epe Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Asia! A kiedy będzie wizyta poadopcyjna? Wiem,że narazie jeszcze nie,ale powinna się odbyć jak najszybciej! A czy odbyła się przedadopcyjna,czy tylko same rozmowy? Ty Asiu masz takie dobre serce i taka jesteś ufna-ale sama wiesz jaki jest świat:-( Trzeba sprawdzać,bo najlepsze jest zaufanie ograniczone! Niestety! Trzymam kciuki,aby domek okazał się taki jakbyśmy wszyccy chcieli! Quote
Asia_Klero Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Mysle,ze narazie bedziemy w kontakcie telefonicznym i postaram sie tam do miesiaca zajrzec..:)wiem jacy sa ludzie ale mialam juz doczynienia z tyloma adopcjami,ze nie bylabym w stanie ich zliczyc i ta w porownaniu z wiekszoscia byla naprawde bardzo zaplanowana...Ci ludzie naprawde sie starali i bardzo im zalezalo...w prawdzie byly to tylko rozmowy(telefonicznie i na zywo)ale jak dla mnie to bardzo duzo:) Quote
Kamila_s Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 ja tez jestem za tym by wizyta poadopcyjna byla jak najszybciej..tym bardziej,ze piesek jest wyjatkowy i potrzebuje wyjatkowej opieki! Zreszta chyba nie warto ryzykowac az miesiac ???? ja popytam sie Irenki jak to wyglada z adopcjami i wizytami poadopcyjnymi...a tak na marginesie..jezeli Ci ludzie sa tak an serio w porzadku i zalezy im na Adrze,to tym barzdiej nie powinni miec nic przeciwko wizycie od osob,ktorym zalezy na jej dobrze... Quote
al-ka Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Mysi wierzę jak sobie.Na pewno "byle komu" psa nie odda.Jak fajnie że niunia po sterylce-odpada już zmartwienie o "rozmnażaczy"!I niepotrzebne są tu takie złe emocje-przecież gramy do jednej bramki!Dałabym najchętniej małej dom,ale realnie oceniam swoje siły fizyczne(piąty ONek!) i mogłam niestety tylko zrobić przelew.I nikt tu nie robi przesłuchania,tylko zwyczajne forumowe pogaduchy na tematy,które nas interesują najbardziej.No właśnie- przypomniało mi się ...a może udałoby się zaprosić Adrusi rodzinkę do nas- na forum?Nic tak nie koi serca jak fotki szczęśliwej buzi psa w nowym domu.To MUSI być fajny dom!A narazie cieszymy się i trzymamy kciuki za nową rodzinkę,bo z tego co mówisz Asiu wyglada to całkiem,całkiem. Quote
Kamila_s Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 ostatnia rzecz...Asiu,moglabym wiedziec ile masz lat?? Quote
epe Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Jeśli chodzi o ciotki z Krakowa,to zawsze robimy wizyty przedadopcyjne! Jeśli to inne miasto,to prosimy kogoś z dogo,kto mieszka w danym rejonie!;) Jeśli adoptujacy nie zgadza się na wizytę przedadopcyjną,to psa nie dostaje! Quote
wilczyca Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 super że Adrusia ma już domek. Pozwolę sobie na małe "wtrącanko" czemu nie za miesiąc? trzeba dać suni czas na zapoznanie się z nowym otoczeniem, domem, z nowym państwem, a i właścicielom też należy się trochę czasu na poznanie sunieczki, jej zachowań i "sprawdzenie" sie czy podołają opiece nad chorą Adrą (no ale tak za dwa - trzy tygodnie to można by było zobaczyć). Quote
zaba14 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 hej ;) fajnie ze sunia ma dom, zdejme ja zaraz z podpisu, a Asi sie nie dziwie ze sie bulwersuje... trzymaj sie cieplo kochana, i daj znac jak bedziesz cos wiedziec. Quote
