Goshka Posted November 25, 2009 Author Posted November 25, 2009 Ania, do łóżka!! Ja już swoje odchorowałam i dziękuję bardzo.:shake: Az mnie wzdryga jak sobie przypomnę, tym bardziej, ze i ja i D. chorowaliśmy jednocześnie. Horror!! Grypa mówisz na Litwie? Jeszcze tego brakowało!! JA już swoje przechorowałam i na kolejna turę się nie piszę. Moze do konca grudnia opanują:diabloti: No,no, ale świetne foty myśliwskie Famci.:razz: Zuch dziewczyna:lol: Quote
Goshka Posted November 27, 2009 Author Posted November 27, 2009 A to odkurzyłam robiąc porządki w kompie:P "Wujku, czy ja też będę kiedyś taki....hmm...duży?" :eviltong: Ari , a pod podwoziem Archie:evil_lol: Wielka przyjaźń już od "kołyski" Porto i Arsa:p Quote
Darianna Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Ślicznie razem wyglądają, a Archie pod podwoziem...heheheheheh :) Quote
Honey Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Goshka, fajne! :lol: Ale ten czas leci... teraz juz takie wielkie psiska z nich wyrosly :) No ale na tesknote za szczeniaczkiem ja znalazlam sobie lekarstwo :razz: Hertusia ( fotka z lampa blyskowa, przeswietlone i z idiot kamery, ale widac podobienstwo do tatusia ) Quote
WeronikaM Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 http://img257.imageshack.us/img257/5294/p4040187.jpg śmieszna fotka :) Quote
moth Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Cala2 napisał(a): wybacz ale ja mam duzy samochód i obawiam się ze nie wyjechałabym od Ciebie tylko ze swoim psem:evil_lol: Wyjedziesz jeszcze z moimi dwoma. ;) Bo ja też, ja też, muszę koniecznie wreszcie się wybrać do Kasi. :multi: Quote
Cala2 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Stella, kopę lat!!!!:lol: jak tam Twoje rudzielce i ten ogromniasty??? Widziałam go ja szczenięciem był:cool3:....... i z 20 kilosów ważyło to maleństwo :evil_lol: Quote
Cala2 Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Gosia, Mówisz i masz :lol: też pogrzebałam w kompie i znalazłam takie to oto dwa maluchy :razz: „tańczące w trawie" Quote
moth Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Cala2 napisał(a):Stella, kopę lat!!!!:lol: jak tam Twoje rudzielce i ten ogromniasty??? Widziałam go ja szczenięciem był:cool3:....... i z 20 kilosów ważyło to maleństwo :evil_lol: Widziałyśmy się chyba w lipcu na wystawie w stolicy? Rudzielce w porządku, ogromniasty w jeszcze lepszym, waży jakieś 60 kg :-) Misiaczek mój. Może za tydzień zrobię im jakieś zdjęcia. Póki co mam tylko takie, na których morduje Cavalier King Charles Spaniela, więc wstydzę się je upubliczniać. Quote
moth Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 [quote name='Darianna']moth, poka misia morderce :D Gosia wybacz, nie mam własnej galerii. :-( Quote
moth Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 I już ostatnie, i uciekam, zanim mnie pogonią. Quote
Honey Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 [quote name='moth']I już ostatnie, i uciekam, zanim mnie pogonią. Moth, nikt Cie nie pogoni, tu zdjecia wszystkich odwiedzajacych sa mile widziane! Cudo http://i105.photobucket.com/albums/m204/moth83/P8301532.jpg :loveu::loveu::loveu: [SIZE="1"]Tez chcialam takiego "morderce" na podworko, ale moja gorsza polowa tylko sie w glowe stuka :evil_lol: Poza tym... trzymam Cie za slowo, ze sie kiedys wreszcie do mnie wybierzesz (zanim sie zestarzeje i nie bede miec