gusia0106 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 A zdrowotnie wszystko u niech w porządku?
PaulinaB Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='gusia0106']A zdrowotnie wszystko u niech w porządku?[/quote] Tak cała trójka ma się dobrze, wszystkie szczepienia, odpchlenia i odrobaczenia aktualne, zdrówko im dopisuje:loveu:
gusia0106 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='PaulinaB']Tak cała trójka ma się dobrze, wszystkie szczepienia, odpchlenia i odrobaczenia aktualne, zdrówko im dopisuje:loveu:[/quote] No to super :multi:
PaulinaB Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 I jeszcze rozliczenie 01-15.10.2009 Pobyt w hotelu 15dnix45zł=675zł Nr rachunku 48/09
PaulinaB Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Powyższe rozliczenie narazie wstrzymuje, być może nie bedzie juz za 3 psiaki tylko za dwa;) Prosimy o moooooocneeee bardzo kciuki, Filip ma szanse na dom niedaleczko Niepolomic, dzis popoludniu jedziemy go sprawdzic bedą fotki z wizyty, panstwo byli dzis u Filipa i są nim zachwyceni, a ogloszenie znalezli w necie. Nie cieszymy sie jeszcze tylko potrzebne mocno kciuki!
gusia0106 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 O cholera!!! ;) No to trzymamy :thumbs:
irenaka Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 Ten dom wczoraj do mnie dzwonił i tam nawet budy nie ma a na psa w domu nie zgadza się Pan domu. Szczerze przyznam, że nie o takim "kochającym domku" marzyłam dla psów z Krzyczek. Powiedziałam wyraźnie dziewczynie, że może jechać i oglądać, bo może jakaś inna wolontariuszka ma psa nadającego się do budy. Przyznaję, że jestem zdziwiona.
magda222 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 A przepraszam,że tak zapytam: kto decyduje o wydaniu psa?
gusia0106 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='irenaka']Ten dom wczoraj do mnie dzwonił i tam nawet budy nie ma a na psa w domu nie zgadza się Pan domu. Szczerze przyznam, że nie o takim "kochającym domku" marzyłam dla psów z Krzyczek. Powiedziałam wyraźnie dziewczynie, że może jechać i oglądać, bo może jakaś inna wolontariuszka ma psa nadającego się do budy. Przyznaję, że jestem zdziwiona.[/quote] A to na pewno ten sam dom?
PaulinaB Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 A wiec tak dom zostal dzisiaj sprawdzony, dziewczyna z mamą przyjechali dzisiaj poznac Filipa bardzo sobie przypadli do gustu nawzajem, dom pojechala sprawdzic moja mama z wolontariuszką, Filip spałby w domu, miałby do dyspozycji cały korytarz na co Pan domu sie zgadza, nie wchodziłby jednak do pokoi, do dyspozycji mialby ogromny ogród podzielony na dwie czesci obie zamykane, tak by np przy otwieraniu bramy nie bylo niebezpieczenstwa ze wyjdzie poza teren ogrodu, oczywiscie caly teren jest porzadnie ogrodzony,wszyscy w domu zgadzają sie na psa, w domu caly czas ktos jest wiec psiak mialby caly czas czlowieka blisko, ludzie są zafascynowani Filipem zakochali sie w nim po uszy, chcą dac mu bezpieczny dom pelen milosci, w domu nie ma innych psów, nie ma kotów, a to dobrze, bo Filip kotów nie lubi. Oczywiscie ludzie są swiadomi tego ze nalezy podpisac umowe adopcyjną, ze bedą kontrole przed i ewentualnie poadopcyjne! Jak dla nas to dom jest fajny, ludzie mają serce dla zwierząt, wiedzą ze posiadanie psiaka to ogromna odpowiedzialnosc. W odpowiedzi na pytanie Magdy222 kto decyduje o wydaniu psa : nie wiem, my Filipa oczywiscie nie wydamy bez zgody tutaj, ale uważam, że warto wziasc pod uwage ten dom, a nie odrzucac go odrazu, Filip jest typem psa, który uwielbia biegac po ogrodzie, pilnowac swojego terenu, mysle ze byloby mu tam dobrze!
