Neigh Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 mysza 1 napisał(a):Udanych wczasów.:loveu: Dzięki:-) Dziewczyny....bardzo prosze pozaglądajcie, jak mnie nie bedzie do suczki z meliny... dobra???
mariamc Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Pięknie, sabat czarownic i jednego maga:diabloti: A ja? Czuję się .........Chyba zmienię nick na Alien;)
Asior Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Romi napisał(a):Neigh (uwaga tu będzie ważne wyzwanie) KOCHAM CIĘ :loveu::loveu::loveu: chociaż tylko raz Cię widziałem :lol: jakie wyznania :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Neigh napisał(a):Proszę......jakie to proste:-) Szkoda, ze ja za facetami ( jako za gatunkiem ) od dłuższego czasu nie przepadam. masz rację.. faceci to świnie i plaga naszego narodu :evil_lol:
Romi Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Asior napisał(a): masz rację.. faceci to świnie i plaga naszego narodu :evil_lol: Asior i Ty przeciwko mnie (znaczy się przeciwko facetom) :crazyeye::mad: To ja Cię dopieszczam, mleczko od krowy przywożę...
magda222 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Asior napisał(a): masz rację.. faceci to świnie i plaga naszego narodu :evil_lol: Asior a co Ty świnki obrażasz? :mad: :evil_lol:
Asior Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Romi napisał(a):Asior i Ty przeciwko mnie (znaczy się przeciwko facetom) :crazyeye::mad: To ja Cię dopieszczam, mleczko od krowy przywożę... widac za słabo mnie dopieszczasz :cool3: magda222 napisał(a):Asior a co Ty świnki obrażasz? :mad: :evil_lol: racja :roll:
Romi Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Hmmm.... mam zdjęcie nas wszystkich ze spotkania i tak się zastanawiam czy go wstawić na wątek....:cool1: Chyba jednak poczekam na wypowiedź zainteresowanych :lol:
Romi Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Asior napisał(a):widac za słabo mnie dopieszczasz :cool3: No teraz to masz przechlapane jak dzika świnia w rzeźni :mad:
Asior Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 romi napisał(a):no teraz to masz przechlapane jak dzika świnia z rzeźni :mad: grozi mi.... Groziiiiii
Ewa Marta Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 mariamc napisał(a):Pięknie, sabat czarownic i jednego maga:diabloti: A ja? Czuję się .........Chyba zmienię nick na Alien;) Witaj Danusiu!!! Ale Cię dawno nie było:lol: Co słychać w Twoim pięknym schronisku?
mysza 1 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Wstawić możesz, w razie czego poproszę o zrobienie w miejscu mojej postaci czarnej plamy.:evil_lol:
Romi Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 mysza 1 napisał(a):Wstawić możesz, w razie czego poproszę o zrobienie w miejscu mojej postaci czarnej plamy.:evil_lol: Nie no, tak nie mogę :mad: Jak wszyscy, to wszyscy :evil_lol:
Romi Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Wstępnie takie malutkie zdjęcie jak wyrazicie chęć na duży format to wstawię :lol:
mysza 1 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 No daj już większe, a nie znaczek pocztowy:evil_lol:
Lu_Gosiak Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 mysza 1 napisał(a):No daj już większe, a nie znaczek pocztowy:evil_lol: ale takie od razu z pinezkami kto jest kto:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
sonikowa Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Super zdjęcie, tylko psicy nie widać ;-) jesli chodzi o mnie, to nie mam nic przeciwko wklejeniu :-)
irenaka Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 Romi napisał(a):No teraz to masz przechlapane jak dzika świnia z rzeźni :mad: Romku! Jeżeli możesz, to użyj magicznego słowa na forum publicznym:mad:. Nie muszę Ci pisać co o tym myślę.
Romi Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 irenaka napisał(a):Romku! Jeżeli możesz, to użyj magicznego słowa na forum publicznym:mad:. Nie muszę Ci pisać co o tym myślę. Ja już się nic, nigdzie nie będę odzywał, bo mi Irenka grozi maczugą.