sily na spacerki z psami :eviltong:) A wlasciwie to ja mam propozycje... Gdyby tak pozna wiosna/poczatek lata, jak juz bedzie fajnie i dosyc cieplo, zorganizowac u mnie takie fotograficzno-psio-grillowe spotkanie? (Dla milosnikow fotografii aparaty fot. obowiazkowe! ) Dla nie wymagajacych ekstra luksusow znajdzie sie i nocleg, zarelko, jak wspomnialam, mozna zrobic na grillu, albo skladkowe- kazdy cos ze soba wezmie, zeby czasu na gotowanie nie marnowac, a wieczorem przy kominku i jakiejs nalewce bedzie mozna nagadac sie do woli. Co Wy na to? Quote
Matusz Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 [quote name='Honey'] A wlasciwie to ja mam propozycje... Gdyby tak pozna wiosna/poczatek lata, jak juz bedzie fajnie i dosyc cieplo, zorganizowac u mnie takie fotograficzno-psio-grillowe spotkanie? (Dla milosnikow fotografii aparaty fot. obowiazkowe! ) Dla nie wymagajacych ekstra luksusow znajdzie sie i nocleg, zarelko, jak wspomnialam, mozna zrobic na grillu, albo skladkowe- kazdy cos ze soba wezmie, zeby czasu na gotowanie nie marnowac, a wieczorem przy kominku i jakiejs nalewce bedzie mozna nagadac sie do woli. Co Wy na to? Jak najbardziej !!!! :):):) Quote
Darianna Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 ja chcę!!!! Ja chcę!!!! Misio fajowski. A legendy głoszą, że CAO nie dogaduje się z innymi psami... hmmm.... A tu jak widać nie taki misio straszny ;) Quote
lafuma-82 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 moth napisał(a):Widziałyśmy się chyba w lipcu na wystawie w stolicy? . Ilona to Ty też była w W-wie na wystawie? Czemu Cię nie widziałam??? Stella planujesz jeszcze jakąs inną rasę?:eviltong: Patrząc na te zdjęcia, aż mi się zatęskniło za latem Honey, dobry pomysł ze spotkaniem, ja baaaaardzo bardzo chcę się spotkać! ( Tylko ja mam ograniczone możliwości, bo będę w domu tylko w lutym na ferie ( 10dni), a później dopiero w maju na dwa tyg, więc może maj?) Quote
Cala2 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Honey, do wiosny tyle jeszcze czasu!!! Ja się nie doczekam !;) Ale już zaczynam odliczanie ....:evil_lol: W jakim pięknym rejonie mieszkasz ? Bo ja niby zmotoryzowana ale jeżdzę we trójkę: ja, "cykor" i "dusza na ramieniu" :roll: Stella, moja droga, na wystawie w W-wie to widziałyśmy się ale nie w tym roku !:evil_lol: ( chyba w zeszłym) W tym roku VII grupa była w piątek a ja nie mogłam wyjść z pracy :angryy: Śliczny ten duży "maluch" i ten malutki "maluch" też, i wcale nie wygląda na mordowanego :lol: Jak widać sporo czasu minęło od ostatniego spotkania , człowiek (czyli ja) się postarzał, pies osiwiał na ryjku ...a ja na głowie :razz: ale do wiosny jakoś dociągniemy ... Quote
lafuma-82 Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Cala2 napisał(a): Stella, moja droga, na wystawie w W-wie to widziałyśmy się ale nie w tym roku !:evil_lol: ( chyba w zeszłym) W tym roku VII grupa była w piątek a ja nie mogłam wyjść z pracy :angryy: Uff, bo już myślałam, że mam aż taka sklerozę, że nie pamiętam, że byłaś w w-wie. Quote
