BlackSheWolf Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 a jesli chodzi o zdrowie ? wiem, ze cavalierki maja choroby serca itp. Quote
Cavisia Posted February 20, 2008 Posted February 20, 2008 BlackSheWolf napisał(a):a jesli chodzi o zdrowie ? wiem, ze cavalierki maja choroby serca itp. Mają choroby, jak każdy psiak. Ryzyko choroby serca jest nieco większe niż u innych ras, ale przy odpowiedzialnym hodowcy, który bada swoje psy, można to ryzyko bardzo zminimalizować. A tak poza tym to naprawdę zdrowe psy :-). Quote
BlackSheWolf Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 Może to głupie, że się dopytuje ale ja nigdy nie brałam psa z hodowli z rodowodem. Bo do tej pory mialam tylko jednego psiaka i to mieszanca ;) ( Kleksiu [*] ) Ale chcialabym sie jeszcze spytac jak ustrzec sie przed chorobami serca psiaka. Poprosic o wyniki badan rodzicow psiaka ? czy jak ;)? Quote
Caruso Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Cavaliery są " naprawdę tak zdrowymi" psami, że na portalu reklamowanym przez Cavisię od dwóch lat nikt nie opracowal dzialu "typowe choroby tej rasy", widocznie nie ma takiej potrzeby. To tyle, jesli chodzi o hodowców, a życie toczy się dalej , weterynarze też nie narzekają ....:evil_lol: Quote
BlackSheWolf Posted February 21, 2008 Author Posted February 21, 2008 Caruso napisał(a):Cavaliery są " naprawdę tak zdrowymi" psami, że na portalu reklamowanym przez Cavisię od dwóch lat nikt nie opracowal dzialu "typowe choroby tej rasy", widocznie nie ma takiej potrzeby. To tyle, jesli chodzi o hodowców, a życie toczy się dalej , weterynarze też nie narzekają ....:evil_lol: więc co mam przez to rozumieć ? Quote
Cavisia Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 BlackSheWolf napisał(a):Może to głupie, że się dopytuje ale ja nigdy nie brałam psa z hodowli z rodowodem. Bo do tej pory mialam tylko jednego psiaka i to mieszanca ;) ( Kleksiu ) Ale chcialabym sie jeszcze spytac jak ustrzec sie przed chorobami serca psiaka. Poprosic o wyniki badan rodzicow psiaka ? czy jak ;)? Blackshewolf, z własnych doświadczeń (krótkich bo krótkich, ale jednak), doświadczeń znajomych hodowców, właścicieli, nie jest to rasa, która jest po prostu chorowita, słaba, delikatna. Owszem skłonności do MVD są i nie można tego negować. Po to jednak bada się serca, kontroluje się to, aby eliminować psy, które mogą zwiększyć ryzyko zachorowania potomków. To wymaga odpowiedzialności hodowcy , ale także i nabywcy - trzeba pytać o te badania, przeglądnąć dokumenty. I owszem nie wyeliminuje się nigdy w 100% ryzyka choroby i kłamałby hodowca, który by powiedział, że jego psy to zawsze zdrowe, ale ryzyko można zmniejszyć i to bardzo znacznie. Poza tym ja uczulam i właścicieli cavalierków, i osoby, który ode mnie brały psiaki też to usłyszały : badać, badać i jeszcze raz badać. Nie bać się diagnozy nawet, kiedy wyjdzie, że coś się dzieje, po to są leki i doświadczony kardiolog-weterynarz powinien psa w takim wypadku na lekach ustawić. To tak jak u ludzi, z wadami i chorobami serca żyją, ale pod warunkiem leczenia i pamietania o diecie czy odpowiednim wysiłku fizycznym. Ale nie można demonizować rasy, bo tak jak każda ma swoje problemy, ale odpowiedzialnym postępowaniem można ryzyko minimalizować. A na zachowania nieodpowiedzialnych właścicieli - wiele nie poradzimy... W skrócie: musisz poprosić o okazanie dokumentacji lekarskiej. Matki powinien być oryginał, natomiast ojca - kserówka (lub jeśli kryto własnym psem to także oryginał). Dobrze poszperać, poszukać innych przodków - dziadków, pradziadków. Internet daje możliwośc doszukania czy żyją, czy są zdrowi, jeśli zmarli - to na co. Poza tym jeśli ma być to psiak do agility, to oczywiście ważny będzie charakter i temperament . Quote
