, 2003 ja też jestem za tym, żeby nie obcinać bokserom uszek. MOja ma kłapciate. Quote
kwleszek Posted August 13, 2003 Posted August 13, 2003 Przepraszam za wtargnięcie na to forum :oops: Chciałbym od czasu do czasu z Wami porozmawiać. Od tygodnia - w końcu - mieszka z nami 7-mio tygodniowy boksik Demon. Fotka kochanego pysiorka obok. Przyzwyczaił się już do nowego otoczenia i rozrabia ile wlezie. Zębami sprawdza przydatność każdego przedmiotu do ewentualnej pieskiej modernizacji. Na razie bez zniszczeń - bo wakacje i dzieci praktycznie nie spuszczają go z oka. Poznał też już paru kumpli; jamniorka, rodwajlerka i dobermanka - wszyscy dorośli, ale raczej skorzy do zabawy. W domu jest 2 letnia kotka i miałby Demcio taką ochotę się z nią pobawić, a ona raczej z dużą rezerwą i w dodatku "fuczy". Mam nadzieję, że miłość jeszcze przed nimi. W sumie raczej bez problemów. Wiem, że gdyby coś to mogę na Was liczyć. Może komuś będzie się chciało powiedzieć kiedy zaczeliście swoje boksie uczyć chodzenia na smyczy ? Serdecznie pozdrawiam Quote
Aireedhelien Posted August 16, 2003 Posted August 16, 2003 ja od samego poczatku chodze z rosi na smyczy. a ile bylo na poczatku szarpaniny :). jak sie jej w domu zalozylo smycz to sie rzucala jakby ja cos opetalo. a teraz to wszytsko ok. ale jak ja cos zaciekawi to ciagnie jak glupia, staram sie ja odzwyczasic ale pod tym wzgledem rosi jest oporna. ona w ogole w lot pojmoje komendy ktore nie maja wiekszego znaczenia typu. lapa, przybij piatke, a z tymi ktore musi umiec idzie ciezej ale nie ciezko. KONSEKWENCJA przede wszytskim :) Quote
Surprise Posted August 18, 2003 Posted August 18, 2003 Nietstety nie czytałam wszystkich postów tutaj.. :(. Na szczęście mam już internet w domu i nadrobie to w najbliższym czasie :). U mnie wszystko OK, u Camela, a właściwie Rasela również. Zmieniono mu imię...:(. No ale nieważne. W każdym razie chodzi o tego samego psa. Rasel ma 4 miesiące, waży 21 kg :o. Nosi już kolczatkę ze względu na to, że jak czasami się rwie to utrzymanie go to nie lada problem :). Jest najukochańszym psem. Ma wielkie serduszko i każdy ma w nim swoje miejsce. Cieszy się na widok każdego znajomego... Oczywiście najbardziej entuzjastycznie merda ogonem, kiedy zobaczy swoje stado do którego ja też mam zaszczyt należeć :). Umie już siadać, podawać łapę (jedną i na komendę drugą :)), uspokaja się kiedy się go oto prosi. Ten pies to po prostu cudo... Trzeba tylko się nauczyć, że podniesionym głosem nic się nie wskóra... Trzeba po prostu go kochać i być przez niego kochanym (akurat nikt z tym nie problemu :)). Wcześniej Rasel był rozpieszczony do bólu... Teraz jest pupilem caaaaałej naszej rodziny. Nie ma z nim praktycznie zadnego problemu.. Moi rodzice dopiero teraz widzą jak duzy błąd popełnili oddając tego psa... :( Quote
-=/\lf=- Posted August 19, 2003 Posted August 19, 2003 Witajcie...Killer juz po zabiegu...Jest troche smutny...pewnie go boli...musi chodzic w takim kolnierzu zeby nie rozdrapywał...ale bedzie dobrze...za 10 dni zdjecie szwow...potem bedzie trzeba postawic te uszka ale to juz bedziemy mieli pomoc naszego hodowcy :) Quote
kwleszek Posted August 19, 2003 Posted August 19, 2003 Cześć. Dzięki nikt mie z tąd nie pognał. Pozwole sobie jeszcze coś napisać. W sumie cztery dni trwało uczenie chodzenia na smyczy. Dziś już byliśmy na długim spacerze. Zrezygnowałem z ciągnięcia osiołka, a lekko poszarpywałem za smycz i dość kategorycznie "prosiłem" chodź. Jak się poddawał dawałem smakołyk. To poskutkowało dość szybko, ale wymagało sporo cierpliwości :D . Jeszcze sporo przed nami, ale pierwsze lody przełamane. Dzieki za wsparcie. W sumie dziś w dwóch etapach przeszliśmy ze 3 kilometry. :lol: Już coraz mniej rozpraszają go ludzie, auta i inne hałasy. Teraz śpi - chyba się trochę zmęczył - mam nadzieję, że nie za bardzo. Wet. który się nim opiekaje dał mi Salvikal, może macie na temat tego preparatu jakieś zdanie. Dostaje karmę Charli dla szczeniaków + jogurt + surową tarkowaną marchewkę + odrobinę czosnku + pare ziarenek kurydzy i czasami troszkę oleju z arachidów, i tarkowany żółty ser. Kupki piękne i bezproblemowe. Jako pochwały daję Fiskis suchy dla kotów - bardzo lubi, ale to są bardzo małe ilości. Pozdrawiam wszystkich wielbicieli boxerów i życzę tyle samo wzajemnej przyjaźni i pieskom z Wami i Wam z pieskami. Quote
Agga Posted August 19, 2003 Posted August 19, 2003 -=/\lf=-ucałuj Kilerka. Niech szybko wraca do formy kwleszek, a dlaczego miliśmy cię pogonić:) Cieszę się, żę nauka z pieskiem ci idzie, to najważniejsze. Powodzenia :D Quote
kwleszek Posted August 19, 2003 Posted August 19, 2003 Był niedawno post o szczeniaku boxa, który podczas biegania nie trzyma osi ( krzywo się ustawia). Wet. podejrzewał chorobę stawów u maluszka. Demon też dość często tak biega, ale nie kuleje ani nie zdradza objawów które sugerowały by jakieś dolegliwości bólowe. Wet. twierdzi, że to normalka. Z moich obserwacji - dość często boxiki biegają z nieco przekrzywionym kręgosłupem. Pozdrawiam Demo jeszcze śpi to, może da pograć troszkę w brydża. Quote
Aireedhelien Posted August 20, 2003 Posted August 20, 2003 jak rosi byla mniejsza i jak biegala to tez ja 'znosilo' w jedna strone. nie bylo zadnych bolacych konczyn, w ogole nie okazywala ze cos ja boli. wrecz przeciwnie. za to jak chodzi bardzo powoli z podniesiona glowa to wyglada jak zmijka. tolow sie jej klysze to w jedna to w druga strone z dosc spora amplituda. czy to normalne?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.