Cavy Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 Film z Szopiastą w roli głównej. :cool3: http://www.youtube.com/watch?v=OKc-y17ejYQ Quote
Cavy Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 [quote name='zmierzchnica']http://i49.tinypic.com/w0s3l5.jpg Ile to ma sierści :crazyeye::loveu: On to tak zawsze na zimę ma, to i tak nie jest "pełne wyposażenie". jeszcze nawet połowa mu nie narosła. :evil_lol: W zimie to taka typowa miniaturka szczekającego niedźwiedzia z niego jest. :lol: A to zdjęcie mnie rozbraja, niczym król lew. :lol: Quote
Illusion Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Mimo wszystko zawsze jest jakieś ryzyko ;). Moja koleżanka mieszka jakieś 600m ode mnie, jakoś specjalnie jej okolica od mojej się nie różni, a mimo to nie wypuszcza swojego kota kastrata, ani samopas, ani w szelkach ze smyczą. Kot ma do dyspozycji całe piętro i raczej nie wygląda na nieszczęśliwego. Jakbym miała mieć kolejnego kota to musiałabym mieć właśnie takie pięterko oddzielone od parteru drzwiami, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. Mój kot niby też nie odchodził daleko, najczęściej siedział w ogródku, aż tu nagle kota nie ma. Nie miał po co daleko odchodzić, bo był dawno wykastrowany, pożywienia miał pod dostatkiem... Staraliśmy się go nie wypuszczać, ale niestety często zdarzało mu się uciekać i nie zawsze przychodził na zawołanie. Czasem myślę sobie, że fajnie by było mieć kociaka, ale jak sobie pomyślę, że miałoby się z nim stać to samo, co z moim poprzednim kotem, to jednak wolę sobie odpuścić, bo szkoda mi zwierzaka. http://i49.tinypic.com/w0s3l5.jpg Ale on ma dużo futerka :loveu:. Filmik bardzo fajny, mała jest rozkoszna :loveu:. Quote
Cavy Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 [quote name='RCookie']Mimo wszystko zawsze jest jakieś ryzyko ;). Moja koleżanka mieszka jakieś 600m ode mnie, jakoś specjalnie jej okolica od mojej się nie różni, a mimo to nie wypuszcza swojego kota kastrata, ani samopas, ani w szelkach ze smyczą. Kot ma do dyspozycji całe piętro i raczej nie wygląda na nieszczęśliwego. Jakbym miała mieć kolejnego kota to musiałabym mieć właśnie takie pięterko oddzielone od parteru drzwiami, bo inaczej sobie tego nie wyobrażam. Mój kot niby też nie odchodził daleko, najczęściej siedział w ogródku, aż tu nagle kota nie ma. Nie miał po co daleko odchodzić, bo był dawno wykastrowany, pożywienia miał pod dostatkiem... Staraliśmy się go nie wypuszczać, ale niestety często zdarzało mu się uciekać i nie zawsze przychodził na zawołanie. Czasem myślę sobie, że fajnie by było mieć kociaka, ale jak sobie pomyślę, że miałoby się z nim stać to samo, co z moim poprzednim kotem, to jednak wolę sobie odpuścić, bo szkoda mi zwierzaka. http://i49.tinypic.com/w0s3l5.jpg Ale on ma dużo futerka :loveu:. Filmik bardzo fajny, mała jest rozkoszna :loveu:. To chyba zależy też od charakteru zwierzaka. Bo niektóre koty wola sobie żyć samotnie, nie wchodząc nikomu w drogę, domowników omijać, a niektóre przesiedziałyby cały czas na rękach u właściciela. :lol: Z Kundzia właśnie tak jest, z resztą, na razie boi się wychodzić na podwórko, być może dlatego, że jest zimno, Pewnie dopiero na wiosnę będziemy ją stopniowo przyzwyczajać, żeby chociaż wiedziała, że istnieje jeszcze inna przestrzeń, niz tylko mieszkanie. Dziękuję. ;) Quote
