aleksja Posted June 30, 2004 Posted June 30, 2004 witam, prosze o pomoc mam 4 miesieczna labke ina spacerze wymiata pety, niedopalki, z szybkoscia karabina, nawet z ziemi.Nic innego, ani kamienie, troche trawe czasami, ale peta nie ominie.wyjmuje jej toz pyska, czasem mocno zaciska;-) ale ile tak mozna.miala nawet z tego powodu zatrucie, wyladowalysmy u weta, przeszlo po glodowce,strassznie meczace staly sie spacvery z nia.probowealam ostatnio kaganca, ale w nim ani siku, ani kupki nie zrobi... moze macie jakis sposob, z gory dzieki!acha, dodam ze my nie palimy;-) Quote
DeDe Posted July 1, 2004 Posted July 1, 2004 Duzo psów zjada pety - u mnie robiły to dwa. Na spacerach - kaganiec (jak psa przyciśnie, to się załatwi...) oraz nauka niepobierania niczego z ziemi. Radzę zwrócić się do dobrego fachowca z dziedziny szkolenia - żadne rady internetowe nie zastąpią praktyki pod jego okiem. Quote
Bila Posted July 1, 2004 Posted July 1, 2004 "Fefanie", nauka niepobierania, tak jak pisze DEDe". I dużo cierpliwości. Wszyscy przez to przechodziliśmy :lol: Quote
aleksja Posted July 1, 2004 Author Posted July 1, 2004 fe-fam, fe-fam ile sie da.ale 3 pety podczas spaceru wyjete z pyska to norma. a w kagancu w ogole nie idzie tylko lezy, albo wisi na smyczy, a ona sie lapami ogania od kaganca, niewesolo to widze, ale dzieki Quote
Bila Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 fe-fam, fe-fam ile sie da.ale 3 pety podczas spaceru wyjete z pyska to norma. a w kagancu w ogole nie idzie tylko lezy, albo wisi na smyczy, a ona sie lapami ogania od kaganca, niewesolo to widze, ale dzieki Ja do 10 miesiąca wyciągałam Bilbkowi z pyska: kiełbachy, worki foliowe, wszelkiej maści śmierdzielstwa, chyba że wcześniej zwiał i zdążył skonsumowa. A przeważnie zdążył. :lol: Cierpliwości :D Quote
DeDe Posted July 2, 2004 Posted July 2, 2004 Spróbuj na chwilę zakładać kaganiec w domu, pochwal, zdejmij, nagródź. Chwile przedłużaj. Polska rzeczywistość jest taka, że każdy pies musi - niestety - nauczyć się chodzenia w kagańcu. Z "fefaniem" poradziłam sobie tak - kiedy psiska brały coś do mordy, wręcz ryczałam "FE" pomagając sobie solidnie szarpnięciem - zaraz, kiedy wypluły, radosne "ślicznie" i przysmak z mojej kieszeni. Skutek uboczny - jedna z moich dziewczyn radośnie aportowała okoliczne śmieci, oczekując w zamian nagrody :). Ale to chyba lepsze, niż zżeranie wszystkiego (zwłaszcza, że z tego wyrosła). I jeszcze jedna uwaga - najgroźniejsze "FE" i szarpnięcie nie działają na psy, na które permanentnie wrzeszczymy i szarpiemy się z nimi. Quote
aleksja Posted July 5, 2004 Author Posted July 5, 2004 pocieszajace, do 10 miesiaca.... no ale dzis odniosla sukces! ominela peta! jejku, myslalam ze oszaleje ze szczescia.ale czasem tak zacisnie pysk, ze hoho, nie daje rady jej rozwierac.a nagrodki daj, jasne.mysle ze to dobry sposob.dzieki bede cierpliwa, bzzzzzzzzzzz...... Quote
Graf Posted July 14, 2004 Posted July 14, 2004 Mam propozycje odciagaj go mocno od petow a w nagrode kiedy juz go nie zje daj smakolyk:) Moze w ten sposob bedzie mu bardzej zalezalo na nagorodzie niz pecie:) Quote
aleksja Posted July 16, 2004 Author Posted July 16, 2004 tak, nagrodki czynia cuda;-) pod warunkiem ze zdaze jednoczesnie, trzymac labke, pociagnac od peta i wyjac nagrodke;-) uff jeszcze pochwalic;-)))) uwielbia tez styropian, cmy latajace takie male noca, i bąki-o to boje się najbardzije, jak ja kiedys dziabnie? wesolo jest nie ma co...;_) Quote
Niebieska Posted July 16, 2004 Posted July 16, 2004 Trzeba miec na uwadze, że z nagradzania z "niezjedzenie" czegoś może powstać taka sytuacja że piesek będzie coś podnosił z ziemi, szybciutko wypluwał na Twoich oczach i biegł po nagrodę za to że właśnie odmówił sobie przyjemności zjedzenia tego :) Moja sunia tak właśnie często robi... Quote
