Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Isadora7 napisał(a):
Cioteczki odezwę się późnym wieczorkiem, jeszcze dziergam.


Czy my się gdzieś spieszymy?;)
Dziergaj sobie Izydoro:loveu: ile chcesz:evil_lol:

  • Replies 4.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lu_Gosiak napisał(a):
No dokładnie Irenko:loveu: wujek Romi to taki gość /poznałam osobiście, wiec wiem co pisze/ któremu sie nie odmawia:evil_lol::evil_lol:


:crazyeye: a dlaczego się nie odmawia ???? bo zagryzie :diabloti: czy zniewala wdziekiem i czarem osobistym :evil_lol::evil_lol:

Posted

marysia55 napisał(a):
:crazyeye: a dlaczego się nie odmawia ???? bo zagryzie :diabloti: czy zniewala wdziekiem i czarem osobistym :evil_lol::evil_lol:


zniewala Jego miłość do psów a to nie częste u facetów:evil_lol::evil_lol::evil_lol: - przynajmniej ja znam mało zaangażowanych w tym temacie;)

Posted

Nie wiem, gdzie to napisać, więc napiszę tu :)
Dzwoniła do mnie Pani z Warszawy (wszelkie dane mam), bo moja tymczasowiczka 3miesięczna jest dziś drugi raz w Metrze. Pani przesympatyczna, powiedziała że jeśli dom by się dla Alfy nie znalazł albo miałaby iść w złe ręce to ona ją weźmie.
Pani mieszka w domu z ogrodem, ma 2 psy wyciągnięte ze złych warunków pieska i suczkę. Pies miał is do zabicia. Psy mieszkają w domu, w lecie na werandzie. Ona pracuje, jej sąsiadka nie i pod nieobecnosc wypuszcza psy. Razem też chodzą na spacery, niedaleko mają las.
Pytałam ją pod kątem DT, czy jeśli by był psiak w pilnej potrzebie, czy mogłyby pomóc, mówiła że zawsze. Kazała zapisac swoje dane. :)
nie wiem na ile ta wiadomośc jest przydatna, ale może rzeczywiście warto by nawiązac kontakt z nią, nie mówię że na 100% wszystko się uda, ale może warto spróbowac? Oczywiście wszystko trzeba by sprawdzic. Na mnie zrobiła ogromne wrażenie, ale to tylko rozmowa telefoniczna.

Posted

Soema:loveu: Nie daj się prosić i daj namiar na ten domek, może jakiś psiak znajdzie DT. Niekoniecznie z Krzyczek.


Mam jeszcze prośbę do wszystkich z Warszawy.
Potrzebuję kogoś na wizytę po adopcji.
Podobno okolice Podkowy Leśnej.
Może ktoś?

Posted

irenaka napisał(a):

Mam jeszcze prośbę do wszystkich z Warszawy.
Potrzebuję kogoś na wizytę po adopcji.
Podobno okolice Podkowy Leśnej.
Może ktoś?


Ja nigdy nie robiłam wizyty kontrolnej, czy przedadopcyjnej, ale mogę przejechać się z jakąś doświadczoną w tej dziedzinie osobą, w celu nabrania doświadczenia i wsparcia duchowego ;)

Posted

lucySxy napisał(a):
Romi, dziekuje za list.Bardzo chetnie pomoge, ale tylko finansowo,jestem juz strasznie "zapsiona"mam 8 psow w tym 2 w DT,glownie bassety.Ale mam tez ON-ke uratowana spod siekiery i malutka kundelke powieszona na mojej siatce.
Jutro wplace pieniazki.


Bardzo, bardzo dziękuję :loveu:

Posted

arjuna napisał(a):
kubraki dopiero sie szyją ,już jeden jest gotowy-prosimy o cierpliwość.

Serdecznie dziękuję w imieniu psiaków i naszym!!

