marzenKa Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 Hopaj na gore slicznnnosci:multi: jestes taki podobny do mojej sati ze musisz szybko znalezc domek:) Quote
Alicja Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 [FONT=Arial]:-(...oj Neferku ....czy My znajdziemy Domek [/FONT] Quote
clockwork Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 [FONT=Arial]mamy słoneczko... :multi: jak nie bedzie dużo pracy- idziemy dziś na spacerek.... Ast, Boxiu, na pewno chciałabym sunie którą tydzień temu przyprowadzili właściciele bo już jej nie chcą, która płakała 3 dni non stop i sie łasiła...... a teraz zamyka sie w sobie, leży w koncie a jak wsadzam ręce w kraty- kuli sie....... zaufanie do człowieka gaśnie z dnia na dzień :placz::placz: mamcie po szczeniorkach ..... zobaczymy czy czas pozwoli kogoś jeszcze [/FONT] Quote
clockwork Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 [FONT=Arial]właśnie miałam telefon od szefa...... wiezie do schronu na jego oko- pitbulla :placz::placz:[/FONT] Quote
Alicja Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 [FONT=Arial]:shake:...osz kurde ....następna bulkowata bidulka ...:-(bez przyszłości...zaraz zacznę bluzgać ... [/FONT] Quote
doddy Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 To czekam na informacje odnośnie pitusia. Pewnie odpowiedź gdzieś padła w tym wątku ale zapytam - czy Nefer zostanie wykastrowany w schronisku? Quote
majqa Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 doddy napisał(a):To czekam na informacje odnośnie pitusia. Pewnie odpowiedź gdzieś padła w tym wątku ale zapytam - czy Nefer zostanie wykastrowany w schronisku? Post 26, Clockwork: " (...) [FONT=Arial]trza by go ciachnąć, a w schronie u nas nie wykonuje sie kastracji(...)"[/FONT] [FONT=Arial]Dlatego dziewczyny chciały go wyciągnąć i urobić hodowcę o przetrzymanie na czas kastracji.[/FONT] Quote
clockwork Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 doddy napisał(a):To czekam na informacje odnośnie pitusia. Pewnie odpowiedź gdzieś padła w tym wątku ale zapytam - czy Nefer zostanie wykastrowany w schronisku? [FONT=Arial] :shake::shake: nie ma takiej opcji ... schron ani nie ciacha ani nie wymaga w umowie od przyszłych włascicieli :mad:[/FONT] clockwork napisał(a):[FONT=Arial]właśnie miałam telefon od szefa...... wiezie do schronu na jego oko- pitbulla :placz::placz:[/FONT] [FONT=Arial]FAŁSZYWY ALARM!!!!!!!!!!!! :razz::razz: to nie pitek a.... cane corso :diabloti: a jaka róznica??? taka że to corsiaczek blacharza który własnie klepie moje auto :evil_lol::evil_lol::multi: jak to dobrze że człowiek wchodzi do jakiegokolwiek zakładu i najpierw zapoznaje sie z psami :evil_lol: zadzwoniłam do blacharza i odebrał dezerterke korsiaczke, która podkopała im sie rano pod siatką :mad: [/FONT] Quote
clockwork Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 [FONT=Arial]astek był dziś na pierwszym spacerku odkąd tam siedzi:multi: [/FONT] [FONT=Arial]strasznie czysty pies- nie potrafi sie załatwiać w kojcu- od paru dni trzymał a potem walił qpe za qpą...[/FONT] [FONT=Arial]zdezorientowany[/FONT] [FONT=Arial]był tak zszokowany spacerem że nie reagował na nic... nawet na imie.. z Alicją nawet pomyślałyśmy że może kradziony a Nefer to nie jego imie:roll:[/FONT][FONT=Arial]w związku z tym wygrzebałam w papierach dane własciciela i zadzwoniłam do niego... niestety- oni oddali tego psa facetowi umarła żona, a jego nie ma całymi dniami....mają dom z wielkim ogrodem ale sąsiedzi szczuli i obrzucali psa kamieniami:angryy: to pies córki, która mieszka osobno i miała go u siebie .... urodziła dziecko i PO NAGONKACH mediów On kazał córce oddać psa zanim stanie się tragedia!!!!! :angryy: błagał o znalezienie domu najlepszego na świecie i przyznał ze do dziś opłakują Nefera ale boją sie.... pies nie wykazywał agresji ani do psów ani do ludzi, dziecko już raczkowało a on z nim przebywał. był kanapowcem... dlatego tak źle znosi schroniskową rzeczywistość :-(:-( Ala... coś jeszcze???? CHCE!!!! PRAGNIE OPUŚCIĆ SCHRON ZA WSZELKĄ CENE :placz::placz: [/FONT] Quote
majqa Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 clockwork napisał(a):(...)[FONT=Arial]błagał o znalezienie domu najlepszego na świecie i przyznał ze do dziś opłakują Nefera ale boją sie....[/FONT] [FONT=Arial]pies nie wykazywał agresji ani do psów ani do ludzi, dziecko już raczkowało a on z nim przebywał.[/FONT] [FONT=Arial]był kanapowcem... dlatego tak źle znosi schroniskową rzeczywistość :-(:-([/FONT] (...) Próżny żal nad rozlanym mlekiem. Ukarano go w imię czego? :angryy: Na wszelki wypadek, bo gdzieś, coś i za sprawą innego psa, innych ludzi, się wydarzyło. Za jakiś czas york kogoś dziabnie w tętnicę i reszta rasy zbierze żniwo. Chory świat. :shake: Dziewczyny za przysłowiowy moment, na pewno w tym tyg. dopomogę w ogłoszeniach. Quote
