Neris Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Mnie zatyczki nie potrzebne, u mnie wyjących nie ma i nie planuję :evil_lol:, ja z tego miejsca przejmowałam juz 3 psy które tam koszmarnie wyły, bo były w kojcu, a u mnie w domu uspokajały się. Ale teraz dom zapchany... Quote
Erazm Posted August 6, 2008 Author Posted August 6, 2008 Ciotka Isadorka ma urodziny :new-bday::BIG::knajpa::laola::tort: Quote
Talcott Posted August 6, 2008 Posted August 6, 2008 Aha!!!!!:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose::Rose: Quote
mru Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 [quote name='Erazm']Ciotka Isadorka ma urodziny:tort: no no :D to wszystkiego, co tylko najlepsze i dziekujemy za dobre serduszko! to psiaki ciotki Isadory:Dog_run: to my, dogomaniacy :BIG::BIG::BIG: :drinking::bday: a to sama ciotka :eviltong: :Dog_run: Quote
Fortuna Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Dla Isadorki Z bukietem róż do Ciebie przyjść nie mogę By złożyć Ci życzenia! Lecz wzywam los i proszę go. Niech spełnia się dziś, Twe najskrytsze marzenia. Jak co roku o tej samej porze, każdy Ci życzy co tylko może. Więc i ja korzystając z tej sposobności. Życzę Ci mile szczęścia i radości. By to o czym marzysz się spełniło! A to co kochasz... TWOJE Było! Quote
Gosiapk Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Neris napisał(a):Będę go mieć prawie po sąsiedzku :lol: Może go nie zobaczysz, ale na pewno usłyszysz. Quote
Neris Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 To 15 km, nie ma bata, no chyba że chłopak sobie Skype'a zainstaluje... Quote
Isadora7 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Neris Eraz będzie ci jeszcze dziękować na pewno jak będzie miała dostep do neta. Tymczasem na jej prośbę DZIĘKUJĘ w jej i Smerfa imieniu. Quote
Neris Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Bez przesady, przecież nie biorę dziadka do siebie! Ale zdjęcia mogę zrobić - jadę kastrować jednego dziada mojego 16 sierpnia, więc słuzę w razie czego. Quote
Isadora7 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Neris napisał(a):Bez przesady, przecież nie biorę dziadka do siebie! Ale zdjęcia mogę zrobić - jadę kastrować jednego dziada mojego 16 sierpnia, więc słuzę w razie czego. Ale namiar jest od Ciebie. A zdjęcia chętnie. Quote
Isadora7 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Aukcja na świstaku dla Smerfa: http://www.swistak.pl/aukcje/3765168,Smerfik-rozpaczliwie-wypatruje-Swojego-Ludzia.html :cool1: Quote
Isadora7 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Neris napisał(a):Czy Smerf już w hotelu? Neris Smerf jest już w hotelu, Erazm prosiła o utrzymanie ogłoszeń. Quote
emilia2280 Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Oo. to w którym hoteliku jest Smerf? I na jakich warunkach? Quote
Erazm Posted August 11, 2008 Author Posted August 11, 2008 Psiak ma sie dobrze, plakal duzo tylko pierwszego dnia, teraz tez mu sie czasem zdarzy, ale krotko i po przebudzeniu, dopoki nie uswiadomi sobie gdzie jest. Ma towarzystwo. Bedzie mial podawane cosik na wzmocnienie staruszka. Chlopak nie jest wyjcem:lol: Rozpoznaje kiedy ida michy:evil_lol: i pora na spacerki:evil_lol:. Quote
mar.gajko Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Tamb umieściła Smerfa dziś w Dzienniku. Dziewczyny odbierajcie telefony. Pilnować komórek. Bo to szansa. Quote
hop! Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 [quote name='mar.gajko']Tamb umieściła Smerfa dziś w Dzienniku. Dziewczyny odbierajcie telefony. Pilnować komórek. Bo to szansa. Właśnie mnie poprosiła, żeby o tym napisać. ;) Oto ogłoszenie, które ukazało się dzisiaj w "Dzienniku Polskim": "Bili, kopali, głodzili Smerf żył w melinie. Mimo głodu, złego traktowania dreptał za swoimi właścicielami, kiedy ciągnęli wózek ze złomem, wyczekiwał skulony w czasie libacji z nadzieją, że może tym razem go nie pobiją. Bili, kopali, głodzili. Dożył swojego wieku dzięki sąsiadom. Pewnego dnia po nocy spędzonej na zewnątrz, w czasie ulewnego deszczu, zachorował. Właściciele wyrzucili go na ulicę. - Leżał chory, obojętny na wszystko, w końcu trafił do azylu. Został wyleczony, jest w dobrej kondycji fizycznej, ale nie potrafi żyć bez stałego kontaktu z ludźmi. Mimo złego traktowania nadal ufa i chce być kochany. Smerf płacze tak głośno i przeszywająco, że słychać go poza bramami schroniska. W tym krzyku jest tyle rozpaczy, że wolontariusze płaczą razem z nim. Płaczą z bezsilności, bo - mając już w domu więcej zwierząt, niż pozwalają warunki - nie mogą zmienić jego losu - mówi jedna z wolontariuszek. Ma jednak nadzieję, że znajdzie się wyjątkowy człowiek, który zechce przygarnąć Smerfa; jeśli ktoś ma dla niego trochę miejsca w swoim domu - proszony jest o kontakt - tel. 0-501-24-64-11." Quote
Erazm Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 Były telefony, ale wiek Smerfa odstraszał,albo psiak za daleko albo ludki niekoniecznie chciały go adoptowac( ot, znajomej zmarł piesek i ja bym chciała...) . Niemniej serdeczne dzięki za zainteresowaniem małym, jestem przekonana, że w przypadku pieska młodszego, albo psiaka z Krakowa ogłoszenie tego typu może byc bardzo skuteczne.Tamb dzięki wielkie:loveu: Smerfika odwiedzę 20.08:roll:. Osoba, która go adoptuje, musiałaby wiedzieć, ze daje po prostu kąt, ciepełko starszemu psiakowi. Na dzien dzisiejszy jest on zdrowy, zdecydowaliśmy się na podawanie mu wzmacniajacych witamin dla starszych psiaków i tyle. Quote
Talcott Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Jeju co to za wiek - 10 lat dla małego psa!! durne te ludzie:mad::mad::mad: Quote
Erazm Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 Ciiiiiii, cioteczki, może...... Mam nadzieję, że parę dni w normalnych warunkach zdziała cuda( są juz postępy jak pisałam) i Dobra Duszka się zgłosila na odwiedzenie małego. Jedziemy 20.08( nie mogę wcześniej), jedziemy tam;) i jedziem do Kociego Świata i generalnie zapowiada się fajna wycieczka, będziemy mieć mnóstwo fotek i duuuuużo pracy bo trzeba będzie wypromować mnóstwo pięknych psiaków i kociakow Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.