paros Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Romi napisał(a):Ja już się nic, nigdzie nie będę odzywał, bo mi Irenka grozi maczugą. Tylko grozi :evil_lol:
irenaka Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 Przepraszam, że dopiero teraz wchodzę na dogo:oops:, bo powinnam być pierwsza i podziękować za wczorajszy dzień, ale miałam niestety trochę pod górkę w domu z powodu wczorajszej wizyty w Warszawie. Zacznę od Areska, skończę na ludziach i podziękowaniach. Ares był zdenerwowany na początku podróży, wymiotował i źle się czuł, ale szybko mu to przeszło. Do tego stopnia rozpychał się i wyciągał na całą długość ciałka, że moja pupa jechała na klamce od drzwi;) . Ares przed operacją był z nami u Gusi odpocząć i poznać swój DT. Podobał mu się chyba tylko dywan, choć domek też zwiedził. Z dystansem był zwłaszcza do Sławka, bo jak każdy krzyczkowy pies czuje lęk przed facetem. Przed operacją na Kosiarzy poznał prawie wszystkie dziewczyny które przyjechały aby nas powitać i był szalenie zdenerwowany a ja jeszcze bardziej. Dobrze, że Pan Doktor panował nad sytuacją, bo szczerze przyznam, że ja miałam problemy z opanowaniem rąk, nóg i głos mi się załamywał. Do tego stopnia, że gdy padło pytanie którą łapkę robimy to mogłam tylko paluchem wskazać, bo mózg mi przestał pracować. Na szczęście Pan Doktor był wyrozumiały, spojrzał na zdjęcia i stwierdził, że robimy obie łapki. Prawie bym uciekła z gabinetu:oops:, myślałam, że źle słyszę. Na szczęcie Pan Doktor wyjaśnił mi dlaczego i od razu zapowiedział, że w gips Areska nie wsadzi. Faktycznie operacja trwała krótko a Ares ma tylko nacięcia w pachwinach. Pojechaliśmy do Gusi, powoli wracał do siebie, czuł jednak, że to nie koniec niespodzianek, bo nawet tak wykończony po operacji cały czas starał się chodzić za mną:-(. Z ciężkim sercem opuszczałam Aresiątko:loveu:, choć wiem, że jest najlepszych rękach. Dzisiaj już brzucholka Gusi pokazuje i zaczyna dochodzić do siebie. Już jestem spokojniejsza. Dziękuję serdecznie wszystkim dziewczynom:loveu: z Warszawy za spotkanie, za fantastyczną atmosferę i pyszne ciacha, choć trochę trwało zanim udało mi się coś przełknąć. Największe zaskoczenie wczorajszego dnia? Neigh jest blondynką:crazyeye:!! Nie wiem dlaczego, uważałam, że ma mieć ciemne włosy. Od roku z takim przeświadczeniem żyję, więc jak w końcu się odezwała, to głos mi nie pasował do dziewczyny. Dziękuję też pięknie Gusi:loveu: i Sławkowi:loveu: za serce i dom dla Areska. Ten kochany psiak pewnie dopiero po jakimś czasie doceni, że trafił do raju. Ogromnie i dożywotnio jest wdzięczna za pomoc Gusieńko:B-fly:. Nikt nie wspomniał jeszcze na wątku o jednym fakcie, dostałam wspaniały prezent: trawę do wysiana:-o. Teraz już nikt nie będzie miał szans zakwestionować, że trawa z Warszawy, posiana w Krakowie jest zielona ( choć prezent przekornie zawiązany różową wstążeczką). Kotka którego transportowaliśmy dostarczyliśmy na DT a do schroniska rzeczy dla Moon’a. W bagażniku została tylko karma dla Biafry, ale odbierze osobiście. W przyszłym tygodniu będzie powtórka z rozrywki;), czyli transport Sonieczki na DT. Podsumowując: nie nadaję się do tej roboty:oops:, nerwy mi puszczają jak tną mi psa i żeby nawet mi Pan Doktor zaaplikował coś extra do żyły, to ja i tak podgryzę mu tętnicę gdyby było coś nie tak:evil_lol:.
irenaka Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 Ares jeszcze przed operacją u Gusi:loveu:: I po operacji:
mysza 1 Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Kochany:loveu: Irenko, Ty przyjeżdzasz z Sonią? W sobotę? Bo może będę miała prośbę, żebyście mi w drodze powrotnej psiaka do Krakowa zawieźli:oops:, o ile dom bedzie ok.
irenaka Posted July 26, 2009 Author Posted July 26, 2009 Bardzo był prosiła wszystkie dziewczyny o podanie do siebie kontaktu na mail. Mam parę zdjęć ze spotkania, pewnie będziecie mieć pamiątkę. Kontakt do mnie: irenaka7@wp.pl
Romi Posted July 26, 2009 Posted July 26, 2009 Ja oczywiście też bardzo serdecznie dziękuję za gościnę i miłe towarzystwo. Dodatkowo chciałem Gusi bardzo serdecznie podziękować (a jak wiadomo u facetów przez żołądek do serca) za przesmaczny obiadek :lol: Zazdroszczę Ci Sławku TZ-ki :evil_lol: (jak by Sławek nie czytał tego wątku to prosze Mu przekazać)
Recommended Posts