jonQuilla Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 [quote name='Izabela124.']Ha ha Bobisia chyba bym zamordowała gdyby się w czymś wytarzał, on na szczęście takich rzeczy nie robi [FONT=Georgia]przywykłabyś z czasem gdyby Bobiś się tarzał :) dla mnie niczym nadzwyczajnym jest kąpanie psa po prawie każdym spacerze ;) :evil_lol:[/FONT] Quote
Ewcia38 Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Ja zupełnie nie rozumiem o czym mowicie:evil_lol: Moja Mafia w tym temacie pobija wszystkie psy.Daję głowę. Nasze spacery wyglądają mniej więcej tak. Codziennie jeżdzę z psami na ląki ,pola i jeziora ,bo samochodem mam tam 8 min drogi o ile trafiam na same zielone światła:lol: Tam pełno wędkarzy. Oni wyrzucają na brzeg jakieś ryby,które tak leżąć sobie przez jakiś czas,rozkladaja się i śmierdzą niesamowicie. Dla Mafii to Dior-ki 2010:mad::mad::mad::mad: Już zupełnie nie reaguję jak idziemy w stronę jezior...czyli pływamy...ale ona ma manie ..chorą dziką manie.....Jak wracamy takie czyste wykapane to ona musi sie spryskać tym antyspirantem ,ktory działa 72h:mad::mad: Trzy razy miałam zupelnie inną przyjemność. Dwa razy w tyg spotykam się z kumpela .która też ma briarda.Nasze spacery zaczynają się od około 8 rano do około 11-00. I 3 razy Mafia zrobiła ten sam numer.....prawie 20 m od samochodu .....wytarzała sie w jakiejś padlinie. W samochodzie tak wali,że mimo po 3 godzinnym spacerku....ja zmieniam kurs i jadę dalej na pola i jeziora tym razem na moje ,tylko poto,żeby przepłukać sukę w jeziorze:mad: Mówię Wam cholery idzie dostać:placz: Mamba.......na Dior-ki w których Mafia się tarza ,ona sika.No dwa psy i dwa światy. Quote
Cavy Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 [quote name='Ewcia38']Ja zupełnie nie rozumiem o czym mowicie:evil_lol: Moja Mafia w tym temacie pobija wszystkie psy.Daję głowę. Nasze spacery wyglądają mniej więcej tak. Codziennie jeżdzę z psami na ląki ,pola i jeziora ,bo samochodem mam tam 8 min drogi o ile trafiam na same zielone światła:lol: Tam pełno wędkarzy. Oni wyrzucają na brzeg jakieś ryby,które tak leżąć sobie przez jakiś czas,rozkladaja się i śmierdzą niesamowicie. Dla Mafii to Dior-ki 2010:mad::mad::mad::mad: Już zupełnie nie reaguję jak idziemy w stronę jezior...czyli pływamy...ale ona ma manie ..chorą dziką manie.....Jak wracamy takie czyste wykapane to ona musi sie spryskać tym antyspirantem ,ktory działa 72h:mad::mad: Trzy razy miałam zupelnie inną przyjemność. Dwa razy w tyg spotykam się z kumpela .która też ma briarda.Nasze spacery zaczynają się od około 8 rano do około 11-00. I 3 razy Mafia zrobiła ten sam numer.....prawie 20 m od samochodu .....wytarzała sie w jakiejś padlinie. W samochodzie tak wali,że mimo po 3 godzinnym spacerku....ja zmieniam kurs i jadę dalej na pola i jeziora tym razem na moje ,tylko poto,żeby przepłukać sukę w jeziorze:mad: Mówię Wam cholery idzie dostać:placz: Mamba.......na Dior-ki w których Mafia się tarza ,ona sika.No dwa psy i dwa światy. O kurczę, to naprawdę Ci współczuję. Dobrze, że u mnie rzadko się spotyka jakieś padliny. :shake: Źle też jest mieć długowłosego psa, bo jak ten brud i smród wejdzie w ta sierść, to później nawet trudno to zmyć, trzeba rozczesywać i nieraz aż palcami przedzierać, bo się kołtuny robią. Fuj! :angryy: :roll: Quote
