Asior Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 czy były jakieś telefony o chłopaków?? Bo Filip ma 2 obserwatorów a Amor ( mój ulubiony):loveu: jednego....
Soema Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 [quote name='mysza 1']Ulotka została pochwalona przez agencję, profesjonalna robota, nic nie musieli zmieniać. Napisałam Ci w mailu Irenko wszystko nt wydruku, generalnie w przyszły piątek powinno być to umówię się z Gusią. Będzie 10.000 sztuk, papier kredowy. :p a podwykonawcy w Firmie lub gdzieś nie potrzebują? Bo Wiktora trzeba rozreklamować, co by się talent nie zmarnował ;) Neigh Gratuluję! Mogę sobie tylko wyobrażać, skok i w ogóle. Super :)
Ewa Marta Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Neigh napisał(a):Najpierw się poryczałam ze szczęścia.........potem mnie adrenalina nosiła.......a teraz czuję się kosmicznie zmęczona. Uroczyście oświadczam, że po ponad miesiącu udało się mi złapać tę sukę, o której Wam kiedyś pisałam ( ze będę ja karmić krzyczkową karmą, czy się Wam podoba czy nie). Wielki pokłon dla Ciebie Neigh. A co zamierzasz z nią zrobić? Gdzie będzie mieszkała?
mysza 1 Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 gusia0106 napisał(a):Mysza? A jak by się takie ulotki zrobiło na mazowieckie Krzyczkowe to masz jeszcze możliwości drukarniane czy już e tam? Się pomyśli;). Tylko trzeba z Pocztą pogadać i pomyśleć które dzielnice ulotkować.
mysza 1 Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 Soema napisał(a)::p a podwykonawcy w Firmie lub gdzieś nie potrzebują? Bo Wiktora trzeba rozreklamować, co by się talent nie zmarnował ;) Kurka, niestety nie ale talent chętnie tu wykorzystamy:evil_lol: przy innych akcjach w słusznych sprawach.
Soema Posted June 17, 2009 Posted June 17, 2009 mysza 1 napisał(a):Kurka, niestety nie ale talent chętnie tu wykorzystamy:evil_lol: przy innych akcjach w słusznych sprawach. Będzie niepocieszony :shake::eviltong: ale i tak mu przyszłość wróżę ;) świetlaną.. :evil_lol: Mam nadzieję, że te ulotki będą miały szczęście!
irenaka Posted June 18, 2009 Author Posted June 18, 2009 Zacznę mój długaśny post od tematu ulotek. Może coś doradzicie, bo nie wiem, czy dobrze myślę. Pierwotnie planowałam, że skoro "mądre głowy" proponują minimum 5000 ulotek do druku ( bo wtedy to ma sens) to będziemy robić osobną ulotkę na Kraków i Warszawę. Tylko nijak nie ruszę sprawy ulotek na Warszawę bez Was dziewczyny. Muszą być dobre zdjęcia i krótkie teksty. Myślę, że Wiktor:loveu: da się wykorzystać;), tylko trzeba mu dać szansę. Facet ma wiele talentów i możliwości, pewnie jak Soema:loveu: poprosi, to niczego nie odmówi, zwłaszcza zrobienia ulotki. Po drugie sprawa kolportażu w Krakowie już zrobionej ulotki. Jak Myszka1:loveu: napisała, że pomoże wydrukować 5000 to rozwaliłam z wrażenia klawiaturę, a jak się okazało, że jest możliwość 10000 to zaczynam wierzyć, że w końcu nad Krzyczkami zaświeci słońce i coś się z adopcjami ruszy. Tylko mam dylemat. Mamy koniec czerwca, ludzie nie myślą o adopcjach psów. Pomyślałam, że podzielę te 10000 na dwie części. Pierwsze 5000 wyślę przez Pocztę teraz a drugie 5000 pod koniec sierpnia. Oprócz tego, że obawiam się tego zastoju w adopcjach, boję się też kosztów. Napiszę wszystko dokładnie jak to na naszej Poczcie wygląda, bo oczywiście to też sprawdziłam, a cennik jest jeden na całą Polskę i przyda się też w Warszawie. [FONT=Verdana]Cennik jest taki, że opłaca się bardziej wydrukować powyżej 5000 szt. Np. 5020.