Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

oj, poogladalm te Wasze kudłacze i powspomninałam 10 lat zycia z moim briardem-płowym Paryskiem. I zatęskniłam bardzo za nim, taki pies juz nigdy mi sie nie trafi:tak madry, piekny i charakterny:razz: Moze jeszcze kiedys zdecyduje sie na braiardziątko.

Posted

Parysa kupili mi rodzice w łodzkiej hodowli, nie wiem w jakiej bo mialam wtedy jakies 13 lat czyli bylo to ponad 15 lat temu.Wiem tylko, że matka nazywała sie Luna a ojciec Armand.To byly czasy kiedy nie kazdy piesek dostawal rodowód, on nie dostal-albo taka byla wersja oficjalna-wtedy malo mnie to jeszcze interesowało:)pojechali w tajemnicy i przywieźli taka cudowna kluchę zawinięta w blekitny kocyk.Z tej kluseczki wyrosło takie płowe cudo z niecietymi uszkami i ogonkiem w fajkę.Towarzyszyl mi przez 10 lat i to jest taki pies mojego zycia-jak miłośc zycia.Nigdy go nie zapomnę, mimo ze potrafił dac w kosc swoja upartością:evil_lol: Nasze domowe koty byly jego najlepszymi przyjaciólmi,opiekowal sie nie raz potomstwem naszych kotek:) obce najwiekszymi wrogami,nie lubil innych psów i bardzo malych dzieci.Wszystkich innych kochał- no moze 2-3 osoby przez cale zycie mu nie przypadly do gustu.
na słowo "spacerek" dostawal szalu radosci a na słowo"kąpu-kąpu" pies znikal z zasięgu wzroku!!!
moglabym tak o nim jeszcze dlugo, dlugo....
na kazdej wystawie kiedy ogladam briardy i kiedy ogladam fotki Waszych psiorów w tej galerii mysle ze moze jeszcze kiedys ;)
AAAAA i do dziś ludzie, którzy nas spotuykali na spacerach w mojej rodzinnej miejscowosci zaczepiaja mnie i pamietaja Parysa!!!

Posted

dzodzo - to piekne, ze sa ludzie pytajacy o psa, ktory juz dawno odszedl!
A czyParys jest (celowo tak pisze, bo wg mnie pies ktory odchodzi ciagle dusza jesat z nami) byl plowy?

Posted

Parys byl identyczny jak Twój Atos-pooglądałam sobie foty i kropka w kropke.Jako maluch ciemniejszy, jak wyrósł płowy i takie briardziochy sa najpiekniejsze.Spróbuje zeskanowac zdjęcia, bo wtedy o cyfrówkach sie nawwet nie marzylo:eviltong:

Posted

dzodzo napisał(a):
Parys byl identyczny jak Twój Atos-pooglądałam sobie foty i kropka w kropke.Jako maluch ciemniejszy, jak wyrósł płowy i takie briardziochy sa najpiekniejsze.Spróbuje zeskanowac zdjęcia, bo wtedy o cyfrówkach sie nawwet nie marzylo:eviltong:

chyba Agat? Bo Atos to byl mieszaniec po onku?

  • 3 months later...
Posted

wyciągnęlam archiwalne zdjecia mojego briardzia Paryska, tak sie wzruszyłam ogladając je i zatęskniłam za nim,ze az mi się łza zakręciła, mimo że juz kilka lat minelo od jego odejścia(urodził się w 1986 roku-odszedł w 1996) ,mimo ze nienajlepsze, zeskanowalam je i wrzucam tutaj:

pan na włościach:

z maleńka koteczką z ktora przezyli potem zgodnie te 10 lat i ktora bardzo tęskniła po jego odejsciu:

zima -szaleństwa na sniegu:

i jescze raz :

moje kudłate szcęscie miało pewną wadę-mianowice nienawidził sie czesać- i zanim skonczyłam mu wyczesywac jeden bok to drugi juz miał skołtuniony więc tak sobie chodził potargany:loveu:

Posted

no to jadziem;)

tu taki jeszce nieopierzony byl:

Parysek to byl typowy pies balkonowy;)
mieszkal z nami w domu, ale ze jest kawal ogrodu więc mogł sobie tam łazic - niestety nigdy z tego sam nie korzystal, nie bylo mozliwosci zostawienia go samego na dworze, zaraz tak łomotal w drzwi , ze trzeba bylo go szybciutko wpsucic do domku.
Jak wyjscie na dwor to tylko i wyłacznie w towarzystwie!!!!!
jego rajem byl balkon i tam uwielbial przebywac:


i jeszcze jedna scena balkonowa:


Posted

Wszystkie briardy tak mają, spacerek tylko w towarzystwie. Ideałem jest pilnowanie i jednocześnie pobyt w domu - czyli balkon. Nasz z 4 pietra kontroluje całą dzielnicę. zna wszystkie psy i co jakiś czas głośno przypomina kto tu jest szefem. Fotek balkonowych u nas tez dostatek ;-)
pozdrowienia Pitek

Posted

hehe, chyba masz racje-wlasnie tak bylo:obserwacja calej oklicy z wysokosci balkonu i ewentualne odstraszenie potencjalnych agresorów;)

w związku z tym musze chyba sobie sprawic znów briarda:loveu: , bo to ideał psa strózująco-towarzyszącego- mojej dobki za Chiny ludowe nie da się wypchnąć na balkon i do tego nawet latem trzeba przykrywac kocykiem

ciekawa jestem dlaczego tak swietna rasa nie zyskała w Polsce szcególnej popularnosci?
w sumie rzadko widuje gdzies ludzi z briardami...bardzo rzadko nawet
tylko wlasnie ostatnio siedząc sobie za biurkiem w pracy, nagle za oknem(mam tam ogród sąsiada)zobaczylam tarzającego się w trawce płowego briarda-ale chyba byl z wizytą bo więcej się nie pokazał:shake:
szkoda...

Posted

Nasz Bosiu to też briard typowo balkonowy :lol:, jak ma mozliwość to i tak sam w ogródku nie zostanie. Zawsze potrzebuje towarzystwa.
Myślałam że to dlatego że mieszkamy w bloku. Ale widze ze jednak nie rozni sie az tak bardzo od innych. Gdy wyjezdzamy do znajomych na ogromną dzialke to zawsze sie dziwią, ze pies ma tyle miejsca do biegania a on tylko hasa gdy my jesteśmy w pobliżu. Gdy cale towarzystwo przenosi sie do domku, od razu wali lapa w drzwi.

Posted

i zaczął się wątek tarasowy ;)
mój poprzedni briard -balkoniarz, całą noc na balkonie, nad ranem zwłoczony wracał o domu :cool3:
Drugi - parapeciarz (miałam gdzieś nawet fotkę jak oblegał parapety) :shake:
jak podrósł kłopot się zrobił, no bo wiadomo, więc otworzyliśmy mu okno na świat i pod psa zrobiliśmy tarasowe. Teraz codziennie Danon idzie na służbę, patroluje, słowem bawi się w szeryfa
" class="ipsImage" alt="">

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...