Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pestka napisał(a):
A co Tobie się skończyły? :evil_lol: Dziękuje.


No tak jakby... dwa tyg. temu :evil_lol: I praktycznie od tych dwóch tygodni nie mam nawet w weekendy czasu dla psa. :shake:

Gratulujemy postępów! :loveu:

Posted

[quote name='halgre']http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/117.jpg - słodki:loveu::loveu::loveu:

http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/123.jpg ale pędzi :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
[quote name='halgre']Ja też jeszcze jestem ...
[quote name='Doginka']Zaznaczam swoją obecność:lol:
[quote name='LadyK']Ładne fotki :)
Mądry Benek , gratuluje :)
[quote name='Cavy']Więc gratulujemy, mądry Benek. ;loveu:

http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/114.jpg
ale pędzi. :D
[quote name='halgre']Witamy walentynkowo[/QUOTE]
[quote name='Anula & Bono']no no to gratulujemy postępów;)
ta komicznie musiało to wygladać a widziałabyś jak wczoraj Merlin(koń:evil_lol) się zirytował to ze smiechy byś chyba padła co on tworzył:evil_lol:
http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/123.jpg
pędziwiatr:loveu::loveu:

Dziękujemy! :loveu:
[quote name='gops']fryzjer go gania ;D
swietne zdjecia
No, żebyś wiedziała :evil_lol: Dzięki!
[quote name='as_kate']daj znać, jak zaczniecie świadomość zadu , z tego wychodzą niezłe fotki :D
http://i797.photobucket.com/albums/yy256/pecholl/18.jpg :loveu:
Dam znać, dam na pewno. Tylko będe musiała sobie fotografa znaleźć :cool3:
[quote name='Infortune.']No tak jakby... dwa tyg. temu :evil_lol: I praktycznie od tych dwóch tygodni nie mam nawet w weekendy czasu dla psa. :shake:

Gratulujemy postępów! :loveu:
Bo najfajniej jest mieć ferie jako ostatnia ;)

A ja Wam dzisiaj powiem jak się najadłam strachu. Wypuściłam jak zawsze mojego Benka po 7 na podwórko, żeby się wysikał. Po jakimś czasie mój tata mówi, że Benka nie ma na podwórku. Wychodzimy wołamy, z przodu domu nie ma, z tyłu domu nie ma, gdzie jest pies? No, ale ja już cała spanikowana lecę do łazienki się ubrac, bo jeszcze w piżamie byłam. Wyleciałam na uliczke wołam - nic. Już myślę, że będę zaraz latać po osiedlu i go wołać. Więc ruszyłam w stronę lasu i wołam "Benek, Benek!" Z przeciwnej strony usłyszałam jakieś szczekanie, które po chwili zostało zagłuszone następnymi. Nasłuchuje i myślę, że to chyba Benkowy głos. No nic, lecę na "górkę" (mieszkam na takim spokojnym osiedlu, gdzie samochód przejeżdża raz na jakiś czas moją ślepą uliczką, która kończy się właśnie na górce, gdzie jest kilka domów. ) No więc lece tam i wołam, jak jestem coraz bliżej słysze, że to na pewno Benkowy głos, teraz zaczął piszczeć. Weszłam i co widze? Mój pies na czyjejś posesji :-o Podchodzę bliżej, a ten brzdąc chce się przecisnąć przez kraty w bramie, ale jest za duży. No wiec szybko w głowie kalkuluje co by tu zrobić, do tego na tej posesji jest jeszcze jeden pies, nie wiem czy groźny czy nie. Trudno najwyżej mi reke odgryzie, pogłaskałam psa po nosie - nie groźny. Wkładam łapy za brame i wyjmuje mojego ośmio kilowca górą, przekładając ręce. Kiedy go wyjęłam zaczął mnie lizac po twarzy.. Puściłam go, teraz dedukuję jak on się tam znalazł, nie ma innego wyjścia - ktoś go musiał zamknąć na podwórku.
Pewnie ktoś zobaczył, że po uliczce lata sobie ładny piesek, jak to ludzie mogli pomyśleć, przypominający tego słodkiego yorka to sobie wziął. Do tego mój Benek był bez obrozy, ani ID. Wiem moja wina, moze gdyby miał obroże człowiek by go nie wziął a tak? Piesek bez obrozy lata, pewnie niczyj. Ci ludzie mieszkający też wątpie by wiedzieli, ze on tutaj mieszka bo ta brama jest jakby od tyłu ich podwórka, przód mają totalnie z innej strony, a rzadko kiedy wychodzą na moja uliczke.
No i jedynem rozwiązaniem jak wyszedl mój inteligentny pies jest to, że mam zaspy przy płocie i mój maluch wskoczył na zaspę i hyc na ulicę :shake:
W domu panika, jak wróciłam z nim moja siostra zaczeła go przytulać "Beniu, Beniu mój gdzie Ty byłeś" :lol: A od taty dostał boczek, który tata mial zjeść na śniadanie :evil_lol:
Tyle się strachu najadłam, że szok, ale wszystko się dobrze skończyło - nigdy nie wypuszczę psa bez obrozy, a zaspy będą usunięte.

Posted

hahaha ... ale musiałaś strachu przeżyć ! Kurde, ja bym już spanikowała i wpadła w histerię ! Ale dobrze, że się tak to skończyło. A swoją drogą - to ci urwisek ! Przez płotek se przeskoczył i poszedł wędrować

Posted

[quote name='halgre']hahaha ... ale musiałaś strachu przeżyć ! Kurde, ja bym już spanikowała i wpadła w histerię ! Ale dobrze, że się tak to skończyło. A swoją drogą - to urwisek ! Przez płotek se przeskoczył i poszedł wędrować
Nie miałam czasu histeryzować, bo musiałam się szybko ubierać i lecieć po niego! :lol:
[quote name='Sallcia']

życzooonka! :loveu:
Dziękuje!

[quote name='bianka19']ale strachu przeżyłaś na pewno! :cool3:
ja bym wpadła w histerię :shake:
ale wszystko dobrze , że się znalazł :lol:
Strachu co niemiara, ale mam nauczke na przyszłość ;)
[quote name='as_kate']o raju... no to faktycznie. dobrze, że się znalazł, uciekinier jeden :mad: moje dziecko korzysta z każdej okazji, chyba, ze jest bardzo zmęczone ;p
Benek raczej nie jest typem uciekiniera na szczęście w sumie nie wiem czemu wyskoczył, moze zobaczy psy? Może z nudy?

Wrzucę jeszcze takie dwie ostatnie fotki i jutro moze zabiorę aparat na spacer to zapodam coś nowszego ;)


Posted

To dobrze, że się znalazł:loveu: mój na szczęście woli być bliżej mnie i nie oddala się zbytnio, a już na pewno by nie uciekł:loveu:

Gratulujemy postępów w świadomości ciała!:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...