irenaka Posted June 28, 2009 Author Posted June 28, 2009 [quote name='Romi']Ciociu Irenko, ja wiem co Ty masz na myśli...:mad: Pogadamy dzisiaj... :mad:[/quote] Mam nadzieję, że nie zepsujesz mi dzisiaj popołudnia;). Zanim zaczniemy dyskusje przy lodach, przeczytaj ze zrozumieniem jeszcze moje posty na tym wątku.
Soema Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [quote name='Romi']Ciociu Irenko, ja wiem co Ty masz na myśli...:mad: Pogadamy dzisiaj... :mad:[/quote] [quote name='irenaka']Mam nadzieję, że nie zepsujesz mi dzisiaj popołudnia;). Zanim zaczniemy dyskusje przy lodach, przeczytaj ze zrozumieniem jeszcze moje posty na tym wątku.[/quote] To ja może sobie pójdę.....:siara:
irenaka Posted June 28, 2009 Author Posted June 28, 2009 [quote name='Soema']To ja może sobie pójdę.....:siara:[/quote] Szykuj się na bóstwo:evil_lol:
Soema Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [quote name='irenaka']Szykuj się na bóstwo:evil_lol: Miałam taki szatański plan.. ale czekam na jakiegoś kogoś :niewiem: i to na pewno nie lew, bo się spóźnia..:mad: pokój chcę wynająć :oops:
_ogonek_ Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Soema, mam mały balkon pośród gratów znajdzie się wolne miejsce, zainteresowana|? :p :evil_lol:
Soema Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [quote name='A&S']Soema, mam mały balkon pośród gratów znajdzie się wolne miejsce, zainteresowana|? :p :evil_lol:[/quote] Ja swój wynająć chcę :eviltong: Dziękuję :loveu: za dzisiaj, bardzo, bardzo było mi miło :)
irenaka Posted June 28, 2009 Author Posted June 28, 2009 [quote name='Soema'] Dziękuję :loveu: za dzisiaj, bardzo, bardzo było mi miło :)[/quote] A jak mnie;)
_ogonek_ Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Pani Irenko dostanie pani ochrzan , ma pani wpaść na moje zapupie :p muszę poznać resztę dogomaniaków!!!
Neigh Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Poniżej nowy, nieco poprawiony tekst allegra. Owszem długi. Ale po rozmowie wczorajszej z Irenką ( jeszcze dłuższej niż tekst;-) ) doszłyśmy do wniosku, ze warto te parę zdań dopisac. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym celem jest poszukiwanie DOMÓW. To jest najważniejsze - pieniądze są tylko środkiem na tej drodze. Pozwalają przeżyć do momentu, kiedy dom się znajdzie. Allegro odwiedziło masę ludzi.......to świetna reklama[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Proponuję przygotować "gotowca" mail - do którego link umieścimy na allegro, podonie jak link do plakatów. Jeśli ktoś będzie chciał pomóc.....nie tylko poprzez cegiełki....będzie miał gotowe narzędzie. A wiecie jak to jest z ludzmi....zapał szybko mija. Trzeba im ułatwiać zadanie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nooo a poniżej moje wypociny. Literówki na bank są ( bom leniwa;-) ) i w ogóle jak macie jakieś propozycje zmian w tekście to ŚMIAŁO. Chodzi o to zeby było lepiej. Neigh sie nie obrazi, obiecała:-)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Krzyczki – „schronisko” mordownia, miejsce, gdzie w bestialski sposób unicestwiono setki, a może tysiące, psich i kocich istnień. Zwierzęta były bite, głodzone, maltretowane, zabijane – a dostanie się do tej twierdzy, której jedynym celem było nabijanie kieszeni pieniędzmi podatników, graniczyło z cudem. Tym, którym udało się tam wreszcie wejść ukazał się niezapomniany widok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]( link z filmikiem)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Link do artykułu [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiele osób włączyło się w akcję „odbijania” zwierząt z rąk oprawców. Miesiącami toczące się sprawy sądowe nie wnosiły nic. Miejsce jednych nieszczęśników zajmowali inni. Gehenna trwała. O jej istnieniu świadczą zdjęcia wyciąganych szkieletów. Robiąc zdjęcia psu jednego dnia, organizując mu pomoc, wracając po niego dnia następnego - często okazywało się, że pomoc przyszła za późno. Psy znikały masowo, wiele po prostu zamarzło lub zostało zagryzionych i……. zjedzonych przez innych skazańców. Słowo „masakara” to synonim słowa „Krzyczki”.