Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Cekinko-piękny jest! Szczotkowany na pewno codziennie:loveu: i rewelacyjnie zrobione zdjęcie-Twojego autorstwa czy ktoś inny je robił?
Widzę na razie tylko jedno: jak siedzi przy różach-ale może potem się otworzy reszta:mad:
Ja jutro jadę po mięsko dla mojej Liszki damy-odmawia jedzenia suchej kamry-nic już nie skutkuje ani dodawanie tuńczyka - tylko gotowane, natomiast jak dostała kurczaka z marchewką i ryżem to był szał! no i tak się skończyła kariera suchego u Liszki-będzie na gotowanym.
Do jej diety wprowadzę jeszcze brokuły, ryby, sera białego nie lubi, kasza na przemian z ryżem, marchewka z groszkiem, baza podstawowa mięso.
Co można jeszcze wartościowego z gotowanego jedzenia podawac?
(owoce:truskaweczki, bananki, jako przekąski odpadają bo też fuj)

Posted

Okta, szczotkowany musi być codziennie, bo inaczej zaraz kołtuny się robią... :mad: A fotka mojego autorstwa ;).

Do diety Liszki możesz wprowadzić także jajka, super działa to na sierść (żółtko). Orzechy, jadalne nasiona i miód to znakomite dodatki do pożywienia. Odradzam natomiast podawania kaszy, ryż owszem, ale kaszę odradzam... Jest ona ciężko strawna przez psa, przyswajalność składników odżywczych w niej zawartych jest bardzo niska, więc nie powinno się jej podawać.

Posted

[quote name='Chefrenek']
Zrezygnowałabym z groszku i brokułów...są wiatropędne. :D

:ices_bla:
racja Cekinko-gotuję też żółtka zapomniałam dodac!
a orzechy i miód-to wspaniale! dodam na pewno!
czesanie-to fakt-będę musiała ją wykąpac-niskopodłogowe szybko się kurzą-również nie wyobrażam sobie by nie czesac codziennie Ci powiem-bardzo szybko tworzą się kołtuny szczególnie szybko za uszami-czesanie zabiera jakieś 15 minut więc nie jest to wielki kłopot nawet przy 6 psach.
P.S. Cekinko-nadal nie widzę pozostałych zdjęc:-(-tylko to jedno z różami
=====================================================

PIERWSZY RAZ UJRZAŁAM MEGO DYZIA NA ŻYWO:
"13.10.2007- Dyzio jeszcze w Krzyczkach!!! unikatowe zdjęcia:

płakał by go zabrac, ochrypłym głosikiem się dopraszał, 2 psy go przewracały gdy zbliżał się do mnie-nie dały mu podejśc, łapą do ziemi go, Dzyio był słabiuteńki i się przewracał popychany:placz:

to była sobota....

i Dyzio wraz ze mną pokazuje to:
"



"jest widoczna obok łapa psa, z którym przebywał-dokładnie z dwoma."

  • 3 weeks later...
Posted

z mojego wątku ogólnego wstawiam od początku Dyziunia od dnia gdy u mnie odżył:

do mojej dziatwy dołączył kilkunastoletni Pekińczyk, stareńki, niewidomy, zataczający się na swych krzywych nóżynkach:


wyobraźcie sobie: nikt-NIKT nawet na niego nie spojrzał, nie zapytał-stara popsuta zabawka-dla mnie jest piękny! DYZIO:

w pierwszych chwilach położył się na ręczniku w łazience

drugiego dnia wyszedł sobie na loggię-tylko ręczniczki mu podkładam pod dupinę


oto Dyzio-też na drugi dzień:

Posted

"po przyjeździe do W-way od razu na pobranie krwii-pełen komplet-Dyzio ma anemię, jest słabiutki i to bardzo, jutro jedziemy na kosultację okulistyczną-jego oczy:placz:....

jest szkelecikiem-wszystkie kości mu wystają, ale nabierze u mnie ciałka! ma apetyt! tutaj Dyzio jeszcze przed kąpielą

tu nie widac stanu jego oczęt-bo sztuczne światło-jak trafił do Krzyczek do całe były oblepione mazią-jak kiedyś Viktorii, nie produke łez-ma tzw.: suche oko, co więcej utro się dowiem, jedno oczko jest wysadzone-drugie nie"
ciąg dalszy Dyzia:


o zdjęcie z dzisiaj-Dyzio dopiero dziś wykąpany mimo, że cuchnął niemiłosiernie-po 48 godzinach go wykąpałam, 4 razy namydlany, potem wspaniałą odżywkę w spray mu nałożyłam-włos się po niej rozczesuje jak po maśle i pachnie różą zarazem:


ubi sobie tutaj opoczywac, jest bardzo niekłopotwliwy, reaguje już na mnie nawet:placz:


Dyzio -zabrałam go w ciężkim stanie: apatatyczny, skrajnie wychudzony, odwodniony, z anemią, wg. opinii weterynarza zostało mu kilka dni życia jeśli nie zostałby zabrany wg. mnie kilka godzin.
jego ciałko było szkieletem, płakałam gdy go dotykałam-chuchałam by odżył

17.07.2008.

