dzodzo Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 oj, poogladalm te Wasze kudłacze i powspomninałam 10 lat zycia z moim briardem-płowym Paryskiem. I zatęskniłam bardzo za nim, taki pies juz nigdy mi sie nie trafi:tak madry, piekny i charakterny:razz: Moze jeszcze kiedys zdecyduje sie na braiardziątko. Quote
sota36 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Parys??? Skad goi mialas? Napisz o Nim cos wiecej!!! Quote
dzodzo Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Parysa kupili mi rodzice w łodzkiej hodowli, nie wiem w jakiej bo mialam wtedy jakies 13 lat czyli bylo to ponad 15 lat temu.Wiem tylko, że matka nazywała sie Luna a ojciec Armand.To byly czasy kiedy nie kazdy piesek dostawal rodowód, on nie dostal-albo taka byla wersja oficjalna-wtedy malo mnie to jeszcze interesowało:)pojechali w tajemnicy i przywieźli taka cudowna kluchę zawinięta w blekitny kocyk.Z tej kluseczki wyrosło takie płowe cudo z niecietymi uszkami i ogonkiem w fajkę.Towarzyszyl mi przez 10 lat i to jest taki pies mojego zycia-jak miłośc zycia.Nigdy go nie zapomnę, mimo ze potrafił dac w kosc swoja upartością:evil_lol: Nasze domowe koty byly jego najlepszymi przyjaciólmi,opiekowal sie nie raz potomstwem naszych kotek:) obce najwiekszymi wrogami,nie lubil innych psów i bardzo malych dzieci.Wszystkich innych kochał- no moze 2-3 osoby przez cale zycie mu nie przypadly do gustu. na słowo "spacerek" dostawal szalu radosci a na słowo"kąpu-kąpu" pies znikal z zasięgu wzroku!!! moglabym tak o nim jeszcze dlugo, dlugo.... na kazdej wystawie kiedy ogladam briardy i kiedy ogladam fotki Waszych psiorów w tej galerii mysle ze moze jeszcze kiedys ;) AAAAA i do dziś ludzie, którzy nas spotuykali na spacerach w mojej rodzinnej miejscowosci zaczepiaja mnie i pamietaja Parysa!!! Quote
sota36 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 dzodzo - to piekne, ze sa ludzie pytajacy o psa, ktory juz dawno odszedl! A czyParys jest (celowo tak pisze, bo wg mnie pies ktory odchodzi ciagle dusza jesat z nami) byl plowy? Quote
dzodzo Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 Parys byl identyczny jak Twój Atos-pooglądałam sobie foty i kropka w kropke.Jako maluch ciemniejszy, jak wyrósł płowy i takie briardziochy sa najpiekniejsze.Spróbuje zeskanowac zdjęcia, bo wtedy o cyfrówkach sie nawwet nie marzylo:eviltong: Quote
sota36 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 dzodzo napisał(a):Parys byl identyczny jak Twój Atos-pooglądałam sobie foty i kropka w kropke.Jako maluch ciemniejszy, jak wyrósł płowy i takie briardziochy sa najpiekniejsze.Spróbuje zeskanowac zdjęcia, bo wtedy o cyfrówkach sie nawwet nie marzylo:eviltong: chyba Agat? Bo Atos to byl mieszaniec po onku? Quote
dzodzo Posted March 14, 2007 Author Posted March 14, 2007 pprzepraszam Agat:evil_lol: zasugerowlam sie podpisem w bannerku a wczesniej ogladalam Agata! Quote
sota36 Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 No tak - nie szkodzi - Agat (Gutek) to briard, a Atosa mam w sercu.... na zawsze! Quote
