Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to pięknie :mad:. Chociaż nie ma co się martwić bo to oznacza że Daichi senior w formie. Tylko pozazdrościć zdrowia i temperamentu. Pocałuj go w nos od cioci Ani i Dajusia :loveu:

  • Replies 175
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No w formie bardzo fajnej biorąc pod uwagę jego sędziwy wiek rozpoczętego 13 roku życia ;-) tylko upały dają mu się we znaki.
Już nie daje rady robić spacerków nad morze niestety no i chodzi wolniej niż kiedyś (co ma swoje zalety - bo spacer z nim to prawdziwy odpoczynek) za to porusza się ślicznie sprężystym krokiem :-)

Może przyjedziecie i zrobimy sesję zdjęciową dziadka z wnuczkiem :-)
Dajut jest cudowny :-) Ma to coś w sobie niedźwiadek :-)

Posted

Ania to musial bys super wakacyjny wyjazd - widac po zdjeciach.
A wiesz, ze masz cos z Ani Muchy (nie tylko imie :D)? ;)

Posted

Izis napisał(a):
Może przyjedziecie i zrobimy sesję zdjęciową dziadka z wnuczkiem :-)
Dajut jest cudowny :-) Ma to coś w sobie niedźwiadek :-)


Izis może rzeczywisćie wyskoczymy nad morze na weekend ale raczej bez Dajuta. Nie wyobrażam go sobie ciągać w te upały. No i z utrzymaniem się na moto miałby raczej kłopot hihihi. Myślę nad kupnej jakiegoś starego urala z koszem. Dajut w goglach i pilotce....to byłoby coś :)

Posted

wani napisał(a):
Ania to musial bys super wakacyjny wyjazd - widac po zdjeciach.
A wiesz, ze masz cos z Ani Muchy (nie tylko imie :D)? ;)

Tak z Ani Muchy mam też ...okulary muchy :). Ewelina jak już pisałam nie był to niestety jakiś wakacyjny wyjazd tylko niedzielne popołudnie nad zegrzem. Pływaliśmy raptem jakiś 3 godziny bo łódka była goła i wcześniej musieliśmy ją jak mówi mój chłopak "peklować" :lol::lol:. I to z instrukcją od Anety w ręku i kilkoma "telefonami do przyjaciela" w międzyczasie :). No ale musze przyznać że było super :fadein:.

Posted

ha ha..."peklować"...piękne, a gdzie pożyczaliście łódkę na Zegrzu?
Może w końcu bym Łukasza wyciągnęła...tylko nie wiem jakby teraz w moim wykonaniu wyglądało podejście do portu...:scream_3: (uwaga Marta parkuje)
a z Muchy to faktycznie okulary :)

Posted

nie pozyczamy łódki, ona jest pozostałością klubu żeglarskiego który już nie isnieje...A podejście do kei robimy na silniku :). Po prostu trzeba kiedys zrobić akitkowo żeglarski weekend, połączony np z grillowaniem i piknikowaniem. Jedni pływają inni pilnują kitek :) bo nie wyobrażam sobie więcej psów na pokładzie. Hukers nie jest za duży :).

Posted

Oj zazdroszcze udanego wypadu:multi::multi::lol: super... naparwde extra zabawa:loveu:
p.s ja sie juz dzis pisze obiema łapakami na taki wypad:D

Posted

Tak się złożyło że pomimo 300 km odległości od siebie bracia D uprawiali żeglarstwo jednocześnie :)


Więcej w naszej świeżej galerii Braci D

Posted

wani napisał(a):
:D:D

U mnie nie ma wrzesniowej... ja mam najpierw sesje A a potem z marszu B, wiec wrzesien zawsze mam caly wolny ;) Aczkolwiek wakacje rozpoczyam ciut pozniej niz wszyscy.
Hmm tak sobie mysle, ze to moje ostatnie wakacje :-( Za rok obrona i koniec studenckiej laby :oops2:


Ewelina zawsze mozesz zostac wiecznym studentem - w koncu Marek pracuje :evil_lol::evil_lol: - ja juz teraz o tym mysle i od pazdziernika rozpoczynam drugi kierunek :evil_lol:


Gosica i czemu w koncu wybralas Wroclaw???

