irenaka Posted July 31, 2009 Author Posted July 31, 2009 magda222 napisał(a):Tak jest,Szefowo ;) Ja Ci pokażę;) Tylko dojedź do Krakowa:mad:;)
paros Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 irenaka napisał(a):Nie mogę się dzisiaj dodzwonić do Myszy1. Mam zabierać Jej psa do Krakowa. Ktoś coś wie? Mysza1 miała do mnie odezwać się,:cool3: ale kiedy podałam jej namiar w sprawie sprawdzenia domku nie odezwała się :shake: Domyślam się, że to dla tego psiaka sprawdzała domek? :roll:
magda222 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Kanzaj napisał(a):BRYZA odnaleziona - już w nowym domu! Uff... :multi: W "nowym domu"? Co to oznacza? Prosimy o szczegóły odnalezienia...
Saphira Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Przepraszam, że wtrącam ,ale Biefra to głownie konmi się zajmuje to moze zajrzy : http://www.dogomania.pl/forum/f1208/traper-ma-chore-kopyta-moze-trafic-do-rzezni-143147/
_ogonek_ Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Ufff Bryza jak się cieszę! Jeden strzał mniej pozostało jeszcze z 10...
gusia0106 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Sonia już w swoim nowym DT :multi: Na razie bardzo przestraszona, ale będzie dobrze....
mysza 1 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 irenaka napisał(a):Nie mogę się dzisiaj dodzwonić do Myszy1. Mam zabierać Jej psa do Krakowa. Ktoś coś wie? Mysza przepadła;) Jolu, nie wiedziałam, że mam sie do Ciebie odezwać. Dałas mi namiar na dziewczynę z Nowego Targu, która zgodziła sie sprawdzić dom i już była z Panią umówiona, ale mąz tej Pani kupił labradorka i koniec adopcji Nero. Pani się kajała, bo Nero bardzo zapadł w serce ale z domu nici. Ogromnie się cieszę, ze Bryza się znalazła. Niech jej teraz pilnują lepiej:mad:;)
mysza 1 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 gusia0106 napisał(a):Sonia już w swoim nowym DT :multi: Na razie bardzo przestraszona, ale będzie dobrze.... :multi: Super
gusia0106 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Przelałam 30 zł z bazarków na konto Fundacji ;)
Neigh Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Jestem. Wróciłam tak z godzinę temu. Łeb mi pęka i na razie nei czuję się na siłach czytać o wszystkim co się tu działo. Obiecuję spokojnie ponadrabiać.
irenaka Posted August 3, 2009 Author Posted August 3, 2009 Neigh napisał(a):Jestem. Wróciłam tak z godzinę temu. Łeb mi pęka i na razie nei czuję się na siłach czytać o wszystkim co się tu działo. Obiecuję spokojnie ponadrabiać. Witaj!:loveu: Mam nadzieję, że się wybyczyłaś, bo czeka na Ciebie fatalna wiadomość. Sonię zawiozłam na DT, ale relacja musi zaczekać, mam trochę:lookarou: rozliczeń do zrobienia na Krzyczkach.
Neigh Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Wątek przeczytałam. I tak: 1. kurrde co Wam? Irenka byla zdumiona zem blondynka. Asior sobie mnie inaczej wyobrażała.......no tak wyglądam jak wyglądam, co poradzę? 2. Bryza - parę słow o znalezionym domku. Jakiś czas temu, prosiłam znajomą od żółwia Franka ( dzięki!!!! raz jeszcze) o ogłoszenia w Superexpresie. Bylo nieco zawiorowań, ale wreszcie udało się wsadzić Bryzę. Były dwa telefony....jeszcze na mój numer, bo o ogłoszenia dawno prosiłam. Domek jest jednym z 2 telefonów. Oddalonym ode mnie o jakies 12 km, od Kanzaj jeszcze mniej. Po ucieczce z ds Psica była spory kawałek od domu widziana......bardzo jestem ciekawa jak to się wszystko było. To wrecz niewiarygodne, zeby pies oddalił się taki kawał od domu w którym był 2 dni. Myślę ze usiłowała wrócić do dt.... kierowała się w sumie dobrze. Nooo i żeby cała i zdrowa wróciła do ds, w którym była tak krótko?!Tak czy siak genialna psica:-) 3. Tekst do allegro nowy - hmm sprawdzę jutro czy gdzieś go sobie nie zapisałam Jeśli nie pozostanie przekopywać sie przez wątek......