DeDe Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Niebieska, właśnie takie zachowanie jednej z moich opisałam trzy posty wyżej :D Quote
Pysia Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Moja zjadała małe kamyczki .Poszłam do weta i kupiłam odpowiednie minerały i po 2 tyg. było po sprawie .Jeżeli Twoja psina zjada tylko pety to znaczy że brakuje jej jakiegoś określonego składnika .Radzę poradzić się weta . A z łomitowaniem to ciągle psy mają z tym problemy .Ludzie wywalają na osiedlach jedzenie dla kotów i ptaków niby a prawie co noc jestem świadkiem kto to zjada :lol: .......szczury! I w ten właśnie sposób pomagamy tym czystym i miłym stworzonkon na dalszą egzystencję przy osiedlach :-? Quote
DeDe Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Nie lubię "dzikich"szczurów... kiedy jeszcze mieszkałam z rodzicami, była tam isna ich plaga... musiałam uważać na dziewczynki, bo polowały na nie, a licho wie, jakie zarazki taki szczur śmietnikowy ma :-? Quote
MayaFoxa Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Aleksja....twoja pety zjada....aaaa...moja...majtki!hi hi.... Quote
MayaFoxa Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 DeDe..ja bardzo lubie szczury....ale co do dzikich to tez mnie przerazaja...Szczury przenosza choroby....same sie nie zarazajac..i sa odporne na chemie.Czytalam ze na jednej wyspie robiono doswiadczenia...z wybuchem jadrowym....i wszystko wyginelo..oprocz szczurow i karaluchow... Quote
DeDe Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Stąd mój dopisek "śmietnikowych" - bo generalnie, szczury lubię i trzy nawet miałam. Sparaliżowana Alba (miała uszkodzony kręgosłup i niesprawny tył) była najmniejszym problemem, bo ze względu na kalectwo nie poruszała się zbyt szybko... natomiast na czarnego Salomona i siwego Blue musiałam uważać, bo dziewczynki zawsze kombinowały, jakby tu takiego capnąć... . Quote
Pysia Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Ja tylko raz miałam okazję zobaczyć jak mojej małej zjerzył się włos .Zachcoało jej się spacerku o 3 w nocy .Pańcia kochana oczywiście wyszła.Chodzę sobie po trawniku a tu nagle spod nóg wyskakuje szczur .Moja do niego .Ja za nią .I tak przez około 15 minut pies i szczur latały wkoło mnie ,a ja chciałam złapać suczkę aby ją szczur nie pogryzł !Lubię domowe ale dzikie...brrrr.Ale w obronie małej wlazłam pomiędzy :lol: Ona widocznie uważała ,że to mnie należy bronić i w ten sposób koło się zamknęło :D Na szczęście udało mi się małpę złapać .Już więcej nie dałam namówić się jej na nocne eskapady w "szczurzy" rejon :lol: Quote
Niebieska Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Niebieska, właśnie takie zachowanie jednej z moich opisałam trzy posty wyżej :D Ojej :oops: Obiecuję, że się poprawię i w przyszłości będę czytać dokładnie wszystkie posty :saint1: Quote
Asia_Focus Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 moj pies jezy sie b.czesto, a najwiekszego irokeza ma jak go drapie po szyi i za uszkami :o a tak wogole zawsze si jez jak widzi psa,i pijaczka po 22.00 w pakru, ktory mnei zaczepia,wtedy wydaje z siebie cos w rodzaju warkotu... Quote
aleksja Posted July 21, 2004 Author Posted July 21, 2004 no tak, moja do wszystkich macha;-) ale majtek nie zjada;-)) nie sadze poza tym aby to oznaczalo niedobor witamin, dostaje zalecone preparaty. swoja droga, ktore to trawy psy moga jesc, bo moja jakby d\opiero sie uczy ktore moze, a ktore jej zaszkodza, no wlasnie czy zaszkodza, acha i uwielbia kwiatry, np, mlecz, gozdzik kamienny, moze te kolory;-)))) ale psy chyba widza tylko odcienie nie barwy he? Quote
Niebieska Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 aleksja, mojej suni kwiatki mlecza i koniczyny nie szkodzą czasami jak za dużo zje to robi bardziej zieloną kupę :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.