Posted

Niuni&Pupi napisał(a):
Ja nigdy nie robiłam wizyty kontrolnej, czy przedadopcyjnej, ale mogę przejechać się z jakąś doświadczoną w tej dziedzinie osobą, w celu nabrania doświadczenia i wsparcia duchowego ;)

To wezmę Cię pod uwagę.:loveu:

Posted

Mam prośbę do Paros.
Ponieważ Lamii2 nie ma na dogo, bardzo Cię proszę zweryfikuj jakie psy pod Jej opieką są na wątku ( moim zdaniem tylko Przylepka) i wklej mi jakieś nowe zdjęcia i informacje na wątek.
Przerzucę wszystko na pierwszą stronę. Chyba, że wolisz na mail?

Posted

[quote name='irenaka']Do wątku rozliczeniowego dodałam jeszcze wykaz osób, które wpłaciły 1%:

http://www.dogomania.pl/forum/f28/krzyczki-prosba-o-wsparcie-rozliczenia-133857/#post12063251

Irenko jeszcze do końca kwietnia zostało trochę czasu i na pewno jeszcze sporo PIT-ów znajomym i rodzinie rozliczę więc teraz będę przekazywała 1% na Krzyczki. KTOZ juz sporo dostał wię się teraz podzieli z tymi biedakami :loveu::loveu:

Posted

Zakończyły się dwa z moich bazarków.
Łączny dochód z nich wyniesie koło 300 zł.
Jak tylko pieniądze wpłyną na moje konto przeleję je na konto Fundacji.

Posted

gusia0106 napisał(a):
Zakończyły się dwa z moich bazarków.
Łączny dochód z nich wyniesie koło 300 zł.
Jak tylko pieniądze wpłyną na moje konto przeleję je na konto Fundacji.


Gusia:loveu: Bardzo dziękuję. Poszalałaś z bazarkami :calus:
Dziękuję ogromnie osobom, które przeznaczyły rzeczy na te bazarki:calus:

Posted

[quote name='marysia55']Irenko jeszcze do końca kwietnia zostało trochę czasu i na pewno jeszcze sporo PIT-ów znajomym i rodzinie rozliczę więc teraz będę przekazywała 1% na Krzyczki. KTOZ juz sporo dostał wię się teraz podzieli z tymi biedakami :loveu::loveu:

Ty jak coś napiszesz w nocy, to rano mnie powala:evil_lol:
Ja mogę tylko do stóp paść ze słowem dziękuję na ustach i tak leżeć do następnej nocy kiedy się pojawisz i pozwolisz mi wstać.
:modla::modla:

Posted

Podaję rozliczenie wpłat darczyńców bezpośrednio na hotel w Niepołomicach.
Kwoty te, pokrywają pobyt psiaków od 01.04-15.04.2009
Całość rozliczeń jest na osobnym wątku:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/krzyczki-prosba-o-wsparcie-rozliczenia-133857/#post11987139

Ewa G. :loveu:500,00
Anna Ł. :loveu:100,00
Majka50:loveu:100,00
irenaka 425,00

Razem wpłaty 1125,00
Pobyt psów od 01-15.04.2009 70,00x15= 1050,00
Do kosztów pobytu psiaków doszła wizyta Aresa u weta.
Nasz Aresik ma lekkie zwyrodnienie i dostał Rimadyl.
Koszt wizyty + lek+ transport do dr Bakowskiego wyniósł 75,00
Razem koszty 1125,00
Nie mam jeszcze wykazu wpłat na fundację.
Jak tylko będzie, to wkleję.