Asiunia pogratuluj i ode mnie

Ania i Aneta zdjecia w blotku super - chlopaki mialy radoche :evil_lol::evil_lol:

Posted

ania_wawa napisał(a):
Myślę nad kupnej jakiegoś starego urala z koszem. Dajut w goglach i pilotce....to byłoby coś :)

taki widok = bezcenne:lol:

ania_wawa napisał(a):
nie pozyczamy łódki, ona jest pozostałością klubu żeglarskiego który już nie isnieje...A podejście do kei robimy na silniku :). Po prostu trzeba kiedys zrobić akitkowo żeglarski weekend, połączony np z grillowaniem i piknikowaniem. Jedni pływają inni pilnują kitek :) bo nie wyobrażam sobie więcej psów na pokładzie. Hukers nie jest za duży :).


ja pilnuje kitek???:roll: bo na lodce raczej sie nie przydam:shake: (nie mam na mysli tu, ze zle sie czuje na wodzie czy cos, tylko nigdy w zyciu nie plywalam z zaglem)

Posted

Agappe napisał(a):

ja pilnuje kitek???:roll: bo na lodce raczej sie nie przydam:shake: (nie mam na mysli tu, ze zle sie czuje na wodzie czy cos, tylko nigdy w zyciu nie plywalam z zaglem)


Daria jeśli rzeczywiście uda się zorganizować taki akitowo żeglarski dzień to zapewniam cię że pływanie na żaglach jest proste jaki kita akity kiedy je ;). Szybko załapiesz o co chodzi i przekonasz się że to żadna filozofia. A jakby co to zawsze możesz robić jako nimfa wodna i po prostu się opalać na deku i nie przejmować się tym całym "żeglarstwem" :).

Posted

ania_wawa napisał(a):
Daria jeśli rzeczywiście uda się zorganizować taki akitowo żeglarski dzień to zapewniam cię że pływanie na żaglach jest proste jaki kita akity kiedy je ;). Szybko załapiesz o co chodzi i przekonasz się że to żadna filozofia. A jakby co to zawsze możesz robić jako nimfa wodna i po prostu się opalać na deku i nie przejmować się tym całym "żeglarstwem" :).


kita mojej kity przez 4 lata byla zawinieta jak jadla :evil_lol: dopiero niedawno zaczela ja prostowac:evil_lol:

jej 2 tygodnie meczylam sie na sloncu w egipcie, teraz mecze sie na sloncu w wilnie i jeszcze mam sie meczyc na lodce???:roll: ale to zycie jest ciezkie:evil_lol::evil_lol:

Posted

Agappe napisał(a):

jej 2 tygodnie meczylam sie na sloncu w egipcie, teraz mecze sie na sloncu w wilnie i jeszcze mam sie meczyc na lodce???:roll: ale to zycie jest ciezkie:evil_lol::evil_lol:


oj joj joj ale ty biedna jesteś :razz:;).

Posted

oj bardzo biedna ;) :evil_lol: tylko dzis bez sensu na jakas wystawe musialam rano pojechac :evil_lol: (mialam maly problem, bo pojechalam sama z Anata samochodem.. i moja gpska nie zawiozla mnie dokladnie w to miejsce co trzeba i na kilka stacjach benzynowych sie zatrzymywalam pytac o droge;), ale jakos dojechalam nawet przed poczatkiem sedziowania ;) )

no nic ide meczyc sie dalej na slonce:evil_lol:

Posted

Daria, wieczna sudentka powiadasz? Nie wiem tylko co na to moj Marek - jak go znam to nie bedzie zachwycony :cool3: Szczerze powiem, ze sama juz mam wielka ochote isc do roboty... fajnie jest dostawac pieniazki na konto :D

Apropos lodek... to ja moge robic za nimfe wodna z definicji Ani :eviltong: Te wszystkie linki... foki, groty... to nie dla mnie. Ja sie bede meczyc na sloncu... razem z nimfa nr 2 - Daria :roll:

Posted

wani napisał(a):

Apropos lodek... to ja moge robic za nimfe wodna z definicji Ani :eviltong: Te wszystkie linki... foki, groty... to nie dla mnie. Ja sie bede meczyc na sloncu... razem z nimfa nr 2 - Daria :roll:

No nie !! Skoro wiesz kochana że są foki i groty i linki to Ty taka dyletantka w temacie nie jesteś :). W takim razie będziesz szotwomanką :)

Posted

Wiem coz to takiego, bo kiedys dawno temu bylam na obozie zeglarskim... moze wlasnie dlatego sie zrazilam :roll: Pamietam jak byla paskudna pogoda... deszcz, wiatr - okropnie... i nasz sternik kazal mi skakac do wody z kotwica i nas cumowac :shake: Nie skoczylam, powiedzialam zeby sie wypchal i sam skakal :D Od tamtej pory ciarki mnie przechodza na sama mysl o plywaniu na lodce heh

Posted

Nie wiem gdzie to napisać...

Przedwczoraj ziemskie troski opuściły wspaniałego akitę, prawdziwą LEGENDĘ.
Odszedł wspaniały pies, którego pokochałam, choć nigdy go nie widziałam...
Ojciec wielu utytułowanych akit, dziadek większości naszych, polskich, w tym Fukashiego...

HOKKUN NO RYUSHOU GO WATANABE

15/12/95 - 30/07/08

[SIZE=2]Cytat ze strony Shun'You Kensha:
[SIZE=4]Straciliśmy wielkiego akitę,
ale będziemy podtrzymywać jego legendę.


Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...