ULKA12 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 I kolejna rasowa bida ze schroniska. Doberman Szoko Jest wspaniałym, dużym ale delikatnym psem. Wiek około 2-3lat. Zrównoważony, nie atakuje innych psów ani suk. wspaniale jeździ samochodem, musiał to kiedyś robić. Niestety ma coś z tylnymi nogami bardzo dziwnie chodzi. Jest strasznie wychudzony bo nie je w schroniskowego jedzenia (chleb z wodą):mad:, suchego też nie jedyne co je to z puszki więc je tylko wtedy kiedy ja do niego pojadę i go nakarmię a ze względów zawodowych mogę to robić rzadko:shake: A oto przystojniak A tutaj schroniskowe jedzenie, na moje pytanie czemu psy nie dostają suchej karmy pan odpowiedział, że to dlatego aby im urozmaicić:angryy::angryy::angryy: Tam jeszcze bylo pełno much ale odleciały jak podeszłam:angryy: Pies jest w okolicach Częstochowy, nie podaje dokładnie gdzie bo tam się nie podpisuje umów adopcyjnych i pies może po prostu zniknąć. Quote
ULKA12 Posted July 5, 2008 Author Posted July 5, 2008 Błąkał się po ulicach, trafił już dosyć chudy a teraz to juz jest tragedia. Nie wiem może ten jego dziwny chód wynika z np potrącenia przez samochód, albo ktoś mu przywalił łopata bo to tacy ludzie. Sama nie wiem. ale skradł moje serce jest taki ufny przytula się widać, że chce aby go pogłaskać ale nie jest natrętny. Quote
ULKA12 Posted July 5, 2008 Author Posted July 5, 2008 I jeszcze zdjęcia Szoko Szoko ma problem z oczami. Strasznie mu ropieją dzisiaj jak przyjechałam to miał je prawie zalepione ropą. zawiozłam do weta nie schroniskowego stwierdził że to tzw podwinięcie powieki w obu oczach, rzęsy drażnią oczy. Podobno zabieg jest prosty mam już deklaracje sponsora, że zapłaci za ta operację. Miał ktoś taki zabieg u swojego psa jak to wygląda. czy pies potem może wrócić do schroniska? I ostatnia fotka Quote
ULKA12 Posted July 5, 2008 Author Posted July 5, 2008 Bo on chce mieć swojego człowieka. jak go odwiozłam i zapięłam na ten łańcuch zaczął wyć myślałam, że mi serce pęknie:-( Potem się zwinął w kłębuszek w swojej rozpadającej się budzie i tam już do końca leżał. Nie podchodziłam do niego bo nie chciałam już słyszeć tego przerażającego wycia:shake: Quote
aisaK Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Tak, doberman nie znosi być samotny :( Jak "człowiek" mógł mu coś takiego zrobić!!! :( Quote
fattyciak Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 ULKA12 napisał(a): Miał ktoś taki zabieg u swojego psa jak to wygląda. czy pies potem może wrócić do schroniska? w maxymalnym skrócie, korekta powieki wygląda tak, że wycina się cienki paseczek skóry spod chorej powieki, potem się to naciąga tak aby rzęsy nie wchodziły do oka. Mój Charlie po tym zabiegu musiał chodzić w kołnierzu, a jeżeli nie to był pilnowany bo miał wielką chętkę albo sobie szwy pazurami wyskrobać albo zostawić je na trawie podczas tarzania się pyskiem. Co do tego czy pies może potem wrócić do schroniska to nie mam pojęcia, chociaż pewnie lepiej by było aby zrastanie się powieki odbywało się w innych warunkach niż schroniskowe. Quote
ULKA12 Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Dziękuję za informację:lol: Czyli może być problem:shake: Quote
ULKA12 Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Przypominam o dobciu. Byłam u niego dzisiaj. Oczywiście oczu nikt mu nie zakroplił chociaż tak ich prosiłam.:shake: Quote
ULKA12 Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 Kto mu pomoże? Ja nie wiem co się z tymi ludźmi dzieje, coraz więcej psów, nic nie ubywa. W tej chwili w schronisku są: trzy dobermany, 6 ON suki i psy, 2 psy w typie haski lub malamutów (ja nie rozróżniam:oops:), rotwailer, takich pinczerkowatych malutkich chyba z 7 no i oczywiście mnóstwo pięknych kundelków. Ja mam dość. Nie widzę sensu, jeden znajduje dom a na to miejsce przychodzi pięć innych. Wie ktoś po co my to robimy? Quote