wiska Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 A moj kocurek (ktory niestety teraz jest b chory :( ) co prawda mieszka w bloku,ale w wakacje jezdzimy w bory tucholskie gdzie biega sobie po lasach przez 2mies. Kot ma teraz 8lat i nigdy nam na tych wakacjach nie uciekl-zawsze trzymal sie domu i wracal wieczorem. Ja tam mysle,ze jak w poblizu nie ma ruchliwej ulicy to mozna spokojnie kota wypuszczac.... A twoja kicie jest sliczna!! Ona jest rasowa? :) Quote
Illusion Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 [quote name='Cavy']To chyba zależy też od charakteru zwierzaka. Bo niektóre koty wola sobie żyć samotnie, nie wchodząc nikomu w drogę, domowników omijać, a niektóre przesiedziałyby cały czas na rękach u właściciela. :lol: Z Kundzia właśnie tak jest, z resztą, na razie boi się wychodzić na podwórko, być może dlatego, że jest zimno, Pewnie dopiero na wiosnę będziemy ją stopniowo przyzwyczajać, żeby chociaż wiedziała, że istnieje jeszcze inna przestrzeń, niz tylko mieszkanie. [/QUOTE] Jeśli kot nie pali się do wychodzenia na zewnątrz, to ja bym to już tak zostawiła - dla jego dobra. Co innego, jak miauczy ciągle pod drzwiami, mój kot od urodzenia przebywał na zewnątrz, ja go zabrałam od matki i na początku to taki dzikus był, więc w sumie nie dziwię się, że tak bardzo chciał wychodzić, nie rozumiem tylko, po co zapuścił się ten jeden raz dalej. No, ale zrobisz to, co uważasz za słuszne ;). A mogę wiedzieć co się stało z tymi dwiema kotkami? Chyba jeszcze o nich nie wspominałaś. Quote
Cavy Posted December 8, 2009 Author Posted December 8, 2009 [quote name='wiska']A moj kocurek (ktory niestety teraz jest b chory :( ) co prawda mieszka w bloku,ale w wakacje jezdzimy w bory tucholskie gdzie biega sobie po lasach przez 2mies. Kot ma teraz 8lat i nigdy nam na tych wakacjach nie uciekl-zawsze trzymal sie domu i wracal wieczorem. Ja tam mysle,ze jak w poblizu nie ma ruchliwej ulicy to mozna spokojnie kota wypuszczac.... A twoja kicie jest sliczna!! Ona jest rasowa? :)[/QUOTE] Ja tam nigdy nie rozumiałam kotów. :evil_lol: Niektóre siedzą przy domu, nawet nie wyjdą po za granice działki, a niektóre tylko bywają u właścicieli, żeby coś przekąsić i dalej wyruszają. :lol: Dziękuję. Nie, nie rasowa. Od sąsiada jest, miała stracić życie wraz z bratem, ale jak ja zobaczyłam, to nie mogłam jej tam zostawić. Ja wzięłam ją, a inni sąsiedzi rudasa. ;) [quote name='RCookie']Jeśli kot nie pali się do wychodzenia na zewnątrz, to ja bym to już tak zostawiła - dla jego dobra. Co innego, jak miauczy ciągle pod drzwiami, mój kot od urodzenia przebywał na zewnątrz, ja go zabrałam od matki i na początku to taki dzikus był, więc w sumie nie dziwię się, że tak bardzo chciał wychodzić, nie rozumiem tylko, po co zapuścił się ten jeden raz dalej. No, ale zrobisz to, co uważasz za słuszne ;). A mogę wiedzieć co się stało z tymi dwiema kotkami? Chyba jeszcze o nich nie wspominałaś.[/QUOTE] Ja się tak dobrze na kotach nie znam, może faktycznie powinnam jej odpuścić to podwórko, muszę jeszcze poczytać i się doradzić kogoś. Poprzednia, jeszcze za mojego dzieciństwa ze starości bodajże odeszła, miała jakoś 11 lat, nie pamiętam dokładnie, a ta druga, ruda była, jakieś 6 lat miała i właśnie samochód ją potrącił, a najlepsze w tym wszystkim jest to, że było to na naszej działce. Ktoś chciał się samochodem usunąć na nasz wjazd, bo nie miał się jak wyminąć z samochodem jadącym z naprzeciwka i zajechał do nas, nie zauważając kota, a że ona była uparta, to nie usunęła się. Jaki był koniec już chyba wiesz. :shake: Quote