irenaka Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Przeczytałam cały wątek z uwagą i też się cieszę, że sunia ma domek. Ale nie dziwię się, że część z osób ma wątpliwości czy wszystko jest OK. I dlatego mam propozycję dla Asi. Może faktycznie aby uspokoić ludzi którzy nie znają stanu faktycznego przyspieszyć tą wizytę podopcyjną? Ja chętnie opłacę np. karmę Hills i/d którą zresztą sama karmię moje dwa psy i uważam, że jest bardzo dobra. Na dodatek też mam suczkę owczarka z problemami więc myślę, że taki prezent przy okazji wizyty się przyda. Niestety nie będę mogła zapłacić za 14kg, ale np. 5 czy 7kg. Co Ty na Asiu? Może będziesz mogła jechać wcześniej, zabrać kogoś jeszcze ze sobą do towarzystwa ( i do dźwigania karmy). Warto zobaczyć czy sunia ma kupione leki, gdzie śpi i jaki jest jej stosunek do nowych opiekunów i opiekunów do niej. Jeżeli będziesz zainteresowana moją propozycją to napisz do mnie pw, bo często nie przychodzą do mnie powiadomienia o wpisach na dogo i nie chcę abyś czuła się urażona, że nie odpisuję. A na koniec całuski z Krakowa dla Ciebie i szacuneczek dla pracy jaką wkładasz w ratowanie psiaków!!:loveu::loveu::loveu: Quote
martuska Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Zamiast sie cieszyc ze znalazla dom to takie bzdury tu niektorzy pisza. Tak sie sklada ze osobiscie znam tych ludzi co zaadoptowali Adrunie i znalazla naprawde dobry dom. Juz pierwszego dnia byli z nia u weterynarza na badania. Przeszukali caly internet za poradami i najlepszymi karmami dla psiny. Jest kochana bo obydwoje kochaja zwierzeta. Z tego co tutaj w forum znalazlam to osoba ktora wypowiadala sie o nowym panie Adry musiala byc przy adopcji. Po pierwsze co do pana ktory sie wydawal taki agresywny; w nim Adra zakochala sie odrazu. Pilnuje go, przyjdzie jak wola, on za nia tez szaleje, wiec nie wiem skad taki wniosek. A po drugie jakos tak sie psem przejmujecie wszyscy a zadna nie raczyla poinformowac ze sunia ma dziure w brzuchu bo niedopilnowaliscie rany po sterylizacji a to juz ponad miesiac temu. Zadbali o to oni i zaraz u weterynarza Adra dostala antybiotyk zeby nie bylo zapalenia. Nie wiem skad sie wzielo ze niby niezbyt ładnie pisza o psie,który będzie ich własnością i w agresywny sposób roszczą sobie do niej prawo. Nigdzie z nikim o psie nie pisali. Rozmawiali z wolontariuszka ze schroniska co opiekowala sie psina o jej stanie zdrowia, nic poza tym. A Adra byla ich jak ja odebrali, nigdzie nikomu nie wmawiali ze ona jest ich, ze niby roszcza sobie do niej prawo. Bzdury. Co do kontaktu to z tego co ja wiem nie bylo zadnych telefonow od schroniska z pytaniami o zdrowie zwierzaka. A o wizyte sie nie musicie martwic bo Adra trafila na dobrych ludzi wiec nie ma sie czego doczepic. Zamiast atakowac ludzi ktorzy wzieli do siebie zwierze ze schroniska powinnismy sie cieszyc ze znalazla dom... Quote
Asia_Klero Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Schronisko nie dzwoni natomiast maja kontakt prywatny telefoniczny z Mysia..co do ,,dziury"ludzie zostali o tym poinformowani i powiedzieli,ze od razu pojada do lecznicy swojej i sie tym zajma:)Wiem,ze Adrusia znalazla super domek:)Karme i leki panstwo maja wiec nie ma sie o co martwic:)a osoba,ktora zle wypowiadala sie o wlascicielach adry nie byla przy adopcji i nie jest w zaden sposob powiazana ze schroniskiem...tez jest mi wstyd za to co ludzie pisza ale coz...wplywu na to nie mamy;) Quote
martuska Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Co do kontaktu to wiem ze nikt narazie nie dzwonil. Moze zadzwoni ale narazie nie bylo od nikogo zadnych telefonow, od schroniska czy prywatnych odkad wzieli psa. Co do rany w brzuchu, w schronisku dowiedzieli sie ze szwy sa nie wyciagniete bo sie wzrosly w rane ale nie bylo mowy o ranie otwartej. Wiem ze schronisko ma duzo zwierzakow i kazdym zajmuje sie jak najlepiej moze, szanuje osoby ktore tam pracuja. Ale nie podoba mi sie to ze ludzie tak potrafia nadawac i wymyslac o osobach ktore przygarna do siebie zwierze w potrzebie. Ja sie ciesze ze psina moze miec teraz lepsze warunki Quote