Posted

Dyzio jest po starym urazie-zwichnięcie III/IV stopnia lewej rzepki

słyszalne szmery nad sercem podejrzenie niedomykalności komory II dzielnej-niezbędne wykonanie badania kardiologicznego: EKG bądź EEG.

Dyzio ma ZKŁ-zespół kerałojotokowy-jest po szamponoterapii, i na Encortonie 5 mg, przeżył śmierc kliniczną.




dziadunio Dyzio przy wodopoju:

słodka główka:


tu starunio Dyziunio:loveu::

to jest najpiękniejszy portret z całej tej sesji!:

Posted



naprawdę się uśmiecha!

tutaj jedną ręką go czesałam drugą cykałam fotki: on uwielbia czesanko

jak kończę to trąca mnie głową o jeszcze:evil_lol:

cudowny przodozgryz:eviltong:

Posted









"eczenie szamponoterapią-lecznicze szampony-2 róźne butelki-każda po 200 ml, poniedziałek środa, piątek, niedziela, wtorek, czwartek-naprzemiennie jeden z drugim-masowac skórę szamponem przez 15/20 minut potem spłukac, potem każdy czwartek przez miesiąc 1 i 2 szamponem przemiennie.
do tego:
Cefaseptin Mite 120 mg 1 tabl rano+wieczorem,
Retakonazol 0,25 tabl. 2xdziennie
Encorton 0.5 tabl.

do jedzenia karma weterynaryjna Hills dla alergików (do tej pory miał Hills'a weterynaryjną j/d)

Poprosiłam lekarza by sprawdził zatoki odbytowe: to dośc powszechny prble u psów starszych-no i jak zawsze miałam rację:roll:: stan zapalny gruczołów odbytowych:placz:: Dyzio skowyczał przy oczyszczaniu:placz:-ale najważniejsze, że już są czyste.
Następna wizyta kontrolna w ten piątek.
Dostał też zastrzyk p/świądowy.

Dzisiaj zrobiłam mu pierwszą kąpiel leczniczą:

i masaż trwał 20 minut-Dyzio był zachwycony i stał z głową oparą na mojej dłoni.

Do tego Dyzio przyjmuje do końca życia krople do oczu: 3 rodzaje bo ma zespół suchego oka.

Jego stan choroby wg opinii lekarskiej jest "wyhodowany" - nie leczony i nie diagnozowany-nawet do kilku lat-cholerny gnój poprzedni właściciel - nogi z dopy bym wyrwał jakbym dorwała:angryy:-szuja
Nawet wet powiedział, że dlatego go ktoś wypieprzył na ulicę, bo stary, śmierdzący i chory=za drogi do leczenia do niczego się nie nada, ja dorzucam: swoje zrobił, naprodukował szczeniąt i dośc pokrył suk "


Posted

"Dyzio dzisiaj miał zatrzymanie akcji serca był reanimowany-nastąpił wstrząs przy kroplówce-skowyt, duszenie i przestał oddychac-a musiał miec kroplówkę bo jest odwodniony
to może ostatnie zdjęcia Dyzia:"




Posted



"
Dyziu już na sterydach:roll:nie da się inaczej-choroba ZKŁ postępuje......
jutro napiszę więcej dzisiaj wstawiam jego zdjęcia z dzisiaj zrobiłam miejsca najbardziej chorobowo zmienione: szyja tzw. indora, lekko przysłonięta kilkoma włoskami na popiersiu, na grzbiecie, widoczne do krwii wydrapania, pachwiny wyglądają nienajgorzej, jet na karmie nadal specjalistycznej Hills'a w puszkach, raz na tydzień lecznicze kąpiele, oraz kropelki do oczu 3 rodzaje do końca życia-ale to już na początku pisałam-to najmniejszy problem obecnie:"







" moja kochana mordusia:"


http://img171.imageshack.us/img171/3098/tnp1270076lw6.jpg

Posted

ciąg dalszy nastąpi!!!
po uzupełnieniu do najnowszego zdjęcia Dyziunia który wygląda teraz jeszcze piękniej jak tutaj będzie Liszka w towarzystwie mojego Jacusia-razem uchwyceni na zdjęciach:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...