moth Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Honey napisał(a):trzymam Cie za slowo, ze sie kiedys wreszcie do mnie wybierzesz (zanim sie zestarzeje i nie bede miec sily na spacerki z psami :eviltong:) A ja mam nadzieję, że się wybiorę zanim moje auto odmówi posłuszeństwa i zmuszona będę oddać je na złom. :placz: Na propozycje spotkania odpowiadam: tak, tak tak! tylko po co czekać do wiosny? :eviltong: lafuma-82 napisał(a):Ilona to Ty też była w W-wie na wystawie? Czemu Cię nie widziałam??? Skoro nikt inny nie pamięta Ilony w lipcu na Warszawie, to na pewno coś pokręciłam. Sorry. lafuma-82 napisał(a):Stella planujesz jeszcze jakąs inną rasę?:eviltong: Marzy mi się suka CAO, żeby sprawiedliwie było. Ale ojciec powiedział, że chętnie zakupi pod warunkiem, że pozbędę się rudych. Póki co możliwości finansowe są na 3 psy, kota, żółwia, szczura i świnkę morską. Co do odległej przyszłości to Angielski Springer Spaniel mi się marzy, wzdycham do Seterów Angielskich, a na starość na bank będzie Cavalier. Quote
moth Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Darianna napisał(a): Misio fajowski. A legendy głoszą, że CAO nie dogaduje się z innymi psami... hmmm.... A tu jak widać nie taki misio straszny ;) CAO dogaduje się ze wszystkimi członkami własnego stada. Umyślnie krzywdy nie zrobi. Ale nie ma co ukrywać, że to nie jest mistrz gracji i delikatności. Jeżeli chodzi o rude, to nie wyjdą same do ogródka, jeśli Kato biega luzem. Jeżeli jestem z nimi na zewnątrz są bardziej śmiałe, ale widać że trzymają się na dystans. Ale bywa też tak, że Ekler wyjada Azjacie z miski i jeszcze na niego warczy. Kato ich nie atakuje, ale hodowca mnie ostrzegał, że psy o delikatnej psychice nie chcą dobrowolnie przebywać w towarzystwie Azjaty. Kato skończył 2 lata, więc dojrzewa teraz psychicznie i po reakcji rudych to widać. Jeżeli chodzi o Cavaliera, to Kato za wszelką cenę chce się nim opiekować. Jak Montik biegnie, to Kato go dogania i przygwożdża do ziemi. Ja szczerze mówiąc nie mogę na to patrzeć. Monte ewidentnie uwielbia Kato, bo chodzi za nim, przymila się, wchodzi mu do kojca między prętami, wykłada się przed nim, a Kato go iska - przyszczypuje zębami futerko. Podziwiam właścicielkę Montika za stalowe nerwy, bo dam sobie rękę uciąć, że żaden inny właściciel tak małego psa nie pozwoliłby na takie zabawy. Zawsze się boję, że jeden nie uważny ruch Kato, a ja się nie wypłacę. Quote
Asiaczek Posted November 30, 2009 Posted November 30, 2009 Takie oczy to chyba fotomontaz! http://img41.imageshack.us/img41/926/001hef.jpg Uwielbiam CAO! Nigdy nie zdecydowałabym się na posiadanie tej rasy w domu, ale popatrzec lubię, pogłaskać (jak właściciel i pies pozwoli), zrobić foteczki.... Cudo! Pzdr. Quote
sylrwia Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 A my spędziliśmy mega fajowsko weekend - fotek brak :) Pojechaliśmy do znajomych (skromne 420 km) i w sobotę i niedziele włóczyliśmy się z Forysiem za bażantami (w moim rejonie bardzo mało ich jest) - niestety niektóre były kuloodporne, a do tego w sobotę wieczorkiem już bez psów śledziliśmy dziki ale żadnego nie upolowaliśmy :) Wdrapałam się na ambonę i o dziwo nie zleciałam z niej, na której trochę posiedzieliśmy a potem zeszliśmy i już z ziemi wypatrywaliśmy dzikuny. W niedziele natomiast po wędrówkach za bażantami znajomy wraz ze swoim kolegą z koła robili podsypy dla bażantów i nawet dołożyłam niewielką swoja pomoc trzymając podczas jazdy przez pola części „budowli” ulokowane na kocyku na dachu :) Quote
Darianna Posted December 1, 2009 Posted December 1, 2009 Jakieś konkretniejsze terminy co do spotkania są? może jakieś pomysły? :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.