mysza 1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 [quote name='gusia0106']Mysza......nawet nie odpowiadaj, proszę Cię....Potrzebujesz nową porcję karmy? Za poźno, pewne rzeczy mnie zaskakuja- nie powiem ale nic. Dzięki za karmę, mam jeszcze zapas:loveu: Kolejna podopieczna, dobrze, że się wydało, trochę poźno ale coż. P.S. Przepraszam za offa, ogormnie się cieszę Irenko, że Twoj podopieczny Amorek znalazł dom.
Neigh Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 mysza 1 napisał(a):Bardzo zabawne, to znaczy, że odpowiadam za każdego psa za którego płacę????????????????????????? Piękna fundacja ta Sfora, a Ty chyba przeadziłaś. Zdecydowałam się pokryć koszty zupełnie przypadkowych psów a akurat dwa trafiły do Patrycji. I momentalnie na tą sunię się wypięłaś. Niewiarygodne. Ciekawe dlaczego Neigh nie karze swoim sponsorom ogłoszeń robić ale nic, moze karze a ja o tym nie wiem. Ja tylko tak po cichutku dodam, że wiozłam obie suki.......przy czym jednej z nich - po dosłownie 3-4 dniach znalazłam dom. Bardzo fajny mam kontakt. Mysza .......olej nerwów szkoda. Znajdziemy Przylepie dom:-) Tylko trzeba poszukać. To jest bardzo fajna sunia.......i ładna. Hihihi powinnam kazać domu szukać p. B.K hihihi hihihih przpraszam nie mogłam się opanować hihihihi
mysza 1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Neigh napisał(a):Ja tylko tak po cichutku dodam, że wiozłam obie suki.......przy czym jednej z nich - po dosłownie 3-4 dniach znalazłam dom. Bardzo fajny mam kontakt. Mysza .......olej nerwów szkoda. Znajdziemy Przylepie dom:-) Tylko trzeba poszukać. To jest bardzo fajna sunia.......i ładna. Hihihi powinnam kazać domu szukać p. B.K hihihi hihihih przpraszam nie mogłam się opanować hihihihi Wiesz, ja po prostu się nie spodziewałam tylko płaciłam. Pewnie że znajdziemy;). Już pytanie Paros czyj numer telefonu w ogłoszeniach ma podać, bo chciała pomoc z ogłoszeniami- bylo zaskoczeniem ale nic to.
Neigh Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 iiii tam, mnie już nic nie zdziwi:-) w każdym razie w tej sprawie.......
mysza 1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Neigh napisał(a):iiii tam, mnie już nic nie zdziwi:-) w każdym razie w tej sprawie....... No tak, w sumie tak, a jednak ciśnienie mi skoczyło troszkę. Ale już spoko;)
Neigh Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 mysza 1 napisał(a):No tak, w sumie tak, a jednak ciśnienie mi skoczyło troszkę. Ale już spoko;) No i luuuzz - to co, łapiesz się na nalewkę u weta?:-) daaaawaj dodała kusząco.......
Inka1988 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Ależ proszę sprawdzać tak często jak tylko będzie to konieczne;) Witam wszystkich użytkowników forum, pewnie na początku wartałoby się przedstawić... Mam na imię Ewelina i w niedzielę stałąm się szczęśliwą właścicielką Amorka:D Co prawda od początku planowałam przygarnąć małęgo pieska, którego łatwo schowałabym pod kapelusz, ale wyszło na to, że to właśnie Amorek trafił do mnie, a ja stałam się właścicielką najwspanialszego psa pod słońcem i wiem, że nie zamieniłabym go na żadnego innego ;) Toż to jest istny pieszczoch...!!!!!! A do tego jaki łakomczuch!!!! Za kawałek wołowinki to by sprzedał nas wszystkich, nie wspominając już o moich chomikach, z którymi zdązył się już "zaprzyjaźnić";) No właśnie... przyjaźń miedzy Amorkiem a chomikami to też ciekawa sprawa;) ale to może już przy innej okazji;) Jak już Irenka wspomniała, podróż do nowego domu nie należała do najciekawszych, pierwszy spacerek na nowym osiedlu również okazał się nieco stresujący dla Amorka, ale za to już parę godzin później, podczas wieczornego (właściwie to już nocnego) spacerku pokazał, że potrafi ślicznie chodzić na smyczy, być przyjaznym do ludzi i rozbawionym pieskiem. W domu Amor jest taką przylepką, nie wytzyma 15 minut żeby nie podejść, nie połasić się no i oczywiście przytulić tymi swoimi długaśnymi łapkami:D Bo to jest tak... jeśli tylko zobaczy że gdzieś usiądę, gdzie łatwo będzie mu podejść, momentalnie zjawia się przy nodze i kolejno wystawia swój repertuar, tzn: 1.błągalne spojrzenie (uwierzcie mi ze tego spojrzenia nie da się zignorować!:) ) 2. na kolankach pani jest przecież tak mięciutko, więc czemuż by nie położyć na nich pyszczka... (no i jak wtedy nie poglaskać takiego pieszczocha...) ale to nie koniec... 