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ostatecznie udało się doprowadzić do likwidacji tego miejsca. Psy, które tam zostały „wyadoptowano” fundacji, która do tej pory zarządzała schroniskiem. Gmina pozbyła się problemu, psy trafiły pod prawną „opiekę” swoich dotychczasowych oprawców. Niemożliwe? A jednak….[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jedynym ratunkiem dla 50 psów było natychmiastowe zabranie ich stamtąd. I tak zaczęła się walka z czasem. W efekcie zabrałyśmy wszystkie ………74 psy. Dokładnie tyle opuściło „schronisko”. Przerażone psy dosłownie ukrywały się w boksach. Wciśnięte między ciasno ustawione budy, w wykopanych pod budami jamach…….obóz koncentracyjny w pełnym tego słowa znaczeniu. Chcąc mieć pewność, że żaden pies nie został w tym miejscu – rozbierałyśmy budy, przeszukiwałyśmy centymetr po centymetrze kojce. Wyjechały wszystkie – w klatkach, przerażone, kulące się pod ludzkim spojrzeniem. Co doprowadziło je do takiego stanu? Na co tam patrzyły? Nie chcemy wiedzieć. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiele osób włączyło się w pomoc. Było bardzo głośno. Media – radio, prasa, internet – wszędzie pojawiały się podobizny „krzyczkowców”. Większość znalazła domy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jednak 18 psów do tej pory szuka swojego miejsca na ziemi. Niebawem minie rok……. Fundusze zebrane na ten cel dawno się skończyły, popularność minęła, ludzie rozbiegli się pomagać innym psom w potrzebie. Została nas garstka………i psy. Co mamy zrobić? Odwieźć je do schroniska? Którego? Powiedzieć przepraszamy, nie udało się? Byliście na liście „ci, którzy mają pecha?”. Owszem nie są ładne, owszem niektóre mają pokrzywioną psychikę.........ale dla nas te brzydkie kundliszony to Ares, Figiel, Radar, Burka, Puśka, Amor, Bryza (…).Psy którym od roku bezskutecznie szukamy domu. Nasi Pechowcy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Można pomóc w różny sposób:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- wpłacić choćby najmniejszą kwotę na konto Fundacji[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- adoptować psa wirtualnie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- pomóc w ogłoszeniach[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- powiesić plakat z podobiznami psiaków w lecznicy, sklepie, szkole, pracy, uczelni[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- wysłać mail informujący o poszukiwaniu domów[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- pytać wszystkich i każdego, czy nie chce się „dopsić”[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]I tysiąc innych pomysłów. Najważniejsze to zrobić COKOLWIEK. Bo nawet najmniejszy gest, to szansa na lepsze życie dla któregoś z nich. Nam powoli zaczyna brakować wiary…….siły jakoś znajdziemy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym największym marzeniem jest przestać prosić o pieniądze. Zająć się psami w potrzebie, a nie poszukiwaniem środków na kolejny tydzień, miesiąc.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dlatego – apelujemy – rozejrzyjcie się Państwo wokół – może jest wśród was Ktoś wyjątkowy, Ktoś o tak wielkim sercu, by zmieścił się w nim pies z Krzyczek?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Powrót do schroniska, nawet takiego, gdzie nie biją i nie głodzą…to i tak dla nich wyrok. Kto wypatrzy je wśród tysięcy innych, bezimiennych nieszczęśników? Stracimy miesiące naszej ciężkiej pracy – by przestały wpadać w panikę na widok smyczy, by zrozumiały, że wyjście z kojca oznacza spacer – a nie śmierć. Zrobiliśmy wiele, by znów uwierzyły nam – ludziom.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym zdaniem mamy wobec nich ogromny dług – człowiek powinien być odpowiedzialny za to co oswoił.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nieustannie szukamy sposobu na pozyskanie środków na utrzymanie „naszych” psów. Niebawem na terenie Krakowa pojawią się ulotki kolportowane przez Pocztę Polską z podobiznami psiaków. Jeśli trafią w Państwa ręce – prosimy nie wyrzucajcie ich, pokażcie innym……tak wiele nas kosztowały. Dla nas każdy wyadoptowany pies to zastrzyk energii. Pomóżcie nam dopisać choć jedno szczęśliwe zakończenie ..[/SIZE][/FONT]
