Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 6.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A ja załamana siedzę sms Cavy. Tofik zaginął. Poszedł za jej bratem i on nie odnajdzie drogi powrotnej. Dominika załamała się całkowicie, w sumie nie dziwie jej się...

Posted

Boże, co ja przeżyłam wczoraj.
O 18 wyszłam do ogrodu, żeby Tofa wziąć na spacer, patrze, a jego nie ma, a wcześniej brat wyszedł gdzieś do kolegi, a ten głupek za nim pobiegł, jak nigdy. Potem brat wrócił i mówi, że leciał zanim, ale sie nie wrócił, to ja w szał wpadłam. On nie jest nauczony na ruchliwe ulicy przebywać. Modliłam się tylko, żeby mu się nic nie stało.
Chodziłam, szukałam, wołałam. Chyba jakieś 2 godziny ponad, ale ciemno już było i nic nie widać, to jak szukać wiatru w polu.
Potem słyszałam jego szczekanie, takie ciche, bo gdzieś daleko pewno był wołalam, ale nic.
Ok 2 w nocy obudziło mnie również jego szczekanie, ale już pod domem - wrócił.
Jejku, ale się cieszyłam, kamień spadł mi z serca.

Posted

[quote name='Cavy']Boże, co ja przeżyłam wczoraj.
O 18 wyszłam do ogrodu, żeby Tofa wziąć na spacer, patrze, a jego nie ma, a wcześniej brat wyszedł gdzieś do kolegi, a ten głupek za nim pobiegł, jak nigdy. Potem brat wrócił i mówi, że leciał zanim, ale sie nie wrócił, to ja w szał wpadłam. On nie jest nauczony na ruchliwe ulicy przebywać. Modliłam się tylko, żeby mu się nic nie stało.
Chodziłam, szukałam, wołałam. Chyba jakieś 2 godziny ponad, ale ciemno już było i nic nie widać, to jak szukać wiatru w polu.
Potem słyszałam jego szczekanie, takie ciche, bo gdzieś daleko pewno był wołalam, ale nic.
Ok 2 w nocy obudziło mnie również jego szczekanie, ale już pod domem - wrócił.
Jejku, ale się cieszyłam, kamień spadł mi z serca.[/QUOTE]


Oooooo matko , współczuję , wiem co przezyłas ja kiedys szukalam Nerona jak mial 2 miesiace , tez mi uciekł bo wystraszyl sie wiekszego od siebie owczarka niemieckiego i juz myslalam ze przepadl , ale na szczescie sie znalazł jak i w Twoim przypadku tez :) , zycze jak naj mniej takich przygód :)

Posted

Na szczęście wrócił cały i zdrowy, a bart usłyszał ode mnie kilka niemiłych słów. :lol:
Najważniejsze, że Tofik wrócił i jest cały i zdrowy i, że nic mu się nie stało, bo tego bym nie przeżyła.

Śniegu u nas okropnie dużo, ale to dobrze. Dzisiaj na spacerze Tof ledwo się przemieszczał. Z wielką biedą przeskakiwał te wielkie zaspy, komicznie to wyglądało. :mdleje:

Posted

Matko, ale dawno mnie nie było w tej galerii :-o bardzo przepraszam, ale coś mi się w subskrypcjach poprzestawiało :roll:
Współczuję! Ja to chyba bym w pierwszej kolejności coś z bratem zrobiła za głupotę :evil_lol:
Pamiętam jak jak kiedyś poszłam do sklepu z fifką i zostawiłam ją przed sklepem, wychodzę ze sklepu, a przy barierce sama obroża ze smyczą (to było straszne:diabloti:). Więc zaczęłam nawoływać moja boi dusze i zza samochodu wyleciała Fifka(musiała się przestraszyć jak gościu w sklepie robił hałas_ kamień z serca mi spadł:loveu: Więc mniej więcej wiem co czułaś :p

Posted

Ja nic nie zrobiłem.... :evil_lol:


Już biegnę do waszych galerii, go Was zaniedbałam ostatnio, ale to przez dogo, bo się zacinała i jeszcze ta akcja z Tofem, ale teraz postaram sie wszystko nadrobić. :loveu:

Posted

Super że Tofiś wrócił...nieciekawa historia :roll:
z Amisiem to w życiu nie miałam problemów bo on to zawsze sie tak pilnuje podziwu jestem pełna dla niego. A młody już zwiał nie raz mi za sarnami chociażby xd


A cóż to za słodkie niewiniątko :)

Posted

Dobrze, że wszystko pomyślnie się zakończyło. Ja to nie wiem, żeby Foxi uciekł to by nie wrócił do domu chyba... Jestem przewrażliwiona na punkcie jego ucieczki, też bym chyba nie tego przeżyła...

Posted

Dzisiaj sobie zostałam w domu (jakoś tak wybitnie mi się dzisiaj nie chciało iść do szkoły :mdleje: ) więc korzystając z okazji wzięłam psa, aparat i smycz i wyruszyliśmy na spacer. :diabloti:
Zaspy niesamowite. Tofik pod koniec wpadł do takiej jednej, że juz myślałam, że znowu gdzieś mi zwiał, ale okazało się, że siedzi w dość dużej dziurze i musiałam go wyciągać. :lol:
Pogoda magiczna, słońce świeci i +5 stopni. :loveu:

Zdjęcia wstawię potem, bo teraz zmykam na zakupy, na razie taka wczorajsza fotka Tofikowego.


Pozdrawiamy. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...