3. ah, skoro już pyszczek położyłem to przednie łapki będą zazdrosne, też trzeba położyć na kolankach;) 4. w sumie to brzuch pani jest bardziej mieciutki niż kolanka... ah, czemuż by tam łapek nie podsunąć;) 5. ojjj... jak się jeszcze troszkę wyżej podciągnę, to dam pani soczystego buziaka w policzek:D na ramiona powinno wystarczyć! 6.eh... nie wystarczyło, ale jak i zadek posadzę pani na kolanach, to już na pewno sięgne!:D mmm, nie ma to jak poczuć cieply obciekający śliną jęzor na policzku:D tak więc czasem przy Amorku zaczynam czuć się jak drabina, jak się zacznie wspinać to się zastanawiam gdzie jeszcze nauczy się wychodzić:) Aj, właśnie patrzę na niego jak sobie spokojnie śpi, a ja go tu obgaduje... nie ładnie ;) Ale muszę powiedzieć że psina jest niezwykle wierna, nie pozwoli mi w domu zrobić nic samej, we wszystkim musi mi pomoc:) jeśli bym tylko chciała wyjść z pokoju do kuchni, czy do kazdego innego pomieszczenia, Amorek nie odstąpi mnie na krok, nawet kiedy zamykam się w łazience to on cierpliwie waruje pod drzwiami, jest to niesamowite psisko:) dziś rano przywitał mnie jęzorem, jak dobrze wiedział ze kiedy budzik dzwoni to pora już wstać;) Aha, jeszcze muszę wspomnieć o naszym dzisiajszym dłuuuuuuugaśnym spacerze:) Było to tak... jako, że dziś już musiałam zostawić Amorka samego w domu na dłuższy czas, toteż jadąc później na uczelnię (a raczej pod nią, bo potrzebowałam tylko żeby kolega wytlumaczył mi jedno zagadnienie na jutrzejszy egzamin) postanowiłam zabrać psisko ze sobą, a co ma się tu sam nudzić w domu, trochę ruchu jeszcze nikomu nie zaszkodziło;) tak więc poszliśmy razem na wydział leśny, po drodze troszke się spieliśmy z innym pieskiem, (ale to za pewne dlatego że tamten był za Cracovią, Amor sobie nie da w twarz pluć, to nie ten typ;) ) a spacer w jedną stronę zajął nam godzinę. Jak już doszliśmy na miejsce, siadłam na ławce pod wydziałem, kręciło się tam jeszcze mnostwo studentow i profesorow (teraz duża część studentów ma tam jescze poprawki), Amorka przytrzymałam żeby stał blisko mnie a ten co zaczął robić...;p ładować mi się na kolana! każdy kto przechodził, tak się z niego śmiał...!;p Takie duże dorosłe psisko ale musi na kolanka;p miny niektórych ludzi obserwująych nas były świetne ;p tak więc poświęciliśmy w sumie 2 godziny na dojście do uczelni i powrót do domu, plus jeszcze ok godzinki którą spędziliśmy pod wydziałem. Trochę się rozpisałam, mam nadzieję że nie uśniecie przy mojej "lekturze";p Wszelkie zdjęcia jakie mamy zostały już umieszczone na forum, jak tylko dowiem się jak mogę zgrać zdjęcia również z telefonu, na pewno zamieszczę je tutaj:) Buziaki dla wszystkich odemnie i od Amorka :D :* Pozdrawiam serdecznie :* Aaa i jeszcze Amorek kazał ucałować Irenke i pana Romka i przekazać Areskowi że może sobie pożyczać czasem jego piłeczkę;):) :* Buziaki:*
Neigh Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Witaj:-) Bardzo nam miło:-) Uwielbiam czytać takie rzeczy. Od dawna twierdzę - kiedy się przygarnia psa ze schroniska, porzuconego itp powinna człowiekowi wyrastać nowa, specjalna para rąk do głaskania:) Ha.......dziewczyny nie macie gdzieś tam w zanadrzu jakiegoś klona Eweliny? Jeszcze nam parę "krzyczkowców"zostało. Ewelina nie masz siostry bliźniaczki?:evil_lol:
Inka1988 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 hehe, miło mi to słyszeć:) a ręce do głaskania owszem, przydały by się i to od zaraz:D ten pies kocha być przytulanym, tylko patrzy jak tu łatwo władować się na kolana:) oby znalazło się więcej takich kolan, również i dla pozostałych jeszcze czekających na dom czworonogów.