dzodzo Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 wyciągnęlam archiwalne zdjecia mojego briardzia Paryska, tak sie wzruszyłam ogladając je i zatęskniłam za nim,ze az mi się łza zakręciła, mimo że juz kilka lat minelo od jego odejścia(urodził się w 1986 roku-odszedł w 1996) ,mimo ze nienajlepsze, zeskanowalam je i wrzucam tutaj: pan na włościach: z maleńka koteczką z ktora przezyli potem zgodnie te 10 lat i ktora bardzo tęskniła po jego odejsciu: zima -szaleństwa na sniegu: i jescze raz : moje kudłate szcęscie miało pewną wadę-mianowice nienawidził sie czesać- i zanim skonczyłam mu wyczesywac jeden bok to drugi juz miał skołtuniony więc tak sobie chodził potargany:loveu: Quote
DużyCP Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Zawsze Miło Popatrzeć Na Briarda, Daj Więcej Fotek!!! Quote
dzodzo Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 poszperam jeszce w zdjęciach i cos zeskanuje w wolnej chwilce;) Quote
dzodzo Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 no to jadziem;) tu taki jeszce nieopierzony byl: Parysek to byl typowy pies balkonowy;) mieszkal z nami w domu, ale ze jest kawal ogrodu więc mogł sobie tam łazic - niestety nigdy z tego sam nie korzystal, nie bylo mozliwosci zostawienia go samego na dworze, zaraz tak łomotal w drzwi , ze trzeba bylo go szybciutko wpsucic do domku. Jak wyjscie na dwor to tylko i wyłacznie w towarzystwie!!!!! jego rajem byl balkon i tam uwielbial przebywac: i jeszcze jedna scena balkonowa: Quote
DużyCP Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Wszystkie briardy tak mają, spacerek tylko w towarzystwie. Ideałem jest pilnowanie i jednocześnie pobyt w domu - czyli balkon. Nasz z 4 pietra kontroluje całą dzielnicę. zna wszystkie psy i co jakiś czas głośno przypomina kto tu jest szefem. Fotek balkonowych u nas tez dostatek ;-) pozdrowienia Pitek Quote
dzodzo Posted June 22, 2007 Author Posted June 22, 2007 hehe, chyba masz racje-wlasnie tak bylo:obserwacja calej oklicy z wysokosci balkonu i ewentualne odstraszenie potencjalnych agresorów;) w związku z tym musze chyba sobie sprawic znów briarda:loveu: , bo to ideał psa strózująco-towarzyszącego- mojej dobki za Chiny ludowe nie da się wypchnąć na balkon i do tego nawet latem trzeba przykrywac kocykiem ciekawa jestem dlaczego tak swietna rasa nie zyskała w Polsce szcególnej popularnosci? w sumie rzadko widuje gdzies ludzi z briardami...bardzo rzadko nawet tylko wlasnie ostatnio siedząc sobie za biurkiem w pracy, nagle za oknem(mam tam ogród sąsiada)zobaczylam tarzającego się w trawce płowego briarda-ale chyba byl z wizytą bo więcej się nie pokazał:shake: szkoda... Quote
PannaMinCzin Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Nasz Bosiu to też briard typowo balkonowy :lol:, jak ma mozliwość to i tak sam w ogródku nie zostanie. Zawsze potrzebuje towarzystwa. Myślałam że to dlatego że mieszkamy w bloku. Ale widze ze jednak nie rozni sie az tak bardzo od innych. Gdy wyjezdzamy do znajomych na ogromną dzialke to zawsze sie dziwią, ze pies ma tyle miejsca do biegania a on tylko hasa gdy my jesteśmy w pobliżu. Gdy cale towarzystwo przenosi sie do domku, od razu wali lapa w drzwi. Quote
lespaa Posted June 24, 2007 Posted June 24, 2007 i zaczął się wątek tarasowy ;) mój poprzedni briard -balkoniarz, całą noc na balkonie, nad ranem zwłoczony wracał o domu :cool3: Drugi - parapeciarz (miałam gdzieś nawet fotkę jak oblegał parapety) :shake: jak podrósł kłopot się zrobił, no bo wiadomo, więc otworzyliśmy mu okno na świat i pod psa zrobiliśmy tarasowe. Teraz codziennie Danon idzie na służbę, patroluje, słowem bawi się w szeryfa " class="ipsImage" alt=""> Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.