jonQuilla Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 [FONT=Georgia]no psy z długą sierścią to całkiem inna bajka przy stawach, na które chodzę z Salsą też jest dużo martwych ryb bo wędkarze je tak sobie rozrzucają :roll: a to moje Rude uważa podobnie jak Mafia że to dior padlina i odchody też są super :splat: kilka razy aż brzydziłam się dotknąć Salsy jak się wytarzała w czymś na prawdę obrzydliwym no ale jak pisałam inna bajka bo Salsa ma krótką sierść więc problem mniejszy z pozbyciem się tego smrodu[/FONT] Quote
Cavy Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 Kleszczy chyba tez łatwiej wyszukać u Salsy ;) Niczym ja po każdym spacerze i każdego wieczoru przekopię się przez tą kupę Tofikowych kłaków to mija co najmniej 30 minut. :roll: I to zdarza mi się, że przeoczę jakiegoś "pasażera na gapę" i masz ci los. Potem dopiero widzę strupek po kleszczu, raz mi się tak zdarzyło. :shake: Quote
QQk Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 Bry! http://farm4.static.flickr.com/3401/4608758841_02dfcfa8ff_o.jpg - słodziak :) Moja potwora tarza się najchętniej w smarze z ropą, cuchnie to jak goowno i strasznie trudno zmyć. Quote
jonQuilla Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 [FONT=Georgia]Nie muszę nawet zbytnio szukać na Salsie kleszczy, nie mogą się zagrzebać w sierści więc gdy się otrzepuje muszą z niej spadać ponieważ przez cały ten czas od kiedy Ruda jest ze mną znalazłam u niej jedynie dwa razy kleszcza, oba zagnieździły się na uszach. Są łatwe do zauważenia i wyczucia podczas głaskania. No ale problemem stają się za to komary, często jest cała pożarta...bąbel przy bąblu :roll:[/FONT] Quote
Cavy Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 [quote name='jonQuilla'][FONT=Georgia]Nie muszę nawet zbytnio szukać na Salsie kleszczy, nie mogą się zagrzebać w sierści więc gdy się otrzepuje muszą z niej spadać ponieważ przez cały ten czas od kiedy Ruda jest ze mną znalazłam u niej jedynie dwa razy kleszcza, oba zagnieździły się na uszach. Są łatwe do zauważenia i wyczucia podczas głaskania. No ale problemem stają się za to komary, często jest cała pożarta...bąbel przy bąblu :roll:[/FONT] Eh, te kleszcze to masakra jest w tym roku, już nie wiem czym mam psikać psa, ani co mam na niego zakładać, żeby na niego nie siadały. Ma obroże na to cholerstwo, ciągle go psikam preparatem Fiprex i dalej nic nie pomaga. :angryy: Masakryczne będzie to lato. nad wodę nawet nie chce go zabierac nigdzie, bo tam jeszcze wiecej tego jest. Tofika nigdy komar nie ugryzł. Nie ma szans żeby się dobił przez tą grubą, gęstą sierść do skóry. :shake: Quote
Cavy Posted May 15, 2010 Author Posted May 15, 2010 Jeżeli chodzi o kleszcze to ja najbardziej jestem przewrażliwiona o uszy. Nigdy jeszcze się tam u Tofa żaden nie usadowił na szczęście, ale jeżeli to się zdarzy oby nie ) to sami tego na pewno nie wyrwiemy... Quote
*anusia&ajlu* Posted May 15, 2010 Posted May 15, 2010 ło matko, wyglada jakby cie zlinczowali:evil_lol: ała...... http://i40.tinypic.com/8yul3p.jpg Tofaisty jak fajnie wyglada w tej wysokiej trawie:loveu: Quote
Kashdog Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Fifka codziennie po ostatnim spacerze ląduje w wannie (samo płukanie wodą) ze względu, że kładzie się w kałużach, a jak nie kładzie to przebiega przez nie i jest do połowy mokra i cała w piachu, a takirgo syfu u siebie na łóżku nie chce :diabloti: A i w rybie też się wytarzała, śmierdziała okrutnie i musiałam ją porządnie wyszorować :evil_lol: O zdjęcia jakieś nowe prosimy :cool3: Quote