Asia_Klero Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Ale to nie ludzie ze schroniska tak nawymyslali...ja jestem ,,ludziem ze schroniska"i ja z panstwem rozmawialam;)mnie tez sie to nie podoba....ona kiedys miala tam rane po sterylce,dziewczyny zakladaly jej opatrunki i bylo wszystko ok..Adrusia poprostu sobie grzebala przy szwach..;)ale coz...mam nadzieje ze wszystko bedzie ok:D Quote
martuska Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Ja dobrze wiem ze na forum nie pisza tylko i wylacznie osoby ze schroniska. Wcale nie wmawiam ze to oni tak wypisuja. Ogolnie kazdy ma cos do powiedzenia i wymysla czasami bzdury, takze na temat osoby ktorej nie zna. Adra znalazla dom i jej wlasciciele robia co potrafia zeby czula sie lepiej i wyzdrowiala, tyle. Quote
Asia_Klero Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Ja to wiem i schronisko to wie...probowalam to tu wytlumaczyc ludziom:D Adrusiu pozdrowionka:D:D:D Quote
Monica_20 Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Moim zdaniem ci którzy pisali źle o nowych właścicielach Adry nie mieli nic złego na myśli. Poprostu chcą jej dobra i martwią się czy aby na pewno wszystko w tym domu jest dobrze bo to nie było sprawdzone z tego co wiem. Chyba wszyscy znamy sytuacje znęcania sie nad zwierzętami, przytoczę tu sytuację z Ozzim. tragicznie zamordowanym psie :( Też wzięła go dziewczyna która miała być kochającą opiekunką. Wszyscy się cieszyli, że Ozzi znalazł upragniony dom, miał być kontakt telefoniczny i na żywo. Następnego dnia miała być podpisana umowa, aż tu nagle kontakt z dziewczyną się urwał. Dziewczyna oznajmiła że pies zdechł bo nie dała mu antybiotyku... Gdy dojechano na miejsce, dziewczyna pokazała grób Ozziego. W worku na śmieci był skatowany pies. Pełno krwi... Po sekcji zwłok okazało się że pies był zakopany jeszcze żywcem. Stało się to w pierwszym lub drugim dniu pobytu Ozziego w "wymarzonym" domu, więc chyba sami rozumiecie, że ludzie się martwią i narzekają na szybką wizytę poadopcyjną, ale skoro jest informacja, że to dobrzy ludzie, to nie ma się o co martwić, teraz już pozostaje się tylko cieszyć, że Adreczka ma ten dom którego pragną inne niechciane zwierzęta :multi: Quote
Asia_Klero Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Wszystko ok tylko obrazanie tych ludzi...wmawianie,ze sa zlym domem i wkladanie im slow w usta,ktorych nie wypowiedzieli,dramaturgia sytuacji,ktorej nie bylo jest troche nie na miejscu...:] Quote
Doda_ Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 dziś napisal do mnie gg wlasciciel Adry.. wydaje mi sie ze to dobry domek. Quote
Kamila_s Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Calkowicie sie zgadzam z Monica... nikt nic nie wymyslal,a dyskusja jest i byla tylko i wylacznie o troske Adry..jezeli faktycznie Adra ma wspanialy dome to ja ciesze sie ogromnie.... Asiu blagam nie pisz wiecej,ze ludzie ze schroniska czy nie..gdyz zakladajc watek na forum chyba zdajesz sobie sprawe iz do watku pieska beda zaangazowane osoby z calej Polski...jezeli tego nie chcesz to nie zakladaj watkow.... I podkreslam..ja nic zlego nie mialam na mysli...moje obawy wyniklay tylko i wylacznie z tego iz wlasnie osoba,ktora pracuje u Was w schornisku..czy pomaga tam,maial zastrzezeania co do wypowiedzi wlasciciela.... wiec prosze nie komentowac na swoj sposob i interpretowac opatrznie troski o dobro psa..... Quote
Kamila_s Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 ja..i wiele mi podobnych osob..wciaz czekamy na wizyte poadopcyjna! Quote