Nikolaaa Posted December 8, 2009 Posted December 8, 2009 Cześć Cavusie :) Śliczne foty. Piękne zwierzaczki :) Quote
Kosmaty Gałganek Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 [FONT=Comic Sans MS]Kicia wygląda na łobuza :D[/FONT] Quote
NATKA Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 Filmik świetny, szczególnie końcówka - normalnie kot zabójca :diabloti: :evil_lol: Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted December 9, 2009 Posted December 9, 2009 http://i46.tinypic.com/2nsp9bk.jpg sliczna :loveu: Quote
DomixX Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 Witamy..:multi: Piękne zwierzaczki..:loveu::loveu: pozdrawiamy.:eviltong: Quote
Minerva Posted December 10, 2009 Posted December 10, 2009 http://i46.tinypic.com/2m3ppgm.jpg Hihi, świetnie tu wyszła :) Quote
Tepes Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [COLOR="blue"]Ciciunia to taki rojber sie wydaje xD a Tofik jakie oczy słodkieee:loveu:[/COLOR] Quote
.Agata. Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [url]http://i46.tinypic.com/2nsp9bk.jpg[/url] jaka kota cudna :loveu: Tofik ma śliczne oczka i te podpalenia na pysiu :loveu: I gratuluję Nikosia - a wprawa nad robieniem zaje2bistych zdjęć dojdzie z czasem :evil_lol: Quote
Cavy Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Dziękujemy. :loveu: Agata_Roki - ja mam Fujifilm. [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] Na dzisiaj planuję małe pranie Tofika, więc może uda się zrobić parę zdjęć. Quote
Kosmaty Gałganek Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='Cavy'] Na dzisiaj planuję małe pranie Tofika, więc może uda się zrobić parę zdjęć.[/QUOTE] [FONT=Comic Sans MS]To nie tylko u mnie dzisiaj pranie futer ;)[/FONT] Quote
Cavy Posted December 11, 2009 Author Posted December 11, 2009 Kąpiemy się [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/evil_lol.gif[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2h3zfr9.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/avfvkh.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2s6vo1k.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2uhbnlg.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/35ksbat.jpg[/IMG] Quote
QQk Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 Bry [url]http://i48.tinypic.com/2s6vo1k.jpg[/url] - co za nieszczęście ;) Quote
Kosmaty Gałganek Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [quote name='Cavy']Kąpiemy się :evil_lol: :evil_lol: [/QUOTE] [FONT=Comic Sans MS]Jakie "my"? W tym nieszczęściu został sam, Ty tylko zdjęcia robiłaś :mad: :evil_lol: [url]http://i48.tinypic.com/2s6vo1k.jpg[/url] Tylko go kąpałaś? Bo patrząc na niego mam wątpliwości :diabloti: [/FONT] Quote
sunshine Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [URL]http://i48.tinypic.com/2s6vo1k.jpg[/URL] no weź mnie wyciągnij....:placz: Biedny Tofasek :eviltong: Quote
Infortune. Posted December 11, 2009 Posted December 11, 2009 [url]http://i48.tinypic.com/2s6vo1k.jpg[/url] Coś Ty mu zrobiła? :shake: A woda czyściutka :evil_lol: Chociaz po Klusce jest jeszcze gorsza :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.