Posted

Małe wyjaśnienie dotyczące łapki Aresa.
Ponieważ psiak zaczął lekko kuleć, nasza kochana Danusia z Niepołomic obejrzała łapkę i zaleciła Rimadyl + konsultację z dr Bakowskim.
Dr Bakowski potwierdził lekkie zwyrodnienie i nic nie policzył za wizytę.
Dalsze zalecenia mi się nie podobają:evil_lol:.
Mamy odchudzić trochę Aresa :loveu:a On tak mi się podoba z tym ciałkiem.:evil_lol:

Posted

Soema napisał(a):
Irenko kochaj mądrze :eviltong: i odpisuj na pw :obrazic:


Słowo kochać i mądrość zawsze się u mnie wykluczały:evil_lol:.
Idę zawsze na całość.
Skoro trzeba odchudzić Areska, to jednak nie ma gadania:shake:.
A na pw odpisałam.
Wiem, że krótko, ale mam dziennie ok. 20pw.
Niestety jeszcze pracuję, bo nie chcą mi dać emerytury:evil_lol:.

Posted

Ewa Marta napisał(a):
No to ja też pozwolę sobie na emotikonka...
irenaka 425,00:crazyeye:

Irenko, bardzo Cię proszę wybacz mi ten wpis, nie chciałabym Cię urazić, ale miałam cichą nadzieję, że skoro tak dynamicznie ruszyła akcja wsparcia dla psiaków z Krzyczek, Ty po wpłacie 950 zł + 140 zł w marcu, złapiesz choć przez miesiąc oddech i nie będziesz musiała dokładać do hoteliku, ewentualnie wrzucisz cos symbolicznie...
Czy naprawdę nie ma szans na to, żeby z wpłat do fundacji przerzucić jakąś kwotę na Niepołomice????
To cudowne, że czujesz tak wielką odpowiedzialność za psiaki, ale to w końcu nasza wspólna sprawa, sprawa tych, którym ich los nie jest obojętny. Robisz tak wiele dla nich, że sprawy finansowe mogłabyś choćby spróbować przerzucić na innych. Tak to wszystko optymistycznie wyglądało, a jak dochodzi do rozliczeń, to Ty znowu bierzesz na siebie lwią część opłat.... :shake:


Święte słowa........

Posted

irenaka napisał(a):
Podaję rozliczenie wpłat darczyńców bezpośrednio na hotel w Niepołomicach.
Ewa G. :loveu:500,00
Anna Ł. :loveu:100,00
Majka50:loveu:100,00
irenaka 425,00



No to ja też pozwolę sobie na emotikonka...
irenaka 425,00:crazyeye:

Irenko, bardzo Cię proszę wybacz mi ten wpis, nie chciałabym Cię urazić, ale miałam cichą nadzieję, że skoro tak dynamicznie ruszyła akcja wsparcia dla psiaków z Krzyczek, Ty po wpłacie 950 zł + 140 zł w marcu, złapiesz choć przez miesiąc oddech i nie będziesz musiała dokładać do hoteliku, ewentualnie wrzucisz cos symbolicznie...
Czy naprawdę nie ma szans na to, żeby z wpłat do fundacji przerzucić jakąś kwotę na Niepołomice????
To cudowne, że czujesz tak wielką odpowiedzialność za psiaki, ale to w końcu nasza wspólna sprawa, sprawa tych, którym ich los nie jest obojętny. Robisz tak wiele dla nich, że sprawy finansowe mogłabyś choćby spróbować przerzucić na innych. Tak to wszystko optymistycznie wyglądało, a jak dochodzi do rozliczeń, to Ty znowu bierzesz na siebie lwią część opłat.... :shake:

Posted

Ja nie wiem, czy powinnam o tym na wątku pisać.
Po prostu mam ciągle poczucie, że pewnego dnia się obudzę i nie będę miała pieniędzy na psy z Krzyczek.
To mnie po prostu cholernie dołuje.
Staram się dlatego teraz (kiedy jeszcze coś mam), dorzucać ile mogę na ich utrzymanie. Dużym kosztem swoich osobistych wydatków to fakt.
Ale jak oceniliby to inni, gdybym nie dała z siebie wszystkiego na maxa?
Fatalnie to brzmi,co napisałam, ale tak myślę.
A tak w ogóle Ewuniu:loveu:, martwiłam się.
Coś za długo nie miałam żadnego pw:shake:.

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...