ULKA12 Posted July 6, 2008 Author Posted July 6, 2008 I wieczorny spacerek. Jutro znowu do niego pojadę i nakarmię. Chociaż tyle mogę dla niego zrobić:shake: Quote
Karilka Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Ulka cholera jasna pomóc nie mogę bo mam 50m mieszkanie 2 psy, szczura i kota... no i łącznie 4 ludzkich domowników:oops:... Bardzo chciałabym mu pomóc... wziąć do siebie. Jest cudowny... niestety warunki mieszkaniowe i finansowe na to nie pozwalają...:placz: Quote
ULKA12 Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Ta bezsilność mnie dobija. Pocieszam się, że chociaż nie jest na boksach to nic mu się nie stanie, chyba, że w łeb ktoś łopatą go przywali a potem powie, że pies po prostu zdechł:angryy: Quote
ULKA12 Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 Z Szoko byłam znowu u weta, jest bardzo duże prawdopodobieństwo dysplazji:shake: i pewnie to spowodowało,że ci skur....wiele go wyrzucili. Ma może ktoś dostęp do tego leku na stawy, nie pamiętam teraz nazwy wiem, że jest drogi z zaczyna się na arto...coś tam? Może w jakiejś hurtowni weterynaryjnej byłoby taniej ? Quote
karusiap Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Arthroflex.ja placilam ostatnio chyba za 500 ml 138 zl... Quote
ULKA12 Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 To jest w płynie czy w tabletkach na ile wystarcza i jak to się dawkuje? Quote
dzodzo Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 ja dawałam mojej Bejce w płynie do karmy, chyba po łyżeczce czy dwie-mozna było kupic mniejsza ilośc u weta-odlewał w buteleczkę ale cos [podobnego można dostać w tabletkach-wtedy łatwiej podac, tylko nie pamiętam nazwy-arthrostop? a czy było RTG czy tylko tak na oko?bo to niekoniecznie musi byc dysplazja, może zwyrodnienie stawów tylko? Quote
ULKA12 Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 RTG nie było wet tylko oglądał i stwierdził, ja miałam nadzieję, że to po jakimś potrąceniu i mu minie. Myślałam, że to będzie tańsze więc bym spróbowała mu to podawać i zobaczyła efekty. ale jak trzeba będzie to RTG zrobię, ile to może kosztować? Wybaczcie, że ciągle pytam o ceny ale pewnie będę musiała za to zapłacić sama. Quote
dzodzo Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 RTG to juz spore koszty-mojej adoptowanej staruszce dobce robił wet "na zywo"-bo była spokojna i wszelkie zabiegi znosiła pokornie,wystarczyło ja przytrzymac i przytulic, ale wiem, ze na ogól psy sie usypia do takiego dokładnego zdjęcia.W zeszłym roku płaciłam chyba ok.60-70 zł za zdjęcie bioder i kręgosłupa u dobermana.Podejrzewano dysplazje ale wyszło na fotkach zwyrodnienia stawow-ona prawie nie chodzila tak wielkie:shake: Quote
Klementynkaa Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 zaraz, zaraz... ULKA12 pisałas że macie tam 3 dobermany? a ten trzeci to kto? wiem o DOBIM i SZOKO a trzeci? Quote
ULKA12 Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 A trzeci to Blecky, ale to nie jest typowy doberman, ma w sobie coś z dobermana, cięte uszy i ogon ale coś chyba nie wyszło do końca. Poszukam jakiegoś zdjęcia to wkleję, tutaj. Blecky jakoś sobie radzi w schroniskowym życiu dlatego go jeszcze nie ogłaszałam. Jest dosyć chudy. Natomiast te dwa to przypadki pilne. Jestem pewna, że gdybyśmy Dobiego nie przeniosły z boksów ogólnych juz by nie żył to był ostatni moment, to samo z Szoko on suchego nie je chleba też nie, codziennie jeżdżę i daje mu puszkę, pracownicy schroniska mówią, że gdyby się przegłodził to zjadłby wszystko i to ja go tak rozpuściłam:angryy: Może tak ale jeśli sprawdzając to pies by zdechł z głodu to ja nie mogę ryzykować. A teraz radosne wiadomości Szoko też idzie do tego samego płatnego DT i czeka spokojnie na swój nowy stały dom. Zabieram je ze schroniska w czwartek lub w piątek, niestety jutro nie dam rady:shake:. A wtedy zajmę się Blackym, a teraz poszukam jego zdjęcia i zobaczycie jaki jest śliczny:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.