Neigh Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [quote name='mysza 1']Aga, wg mnie tekst jest za długi. Ludzie nie czytają takich tekstów, naprawdę. Miałam nawet wykłady z tego kiedyś. A juz na pewno porobiłabym więcej spacji między akapitami, czyli więcej akapitów. A to, co najważniejsze, pogrubione, powiększone.[/quote] Akapity są to znaczy porówaj ze starym allegro. Wiem na temat długości niemal wszystko. Kiedy jeszcze pisywałam różne rzeczy, to mi określano ilość linijek. Krócej się jednak nie da...... Próbowałam kurrde
Neigh Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym największym marzeniem jest przestać prosić o pieniądze. Zająć się psami w potrzebie, a nie poszukiwaniem środków na kolejny tydzień, miesiąc. Dlatego – apelujemy – rozejrzyjcie się Państwo wokół – może jest wśród was Ktoś wyjątkowy, Ktoś o tak wielkim sercu, by zmieścił się w nim pies z Krzyczek?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Powrót do schroniska, nawet takiego, gdzie nie biją i nie głodzą…to i tak dla nich wyrok. Kto wypatrzy je wśród tysięcy innych, bezimiennych nieszczęśników? Stracimy miesiące naszej ciężkiej pracy – by przestały wpadać w panikę na widok smyczy, by zrozumiały, że wyjście z kojca oznacza spacer – a nie śmierć. Zrobiliśmy wiele, by znów uwierzyły nam – ludziom.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym zdaniem mamy wobec nich ogromny dług – człowiek powinien być odpowiedzialny za to co oswoił.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nieustannie szukamy sposobu na pozyskanie środków na utrzymanie „naszych” psów. Niebawem na terenie Krakowa pojawią się ulotki kolportowane przez Pocztę Polską z podobiznami psiaków. Jeśli trafią w Państwa ręce – prosimy nie wyrzucajcie ich, pokażcie innym……tak wiele nas kosztowały. Dla nas każdy wyadoptowany pies to zastrzyk energii. Pomóżcie nam dopisać choć jedno szczęśliwe zakończenie ..[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial Black][SIZE=3]Tyle zostało dodane.[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]No wiem kurde, ze mało skondensowane. Ale jak ludziom jasno napisać i o ulotkach i o szukaniu domów?[/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=3]Pomysły na skróty mile widziane...[/SIZE][/FONT]
mysza 1 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Aga, wg mnie tekst jest za długi. Ludzie nie czytają takich tekstów, naprawdę. Miałam nawet wykłady z tego kiedyś. A juz na pewno porobiłabym więcej spacji między akapitami, czyli więcej akapitów. A to, co najważniejsze, pogrubione, powiększone.
irenaka Posted June 28, 2009 Author Posted June 28, 2009 [quote name='A&S']Pani Irenko dostanie pani ochrzan , ma pani wpaść na moje zapupie :p muszę poznać resztę dogomaniaków!!![/quote] Obawiam się, że prędko to nie nastąpi:shake:. Moje priorytety są jasne: Moja Dianka która ma raka z przerzutami:-( Drugi psiak - Marcyś -16lat:-( Wszystkie psy z Krzyczek, łącznie z Patoskiem:-( Praca:oops: [SIZE=1]( przykre, ale na trzecim miejscu)[/SIZE] Dogo - czyli nieliczne wyjątki na wątki których wchodzę:oops: TZ ( który ma już dość psów):oops: Na życie towarzyskie niewiele mam czasu:shake:. Choć może, kiedyś?;)
_ogonek_ Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 W takim razie do zobaczyska :p Neigh wg mnie jest bardzo dobre. mysza jak nie przeczytają to trudno ale po to wchodzi żeby przeczytać. I wrzucać jak najwięcej fot między tekstem to ułatwi czytanie i wyda się ze tekstu jest mało więc ktos poświęci czasu troszkę ;)
irenaka Posted June 28, 2009 Author Posted June 28, 2009 Neigh, tekst rewelacyjny!! Może Myszka ma rację, żeby skrócić, ale jeszcze nie mam pomysłu jak to zrobić:shake:. Muszę spokojnie przespać nockę z tym tekstem. Domy, domy i jeszcze raz domy. To jest to, o co w tej chwili prosimy. Dobrze, że pogadałyśmy wczoraj, tego nie da się uzgodnić na dogo :multi: Bardzo Aga:loveu: dziękuję.