Asior Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Neigh napisał(a): Asior sobie mnie inaczej wyobrażała.......no tak wyglądam jak wyglądam, co poradzę? nie tylko Ciebie.. Paros też sobie inaczej wyobrażałam :evil_lol:
Neigh Posted August 4, 2009 Posted August 4, 2009 Asior napisał(a):nie tylko Ciebie.. Paros też sobie inaczej wyobrażałam :evil_lol: Ja mam łatwiej........z wiekszością osób najpierw rozmawiałam przez tel, chociaż hihih ostatnio na szkoleniu jednej z koleżanek nie poznałam i scenicznym szeptem informowałam Gusię, ze skądś ją znam. Skleroza panie...
irenaka Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Neigh napisał(a):Wątek przeczytałam. I tak: 1. kurrde co Wam? Irenka byla zdumiona zem blondynka. Asior sobie mnie inaczej wyobrażała.......no tak wyglądam jak wyglądam, co poradzę? 3. Tekst do allegro nowy - hmm sprawdzę jutro czy gdzieś go sobie nie zapisałam Jeśli nie pozostanie przekopywać sie przez wątek...... Ad.1 Wyglądasz świetnie:multi:. Do blondynek nic nie mam. Nie mam też żadnych innych uprzedzeń, oprócz alergicznej reakcji na głupotę ludzką. Ad3. Uporam się z rozliczeniami, przeszukam wątek i wysyłam do Madzi.
irenaka Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Teraz będzie ( tym razem bardzo krótka;)) zaległa relacja z podróży do Warszawy z Sonieczką. Podróżowałam pierwszy raz od niepamiętnych czasów z kobitką:loveu:. Xenia jest rewelacyjna:multi:, nigdy nie miałyśmy do tej pory czasu, aby pogadać i poznać się bliżej. Teraz było wiele czasu aby to nadrobić. Dziękuję pięknie Xeniu za czas i wysiłek, bo podróż była długa. Na dodatek chciałam złożyć donosik;), że rozliczenia podróży z Sonieczką nie będzie. Samochód Xenii albo jeździ na powietrze, albo czerpie energię z innego źródła, ale fakt jest taki, że nic nie zapłaciłam za transport Sonieczki do Warszawy. Ogromnie jeszcze raz dziękuję. Teraz będzie mniej radości. Sonia podróżowała w klatce. Jest sunią ogromnie zastraszoną i wylęknioną. Napiszę wprost : nadal mamy dzikiego psa. Od niedzieli otrzymuję relacje z DT; zachowanie Sonii, jej stan psychiczny jest bardzo zły:-(. To co Ci ludzie piszą sprawia, że za każdym razem kiedy przychodzi mail, boję się go czytać. Serce mi pęka a łzy same lecą:-(. Nie potrafię tego opanować, nie potrafię sobie wyobrazić co Ona w tej chwili przeżywa. Nie jestem w stanie znieść świadomości, jak Ona cierpi:-(. Wiem, że będzie lepiej, wiem, że to wymaga czasu, wiem, że to Sonia dyktuje warunki. Ale mnie to przerasta. Proszę tylko dobre anioły, żeby czuwały nad Sonią. Jednym z nich jest z całą pewnością DT. Nie wyobrażałam sobie, że TACY LUDZIE:loveu: istnieją, że są w stanie tak pracować z psami, choć dziewczyny z Warszawy opisywały mi pracę z Kairem. Nie ma słów, aby opisać ich poświęcenie i efekty pracy. Zobaczyłam na miejscu Kairka:loveu:. Jeżeli to jest ten zastraszony, gryzący obcych pies to śmiem twierdzić, że stał się CUD. Ja zobaczyłam fantastycznego, radosnego i liżącego mnie po rękach psa. Jego oczy się śmieją, wtula się w opiekunkę, cała pupa z ogonkiem chodzi non stop na każdy widok człowieka. To niewiarygodne co przez tak krótki okres czasu można osiągnąć. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Teraz będzie bardzo przyziemnie. Czyli finanse i DT. Cena dniówki za Sonię to 14,00. Jak patrzyłam na Kaira, to stwierdziłam, że gdyby chcieli 30,00 to też bym zapłaciła:oops:. Na żadne pieniądze nie można przeliczyć tej opieki, pracy i tego, że te psy mają szansę na szczęśliwe życie, na radość z obecności człowieka, na dotyk bez strachu. Jestem szczęściarą, Sonia tym bardziej, bo wszystko co robi DT wynika z miłości do psów i żadne banalne słowa nie są w stanie oddać jak jestem wdzięczna.