McDzik Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 Dokładnie.. i w hodowli powinno się dążyć do tego, by kryć i rozmnażać psy zdrowe, o dobrych proporcjach etc.. A nie do krycia na wszelką siłe byle jakimi rodzicami.. Suce powinno sie szukać takiego reproduktora, którym zakryje sie jej niedoskonałości (np jesli suka nie ma futra, szukamy puchatego samca, etc...) BlackSheWolf - czyżbyś zamierzała kupić rodowodowego pieska? Cavaliera może? Quote
czikot Posted March 11, 2008 Posted March 11, 2008 zgadzam sie nie mozna demonizowac , kazda rasa ma jakies problemy zdrowotne , nie tylko cavaliery, w wielu rasach jest problem czy to z dysplazja , czy chorobami oczu , wypadaniem rzepki itp. badanie serca co roku w dobrej hodowli to podstawa i takie wyniki sa zawsze do wgladu , jesli ktos jest zainteresowany zakupem szczeniaka. a od kupujacego zalezy gdzie bedzie szukał szczeniaka i na co bedzie zwracal uwage... my mozemy tylko nakierowac na co nalezy zwracac uwage przy zakupie cavalierka :-) Quote
Nela* Posted March 12, 2008 Posted March 12, 2008 Hopające cavaliery to świetna sprawa :) dlatego cieszę się czytając, że pojawi się kolejny mały, uszaty agilitowiec. Moje maleństwo cieszy się niesamowicie jak tylko zorientuje się, że jedziemy pohopać :) A poniżej my na naszym prowizorycznym jeszcze torze. Powodzenia w poszukiwaniach :) Quote
czikot Posted March 13, 2008 Posted March 13, 2008 Super Nela :-) jaka szkoda ze u nas w Łodzi nie ma toru , bardzo by sie przydał ... Quote
Caruso Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 Cavisia napisał(a):Blackshewolf, z własnych doświadczeń (krótkich bo krótkich, ale jednak), doświadczeń znajomych hodowców, właścicieli, nie jest to rasa, która jest po prostu chorowita, słaba, delikatna. Owszem skłonności do MVD są i nie można tego negować. Po to jednak bada się serca, kontroluje się to, aby eliminować psy, które mogą zwiększyć ryzyko zachorowania potomków. To wymaga odpowiedzialności hodowcy , ale także i nabywcy - trzeba pytać o te badania, przeglądnąć dokumenty. I owszem nie wyeliminuje się nigdy w 100% ryzyka choroby i kłamałby hodowca, który by powiedział, że jego psy to zawsze zdrowe, ale ryzyko można zmniejszyć i to bardzo znacznie. Poza tym ja uczulam i właścicieli cavalierków, i osoby, który ode mnie brały psiaki też to usłyszały : badać, badać i jeszcze raz badać. Nie bać się diagnozy nawet, kiedy wyjdzie, że coś się dzieje, po to są leki i doświadczony kardiolog-weterynarz powinien psa w takim wypadku na lekach ustawić. To tak jak u ludzi, z wadami i chorobami serca żyją, ale pod warunkiem leczenia i pamietania o diecie czy odpowiednim wysiłku fizycznym. Ale nie można demonizować rasy, bo tak jak każda ma swoje problemy, ale odpowiedzialnym postępowaniem można ryzyko minimalizować. A na zachowania nieodpowiedzialnych właścicieli - wiele nie poradzimy... W skrócie: musisz poprosić o okazanie dokumentacji lekarskiej. Matki powinien być oryginał, natomiast ojca - kserówka (lub jeśli kryto własnym psem to także oryginał). Dobrze poszperać, poszukać innych przodków - dziadków, pradziadków. Internet daje możliwośc doszukania czy żyją, czy są zdrowi, jeśli zmarli - to na co. Poza tym jeśli ma być to psiak do agility, to oczywiście ważny będzie charakter i temperament . Oj, pani hodowczyni nieladnie tak klamać. Gdyby hodowcy tej rasy nie byli tak chciwi, krótkowzroczni i obludni, może te wspaniale psy mialyby wiekszą szansę