[/FONT][FONT=Verdana]Wtedy jest upust cenowy 11%. [/FONT][FONT=Verdana]Ulotka do 5 gram kosztuje 8 groszy. Jak to policzyłam przy ilości 5020, to będzie to kosztowało ok. 360,00.[/FONT] [FONT=Verdana]Te 5020 ulotek musi być zapakowane w pakiety do 10kg. Każdy pakiet przedzielony przekładkami co 100szt.[/FONT] [FONT=Verdana]Teren gdzie mają roznosić sama wybieram, termin dostarczenia 7 dni.[/FONT] [FONT=Verdana]Gdyby się okazało, że choć jeden psiak dzięki tym ulotkom znajdzie dom, to byłoby super. Zmniejszą się koszty hotelowania o 450.00 i wtedy nie zwiększam i tak astronomicznych, miesięcznych kosztów Krzyczek.[/FONT] [FONT=Verdana]Gdyby natomiast wysyłać od razu 10000 ulotek, to koszt jednorazowy to ponad 700,00 ( jak dobrze liczę).[/FONT] [FONT=Verdana]Teraz sprawa operacji Aresa. [/FONT] [FONT=Verdana]Mysza1:loveu: [FONT=Verdana]konsultowała[/FONT] zdjęcia w Warszawie z dr [FONT=Verdana]Bissennikiem. Koszt tej operacji którą ten lekarz poleca, to 600,00 + koszty ( kilka dni w klinice) + oczywiście koszty transportu. Operacja polega na odnerwieniu stawu biodrowego. [/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana]Ponieważ we wtorek rozmawiałam na ten temat z dr Orłem w Krakowie i nie określił na czym ma polegać operacja którą mi zaproponował, postaram się szybko to ustalić. Koszty są mniejsze ( 400,00), ale gdyby metoda operacji była bardziej inwazyjna( przed czym ostrzega dr [FONT=Verdana]Bissennik), to jestem za operacją w Warszawie mimo wyższych kosztów. [/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana]Nie chcę nawet myśleć o ile te dwa tematy zwiększają nam koszty Krzyczek, ale nie mamy chyba wyjścia. Mam nadzieję, że ulotki pomogą w adopcjach a operacja Aresa też nie może czekać, bo żadne środki farmakologiczne nie wchodzą w grę.[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana]Jak zwykle, będę wdzięczna za Wasze opinie. Kto jest na tak ,kto na nie?[/FONT][/FONT][/FONT] [FONT=Verdana][FONT=Verdana][FONT=Verdana]Jakieś inne pomysły?[/FONT][/FONT][/FONT] Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś rzeczy na bazarki, to polecam się pamięci. Jakoś musimy zebrać te astronomiczne kwoty:-(. [FONT=Verdana] [/FONT]
Ewa Marta Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Moim zdaniem pomysł podzielenia ulotek na pół jest doskonały. Teraz rzeczywiście jest kiepski czas na adopcje, ale wszystko się może zdarzyć. Czekać więc nie ma co, trzeba wysyłać, ale na sierpień zostawić drugą turę. Irenko, różnica pomiędzy operacjami, to 200 zł. Ta kwota nie powala na kolana, a jeśli metoda lekarza warszawskiego jest lepsza, to moim zdaniem nie ma się co zastanawiać. Mam coś na bazarki i już się z Gusią umówiłam, że weźmie je ode mnie i wystawi. Gdyby Ares był operowany po 19 lipca, oferuję pomoc w opiece nad nim. Od 3 do 19 lipca nie ma mnie w Warszawie:shake: No chyba, że przyjechałby jeszcze w czerwcu, wtedy choć bez samochodu, ale jakoś dam radę podjeżdzać...