Kamila_s Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 martuska napisał(a):Zamiast sie cieszyc ze znalazla dom to takie bzdury tu niektorzy pisza. Tak sie sklada ze osobiscie znam tych ludzi co zaadoptowali Adrunie i znalazla naprawde dobry dom. Juz pierwszego dnia byli z nia u weterynarza na badania. Przeszukali caly internet za poradami i najlepszymi karmami dla psiny. Jest kochana bo obydwoje kochaja zwierzeta. Z tego co tutaj w forum znalazlam to osoba ktora wypowiadala sie o nowym panie Adry musiala byc przy adopcji. Po pierwsze co do pana ktory sie wydawal taki agresywny; w nim Adra zakochala sie odrazu. Pilnuje go, przyjdzie jak wola, on za nia tez szaleje, wiec nie wiem skad taki wniosek. A po drugie jakos tak sie psem przejmujecie wszyscy a zadna nie raczyla poinformowac ze sunia ma dziure w brzuchu bo niedopilnowaliscie rany po sterylizacji a to juz ponad miesiac temu. Zadbali o to oni i zaraz u weterynarza Adra dostala antybiotyk zeby nie bylo zapalenia. Nie wiem skad sie wzielo ze niby niezbyt ładnie pisza o psie,który będzie ich własnością i w agresywny sposób roszczą sobie do niej prawo. Nigdzie z nikim o psie nie pisali. Rozmawiali z wolontariuszka ze schroniska co opiekowala sie psina o jej stanie zdrowia, nic poza tym. A Adra byla ich jak ja odebrali, nigdzie nikomu nie wmawiali ze ona jest ich, ze niby roszcza sobie do niej prawo. Bzdury. Co do kontaktu to z tego co ja wiem nie bylo zadnych telefonow od schroniska z pytaniami o zdrowie zwierzaka. A o wizyte sie nie musicie martwic bo Adra trafila na dobrych ludzi wiec nie ma sie czego doczepic. Zamiast atakowac ludzi ktorzy wzieli do siebie zwierze ze schroniska powinnismy sie cieszyc ze znalazla dom... martuska skoro znasz tych ludzi i sa wspaniali to cudownie....mozemy prosic o zdjecia Adry w nowym domku????????????:loveu:chyba nie beda mieli nic przeciwko...jak sa super to na pewno sie uciesza,ze jako przyklad moga dac innym:loveu: Quote
Kamila_s Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 mamy obiecane zdjecia od wlasciciela Adry,na ktore czekamy:loveu::loveu::loveu: Quote
pawcib Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Witam Zdjecia Nadejda W Szybkim Czasie Poczekamy Az Adra Podrosnie:) Quote
agamika Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 a ja w innej sprawie . Jak wiadomo robiłam bazarek na karmę dla Adry z którego jest na razie 30 zł .. a w związku z tym ze Adra ma dom , to pytam , czy to dalej jest potrzebne na Adre czy przekazać to na innego psa ze schroniska "waszego" być może potrzebującego ? martuska , poszukaj wątku czarne kwiatki , tam są opisane niektóre historie nieudanych adopcji, może wtedy choć trochę zrozumiesz niepokój osób które uczuciowo zaangażowały sie w historie Adry .Bo Ty znasz włascicieli którzy psinę wzięli , My nie - a życie wiele tu osób nauczyło ze ufać ludziom trzeba ale w granicach takich żeby psa zabezpieczyć i jego dobro - i większość osób adoptujących to rozumie, bo właśnie o to chodzi żeby ich poznać, bo jak inaczej można sie zorientować z kim ma sie do czynienia ? Czasem może być tez tak, ze ktoś np może mieć dobre intencje, ale sytuacja może go przerosnąć .. Jest taki dobek w hoteliku "u nas" super jest , kochany , młody ... i już miałby w sumie dom, ale ... ale dziewczyna po rozmowie sama stwierdziła ze Hektor nie dla niej, bo on wymaga konsekwentnej osoby, która go poprowadzi i wychowa , bo łobuz jest taki ze próbuje wymuszać na swoje ... Tak więc nie dziw sie ze radość osób związanych wirtualnie z sunią z tego że Adra poszła do nowego domu jest przytłumiona LEKKIM niepokojem - to jest taki bezdech po adopcyjny - czy wszystko będzie ok pawcib :) witamy I CZEKAMY NA DUUUZO wieści :cool3: - ja wątek główne podczytywałam i chętnie będę robić to dalej :razz: jak SIE MAłA AKLIMATYZUJE ?:loveu: no i przede wszystkim jak się czuje ? :oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.