Izabela124. Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Na długowłosego psa obroże słabo się sprawdzają, najlepeij co miesiąc zakraplać pipetę. Jak Fiprex nie działa to9 wypróbuj coś innego, Frontline bądź Exspot Quote
Bartiśkowa_ Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 A własnie u nas preventic sprawdząła się świetnie! żadnego kleszcza a przy fiprexie i tak plaga :roll: ale że preventic wycofali narazie to szukamy czegoś skutecznego :mad: Czesc :multi: Quote
bianka19 Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 o matko , twoje plecy naprawdę za dobrze nie wyglądają , ale cóż sama chciałaś , aby Tofiś cię "połaskotał" w plecy. :evil_lol: cudne jest to zdjęcie , ale widać , że przerabiałaś. :lol: http://farm5.static.flickr.com/4071/4609369918_746e40d606_o.jpg śliczny Tofiaczek :loveu: http://farm4.static.flickr.com/3336/4608758187_ec740b5427_o.jpg Quote
łamAga Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 http://farm5.static.flickr.com/4071/4609369918_746e40d606_o.jpgv:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Infortune. Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Hahaha, Ty gruba :lol: Kluskacz też mi się ciągle tarza, potem ją kąpie w rękawiczkach :diabloti: Quote
Cavy Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 W tamtym roku mieliśmy obroże na insekty firmy Beaphar i świetnie się spisywała, kleszczy może Tofiasz miał przez cały ten najgorszy okres najwięcej jakoś z 5, a teraz w multum tego ma. :shake: Quote
Cavy Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 Pogodę mamy paskudnie paskudną. :mdleje: :lol: Pada od wczorajszego wieczora i nie przestaje nawet na kilka minut, żeby móc z psem wyjść na chwilę. Nie dość, że jestem chora, to jeszcze taka dołująca pogoda. :lol: Tofik wczoraj szalał co nie miara, nawet aparat go nie mógł uchwycić później ledwo co funkcjonował a na końcu strzelił przygłupi uśmieszek A co Kundzia na to? Quote
Cavy Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 nic. Siedziała spokojnie w ogrodzie, a jak wróciliśmy to tylko obwąchała współlokatora i stwierdziła, że od niego capi, po czym powoli oddaliła się na bezpieczną pozycję. Quote
Pin Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Bo po spacerze capienie jest konieczne :lol: Śliczne zwierzaczki! Wygłaszcz :* Świetne zdjęcia ;D Quote
Cavy Posted May 16, 2010 Author Posted May 16, 2010 [quote name='Pin']Bo po spacerze capienie jest konieczne :lol: Śliczne zwierzaczki! Wygłaszcz :* Świetne zdjęcia ;D Dziękujemy. ;-) Gdy się w domu nudzi... :lol: Quote
Bewarka Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 Śliczne foty robisz :) :loveu: My niestety mamy również problem z tarzaniem ;/ Ale kleszczów nic, nawet psów nie zakrapiałam, bo wydaje mi się to zbędne... ;) Quote
Onomato-Peja Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 http://i44.tinypic.com/293ee01.jpg - super pomysł ;) http://i42.tinypic.com/2mc62yv.jpg Boziu, piękna :loveu: Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted May 16, 2010 Posted May 16, 2010 http://i44.tinypic.com/293ee01.jpg cudo :loveu: "po czym powoli oddaliła się na bezpieczną pozycję." http://i40.tinypic.com/2lik7ic.jpg :mdleje::roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.