irenaka Posted June 18, 2009 Author Posted June 18, 2009 Ewuniu:loveu: Ogromnie dziękuję za opinię i chęć pomocy. Co do Aresa, to też skłaniam się ku operacji w Warszawie. Dziewczyny pisały, że jest to rewelacyjny specjalista, więc Jego opinia jest najważniejsza. Ale pewnie to wiesz, że ja muszę wszystko sprawdzić, [FONT=Verdana]dotknąć[/FONT], żeby robić coś pełnym przekonaniem. Dziękuję Ci też pięknie za chęć opieki nad Aresiątkiem:loveu: w Warszawie. Tylko nie zgadzam się na to, jeżeli będziesz bez samochodu. Już Ty dobrze wiesz dlaczego:evil_lol:. Będę na wątku pisać jak będą jakieś konkretne ustalenia co do terminu operacji i wtedy będziemy szukać najlepszych rozwiązań.
Soema Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 A we Wrocławiu nie chcecie skonsultować? Stefan ma dziś operację..:roll: właśnie teraz.
Ewa Marta Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 [quote name='irenaka']Ale pewnie to wiesz, że ja muszę wszystko sprawdzić, [FONT=Verdana]dotknąć[/FONT], żeby robić coś pełnym przekonaniem. No to nie masz wyjścia i musisz przyjechać:loveu:Zapraszam Cię serdecznie do siebie, jak tylko będę w tym czasie w Warszawie. Dobrze by było, żebyś została na jeden dzień i była z Aresikiem przed samą operacją. To dla niego będzie i tak duży stres. [quote name='irenaka']Tylko nie zgadzam się na to, jeżeli będziesz bez samochodu. Już Ty dobrze wiesz dlaczego:evil_lol:. Irenko, właśnie sprawdziłam i dr Bisennik przyjmuje w klinice SGGW! To na mojej ulicy rzut beretem ode mnie! Nie potrzeba samochodu, żeby być u niego dwa, trzy razy dziennie:-)
Soema Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 irenaka napisał(a):Pewnie, że chcemy. Tylko do kogo napisać w sprawie choćby konsultacji? Ile płaciłyście za konsultację a później operację? Muszę znaleźć czas, żeby wątek Stefanka znowu poczytać:shake:. Nie wyszło drogo, zaraz poproszę Zuzlikową o pomoc, a jak coś to zadzwonię do Mosii albo Lacrimy.. One tam pewnie ledwie żywe w poczekalni :roll: Dr Niedzielski jest podobno bardzo dobrym specjalistą. On przeprowadza operację.
irenaka Posted June 18, 2009 Author Posted June 18, 2009 Soema napisał(a):A we Wrocławiu nie chcecie skonsultować? Stefan ma dziś operację..:roll: właśnie teraz. Pewnie, że chcemy. Tylko do kogo napisać w sprawie choćby konsultacji? Ile płaciłyście za konsultację a później operację? Muszę znaleźć czas, żeby wątek Stefanka znowu poczytać:shake:.
irenaka Posted June 18, 2009 Author Posted June 18, 2009 Ewa Marta napisał(a):No to nie masz wyjścia i musisz przyjechać:loveu:Zapraszam Cię serdecznie do siebie, jak tylko będę w tym czasie w Warszawie. Dobrze by było, żebyś została na jeden dzień i była z Aresikiem przed samą operacją. To dla niego będzie i tak duży stres. Ja to wiem, tylko co ja zrobię z Dianą:-( Artur się nią nie zajmie:-(.