marzenKa Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Jestes taki piekny i taki cudowny ze zakochalam sie w Tobie Neferku:oops: Gdybym miala dom z ogrodem i rodzinke bym przekabacila to bym Cie wziela do siebie:) Mialabym dwie czarno-biale krowki:cool3: Ale niestety mieskzma wbloku:-(rodzinka nie zgodzi sie na kolejnego psa:-( Wiec muszisz skarbiee czekacc na swojego nowego wlasciciela i mam nadzieje ze bedzies zkrotko czekal. Jestes codownym psem ktory zasluguje na miloscc i to szybko Hopaj po domek chociaz tymczasowy zebys nie przebywal w tym schronie az zlapie cie kompletne depresja:-( Quote
Alicja Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 [FONT=Arial]ASTuś dziś jodłował jak to pieknie astusie potrafią .... a miserducho pekało jak wprowadzałam go do boxu :-(...jest naprawdę wspaniały ....uparciuszek jak mój Ozzy :loveu: ...byłyśmy z nim przy szczeniaczkach zero jakiś negatywnych reakcji ...nawet był zdziwiony że mały onkopodobny szczeka :razz:[/FONT] Quote
clockwork Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 majqa napisał(a):Próżny żal nad rozlanym mlekiem. Ukarano go w imię czego? :angryy: Na wszelki wypadek, bo gdzieś, coś i za sprawą innego psa, innych ludzi, się wydarzyło. Za jakiś czas york kogoś dziabnie w tętnicę i reszta rasy zbierze żniwo. Chory świat. :shake: Dziewczyny za przysłowiowy moment, na pewno w tym tyg. dopomogę w ogłoszeniach. [FONT=Arial]my to wiemy ale wytłumacz przeciętnemu kowalskiemu :-(:-( pan nawet rozważał odebranie psa.... ale odradziłam.. bo za miesiąc znów zmienią zdanie i trafi już nie do ludzi którym bedzie na nim zależało :roll:[/FONT]:mad: Quote
polciuaa Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Majeczko-obiecane fotki pomniejszone.:) pisze jak coś będzie nie tak.;PP Quote
Alicja Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 [FONT=Arial]Z dziś powinne być też fotaski bez krat :hmmmm: [/FONT] Quote
majqa Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Wielkie dzięki. :loveu:Tylko pomniejszone wejdą na stronach ogłoszeniowych. Quote
clockwork Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 [FONT=Arial]nie wyrabiam czasowo ale pomniejsze dziś choć 5 :crazyeye::crazyeye: zara bedzie koniec dziś :crazyeye::crazyeye: :scared: [/FONT] Quote
clockwork Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 [FONT=Arial]no i brakło mi dziś .... wstawiam foty jutro :evil_lol::evil_lol: [/FONT] Quote
majqa Posted July 8, 2008 Posted July 8, 2008 Przerażenie w oczach amstaffa to druzgocący widok.Nefer. Nic tak nie dobija jak niesprawiedliwość. Gdy ta dotyka wbrew logice, gdy zabijane jest uczucie wreszcie, gdy los nie oszczędza Bogu ducha winne stworzenie, pozostaje ból bezsilności. Do jednego ze śląskich schronisk trafił piękny, 4 letni amstaff Nefer. Nie przyszedł tam wprost z ulicy. Został oddany przez właściciela. Jest zagubiony, zdezorientowany, nie potrafi odnaleźć się w nowych dla niego warunkach. Czy można się temu dziwić? Jak ma zrozumieć porzucenie przez ludzi, których ukochał całym swym psim sercem? Nefer nie jest krwiożerczą istotą. Wolontariuszom schroniska dał się poznać z jak najlepszej strony. Nie przejawia żadnych oznak agresji zarówno wobec ludzi jak i innych zwierząt. Łagodny, posłuszny, szuka kontaktu z człowiekiem ale gaśnie w oczach. W chwilach zwątpienia, jego cierpienie zmusza go do wciśnięcia się w kąt budy, pogrążenia w samotności, okraszonej zwątpieniem w jakiekolwiek lepsze jutro. Czy ono nadejdzie? Błagamy o szansę dla Nefera!!! To typ psa, który można określić mianem "marzenie - ideał". Powodem oddania amstaffa były obawy po nagonkach medialnych, związanych z pogryzieniami przez psy jego rasy. Dlaczego Nefer zebrał niezasłużone żniwo cudzych zasług? Nie pozwólmy by jego młode życie znalazło swój kres za kratami! Nefer ma tak wiele do zaofiarowania. Piękny i zrównoważony będzie powodem do szczęścia i dumy dla nowego pana. Osoby zainteresowane losem Nefera proszone są o kontakt, dzwoniąc na numer 0-604-626-239 lub pisząc na adres clock.dogomania@poczta.fm Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.