przetrwania. Wyniki badań naukowych mogą stać się bezwartościowe, jeśli nadal hodowcy będą zaprzeczać istnieniu rzeczy "nie do pomyslenia", a mianowicie temu choćby, że dwiema śmiertelnymi, nieuleczalnymi chorobami genetycznymi zagrożonych jest 2/3 psów. Że MVD ( o czym p. hodowczyni najwyraźniej nie wie, cóz trza bylo sie uczyć języków obcych i poczytać na stronach klubowych ckcs calego świata) wystepuje w tej rasie 21 razy częściej niż w innych rasach, zaczyna się wczesniej i znacznie szybciej postępuje. Że syringomeylią zagrozonych jest 50% cavalierów, że nosicielami tej strasznej choroby byli i są najbardziej wzięte reproduktory ze wszystkich linii i we wszystkich kolorach. Dramatyzmu przydaje fakt, że w Polsce nie ma ani jednego specjalisty od SM, nie ma sprzętu do fachowego badania. Najbliżej do UK? Szwajcarii? Holandii? - koszt, bagatela, kilkaset euro za samo badanie. I jeszcze jedno, pani hodowczyni! MVD leczy się dopiero w ostatnim stadium choroby, kiedy serce jest juz niewydolne, a plyn w plucach. Widać nigdy Pani nie byla u dr Niziolka. Mój mlody, chory pies nie jest leczony. Nic się nie zmieni, dopóki opinia publiczna nie zostanie poinformowana o prawdziwym stanie zdrowia calej populacji cavalierów, a hodowcy nie przestaną szczególów swojej brudnej tajemnicy szeptać sobie na uszko. No i zaczną badać, ale zgodnie z europejskimi wymogami, a potencjalni nabywcy żądać certyfikatów zdrowia podpisanych przez KARDIOLOGA, zdrowia rodziców i dziadków szczeniaków i przestaną placic po kilka tysięcy za "kota w worku" Quote
owca Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 http://www.dogomania.pl/forum/f25/dazenie-do-idealu-kosztem-zdrowia-psow-130774/ zastanawiałam się nad problemem syringomeylii u cavalierów po obejrzeniu filmu z wątku. miałam jednak nadzieję, że problem dotyczy brytyjskich psów, ze względu na małe zróżnicowanie genetyczne. a jednak.... skoro jednak problem jest tak poważny - czy w Polsce (przynajmniej), nie ma żadnego obowiązku robienia badań cavalierom zanim zostaną dopuszczone do rozrodu??? zero? Quote
Isiak Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Moja cavisia ma 6 lat i ostatnio przy prześwietleniu okazało się, że ma bardzo powiększone i zaokrąglone serduszko :-( Bardzo szybko się męczy. Dwa lata temu wszystko z sercem było OK. Ma jeszcze inną dolegliwość, która utrudnia jej życie, nie związaną z sercem. Quote
ankapb Posted June 23, 2009 Posted June 23, 2009 Najpowazniejszą choroba, jaka dotyka cavaliery jest wasnie wada zastawki dwudzielnej (mitralnej) serca. Dlatego nalezy pamietac o corocznym badniu serca u swojego cavaliera. Trzeba rowniez pamietac, by zapytac hodowcy, od ktorego chcemy kupic szczenie o badania serca rodzicow miotu (nie zlikwiduje to wprawdzie mozliwosci wystapienia tej wady u szczeniecia, ale kupno malca po przebanych rodzicach z zadowalajacym wynikiem minimalizuje ryzyko). Quote
leni356 Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 [quote name='Isiak']Moja cavisia ma 6 lat i ostatnio przy prześwietleniu okazało się, że ma bardzo powiększone i zaokrąglone serduszko :-( Bardzo szybko się męczy. Dwa lata temu wszystko z sercem było OK. Ma jeszcze inną dolegliwość, która utrudnia jej życie, nie związaną z sercem. Niestety zmiany są nieodwracalne i postępują szybko bez odpowiedniego leczenia, dlatego ta ważne jest szybkie wykrycie choroby i podawanie stale leków (przede wszystkim Vetmedin). Tu więcej informacji o serduszku u cavisiów: Niedomykalność Zastawki Dwudzielnej Serca PS. Ja też mam cavisia - tricolorka :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.