gusia0106 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Właśnie rozmawiałam z Panią Bożeną. Tak z opisu i wywiadu - ja nie mam do domu zastrzeżeń. Filipek spałby w domu - stąd brak budy na podwórku. Jedyne czego brak to jakiegoś zadaszenia przed słońcem lub ewentualnym deszczem w czasie jakby Filip był na dworzu. Ale ludzie zobowiązali się, że coś zbudują, postawią. Bardzo im na Filipie zależy, najchętniej chcieliby go już dzisiaj zabrać ;) Strasznie byli zawiedzeni jak się Pani Bożena nie zgodziła tak zrobić wszystkiego na huuuuura;) W każdej chwili zapraszają na poadopcyjną - ktokolwiek będzie się chciał tam zjawić. W domu mieszka 5 osób - babcia (koło 80, ale bardzo ruchliwa i z wielkim sercem do psów), małżeństwo i ich dwie dorosłe córki. Na stałe, codziennie, w domu nan stp obecne są trzy dorosłe osoby. Co myślicie??????????
irenaka Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 Ja kochani na to jak na lato!!! Super dom, tylko bardzo proszę aby postawić od razu strażnika, który będzie sprawdzał dożywotnio w którym momencie psa wywalą na zewnątrz nawet bez gwarancji budy. Ze swojej strony mogę tylko napisać oficjalną rezygnację ( również dożywotnią) z akcji Krzyczki. I zdania tym razem nie zmienię. Róbcie co chcecie.
mysza 1 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Osobą decyzjną jest Irenka wg mnie. Ja nie ufam domom pt Nie może wchodzić do pokoju. Co to za zycie? Gwarancji tego, że będzie w domu mieszkał nie ma żadnej. Nie wiem, to tylko moje zdanie.
gusia0106 Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Słuchajcie, ale na spokojnie. Po co nam nerwy.... Irenko, czy Ty, bądź któraś z osób, którym ufasz mogłaby podjechać tam juro na przedadopcyjną? Przecież nikt z nas się nie upiera koniecznie na ten dom. Ale dlaczego z drugiej strony skreślać go bez sprawdzenia?
Neigh Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 Po pierwsze bardzo proszę o powściągniecie emocji. Po drugie - znam masę domów, gdzie psy W OGÓLE do domu nie wchodzą i nie widze w tym niczego złego. Nie wszyscy muszą moje zdanie podzielać. Po trzecie wydaje mi się, ze nie ma co urządzać rzutów Reytana + rozdzierać szat. A po czwarte, to zawsze mi się wydawało, ze decyzje podjemujemy wspólnie. I nie na wątku ale w kuluarach. I na razie tyle w tym temacie. I bardzo proszę wszystkie osoby bez wyjątku o 3 głębokie wdechy. Opinie są różne - myślę, ze najlepiej by było, zeby ktoś zaufany pojechał z psem jutro. Jeśli się okaze, ze dom nie spełnia oczekiwań, to pies tam nie zostanie. Jednak - jeśli Irena coś źle przez tel zrozumiała, to nie można ludzi zrównać z ziemią. Bo dlaczego niby?
Neigh Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='irenaka']Ja kochani na to jak na lato!!! Super dom, tylko bardzo proszę aby postawić od razu strażnika, który będzie sprawdzał dożywotnio w którym momencie psa wywalą na zewnątrz nawet bez gwarancji budy. Ze swojej strony mogę tylko napisać oficjalną rezygnację ( również dożywotnią) z akcji Krzyczki. I zdania tym razem nie zmienię. Róbcie co chcecie.[/quote] Irena sorry za szczerość, ale nie lubię akcji NIE BO NIE Każdy ma prawo się mylić, kazdy ma prawo bronić swojego zdania.I jak na razie milknę, zeby nie podsycać. Szkoda ze tu wymieniamy myśli. Na razie nie wchodzę tu na wątek. Skoro do tej pory mogłyśmy gadać godzinami, myślę ze nie ma powodu, zeby to zmieniać ( o tel mi chodzi)
Recommended Posts