mysza 1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Inka1988 napisał(a):hehe, miło mi to słyszeć:) a ręce do głaskania owszem, przydały by się i to od zaraz:D ten pies kocha być przytulanym, tylko patrzy jak tu łatwo władować się na kolana:) oby znalazło się więcej takich kolan, również i dla pozostałych jeszcze czekających na dom czworonogów. Bardzo miło sie czyta, gratulujemy wyboru psiaka,:loveu: to przytulanka jakich mało;) Bądźcie szczęsliwi, i Ty i on. W kwestii nalewki- niewątpliwie potrzebuję się napić:evil_lol:
irenaka Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 [Ha.......dziewczyny nie macie gdzieś tam w zanadrzu jakiegoś klona Eweliny? Jeszcze nam parę "krzyczkowców"zostało. Ewelina nie masz siostry bliźniaczki?:evil_lol:[/quote] Koleżanka Neihg nie czytała wcześniejszych postów.:evil_lol: Oczywiście, że Ewelinka ma siostrę, mieszkają razem. I dlatego to idealny dom dla Amorka!! Żaden facet się po domu nie kręci:evil_lol: Ewelinko! Nie wiem, czy wiesz, że dawno już się tak nie śmiałam, czytając relację z pierwszych godzin psiaka w nowym domu. Mój TZ ( czytaj mąż) też tu nosa wsadza i chce przeczytać. Ale mu nie dam:mad: Zastanawiam się tylko jak to będzie z chomikami. Czy umieszczenie ich w "bezpiecznym" miejscu na lodówce wystarczyło? Bo może Amorek nie tylko w wołowince zasmakuje.:evil_lol: Przy jego skoczności trzeba uważać. Ewelinko! ten opis jak Amor stopniuje wspinanie się na Ciebie to kabaret:multi::multi: Musisz obiecać, że będziesz ten wątek często odwiedzać, bo inaczej majątek stracę na telefony do Ciebie,:loveu::loveu:
paros Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 mysza 1 napisał(a):Wiesz, ja po prostu się nie spodziewałam tylko płaciłam. Pewnie że znajdziemy;). Już pytanie Paros czyj numer telefonu w ogłoszeniach ma podać, bo chciała pomoc z ogłoszeniami- bylo zaskoczeniem ale nic to. Mysza 1, ja sukcesywnie ogłaszam psiaki krzyczkowe, i dla mnie jest zaskoczeniem skąd miałam znać nr Twojego tel. :cool3: Mailu też nie znałam i domyślam się, że podać ten z którego pisałaś. Ewelinka, Twój nick coś mi przypomina...;).