Neigh Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Mysza ma rację, mam już pomysł co ciachnąć....Jutro Wam pokaże
Ewa Marta Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [quote name='Neigh'][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Owszem nie są ładne, owszem niektóre mają pokrzywioną psychikę.........ale dla nas te brzydkie kundliszony to Ares, Figiel, Radar, Burka, Puśka, Amor, Bryza (…).Psy którym od roku bezskutecznie szukamy domu. Nasi Pechowcy.[/SIZE][/FONT][/quote] Ja mam tylko jedną uwagę, do zdania zacytowanego powyżej... Zmieniłabym "Owszem nie są ładne" na "Owszem, nie są rasowe" oraz "ale dla nas te brzydkie kundliszony" na "ale dla nas te zwykłe kundliszony" To brzmi lepiej, a poza tym wcale nie są brzydkie:lol: Jakoś tak czuję że jak napiszemy "brzydkie" to mniej osób zainteresuje się nimi.
mysza 1 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [quote name='Ewa Marta']Ja mam tylko jedną uwagę, do zdania zacytowanego powyżej... Zmieniłabym "Owszem nie są ładne" na "Owszem, nie są rasowe" oraz "ale dla nas te brzydkie kundliszony" na "ale dla nas te zwykłe kundliszony" To brzmi lepiej, a poza tym wcale nie są brzydkie:lol: Jakoś tak czuję że jak napiszemy "brzydkie" to mniej osób zainteresuje się nimi.[/quote] Bardzo dobra uwaga, kontrowersyjne jest tez okreslenie "[FONT=Times New Roman][SIZE=1][B]owszem niektóre mają pokrzywioną psychikę.." [/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=1]My wiemy o co chodzi ale ktoś może się mocno wystraszyć a przecież one już są naprawdę adopcyjne, dopiero przy rozmowie mozna uprzedzać, że po przejsciach mogą się dziwnie zachowywać.[/SIZE][/FONT][/FONT]
Neigh Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Słuszne uwagi. Ja wycięłam jeszcze tekst o bazarkach.. No wiecie tekst napisałam jako streszczenie na dogo... A że został wstawiony na allegro - nie wiedziałam początkowo, ale nie obrażam się:-) Uważam natomiast, że należy wyciąć/zmienić to co jest zrozumiałe wyłącznie dla nas...w tym tekst "przeznaczyć coś na bazarki" . ( już go nie ma). Dalsze zmiany za chwilę......dogo mi chodzi jak wół. Wam też?
Neigh Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Krzyczki – „schronisko” mordownia, miejsce, gdzie w bestialski sposób unicestwiono setki, a może tysiące, psich i kocich istnień. Zwierzęta były bite, głodzone, maltretowane, zabijane – a dostanie się do tej twierdzy, której jedynym celem było nabijanie kieszeni pieniędzmi podatników, graniczyło z cudem. Tym, którym udało się tam wreszcie wejść ukazał się niezapomniany widok.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]( link z filmikiem)[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Link do artykułu [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiele osób włączyło się w akcję „odbijania” zwierząt z rąk oprawców. Miesiącami toczące się sprawy sądowe nie wnosiły nic. Miejsce jednych nieszczęśników zajmowali inni. Gehenna trwała. O jej istnieniu świadczą zdjęcia wyciąganych szkieletów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Psy znikały masowo, wiele po prostu zamarzło lub zostało zagryzionych i……. zjedzonych przez innych skazańców. Słowo „masakara” to synonim słowa „Krzyczki”.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ostatecznie udało się doprowadzić do likwidacji tego miejsca. Psy, które tam zostały „wyadoptowano” fundacji, która do tej pory zarządzała schroniskiem. Gmina pozbyła się problemu, psy trafiły pod prawną „opiekę” swoich dotychczasowych oprawców. Niemożliwe? A jednak….