Asior Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Pani Irenko, czyli nie ma takiej opcji, ze ludzie się zrażą i oddadzą Sonię?????
irenaka Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Asior napisał(a):Pani Irenko, czyli nie ma takiej opcji, ze ludzie się zrażą i oddadzą Sonię????? Na milion procent Asiu nie ma takiej opcji. Takich ludzi już dzisiaj nie ma. To współczesne dinozaury ( przepraszam za określenie). Ja też jasno postawiłam sprawę. Nie ma poganiania, nie mają żadnego noża na gardle. Wszystko ma iść w takim tempie na jakie pozwala Sonia.
irenaka Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Mam gorącą jeszcze i bardzo pilną sprawę. Chodzi o leczenie psa u którego stwierdzono pałeczki ropy błękitnej. Kto ma jakieś pojęcie jak leczyć, gdzie leczyć? Pies jest w okolicach Krakowa, przewożenie psa jest niemożliwe:shake:.
Neigh Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Pierwsze słyszę.....dziś szczepiłam Melkę ( moja szefowa stada kocica) mogłam zapytać.. Myślę, ze można nasłać Gusię na dr Adę.......Gusia ma jej prywatny numer tel. Na lecznicowy dodzwonić sie mogiła...
irenaka Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 Neigh napisał(a):Pierwsze słyszę.....dziś szczepiłam Melkę ( moja szefowa stada kocica) mogłam zapytać.. Myślę, ze można nasłać Gusię na dr Adę.......Gusia ma jej prywatny numer tel. Na lecznicowy dodzwonić sie mogiła... Gusia mi ostatnio mówiła, że dr Ada na urlopie. Więc odpada.
Neigh Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 irenaka napisał(a):Gusia mi ostatnio mówiła, że dr Ada na urlopie. Więc odpada. Pozostaje guru miau oddział warszawski czyli dr Dominika - zapytam, o ile sie dodzwonię.......tam też ciągle tłumy:roll:
gusia0106 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 irenaka napisał(a):Mam gorącą jeszcze i bardzo pilną sprawę. Chodzi o leczenie psa u którego stwierdzono pałeczki ropy błękitnej. Kto ma jakieś pojęcie jak leczyć, gdzie leczyć? Pies jest w okolicach Krakowa, przewożenie psa jest niemożliwe:shake:. A czy to nie jest to co stwierdzili u Toski Nutusi? Zadzwoń do niej Irenko, zapytaj. Potwierdzam, moja Pani Ada na urlopie do 17.08.
irenaka Posted August 5, 2009 Author Posted August 5, 2009 gusia0106 napisał(a):A czy to nie jest to co stwierdzili u Toski Nutusi? Zadzwoń do niej Irenko, zapytaj. Potwierdzam, moja Pani Ada na urlopie do 17.08. A wyślesz mi wizytówkę Nutusi?:loveu: Ja notorycznie mam sklerozę i nie zapisuję numerów w pamięci:oops:
Recommended Posts