Inka1988 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 chomiki dadzą sobie radę, to już są weterani, oni się tak łątwo nie darzą;) a Amorek chyba całkiem o nich zapomniał;) teraz śpi już sobie słodko, tylko gdzieś dzisiaj wygrzebal jakąć starą ścierkę i śmieję się z niego jak on z nią śpi, zaplątaną między łapki;)
mysza 1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 paros napisał(a):Mysza 1, ja sukcesywnie ogłaszam psiaki krzyczkowe, i dla mnie jest zaskoczeniem skąd miałam znać nr Twojego tel. :cool3: Mailu też nie znałam i domyślam się, że podać ten z którego pisałaś. Ewelinka, Twój nick coś mi przypomina...;). Paros, szkoda wątku. Ja kilka minut temu dowiedziałam sie, że jestem opiekunką Przylepy, bo nigdy wcześniej tak nie było. Ktoś placił za psa ale nie stawał się opeikunem prawnym. To dowodzi tylko, że niektórzy akcję tę przeprowadzili bez sensu i nie poczuwają się do odpowiedzialności. Mogłabym zabrać ją na smalec i nikogo by to nie obeszło. Niedawno na watku, który jest zamknięty, przy podziale psów na grupy Lamia pisała że ta sunia jest w jej grupie i za nią odpowiada a teraz tu czytam , że ja. Dla mnie było jasne, że nie mój numer ma być w ogłoszeniach, bo nie wiedziałam z jakiej niby racji, dlatego zdzwiło mnie po co pytasz. KIedy psy byly wywyożone, nie było wazne, który, ja sobie jej nie wybrałam, to był przypadek. Do niedawna nie wiedziałam za kogo płacę, nikt ni nigdy nie powiedział, mimo, że wielokrotnie pytałam. Poza tym myslę, ze abym byłą jej opiekunką powinna byc ze mną jakaś umowa, chyba na ładne oczy psa sie komuś nie oddaje. Po prostu nie rozumiem tego, darczynców były setki- czy oni tez są opiekunami psów z Krzyczek? Generelanie to dla mnie nie problem, szkoda tylko, że dowiaduje sie teraz. A z ogłoszeniami sobie poradzę, dziekuję za pomoc. A teraz zawołaj swoją koleżankę Lamię na wątek, niech odpowie mi na moje posty, z pewnością oszczercze wobec tej krysztalowej postaci.
irenaka Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 Inka1988 napisał(a):chomiki dadzą sobie radę, to już są weterani, oni się tak łątwo nie darzą;) a Amorek chyba całkiem o nich zapomniał;) teraz śpi już sobie słodko, tylko gdzieś dzisiaj wygrzebal jakąć starą ścierkę i śmieję się z niego jak on z nią śpi, zaplątaną między łapki;) No masz:loveu:! Ty mu kocyk pachnący a On starą ścierkę:evil_lol: Poczekaj jeszcze trochę i będzie jak u mnie przez pewien czas z Marcepankiem. Drzwi do łazienki nie mogłam zamykać bo piszczał jak mnie nie widział:loveu: Zero intymności:evil_lol:
Neigh Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 irenaka napisał(a):[Ha.......dziewczyny nie macie gdzieś tam w zanadrzu jakiegoś klona Eweliny? Jeszcze nam parę "krzyczkowców"zostało. Ewelina nie masz siostry bliźniaczki?:evil_lol: Koleżanka Neihg nie czytała wcześniejszych postów.:evil_lol: Oczywiście, że Ewelinka ma siostrę, mieszkają razem. I dlatego to idealny dom dla Amorka!! Żaden facet się po domu nie kręci:evil_lol: Ewelinko! Nie wiem, czy wiesz, że dawno już się tak nie śmiałam, czytając relację z pierwszych godzin psiaka w nowym domu. Mój TZ ( czytaj mąż) też tu nosa wsadza i chce przeczytać. Ale mu nie dam:mad: Zastanawiam się tylko jak to będzie z chomikami. Czy umieszczenie ich w "bezpiecznym" miejscu na lodówce wystarczyło? Bo może Amorek nie tylko w wołowince zasmakuje.:evil_lol: Przy jego skoczności trzeba uważać. Ewelinko! ten opis jak Amor stopniuje wspinanie się na Ciebie to kabaret:multi::multi: Musisz obiecać, że będziesz ten wątek często odwiedzać, bo inaczej majątek stracę na telefony do Ciebie,:loveu::loveu: Czytała czytała.........o zakusach Romiego też czytała. I o chłopaku........Neigh jest czytelnik zatwardziały.........ino poszukuje sióstr takich co kolejnego psa wezmą.........współwłaścicielka Amorka się nie liczy.....:eviltong:
irenaka Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 Dziewczyny! Dość:angryy: To nie miejsce na takie uzgodnienia. Jeden wątek już zamknięty. Został tylko ten i mam zamiar mieć tu porządek. Będę prosić o czystki jak ktoś jeszcze się wpisze nie na temat, czyli pięciu psiaków z Niepołomic które miały "przyjemność" być w Krzyczkach.