Ewa Marta Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 No tak, Dianusia ciężko zniosłaby taką podróż.... W razie czego damy radę tutaj na miejscu. Ktoś jeszcze na pewno pomoże i poradzimy sobie Irenko!
gusia0106 Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Ewa Marta napisał(a):Irenko, właśnie sprawdziłam i dr Bisennik przyjmuje w klinice SGGW! To na mojej ulicy rzut beretem ode mnie! Nie potrzeba samochodu, żeby być u niego dwa, trzy razy dziennie:-) A ja jeszcze bliżej, conajmniej o kilometr :evil_lol:
GoskaGoska Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 jak to nie jest cięzki przypadek, i jest oferta pomocy w W-wie to chyba nie ma sensu go do Wroclawia ciągnąc. Stefanowi inni nie dawali szans :-( koszt operacji Stafana to 2000tys -to bernardyn
mysza 1 Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Ewa Marta napisał(a): Irenko, właśnie sprawdziłam i dr Bisennik przyjmuje w klinice SGGW! To na mojej ulicy rzut beretem ode mnie! Nie potrzeba samochodu, żeby być u niego dwa, trzy razy dziennie:-) Owszem przyjmuje ale ja do Niego jeżdzę do Jego kliniki i tam by operował Aresa. Ulica Kosiarzy, Wilanów. Na SGGW inne terminy, poza tym tutaj może bym coś wynegocjowała ;), szpital byłby tańszy itd. O ile zostałby w szpitalu. Dr Bisennik ma pacjentów z Krakowa, poznał klisze, opowiadał o sprzęcie jaki mają w Krak-vecie ;) Co do opieki nad Aresikiem to juz deklarowałam pomoc Irence, jestem do dyspozycji w razie potrzeby.
Ewa Marta Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Kosiarzy 37, tam gdzie jest w tej chwili Ajaks? To też niedaleko:lol: Edit: odp. na post poniżej...
mysza 1 Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 GoskaGoska napisał(a):jak to nie jest cięzki przypadek, i jest oferta pomocy w W-wie to chyba nie ma sensu go do Wroclawia ciągnąc. Stefanowi inni nie dawali szans :-( koszt operacji Stafana to 2000tys -to bernardyn A był konsultowany przez dr Bisennika? On wszystkim daje szanse....
Neigh Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 mysza 1 napisał(a):A był konsultowany przez dr Bisennika? On wszystkim daje szanse.... Matko i córko........to moze by mu tego "mojego" kota pokazać???? Mysza jak myślisz??
mysza 1 Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Neigh napisał(a):Matko i córko........to moze by mu tego "mojego" kota pokazać???? Mysza jak myślisz?? Nie wiem jaki to kot- tzn. jaki ma problem ale pokazać można. To przede wszystkim ortopeda.
irenaka Posted June 18, 2009 Author Posted June 18, 2009 [quote name='mysza 1'] ... Na SGGW inne terminy, poza tym tutaj może bym coś wynegocjowała ;), szpital byłby tańszy itd. .. Nie mogę!!!:mad:;) Dlaczego w takim razie KOBIETO:loveu: sprzedajesz na bazarku tą czerwoną sukienkę;)? Komisyjnie dobierzemy szpilki i wyślemy na [FONT=Verdana]negocjacje[/FONT]:evil_lol: Dodatkowe atrybuty w takich momentach są bardzo ważne:evil_lol:.
mysza 1 Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 [quote name='irenaka']Nie mogę!!!:mad:;) Dlaczego w takim razie KOBIETO:loveu: sprzedajesz na bazarku tą czerwoną sukienkę;)? Komisyjnie dobierzemy szpilki i wyślemy na [FONT=Verdana]negocjacje[/FONT]:evil_lol: Dodatkowe atrybuty w takich momentach są bardzo ważne:evil_lol:. Irenko, prawda jest dramatyczna- troszku opięta ta sukieneczka:evil_lol: tak niespodziewanie:evil_lol:. A buciki czerwone z kokardką mam piękne, nie powiem, szpileczki - uwielbiam fajne butki. Doktorek fajny ale już takie negocjacje... hm no nie wiem;)
danka1234 Posted June 18, 2009 Posted June 18, 2009 Bazarek na krzyczkowe psiaczki. http://www.dogomania.pl/forum/f99/ubrania-dziewczece-na-krzyczki-do-28-06r-139966/#post12456946
Recommended Posts