Erazm Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Ten psiak krzyczy, krzyczy tak,że płaczę kiedy odwiedzam azylum, a przecież każdemu z futrzaków chciałabym znaleźć dom i robię co mogę. Wiem, że on nie ma praktycznie szans dożyć swoich dni w normalnych warunkach, przytulony do swego opiekuna. Nie mam możliwości wziąć go do siebie...Gdzieś na dnie serca tli się nadzieja, że dostanie od kogoś mały kącik... http://allegro.pl/item396718556_jego_krzyk_lamie_mi_serce.html Quote
auraa Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Biedak. Jakiej on jest wielkości? Bo raz wygląda na duzego a raz na małego:roll: Quote
Erazm Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 Kurdupel przed kolano, nie waży więcej niż 9-12 kilo Quote
Koperek Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 Maluteńki kurdupel i w dodatku starszawy, nie mylę się Erazm?? Echhhh... życie:-( Quote
Erazm Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 Tak i to bardzo starszawy, do azylu mtrafił z silnym zapaleniem płuc, ale parę dni kroplówki i chłopakowi formy moze pozazdrościc niejeden młodzieniaszek. Jezu żeby było nawet płatne miejsce gdzie mógłby godnie doczekać TM, nie zawahałbym się łożyć...Jak byłam miesiąc temu to były jego pierwsze dni i tez tak płakał uspokaja się dopiero gdy się przy nim siedzi i mówi Quote
Lemoniada Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Smutne oczy, piękne oczy... Doczekaj domu piesku, błagam Cię. Quote
Isadora7 Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Erazm napisał(a):A może jest gdzieś jego miejsce....:-( Próbować trzeba, z Wrocka kilku dziadeczków dostało domki. Może i ten biedak będzie miał szczęście. Quote
Talcott Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 A on przytulaśny czy raczej gryźny ? A jak na inne psiaki? Quote
Erazm Posted July 5, 2008 Author Posted July 5, 2008 Co mozna więcej napisać, miał dom melinę więc go dokarmiali sąsiedzi, sam nie wywołuje bójek, jest ogólnie zdrowy, w dobrej formie, zachorował i trafił na kopach na ulicę, leżał tam pod "domem", aż wreszcie ktoś zadzwonił do gminy i trafił do azylum. Kiedy tylko usłyszy w pobliżu człowieka wyje i płacze tak przejmująco, ze sama nie mogę mu nie wtórowac, siadam przy jego klatce i robie fotki innym psiakom, mówię wtedy do niego, a on się powoli troszkę uspokaja. To poprostu stary pies, który pomimo takiego , a nie innego traktowania nie stracił zaufania do ludzi:-( i ciągle wierzy, ma nadzieję Quote
Talcott Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Jejuńciu!! Serce mi się łupie na kawałki!!! Tak wyszło, że mam już dwa emeryty - przygarnięte i trzeciego facecika troszkę młodszego - :-( nic mnie tak nie rusza jak niedola takich starusiów!!! Quote
Erazm Posted July 5, 2008 Author Posted July 5, 2008 Prawda, ja nie mogę słuchać, patrzeć, on się nie poddaje:-( Wyczohraj swoje futrzaczki Quote
Talcott Posted July 5, 2008 Posted July 5, 2008 Abo one się dadzą niewyczochrać!! Ale wyczochram od Cioteczki!! Dzięki! Myślę i myślę komu by go do serca przykleić.... Quote
Talcott Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Hyc na górę Psiulku!! A on ogłaszany gdzieś???:roll: Quote
Talcott Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 Baaardzo samotny Psiak w POSZUKIWANIU LUDZIA!!!! Mały uroczy psiaczek szuka domu!!!! Quote
Isadora7 Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 mru napisał(a):i alegratknąć? Słusznie Talcott napisał(a):I zbiórkę na hotelik zrobić !!!!!! No tak jak się Ludź nie znajdzie to trzeba warto by miał coś bardziej przytulnego niż najlepszy nawet azyl. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.