[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jedynym ratunkiem dla 50 psów było natychmiastowe zabranie ich stamtąd. I tak zaczęła się walka z czasem. W efekcie zabrałyśmy wszystkie ………74 psy. Dokładnie tyle opuściło „schronisko”. Przerażone psy dosłownie ukrywały się w boksach. Wciśnięte między ciasno ustawione budy, w wykopanych pod budami jamach…….obóz koncentracyjny w pełnym tego słowa znaczeniu. Chcąc mieć pewność, że żaden pies nie został w tym miejscu – rozbierałyśmy budy, przeszukiwałyśmy centymetr po centymetrze kojce. Wyjechały wszystkie – w klatkach, przerażone, kulące się pod ludzkim spojrzeniem. Co doprowadziło je do takiego stanu? Na co tam patrzyły? Nie chcemy wiedzieć. [/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Wiele osób włączyło się w pomoc. Było bardzo głośno. Media – radio, prasa, internet – wszędzie pojawiały się podobizny „krzyczkowców”. Większość znalazła domy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Jednak 18 psów do tej pory szuka swojego miejsca na ziemi. Niebawem minie rok……. Fundusze zebrane na ten cel dawno się skończyły, popularność minęła, ludzie rozbiegli się pomagać innym psom w potrzebie. Została nas garstka………i psy. Co mamy zrobić? Odwieźć je do schroniska? Którego? Powiedzieć przepraszamy, nie udało się? Byliście na liście „ci, którzy mają pecha?”. Owszem nie są rasowe, owszem niektóre nadal boją się obcych.........ale dla nas te zwykłe kundliszony to Ares, Figiel, Radar, Burka, Puśka, Amor, Bryza (…).Psy którym od roku bezskutecznie szukamy domu. Nasi ocaleni z piekła Pechowcy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Można pomóc w różny sposób:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- wpłacić choćby najmniejszą kwotę na konto Fundacji[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- adoptować psa wirtualnie[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- pomóc w ogłoszeniach[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- powiesić plakat z podobiznami psiaków w lecznicy, sklepie, szkole, pracy, uczelni[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- wysłać mail informujący o poszukiwaniu domów[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]- pytać wszystkich i każdego, czy nie chce się „dopsić”[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]I tysiąc innych pomysłów. Najważniejsze to zrobić COKOLWIEK. Bo nawet najmniejszy gest, to szansa na lepsze życie dla któregoś z nich. Nam powoli zaczyna brakować wiary…….siły jakoś znajdziemy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Naszym największym marzeniem jest przestać prosić o pieniądze. Zająć się innymi psami w potrzebie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dlatego – apelujemy – rozejrzyjcie się Państwo wokół – może jest wśród was Ktoś wyjątkowy, Ktoś o tak wielkim sercu, by zmieścił się w nim pies z Krzyczek?[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Powrót do schroniska, nawet takiego, gdzie nie biją i nie głodzą…to i tak dla nich wyrok. Kto wypatrzy je wśród tysięcy innych, bezimiennych nieszczęśników? Stracimy miesiące naszej ciężkiej pracy – by przestały wpadać w panikę na widok smyczy, by zrozumiały, że wyjście z kojca oznacza spacer – a nie śmierć. Zrobiliśmy wiele, by znów uwierzyły nam – ludziom.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nieustannie szukamy sposobu na pozyskanie środków na utrzymanie „naszych” psów. Niebawem na terenie Krakowa pojawią się ulotki kolportowane przez Pocztę Polską z podobiznami psiaków. Jeśli trafią w Państwa ręce – prosimy nie wyrzucajcie ich, pokażcie innym……tak wiele nas kosztowały. Dla nas każdy wyadoptowany pies to zastrzyk energii. Pomóżcie nam dopisać choć jedno szczęśliwe zakończenie ..[/SIZE][/FONT][/quote]
Neigh Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 I co lepiej?? Nadal długo......mogę jeszcze ciachać pytanie w ktorym miejscu.?
Ewa Marta Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Nadal długo, ale lepiej:lol: Wiesz Neigh, człowiekowi, który siedzi w tym tak bardzo jak Ty, bardzo trudno jest napisać to wszystko w kilku zdaniach. Tu wchodzą w grę emocje i ciężko jest czegoś nie napisać. A może nie skracać juć za bardzo, tylko wytłuścić te najważniejsze zdania?
irenaka Posted June 29, 2009 Author Posted June 29, 2009 A mnie się szalenie ta wersja podoba, nie mam pojęcia jak skracać tekst w których jest tyle do przekazania. Może zostawmy tą wersję, zobaczymy jak się sprawdzi? Aga i nie mam nadal choćby zalążka informacji do ulotki dla psów z Warszawy. Myślisz coś?
Recommended Posts