Foxowa Posted February 1, 2010 Posted February 1, 2010 A ja załamana siedzę sms Cavy. Tofik zaginął. Poszedł za jej bratem i on nie odnajdzie drogi powrotnej. Dominika załamała się całkowicie, w sumie nie dziwie jej się... Quote
Cavy Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Boże, co ja przeżyłam wczoraj. O 18 wyszłam do ogrodu, żeby Tofa wziąć na spacer, patrze, a jego nie ma, a wcześniej brat wyszedł gdzieś do kolegi, a ten głupek za nim pobiegł, jak nigdy. Potem brat wrócił i mówi, że leciał zanim, ale sie nie wrócił, to ja w szał wpadłam. On nie jest nauczony na ruchliwe ulicy przebywać. Modliłam się tylko, żeby mu się nic nie stało. Chodziłam, szukałam, wołałam. Chyba jakieś 2 godziny ponad, ale ciemno już było i nic nie widać, to jak szukać wiatru w polu. Potem słyszałam jego szczekanie, takie ciche, bo gdzieś daleko pewno był wołalam, ale nic. Ok 2 w nocy obudziło mnie również jego szczekanie, ale już pod domem - wrócił. Jejku, ale się cieszyłam, kamień spadł mi z serca. Quote
łamAga Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='Cavy']Boże, co ja przeżyłam wczoraj. O 18 wyszłam do ogrodu, żeby Tofa wziąć na spacer, patrze, a jego nie ma, a wcześniej brat wyszedł gdzieś do kolegi, a ten głupek za nim pobiegł, jak nigdy. Potem brat wrócił i mówi, że leciał zanim, ale sie nie wrócił, to ja w szał wpadłam. On nie jest nauczony na ruchliwe ulicy przebywać. Modliłam się tylko, żeby mu się nic nie stało. Chodziłam, szukałam, wołałam. Chyba jakieś 2 godziny ponad, ale ciemno już było i nic nie widać, to jak szukać wiatru w polu. Potem słyszałam jego szczekanie, takie ciche, bo gdzieś daleko pewno był wołalam, ale nic. Ok 2 w nocy obudziło mnie również jego szczekanie, ale już pod domem - wrócił. Jejku, ale się cieszyłam, kamień spadł mi z serca.[/QUOTE] Oooooo matko , współczuję , wiem co przezyłas ja kiedys szukalam Nerona jak mial 2 miesiace , tez mi uciekł bo wystraszyl sie wiekszego od siebie owczarka niemieckiego i juz myslalam ze przepadl , ale na szczescie sie znalazł jak i w Twoim przypadku tez :) , zycze jak naj mniej takich przygód :) Quote
niunka04 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 no zabiłabym tego brata!!! dobrze że Toficzek wrócił;) Quote
Izabela124. Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Dobrze, że nic się nie stało i Tofik jest w domu Quote
bianka19 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Bożee. Tragedia :( Ale dobrze , że Tofik wrócił do domu , przecież to mądry pies ;) Quote
Cavy Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Na szczęście wrócił cały i zdrowy, a bart usłyszał ode mnie kilka niemiłych słów. :lol: Najważniejsze, że Tofik wrócił i jest cały i zdrowy i, że nic mu się nie stało, bo tego bym nie przeżyła. Śniegu u nas okropnie dużo, ale to dobrze. Dzisiaj na spacerze Tof ledwo się przemieszczał. Z wielką biedą przeskakiwał te wielkie zaspy, komicznie to wyglądało. :mdleje: Quote
Kashdog Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Matko, ale dawno mnie nie było w tej galerii :-o bardzo przepraszam, ale coś mi się w subskrypcjach poprzestawiało :roll: Współczuję! Ja to chyba bym w pierwszej kolejności coś z bratem zrobiła za głupotę :evil_lol: Pamiętam jak jak kiedyś poszłam do sklepu z fifką i zostawiłam ją przed sklepem, wychodzę ze sklepu, a przy barierce sama obroża ze smyczą (to było straszne:diabloti:). Więc zaczęłam nawoływać moja boi dusze i zza samochodu wyleciała Fifka(musiała się przestraszyć jak gościu w sklepie robił hałas_ kamień z serca mi spadł:loveu: Więc mniej więcej wiem co czułaś :p Quote
Nikolaaa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Cześć kochane Toficzki:loveu: Dobrze ,że Tofik się znalazł :roll: straszna ta historia:shake: Świetny ten rysunek :loveu: Quote
Cavy Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Ja nic nie zrobiłem.... :evil_lol: Już biegnę do waszych galerii, go Was zaniedbałam ostatnio, ale to przez dogo, bo się zacinała i jeszcze ta akcja z Tofem, ale teraz postaram sie wszystko nadrobić. :loveu: Quote
halgre Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Jejku ... dokładnie wiem, co przeżyłaś - też kiedyś coś podobnego przeżyłam, myślałam że umrę ! Quote
Bartiśkowa_ Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Super że Tofiś wrócił...nieciekawa historia :roll: z Amisiem to w życiu nie miałam problemów bo on to zawsze sie tak pilnuje podziwu jestem pełna dla niego. A młody już zwiał nie raz mi za sarnami chociażby xd A cóż to za słodkie niewiniątko :) Quote
kaskaSz Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Dobrze, że wszystko pomyślnie się zakończyło. Ja to nie wiem, żeby Foxi uciekł to by nie wrócił do domu chyba... Jestem przewrażliwiona na punkcie jego ucieczki, też bym chyba nie tego przeżyła... Quote
Izabela124. Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 http://i50.tinypic.com/250pfye.jpg o matko, on tu wygląda jak jakiś żebrak he he Quote
wiki4 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 http://i50.tinypic.com/250pfye.jpg Jaki cudniś :loveu: Pseprasam, że Was zaniedbałam :loveu: :evil_lol: Quote
Zuzia&Snoopy Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 http://i50.tinypic.com/250pfye.jpg jejciu te oczyyyyyy!:) Quote
łamAga Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 http://i50.tinypic.com/250pfye.jpg Uooo jaka też smutna a zarazem słodka minka :mdleje::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
*anusia&ajlu* Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 http://i45.tinypic.com/23vydc1.jpg sweet :loveu: ja tez czekam az osoba z dgm narysuje Ajlu i tez w rameczki wloze :) to Tofis madry jak trafil do domciu... :) :loveu: Quote
Cavy Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 Dzisiaj sobie zostałam w domu (jakoś tak wybitnie mi się dzisiaj nie chciało iść do szkoły :mdleje: ) więc korzystając z okazji wzięłam psa, aparat i smycz i wyruszyliśmy na spacer. :diabloti: Zaspy niesamowite. Tofik pod koniec wpadł do takiej jednej, że juz myślałam, że znowu gdzieś mi zwiał, ale okazało się, że siedzi w dość dużej dziurze i musiałam go wyciągać. :lol: Pogoda magiczna, słońce świeci i +5 stopni. :loveu: Zdjęcia wstawię potem, bo teraz zmykam na zakupy, na razie taka wczorajsza fotka Tofikowego. Pozdrawiamy. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.