Neigh Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 paros napisał(a):Mysza 1, ja sukcesywnie ogłaszam psiaki krzyczkowe, i dla mnie jest zaskoczeniem skąd miałam znać nr Twojego tel. :cool3: Mailu też nie znałam i domyślam się, że podać ten z którego pisałaś. Ewelinka, Twój nick coś mi przypomina...;). Ja myślę, ze Myszy nie chodziło o to, że miałaś znać jej numer, ale raczej o to.........że to jej numer mial być podany w ogłoszeniu....
mysza 1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 irenaka napisał(a):Dziewczyny! Dość:angryy: To nie miejsce na takie uzgodnienia. Jeden wątek już zamknięty. Został tylko ten i mam zamiar mieć tu porządek. Będę prosić o czystki jak ktoś jeszcze się wpisze nie na temat, czyli pięciu psiaków z Niepołomic które miały "przyjemność" być w Krzyczkach. Przepraszam:oops:, uwierz, że też byś sie zdenerwowała.
mysza 1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 epe napisał(a):Czy ja coś opuściłam,czy ustanowiono nowe reguły? To od kiedy darczyńcy finansujący psa mają się zajmować jeszcze szukaniem im domów?:crazyeye: Czy dotyczy to wszystkich wpłacających na konto Sfory,czy tylko jednej osoby?:diabloti: Też jestem ciekawa;)
irenaka Posted September 29, 2008 Author Posted September 29, 2008 Mysza1 a jak myślisz? Czy ja nie rozumiem? Doskonale wiem, że to przegięcie:angryy:
Inka1988 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Hehe, a mnie wciskał że klamka się popsuła... ;p ładnie! ;p To Ci psinka, one zawsze znajdą sposób, jak nie siłą to na litość;) A tak z innej beczki to zaobserwowałam u Amora, że kiedy śpi, często ma takie szybkie skurcze w łąpkach (i przednich i jednoczesnie w tylnich) i zastanawiam się czy jemu poprostu się cos tak mocno śni, czy powinnam to skonsultować z weterynarzem...?
mysza 1 Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Inka1988 napisał(a):Hehe, a mnie wciskał że klamka się popsuła... ;p ładnie! ;p To Ci psinka, one zawsze znajdą sposób, jak nie siłą to na litość;) A tak z innej beczki to zaobserwowałam u Amora, że kiedy śpi, często ma takie szybkie skurcze w łąpkach (i przednich i jednoczesnie w tylnich) i zastanawiam się czy jemu poprostu się cos tak mocno śni, czy powinnam to skonsultować z weterynarzem...? Śni mu się że biega, raczej nic poważnego
Kamila_s Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 Ewelinko witaj na forum!!!!!!!!!:loveu::loveu: Gratuluje i bardzoooooooooooooo sie ciesze,ze Amorek znalazl taka wspnaiala pancie:multi::multi::multi: Ja tez mysle,ze Amorkowi cos sie sni....moj piesek tez tak mial..podczac snu warczal,oddawal czasem dziwne dzwieki...i wiercil lapkami:evil_lol: Pewnie sni mu sie piekna laki i jakies psie laski,za ktorymi sie ugania:evil_lol::lol::lol::evil_lol: Pisz nam Ewelinko duuuuuuuuuzo o Amorku i jak bedziesz mogla wklej zdjecia z Amorkiem!!!:multi::multi:
paros Posted September 29, 2008 Posted September 29, 2008 irenaka napisał(a):Dziewczyny! Dość:angryy: To nie miejsce na takie uzgodnienia. Jeden wątek już zamknięty. Został tylko ten i mam zamiar mieć tu porządek. Będę prosić o czystki jak ktoś jeszcze się wpisze nie na temat, czyli pięciu psiaków z Niepołomic które miały "przyjemność" być w Krzyczkach. To ja zacznę tak, pięć psiaków z Niepołomnic ma allegro :lol: teraz na miejsce Amorka wkleję kolejnego ...... i dodam, że "ktoś złośliwie wbił kij w mrowisko" aby skłócić zespół sprawnie działający .....:cool3: i widzę, że skutecznie :shake: To Mysza 1, to poproszę namiary do ogłoszeń ;)
Recommended Posts